E-szkoła portretu - Lekcja 4. Przydatne akcesoria: Wzorniki, tablice barwne i szare karty

E-szkoła portretu - Lekcja 4. Przydatne akcesoria: Wzorniki, tablice barwne i szare karty

Portret pozowany jest specyficzną odmianą fotografii, w której bardzo często autor zdjęć stosuje rozmaite wzorniki w celu upewnienia się, że ekspozycja i kolorystyka ostatecznych wersji zdjęć będą dokładnie takie, jak tego oczekuje. Ułatwiają one zarówno właściwe ustawienie aparatu w trakcie wykonywania zdjęć – stanowiąc wsparcie dla systemów pomiaru ekspozycji i balansu bieli – jak i późniejszą obróbkę cyfrową. Z tego powodu narzędzia te można podzielić na dwie zasadnicze grupy, choć niektóre dostępne w sprzedaży modele wzorników są w stanie realizować obydwie te role.

To tylko krótki fragment lekcji 4. - już dziś dołącz do Uczestników E-szkoły!



Proste wzorce ekspozycji i balansu bieli

Układy pomiaru ekspozycji i balansu bieli w aparacie to w gruncie rzeczy proste przyrządy, których zadaniem jest przyrównanie tego, co jest rejestrowane w kadrze, do ściśle zdefiniowanego wzorca i na postawie tych danych określenie, jak intensywne jest oświetlenie sceny oraz jaką odznacza się temperaturą barwową. Problemy zaczynają się w momencie, gdy aparat niepoprawnie określi, jak to, co widać ma się do abstrakcyjnego, określonego liczbowymi parametrami wzorca. Tak zwane wzorniki ekspozycji i balansu bieli mają za zadanie dostarczyć ów wzorzec, a do fotografa należy takie ich użycie (oraz ustawienie aparatu), aby cyfrówka przyjęła te dane jako najbardziej wiarygodne.

E-szkoła portretu

Nowoczesne urządzenia do pomiaru balansu bieli, takie jak wzorniki CBLens wyglądają na znacznie bardziej złożone od klasycznej szarej karty, lecz zasada ich działania jest taka sama. Przewaga CBLens polega na tym, że dzięki systemowi luster i nierównej powierzchni pozwala lepiej ocenić temperaturę barwową światła padającego z boku. (Fot. CBLens)

W przypadku balansu bieli sprawa jest całkiem prosta: aparat poszukuje obszaru, którego kolorystykę mógłby uznać za neutralną (a więc wzorca szarości) i na podstawie jego barwy w danej sytuacji oświetleniowej – barwy, która jest efektem działania wyłącznie oświetlenia danego fragmentu sceny – określa charakterystykę światła. Wystarczy więc zapewnić mu coś neutralnie szarego, a następnie sfotografować to ze wskazaniem określonego obszaru (najczęściej jest to centrum kadru lub po prostu cały kadr) jako próbki.

Z ekspozycją jest w zasadzie podobnie. Wszystko przez to, że dla aparatu fotograficznego istnieje pojęcie tzw. 18-procentowej współczynnika odbicia światła, którym – według ustalonego przed wielu laty standardu – odznacza się najczęściej przeciętna fotografowana scena. Aparat więc (w dużym uproszczeniu – systemy pomiarowe w nowoczesnych aparatach fotograficznych są znacznie bardziej skomplikowane) uśrednia więc wyniki pomiarów jasności całego kadru i uzyskany wynik przyrównuje do teoretycznego 18-procentowego wzorca, a na podstawie tego porównania oblicza ekspozycję wymaganą do prawidłowego naświetlenia zdjęcia. Ważne jest jednak to, że większość aparatów dysponuje tzw. punktowym trybem pomiaru światła i jeżeli po jego włączeniu wycelujemy aparat w obszar o jasności odpowiadającej 18-procentowemu współczynnikowi odbicia światła, to aparat określi intensywność oświetlenia sceny bardzo poprawnie.

E-szkoła portretu

Błędy w ocenie balansu bieli i ekspozycji przez aparat mogą nas srogo kosztować, szczególnie jeśli zapisujemy zdjęcia w formacie JPEG. Tego typu błędy trudno poprawić, nie tracąc jednocześnie na jakości obrazu w zdjęciu. (Fot. Richard Thomas)

Skąd jednak wiedzieć, jakie miejsce odznacza się owym 18-procentowym współczynnikiem odbicia światła? Najprościej – o ile nie mamy na tyle wyrobionego wieloletnim doświadczeniem w fotografowaniu oka, że potrafimy wskazać taki punkt w scenie sami – użyć specjalnie wykonanego wzornika, którego używa się dokładnie tak samo, jak wzornika balansu bieli. Często zresztą jest to dokładnie jeden i ten sam przyrząd: szary arkusik (tzw. szara karta), który jednocześnie odznacza się neutralnym odcieniem, jak i odpowiednią jasnością. Za jego pomocą możliwe jest więc zarówno odpowiednie zbalansowanie bieli, jak i ustalenie ekspozycji, do której (jeśli chcemy mieć zdjęcie odpowiednio ciemniejsze lub jaśniejsze) możemy wprowadzić odpowiednią korektę.

E-szkoła portretu

 

 

 

Tablice i wzorniki barwne

Bardziej zaawansowaną wersją szarej karty są tzw. tablice barwne – arkusze zawierające nie tylko wzór neutralnej szarości, ale też pola w kolorach odpowiadających czystym barwom wzorcowym. Na podstawie wyglądu tych pól możemy później (na etapie obróbki cyfrowej zdjęcia) sprawdzić, czy aparat prawidłowo odwzorował kolorystykę sceny i ręcznie lub automatycznie zmodyfikować ją tak, aby na zdjęciu była jak najbliższa rzeczywistości. Najbardziej rozpowszechnionym obecnie typem wzorników barwnych są tablice ColorChecker (dawna nazwa Macbeth ColorChecker) produkowane przez firmę X-Rite.

