Z filmem na Youtube nie można podyskutować - mówi Marek Noniewicz z Bydgoskiej Akademii Fotografii

Z filmem na Youtube nie można podyskutować - mówi Marek Noniewicz z Bydgoskiej Akademii Fotografii

Gdy myślimy o Muzeum Fotografii, pierwsze skojarzenia to ekspozycja zabytkowych aparatów fotograficznych i wystawy fotografii z poprzednich wieków. Ten obraz jednak w żadnym stopniu nie odpowiada działalności Muzeum Fotografii w Bydgoszczy. To mulitdyscyplinarne twórcze miejsce. Na wystawach prezentowana jest twórczość znakomitych współczesnych fotografów - Jerzego Riegla, Wacława Wantucha czy Tomasza Gudzowatego. Dodatkowo przestrzeń muzeum to ciemnia fotograficzna z kilkoma indywidualnymi stanowiskami, studio fotograficzne oraz czytelnia. O to jak narodził się pomysł stworzenia tego wyjątkowego miejsca spytaliśmy kustosza Marka Noniewicza



Marek Noniewicz: Trzeba zaznaczyć że Bydgoszcz od bardzo dawna związana jest z fotografią. W 1925 roku Marian Dziatkiewicz – wizjoner i wspaniały przedsiębiorca, założył przy ulicy Garbary 3 Fabrykę Płyt Fotograficznych. Firma przez lata rozwijała się, a wiatr historii sprawiał, że zmieniała swoją nazwę: najpierw ALFA zgodnie z pomysłem Dziatkiewicza, później w czasie okupacji OPTA – Niemcom nie odpowiadała zbieżność nazw, była przecież AGFA. Dziatkiewicz zresztą znakomicie wykorzystał podobieństwo nazw - gdy firma wchodziła na rynek, wypuścił serię materiałów z etykietkami w języku niemieckim , jednak bez informacji o pochodzeniu produkcji. W pierwszym okresie  działalności ALFA otrzymywała też subwencje rządowe na rozwój. Wojna jednak pokrzyżowała plany, a po jej zakończeniu zakłady upaństwowiono. i tak powstały znane wszystkim Bydgoskie Zakłady Fotochemiczne "FOTON". Po przemianach politycznych w roku 1989 nie znalazł się żaden wizjoner, który przeprowadził by FOTON przez rewolucję cyfrową. Już po 2000 roku, kiedy firmę przekształcono w spółkę akcyjną, jej pakiet większościowy znalazł się w rękach czeskiego producenta materiałów światłoczułych FOMA, który nie był zainteresowany inwestowaniem w konkurencję. FOTON powoli upadał, ale właśnie wtedy powstała idea kultywowania tradycji przemysłu fotochemicznego poprzez założenie Muzeum Fotografii przy Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy. Było to w roku 2004. W roku 2007 FOTON ogłosił upadłość, a Muzeum działało. Pierwsza siedziba znalazła się dokładnie w tym samym miejscu co pierwsze zakłady ALFA. 

 
SwiatObrazu.pl: Nawiązując do historii - w ostatnich latach powraca zainteresowanie, szczególnie wśród młodych osób, fotografią analogową. Czy ciemnia fotograficzna jest teraz bardzo obleganym miejscem?
 
Tak. Rzeczywiście na fali przesytu fotografią cyfrową, zwłaszcza ci, którzy czują znużenie łatwością uzyskiwania obrazów cyfrowych, tęsknią za alchemią leżącą u źródeł fotografii i wracają do początków. Muzeum stara się również wychowywać przyszłych odbiorców obrazów, wychodząc z założenia że język wizualny jest istotnym alfabetem współczesności. Mamy w ofercie lekcje, na których demonstrujemy w ciemni sposób uzyskiwania luksografii, czy zdradzamy tajniki fotografii otworkowej. Sporo osób korzysta z tej oferty i chociaż czasem trudno wyjaśnić pokoleniu czasu monitorów, czym jest obraz, który pojawia się na matówce "do góry nogami", zawsze się jednak udaje i jest przy tym dużo radości.  
 
SO: Czy uważa Pan, że każdy miłośnik fotografii, który próbuje zgłębić jej tajniki powinien choć na moment porzucić fotografię cyfrową i wybrać się w plener lub na sesje z 24 klatkami?  A następnie zdać egzamin z cierpliwości w ciemni fotograficznej?
 
M.N.: Nie wiem, czy jest z tym tak jak z  jednośladami. Prawie zawsze ci co jeżdżą na motorach zaczynają od roweru. Uczą się utrzymywać równowagę właśnie na rowerach. Jestem cyklistą, ale zatrzymałem się na etapie roweru. Podobnie mam z fotografią. Wolę analogową, bo nauczyła mnie pokory. Negatyw jest pierwszym stopniem abstrakcji w fotografii, ale nie każdy musi to czuć. To jest zupełnie inne narzędzie i tak jak Pani wspomniała. uczy też cierpliwości. Cierpliwość jest cechą, która w erze natychmiastowości jest towarem deficytowym. Ale to co współcześnie najbardziej pociąga w fotografii analogowej, to wątek kontaktu z materią.  
 
