Książki100 najważniejszych zdjęć świataPytania i odpowiedziCytaty dla fotografaObiektywy CanonFotografia artystycznaPomysł na zdjęcieNajczęściej wyszukiwane

Dołącz do nas


Daj się ocenić i oceniaj



  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 7


  • Autor:
    Komentarzy: 9


  • Autor:
    Komentarzy: 16


  • Autor:
    Komentarzy: 9


  • Autor:
    Komentarzy: 19


  • Autor:
    Komentarzy: 7


  • Autor:
    Komentarzy: 45


  • Autor:
    Komentarzy: 6


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 11


  • Autor:
    Komentarzy: 3


  • Autor:
    Komentarzy: 16


  • Autor:
    Komentarzy: 16


Ekspozycja - czas wziąć sprawy we własne ręce

Ekspozycja - czas wziąć sprawy we własne ręce

Jeżeli dotychczas użytkowanym przez Ciebie trybem fotografowania była pełna automatyka aparatu, to najwyższa pora, aby ją porzucić. Tylko w ten sposób zyskasz realny wpływ na efekty swojej pracy i znajdziesz się na dobrej drodze do uzyskiwania świetnych zdjęć, zgodnych z Twoimi oczekiwaniami i autorską wizją. Jednocześnie unikaj gloryfikowania pełnego trybu manualnego. Oczywiście dążąc do fotograficznej biegłości niezbędna jest jego obsługa, jednakże w wielu sytuacjach wcale nie trzeba być ortodoksyjnym i można śmiało posługiwać się trybami półautomatycznymi. Zacznijmy jednak od początku. Nawet jeśli dawno już udało Ci się porzucić automatykę, to i tak warto przeczytać ten fragment – pozwoli odświeżyć sobie pewne kwestie i znajdziesz w nim przydatne informacje, uzupełniające Twój warsztat.



Czytasz fragment kursu fotografii online Trening fotograficzny
 
Do 25 czerwca 2019r. miłośnicy fotografii, którzy zdecydują się na udział w Treningu fotograficznym otrzymają za darmo rozszerzony kurs fotografii: Współczesna cyfrowa ciemnia dla fotografa: Adobe Lightroom
 
 

Pełna automatyka aparatu sprawdza się w wielu sytuacjach i pozwala uzyskać dobre zdjęcia bez większego wysiłku. Jednakże korzystanie z niej odbiera fotografowi możliwość dostatecznego wpływania na finalną fotografię. Gdy opanujesz pracę z trybami półautomatycznymi dostrzeżesz, że uzyskanie pożądanych efektów jest mniejs skomplikowane, aniżeli w przypadku korzystania z paradoksalnie prostszej w obsłudze pełnej automatyki. Dzieje się tak głównie dlatego, że algorytmy aparatów starają się wykonać zawsze poprawną ekspozycję, a jak zostanie dowiedzione w dalszej części, może mieć ona bardzo różne oblicza. Ponadto automatyka często zupełnie inaczej interpretuje scenę, niż życzyłby sobie tego użytkownik. Za przykład może posłużyć wykorzystanie trybu portretowego, który zakłada stosowanie małej głębi ostrości. Co jednak w sytuacji, gdy chce się wykonać portret środowiskowy i niezbędne jest oddanie jako ostrych wszystkich elementów zdjęcia – modela i jego otoczenia. Wtedy bardziej adekwatny zdaje się być tryb krajobrazu. Oczywiście producenci aparatów stosują specyficzne tryby automatyczne, które radzą sobie nawet z bardziej nietypowymi scenami, jednakże dużo łatwiejsze jest dopasowanie parametrów ekspozycji od zmieniania dedykowanych trybów w przypadku dynamicznie zmieniającej się sytuacji zdjęciowej.

Ekspozycja

Jeżeli Twój aparat posiada możliwość korzystania z trybów półautomatycznych (preselekcja przysłony, preselekcja czasu) i manualnego to warto się na nie przestawić. Do zapoznania się z manualnym dostosowywaniem parametrów może posłużyć nawet smartfon, choć może być konieczne zainstalowanie dodatkowej aplikacji, gdyż te standardowe, służące do obsługi aparatu mogą nie pozwalać na ingerencję w parametry ekspozycji.