E-szkoła portretu

X-Rite ColorChecker Passport to idealny wzornik dla portrecisty – zamknięte w wygodnym plastikowym opakowaniu trzy tablice pomiarowe (ColorChecker, neutralny wzornik balansu bieli oraz rozbudowana tablica umożliwiająca szybkie korygowanie temperatury barwowej w fotografii portretowej i krajobrazowej) można bez problemu nosić ze sobą i mieć stale pod ręką.

Ktoś mógłby spytać: no ale dlaczego? Czy aparat nie rejestruje wiernie kolorów? Otóż zazwyczaj… nie. Istnieją wyraźne różnice pomiędzy tym, jak rozmaite modele matryc rejestrują barwy sceny i jak procesory aparatów interpretują informacje cyfrowe o tych barwach. Wielu teoretyków i inżynierów fotografii ubolewa nad tym, że wraz ze spadkiem popularności fotografii tradycyjnej do lamusa odeszło też dbanie o kolorymetryczną dokładność rejestrowanego obrazu. Producenci sprzętu fotograficznego bardziej dbają o to, aby kolory na zdjęciach były bardziej żywe, intensywniejsze, lepiej nasycone i ogólnie przyjemniejsze dla oka. A w fotografii portretowej tego typu subtelne różnice potrafią być bardzo istotne.

Jak tego używać?

Poprawne korzystanie z wzorników balansu bieli, ekspozycji i barwnych (zdarza się, że jest to jedno i to samo urządzenie) jest bardzo proste. Praktycznie jedyne błędy, jakie można tutaj popełnić dotyczą umieszczenia planszy w niewłaściwym świetle oraz złe jego skadrowanie i sfotografowanie. I choć procedura jest naprawdę banalna, to ciągle jeszcze przy okazji rozmaitych szkoleń i kursów zdarza się nam obserwować fotografów popełniających wciąż te same błędy.

E-szkoła portretu

Wzornik balansu bieli podczas pomiaru powinien znaleźć się zasięgu tego samego oświetlenia, co model. Jeśli model stoi w słońcu, a my z aparatem znajdujemy się w cieniu, to albo na czas kalibracji powinniśmy się zbliżyć i trzymać wzornik blisko modela, albo też poprosić kogoś, żeby tę planszę tam potrzymał. Jeśli na miejscu nie ma jeszcze nikogo oprócz nas, to stawiamy aparat na statywie, włączamy wyzwalacz czasowy i z kartą zajmujemy na moment miejsce, które już niedługo zajmie nasz model. W innym wypadku wynik pomiaru będzie błędny, podobnie jak kolorystyka zdjęć.
(Fot. Eric Mesa)

Tak więc jak robić to dobrze oraz – szczególnie ważne w fotografii portretowej, gdzie cierpliwość modela ma swoje granice – szybko i sprawnie? Wzorzec powinien się znajdować w tym samym oświetleniu, co fotografowana osoba i być sfotografowany z bliska tak, aby wypełnił cały kadr lub określony w instrukcji obsługi aparatu jego fragment (w przypadku pomiarów ekspozycji i balansu bieli ostrość nie ma większego znaczenia, więc możemy bez problemów przysunąć się bardziej, niż wynosi minimalna odległość ostrzenia obiektywu – tylko uwaga na cienie!). W przypadku użycia lamp błyskowych pomiar powinien być dokonany z uwzględnieniem emisji błysku, tak więc konieczne jest ich skomunikowanie z aparatem (przewodowo lub bezprzewodowo) i wyzwolenie.

E-szkoła portretu

Jeśli pierwsze zdjęcie z wykonanej przez nas serii przedstawiać będzie modela trzymającego wzornik barwny, to później w trakcie obróbki dysponować będziemy doskonałym punktem odniesienia dla wszystkich dokonywanych zmian. Wielu fotografów praktykuje tę metodę z powodzeniem.

W praktyce najwygodniej jest to zrealizować w następujący sposób: asystent lub sam model trzyma wzorzec na początku serii, fotografujemy go, dokonujemy ewentualnych korekt, fotografujemy raz jeszcze, a następnie zabieramy wzornik i rozpoczynamy właściwą sesję. Zdjęcie z wzornikiem pozostawiamy w obrębie kolekcji – przyda nam się później podczas edycji cyfrowej zdjęć. Ważne są następujące kwestie: pomiary pozostają aktualne tak długo, jak długo nie zmieni się oświetlenie, co oznacza, że podczas pracy przy świetle naturalnym należy je co pewien czas (np. co dwie godziny, a w porze porannej lub mocno popołudniowej nawet częściej) powtarzać. Zdjęcia wykonane na potrzeby pomiarów balansu bieli nie mogą być prześwietlone, ani niedoświetlone – aparat nie będzie wówczas dysponował informacjami o kolorach – a tablica barwna musi być dodatkowo poprawnie naeksponowana. I pamiętajcie jeszcze o jednym: jeżeli zapisujecie zdjęcia w formacie JPEG, to wyznaczenie właściwego balansu bieli przed sesją nie jest czymś, o czym wolno by Wam było zapomnieć.

E-szkoła portretu

 

 

 

 

 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl






Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Sprawdź inne artykuły z kategorii: Kurs fotografii



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Dziko rosnące. ... ... ... W poszukiwaniu ukrytych wymiarów Zapomniany kwiate 1