12 marca 2018, 18:00
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 3264 razy

Canon czy Sony? - wojny systemowe okiem fotografa Marca Schultza

Canon czy Sony? - wojny systemowe okiem fotografa Marca Schultza

W dzisiejszych czasach dyskusje nad wyższością jednych marek aparatów nad innymi już dawno przekroczyły stare granice. Niegdysiejsze walki wyznawców lustrzanek Canona nad akolitami sprzętu Nikona (i vice versa) wydają się dzisiaj dziecięcą sprzeczką dwójki braci o miejsce we wspólnym pokoju. Chłopcy ci jednak dorośli i obecnie stoją ramię w ramię naprzeciw nowych wyzwań i zagrożeń. Jednym z nich są oczywiście bezlusterkowce, które cieszą się coraz większą popularnością w pewnych kręgach. Jednak nie wszyscy rozpoczynający przygodę z nimi kończą ją ostateczną przesiadką na nowy system. Jak argumentują oni „powrót do korzeni”? Przekonajcie się sami.

Marc Schultz jest zawodowym fotografem i zapalonym podróżnikiem. Jak sam o sobie pisze, fotografuje Canonem od ponad 20 lat, a w międzyczasie miał też okazję przez dość długi czas używać średnioformatowego tradycyjnego Hasselblada. Jego przygoda z fotografią cyfrową rozpoczęła się natomiast w 2004 roku, kiedy to, jak sam przyznaje, aparaty cyfrowe osiągnęły zadowalającą go rozdzielczość 16 megapikseli – jego pierwszą cyfrówką był Canon 1Ds Mark II. To wystarczyło, aby już 2 lata później w całości przerzucił się na fotografię cyfrową.
 

wojny systemowe Canon Sony Marc Schultz sprzęt wojny systemowe Canon Sony Marc Schultz sprzęt
Canon EOS 5D Mark IV czy Sony a6300? Wydaje się to być dość dziwny pojedynek – choćby z uwagi na zupełną odmienność tych konstrukcji – ale według Marca Schultza ma on sens. I jego zdaniem zwycięzca jest tylko jeden. (Fot. Canon, Sony)

 

Od tego czasu przez jego ręce przewinęło się kilka kolejnych modeli cyfrowych Canonów, aż w 2016 roku nastąpił zwrot w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Jak sam o tym pisze: "zdecydowałem się spojrzeć z szerszej perspektywy na technologię fotograficzną". Preteksty do zakupienia bezlusterkowego Sony a6300 były dwa. Pierwszym było większe niż do tej pory angażowanie się w projekty wideo, gdzie w owym czasie bezlusterkowce wydawały się mieć naprawdę przytłaczającą przewagę techniczną nad Canonami. Drugim było przekonanie, że ograniczanie się do jednego systemu przestało mieć sens – szczególnie w sytuacji, gdy wiele z nich miało do zaoferowania coś wyjątkowego.

Trwającą przez dwa lata przygodę z systemem Sony – w najróżniejszych odmianach: zarówno własnego a6300 jak i bez porównania bardziej zaawansowanego modelu A7R Mark II, z optyką firmową oraz obiektywami Canona podłączanymi przez bardzo udany adapter Metabones (gwarantujący pełną zgodność, m.in. z działającym autofokusem) fotograf uważa za udany. Po tym czasie jednak postanowił wrócić do korzeni i obecnie zawodowo fotografuje Canonem 5D Mark IV, a Sony a6300 używa jako lekkiego aparatu podróżnego. 

[kn_advert]

1. Lepszy autofokus w trybie wideo

Choć Marc Schultz słusznie zauważa, że przez wiele lat lustrzanki odbiegały mocno od aparatów bezlusterkowych w zakresie dobrego, płynnego automatycznego ostrzenia podczas filmowania, to przekonuje też, że wszystko to zmieniło się w momencie wprowadzenia przez Canona nowszych generacji systemu hybrydowego Dual Pixel Autofocus. Jak sam twierdzi, nic nie jest w stanie przebić możliwości tego ostatniego jeśli chodzi o filmowanie przy słabym świetle lub scen i tematów o niewielkim kontraście.
 

wojny systemowe Canon Sony Marc Schultz sprzęt
System AF Canona oparty na pomyśle zakładającym podział każdej fotodiody matrycy na dwa obszary pozwalające mierzyć różnicę fazy również w trybie Live View bez potrzeby integrowania osobnych czujników autofokusu z matrycą okazał się strzałem w dziesiątkę. Jest to jedno z najsprawniej działających rozwiązań tego typu – szczególnie w trybie wideo. (Fot. Canon)

2. Filmowy profil barwny Canon Log

Zarówno aparaty Canona jak i Sony dysponują dedykowanymi "płaskimi" profilami barwnymi (zestawami krzywych tonalnych) opracowanymi specjalnie z myślą o filmujących. W przypadku Canona 5D Mark IV jest to Canon Log (C-Log), natomiast w aparatach Sony występują profile (SLog 2 i SLog 3). Marc argumentuje jednak, że profil Canona wychodzi z bezpośredniego starcia zwycięski pod praktycznie każdym względem.
 