 

Tak więc czas wziąć sprawy we własne ręce. Korzystanie z trybów półautomatycznych i manualnego nie uczyni Cię automatycznie lepszym fotografem. Jednakże uda Ci się zapanować w takim stopniu nad swoim sprzętem, że będziesz w stanie przewidzieć efekty jeszcze przed naciśnięciem spustu migawki, co jest niemożliwe w przypadku korzystania z automatyki, gdyż ta wielokrotnie ma "własny pomysł" na Twoje zdjęcie, o czym z pewnością zdarzyło Ci się przekonać.

 

"Najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie" - Chase Jarvis.

Trójkąt ekspozycji

Przed przystąpieniem do udzielenia odpowiedzi na pytanie o legendarną, poprawną ekspozycję, najpierw warto omówić trójkąt ekspozycji. Określenie to dotyczy trzech parametrów, z których mogą korzystać fotografowie w trakcie naświetlania materiału światłoczułego. Są to czas naświetlania, wartość przysłony i czułość ISO. Zależności jakie z niego wynikają przedstawia poniższy schemat.

Ekspozycja

Trójkąt ekspozycji ilustruje zależności pomiędzy różnymi stosowaniem różnych parametrów naświetlania.

 

To zdecydowanie fundamentalna wiedza dla każdego fotografa, a jej zgłębienie uzmysławia bardzo ważną rzecz. Trójkąt ekspozycji pokazuje, że używając różnych ustawień, można do matrycy lub  filmu dostarczyć taką samą ilość światła. Oczywiście zawsze wiąże się to z rezygnacją z pewnej właściwości obrazu na rzecz innej. Uzyskanie dużej głębi ostrości pociąga za sobą wydłużenie czasu naświetlania i zwiększenia ISO, co może prowadzić odpowiednio do rozmycia ruchu i zwiększenia ilości szumu. Zdarzają się oczywiście sytuacje, gdy można połączyć wszystkie te elementy (np. fotografowanie krajobrazu w słoneczny dzień), jednakże najczęściej fotograf musi być biegły w sztuce dokonywania skutecznych wyborów.

 Przedstawiona zależność przybliża do odpowiedzi na jedno z postawionych we wstępie pytań – jak uzyskać dobrą ekspozycję, a jak uniknąć złej?

W poszukiwaniu idealnej ekspozycji

"Podstawy natury technicznej można opanować, a tak naprawdę chodzi o działanie twórcze" - Joanna Helander.

Ekspozycja

Wiktor Woroszylski, fot. Joanna Helander

 

Relacje czasu naświetlania, przysłony i czułości ISO pokazują, że dla każdej sceny może istnieć kilka ustawień, które spowodują zarejestrowanie takiej samej ilości światła. Można więc ustawić małą wartość przysłony, skrócić znacznie czas naświetlania i obniżyć ISO, aby otrzymać tak samo jasne zdjęcie, jak w przypadku znacznego domknięcia przysłony, wydłużenia naświetlania i podbiciu ISO. Jak wiadomo obraz może wyglądać w rzeczywistości w obu sytuacjach zupełnie inaczej.

Chociaż w pierwszym ćwiczeniu była mowa o tym, że fotografuje się głównie światło, to pisząc pół żartem pół serio nie da się uwolnić od iluzji, że układ plam barwnych i ilość zarejestrowanych promieni słonecznych widoczny na zdjęciu, prezentują coś więcej. Dzięki temu raz możemy obejrzeć marzycielsko rozmyte fale, tworzące miękką warstwę pokrywającą wybrzeże, a innym razem ostro zarysowane rozbryzgi wody. I to pomimo faktu, że zdjęcia zostały wykonane w tym samym czasie i każdy obserwator orzeknie, że są tak samo jasne.

Ekspozycja

Powyższa fotografia wprowadza w spokojny nastrój, pomimo potęgi sił, jakie na nim widać, czyli konfrontacji morza ze skałami. Łatwo sobie wyobrazić, że scena mogłaby być przedstawiona w zupełnie inny sposób – zamrożenie ruchu zwiększyłoby napięcie. W obu przypadkach jednak obraz mógłby być tak samo jasny.