SO: Pozostając przy edukacji - bardzo ważną częścią Muzeum Fotografii w Bydgoszczy są nie tylko warsztaty, ale również Bydgoska Akademia Fotografii. Co znajdziemy w ofercie szkoły na rok 2018/2019?
 
M.N.: Chociaż Bydgoska Akademia Fotografii działa przy Muzeum Fotografii, idziemy z duchem czasu. Przez prawie dwa semestry uczestnicy uczą się pracy z popularnymi programami do obróbki zdjęć. Dużo jest pracy w studio, na początku to jest martwa natura, potem pojawia się portret. Stopień zaawansowania słuchaczy jest bardzo różny, to wymaga od wykładowców dużej elastyczności. Ale też z racji tego, że pracuje się w małych grupach, komfort nauki na pewno jest optymalny. Staramy się uczyć budować historie opowiadane obrazem. Z roku na rok staramy się wprowadzić odpowiednie proporcje między teorią i praktyką, stawiając jednak na tę drugą. Wychodzimy z założenia, że wiedza praktyczna jest najbardziej użyteczna, takie są też oczekiwania słuchaczy, a my staramy się wychodzić temu naprzeciw - na tyle na ile jest to możliwe.
 
Osobiście uczę Historii i Teorii Fotografii; chcemy aby słuchacz BAF edukując się w naszej szkole potrafił czerpać inspirację z tego co już zostało w fotografii zrobione i żeby przede wszystkim te inspiracje były świadome. 
 
W czasie rozmowy kwalifikacyjnej, jeśli spotykamy kogoś bardziej zdeklarowanego w poszukiwaniach fotograficznych proponujemy mu formułę BAF Master. To są już bardzo wąskie specjalizacje takie jak fotografia analogowa i techniki XIX wieczne, czy fotografia przyrodnicza. 
 
SO: Do kogo kierowana jest oferta Bydgoskiej Akademii Fotografii?
 
M.N.: Przede wszystkim do pasjonatów fotografii, bez względu na wiek. Zdarzają się roczniki ze sporym rozrzutem wiekowym. Pojawiają się osoby studiujące, które ze względu na kierunek studiów  pragną rozszerzyć swoje kompetencje z zakresu fotografii, pojawiają się też osoby dojrzałe, które zwyczajnie chcą mieć większą świadomość swego hobby, którym parają się już od lat.
 
SO: Z jakimi umiejętnościami opuszczają Bydgoską Akademię Fotografii absolwenci?
 
M.N.: Na pewno posiadają większą świadomość złożoności zjawiska jakim jest fotografia i wiedzą czego chcą, tak przynajmniej oceniam część absolwentów. Potrafią planować realizację swoich fotograficznych pomysłów, odpowiednio dobierać narzędzia do realizacji. 
 
SO: Nauka w takim miejscu jak Bydgoska Akademia Fotografii musi być niezwykle inspirująca. Jakie mają Państwo cele i priorytety tworząc program zajęć i dobierając kadrę nauczycieli?
 
M.N.: Stawiamy na różnorodność postaw twórczych, większość pracowni realizuje programy autorskie. Kadra rekrutuje się spośród osób w różny sposób zawodowo związanych z fotografią, to daje nam gwarancje, że słuchacze nie zdobywają tylko "martwej" wiedzy. 
 
SO: W otaczającej nas rzeczywistości wiele osób odrzuca stacjonarną naukę na rzecz darmowych filmów, zamieszczanych w Internecie. Jakie wartości niesie za sobą nauka w Bydgoskiej Akademii Fotografii, jak przekonałby Pan osobę, która twierdzi, ze wszystko jest na Youtube?
 
M.N.: Często podkreślam, że nauka w BAF to nie tylko kontakt z wykładowcami który oczywiście jest najważniejszy, ale również kontakt samych uczestników. Duch nauki to również wzajemne inspiracje, ale przede wszystkim realne spotkanie. Z filmem na Youtube nie można podyskutować, u nas ta przestrzeń na dyskusję jest zawsze. 
 
SO: Jakie obecnie największe wyzwania stoją przed Muzeum Fotografii w Bydgoszczy i Akademią Fotografii?
 
M.N.: Przed nami proces digitalizacji zasobów muzealnych, uczestniczymy w programie Kultura 2.0, staramy się rozbudować instrumentarium badawcze, które w przyszłości służyć będzie pewnie też słuchaczom. Cały czas prowadzimy jeszcze nabór na BAF, trwają rozmowy kwalifikacyjne i czekamy na nowych słuchaczy.
 
Muzeum Fotografii w Bydgoszczy Bydgoska Akademia Fotografii
 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl






Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Sprawdź inne artykuły z kategorii: Kursy fotografii



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Palamedes Swallowtail (Papilio palamedes) Robotnica W zanurzeniu .... .... Rusałka osetnik Zakazany owoc..