wojny systemowe Canon Sony Marc Schultz sprzęt
Tryb barwny Canon Log był jednym z bardziej reklamowanych elementów konstrukcyjnych Canona EOS 5D Mark IV w momencie premiery tego aparatu. Opinie filmowców korzystających na co dzień z tego sprzętu i tej funkcji wydają się potwierdzać jej użyteczność. (Fot. Canon)

3. Lepsze odwzorowanie kolorów

Choć autor zaznacza, że jest to wrażenie subiektywne, to jednak wskazuje na znacznie naturalniejsze odwzorowanie barw w aparatach marki Canon. Zwraca też uwagę na to, o ile mniej pracy ma przy korygowaniu barwnym materiału wideo, aniżeli w przypadku nagrań z bezlusterkowców Sony – cytując: "tabele LUT dostarczane przez Canona zapewniają całkiem niezłą zgodność z przestrzenią barwną standardu Rec.709; w przypadku Sony tak łatwo nie było".
 

4. Intuicyjność

Fotograf zwraca uwagę, że choć przez dwa lata starał się oswoić z nietypowym sposobem obsługi aparatów tej marki, to jednak nic nie było w stanie zastąpić tego, co w przypadku sprzętu Canona jego zdaniem przychodzi naturalnie. Główną odpowiedzialnością za ten fakt obarcza zawiłe i niezbyt dobrze przemyślane menu w korpusach bezlusterkowych Sony.
 

wojny systemowe Canon Sony Marc Schultz sprzęt
"Jeżeli miałeś kiedyś w ręce Canona, to nowsze modele obsłużysz bez problemu" – jest to obowiązująca od dawna i zupełnie niebezpodstawna opinia na temat aparatów z rodziny EOS. Prostota i elegancja w jednym, od wielu lat. (Fot. Canon)

5. Ergonomia i wyważenie

Cecha, która przez wielu użytkowników (zwłaszcza tych o bardziej "technicznym" zacięciu do fotografii i filmowania) bywa niedoceniana, dla Schultza odgrywa rolę pierwszoplanową. I tutaj według niego Canon wygrywa: aparaty tego producenta znacznie lepiej "przyklejają się do dłoni" i po prostu dobrze jest się nimi posługiwać. Zdaniem autora – i trudno tu odmówić mu racji – tylko wtedy da się w pełni skupić na pracy, kiedy nie jest się rozpraszanym przez niewygodny sprzęt. Aparatów Sony Marc po prostu nie uważa za zbyt wygodne.
 

wojny systemowe Canon Sony Marc Schultz sprzęt
Tam, gdzie jedni szukają lustrzankowej solidności i pewnego oparcia dla dłoni, inni cenią typową dla bezlusterkowców lekkość i poręczność. Trudno dyskutować, co jest lepsze – choć niewątpliwie każda ze stron ma swoje racje. (Fot. Sony)

Podsumowanie

Trudno nie uznać niektórych argumentów przytaczanych przez Marca Schultza – chociażby tych o naprawdę doskonałej wydajności autofokusu w nowszych modelach Canona, szczególnie podczas filmowania. Należy też zauważyć, że dość często w swoim tekście kładzie nacisk na to, że zamierza wywoływać niepotrzebnych wojen pomiędzy użytkownikami różnych systemów, ani też skłaniać nikogo do przesiadki. Z drugiej strony czytając tę (i setki innych podobnych wypowiedzi) trudno nie uznać ich za głos w dyskusji typu "co jest lepsze i dlaczego moje".

Nie dziwi też fakt, że fotograf używający od ponad dekady sprzętu jednego producenta (a Canon jest, jeśli chodzi o obsługę swoich konstrukcji, producentem bardzo konsekwentnym) może mieć dość poważne problemy z przestawieniem się na sprzęt o zupełnie innej filozofii pracy. Wiele z jego uwag dotyczy zresztą właśnie kwestii ideologicznych, choć znalazłoby się też sporo tzw. cech obiektywnych, które sprzęt DSLR Canona ustawiłyby znacznie powyżej bezlusterkowców Sony (chociażby czas pracy na bateriach). O nich jednak nie wspomina – cóż, najwyraźniej mu nie przeszkadzały.

A tak w ogóle, to jeden z najciekawszych wniosków prowadzi spojrzenie na tę swoistą "listę żalu" od nieco innej strony. Co bowiem wynika z niej jeszcze? Otóż to, że dla współczesnego zawodowego fotografa najważniejsze mogą być cechy robiące ze sprzętu... kamerę wideo. Trzy z pięciu punktów wymienionych przez Schultza dotyczy wprost filmowania, natomiast dwa pozostałe mają charakter uniwersalny. To też chyba jakiś znak czasów, prawda?

 

Źródło: Marc Schultz Blog

 

 



www.swiatobrazu.pl