 

Ta cecha obrazu sprawia, że nie istnieje jedna "poprawna" ekspozycja. Nie posiada ona swojego holotypu, do którego można by się zawsze odwoływać w celach porównawczych. Jeżeli fotograf chciał pokazać ruch na zdjęciu, to "poprawna" ekspozycja, dająca jasny obraz, nic mu nie da. I tak nie będzie mowy o sukcesie. Już to pokazuje, że konieczne jest zatem mówienie nie o "poprawności" ekspozycji, lecz o jej "odpowiedniości". Jest to zatem analogiczna sytuacja do postrzegania "dobrego" i "złego" światła.

Bardziej wnikliwy fotograf może zauważyć, że powyższy argument dotyczy w rzeczywistości innych środków komunikacji wizualnej niż jasność obrazu. Stąd może próbować przekonywać, że istnieją "poprawne" ekspozycje dla fotografii zamrażającej ruch, dającej płytką głębię ostrości itd. Za każdym razem zdjęcie będzie miało "właściwą" jasność, jednakże będzie zawierało inny komunikat. To błyskotliwe spostrzeżenie każe zapisać punkt na korzyść zwolenników "ogólnej teorii bezwzględności ekspozycji", jednakże do ostatniego gwizdka zostało jeszcze trochę czasu.

Na całe szczęście dla wszystkich kreatywnych fotografów, ich zdjęcia nie są nauką ścisłą (choć nawet bez świadomości samych twórców wiele z niej czerpią), stąd nie muszą, tak jak w przypadku dowodów matematycznych dawać ścisłych, niedających się podważyć wyników. Zabytkowy zamek spowity w mroku i kryjący swoje średniowieczne tajemnice trudno oddać z taką samą jasnością, jak słoneczne wybrzeże, porośnięte palmami. Nie chodzi tu oczywiście o warunki towarzyszące fotografowaniu, a właśnie o ilość światła, jaką dostarczy się do matrycy. Delikatne niedoświetlenie może dać w pierwszej sytuacji lepsze efekty, niż siłowanie się na wykonanie "poprawnie" naświetlonego obrazu. Takie "dobrze" naświetlone zdjęcia mogą być pozbawione klimatu i atmosfery. Dążenie do spełnienia tego oczekiwania może obdzierać zdjęcia z ich natury. Lepiej trzymać się swojej wizji – jeżeli lubisz ciemne, mroczne fotografie to bardzo dobrze. Nie ma konieczności, aby naświetlać je według jakieś z góry upatrzonego schematu, w szczególności, że taka praca jest mało twórcza i szybko odbiera przyjemność z obcowania z Twoim ulubionym medium.

Ekspozycja
Powyższe zdjęcie jest przykładem fotografii utrzymanej w ciemniej tonacji. Rozjaśnianie skał mogłoby zmniejszyć nie tylko kontrast odnoszący się do gradacji, ale również motywów. Konfrontacja morza i lądu jest podkreślana właśnie przez różnice w jasnościach. Silenie się na stworzenie "poprawnej" ekspozycji zburzyłoby efekt i zmniejszyło siłę oddziaływania fotografii.

 

Przykładem, który bardzo dobrze obrazuje opisywaną "adekwatność" ekspozycji jest technika high-key (wysokiego klucza). Zakłada ona tworzenie obrazów utrzymanych w bardzo jasnej tonacji. Patrząc na takie zdjęcia, można by odruchowo zgłosić zastrzeżenia, czy nie powinny być nieco ciemniejsze. Jednakże świadomy twórca celowo wybrał taką formę ekspresji, gdyż uznał, ze właśnie ona odda jego emocje czy stosunek do fotografowanego motywu. Ekspozycja jest zatem środkiem – nie celem.

Ekspozycja

Fotografie wykonane w technice "wysoki klucz oświetleniowy" (high-key) mają nie tylko zastosowanie estetyczne, ale również mogą posłużyć np. do odseparowania głównego motywu od otoczenia.

 

Czytasz fragment kursu fotografii online Trening fotograficzny
 
Do 25 czerwca 2019r. miłośnicy fotografii, którzy zdecydują się na udział w Treningu fotograficznym otrzymają za darmo rozszerzony kurs fotografii: Współczesna cyfrowa ciemnia dla fotografa: Adobe Lightroom
 
 

 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl






Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Sprawdź inne artykuły z kategorii: Poradniki



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Poprzeczka... Duma mu przynależna po burzy :) P7210212 P7210204 DSC00396 DSC00392