13 października 2009, 17:48
Autor: Anna Cymer
czytano: 31365 razy

10 najbogatszych fotografów świata: Tomasz Gudzowaty

10 najbogatszych fotografów świata: Tomasz Gudzowaty

Tomasz Gudzowaty to postać w polskim środowisku fotograficznym wciąż wzbudzająca kontrowersje, a jednocześnie chyba najbardziej utytułowany na świecie polski fotograf.

Nie ma chyba w Polsce osoby, która interesuje się fotografią, a która nie słyszałaby o Tomaszu Gudzowatym. To fotograf, który z jednej strony co roku "zgarnia" coraz to nowe, bardzo prestiżowe nagrody, a z drugiej wciąż jest oskarżany o to, że karierę zawdzięcza bogactwu ojca. Nierzadko ta druga opinia jest wręcz decydująca przy ocenie jego prac. To chyba już taka polska specyfika, że im większe nasz rodak odnosi sukcesy, tym chętniej się go krytykuje i oskarża o nieuczciwość...
Bez wnikania w to, czy faktycznie Tomasz Gudzowaty miał łatwiejszy start gdy postanowił zająć się fotografią, trzeba powiedzieć jasno: jeżeli w świecie fotografii istnieje jedna, określona droga międzynarodowej kariery, to Tomasz Gudzowaty na pewno ją przeszedł. Jak sam mówi w wywiadach, fotografią interesował się już w liceum, jednak po maturze wybrał studia prawnicze, przepracował nawet jakiś czas w wyuczonym zawodzie. Zderzenie idealistycznego wyobrażenia z prawdą o tym zawodzie spowodowały, że zrezygnował z kariery w todze na rzecz robienia zdjęć.

Jego projekty znają wszyscy. Najpierw głośno było o fotografiach zwierząt, m.in. z tego okresu pochodzi słynny obraz, na którym dwa małe gepardy przytrzymują łapami gazelę (nagroda World Press Photo w 1999 roku). Wtedy to – a były to czasy pierwszych sukcesów fotografa – zaczęło się złośliwie mówić, że Gudzowaty przekupuje dzikie zwierzęta, aby mu ładnie pozowały. Później fotograf zainteresował się ludźmi. Większość zdjęć, które do dziś są znane, powstało daleko od Polski, w egzotycznych krajach. Gudzowaty fotografował robotników rozbierających wraki statków Bangladeszu, polujących z orłami Kazachów, chińskich gimnastyków, indyjskich sportowców uprawiających sztukę walki Kalaripayattu, mongolskich nastoletnich dżokejów, indyjskich zapaśniczek czy wreszcie mnichów ze słynnego Klasztoru Shaolin. Trudno chyba byłoby wymienić cykl, który nie dostał żadnej nagrody. Ood pierwszego sukcesu w 1999 roku, Tomasz Gudzowaty prawie co roku otrzymuje też wyróżnienie na World Press Photo.
 

Tomasz Gudzowaty fotograf kariera pieniądze najbogatszy zdjęcia podróże nagrody Warld Press Photo

Fot. Tomasz Gudzowaty, z cyklu Sport Features
źródło: www.gudzowaty.com


W wywiadzie, udzielonym Wysokim Obcasom fotograf przyznał, że jego pierwszym idolem był Sebastiao Salgado: "Cenię go za formę i umiejętność unikania komercji. Jego zdjęcia są rozpoznawalne wśród setek innych". Chyba faktycznie obu twórców coś łączy (o Salgado pisaliśmy w tym samym cyklu niedawno). Obaj mają rozpoznawalny, bardzo efektowny styl i są bardzo konsekwentni w tematach i sposobach fotografowania; funkcjonując w głównym obiegu unikają jednoznacznego działania komercyjnego (choć Salgado przyznaje się do fotografowania reklam); znaleźli sobie "niszę" – fotografują tematy egzotyczne i zrozumiałe jednocześnie, dobierając tematy tak, by jedni mogli je uznać za "ambitne", ale też by trafiły do szerokiej publiczności.

Dla nikogo poza Polakami nie ma znaczenia, z jakiej rodziny pochodzi Tomasz Gudozwaty. Jego zdjęcia dobrze się sprzedają – zarówno w agencjach, jak i na rynku kolekcjonerskich odbitek. Albumy, kalendarze z efektownymi czarno-białymi fotografiami mają swoich miłośników w dziesiątkach krajów. Tomasz Gudzowaty nie zajmuje się wyłącznie fotografią – ma też rozliczne firmy, z których jedne mają przynosić dochód (np. zajmują się inwestowaniem w nieruchomości), inne – niekoniecznie (np. warszawska Yours Gallery). Jak w 2006 roku podał tygodnik Polityka, majątek fotografa szacuje się na 1,5 mld zł. Chba żaden inny polski fotograf takiej kwoty się nie dorobił.

Strona fotografa: www.gudzowaty.com.

 



www.swiatobrazu.pl