Teraz jest poniedziałek, 30 marca 2020, 16:13




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Zdjęcia ze ślubu 
Autor Wiadomość
Post 
800-1600 ISO bez lampy.
Jeśli będziesz miał lampę, to nawet ISO 100 da radę, bo błysk poprawnie doświetli.
Lampy TTL i E-TTL mogą błyskać palnikiem prosto w oczy; siła błysku jest sterowana elektornicznie do odległości od obiektu, trudno oślepić.
W przypadku pracy z lampą nie będziesz miał problemów z nastawami - włączysz sobie program P i resztę zostawiasz elektronice - zazwyczaj otwarta przysłona i czas X aparatu.


niedziela, 26 września 2004, 14:45

Dołączył: czwartek, 6 listopada 2003, 21:49
Posty: 1780
Post 
Bez lampy, żeby było ok, musi być przynajmniej 800-1600, choć ja polecałbym drugi wariant (choć to kolosalnie zależy od miejsca, w którym masz robić). Ja robiłem na ISO 400, ale obiektywem f/1.8. Przy f/4 potrzebowałbyś (dla tego samego naświetlenia przy tym samym czasie) formalnie 2000 ISO, czyli 1600 ISO powinno wystarczyć (tak na styk). Przy obiektywie f/3.5 wychodzi właśnie ISO 1600. Osobiście założyłbym jakieś 1600 i ewentualnie, gdyby była jakaś zupełna kapota (bardzo ciemno, choć nie sądzę), zawsze można go trochę podforsować (czyli ustawiasz czułość w aparacie np. na 2400 ISO i potem przy wywołaniu mówisz, że forsowałeś do 2400 ISO). Jeżeli natomiast w kościele jest naprawdę jasno, możesz pokusić się o film ISO 800, np. Fujicolor NPZ 800, ale dobrze to dzień wcześniej o tej samej porze zmierzyć (ja tak robiłem - przydało się). Natomiast ja sam z lampą (56 metrów) robiłem przy ISO 100 i wyszło super. Tylko spędziłem wcześniej w domu dwa wieczory eksperymentując z nastawami lampy tak, by efekty były dobre.


niedziela, 26 września 2004, 16:21
Zobacz profil
Post 
My to sobie możemy teoretyzować, ale praktyka jest i tak taka, że musi mieć kolega lampę.
Znajdź mi film barwny ISO 800/1600, z którego będziesz zadowolony.
Trudno za przeciętne pieniądze, niesamowicie trudno.
Akurat wysokoczułe Fuji to tragedia.
Halogenki srebra wielkości pięści.

Forsowne wywoływanie klisz barwnych jest ryzykowne, bo po pierwsze, że kosztem kontrastu ( kontrasty będą niesamowicie mocne ), to chemia robi swoje - aby móc sobie forsować jakiś film musimy dokładnie wiedzieć w czym i jak go kapać. Oddajesz do C41 a tam leci masówka - jak Ci wyjdzie zadymiona klisza to pan laborant się przejmie?
Nie sądzę.

Nigdy nie forsuj kliszy, której wcześniej nie forsowałeś - musisz wiedzieć jak to wywołać, pan laborant nie musi.
Jak chcesz koniecznie to forsowanie dobrze przyjmują kodaki bw ( profoto i portra ), można z 400 popędzić na 800 lub portre na 1600. Jest znośnie, ale to nie to. Przynajmniej kąpiel standardowa.

Zainwestuj tudzież pożycz lampę.
Film ISO 100, lampa dedykowana do sprzętu i hulaj dusza, piekła nie ma.
Na prawdę bez lampy na śluby nie ma co.
Światło zastane może być dobre przy artystycznych ujęciach, ale na litość boską, postaw się w miejsce klienta ( młodych ) - co ich obchodzi ISO 1600 ? Oni chcą mieć ładne różowe jasne pyszczki w ciemnym kościele i tyle.
Pan zawodowy fotograf to wie i przyleci z wielką syczącą lampą.
A szkło 1.8 to standard, a nim trudno będzie. 50mm to za duża ogniskowa, jak klęczysz metr od pary to i 24 mm by się czasem przydało.
Poza tym - nie oszukujmy się - otwarta przysłona to mydło, każdy obiektyw potrzebuje być przymknięty działę lub dwie.
Niektóre cztery. Standardowe kitowe canony zaczynają łapać bluesa od f/8. Przy 11 jest już ok. Dramat.
Canonowski 50/1.8 trzeba zamykać minimum do 2.8. Przy 5.6 jest ok.
Tania tandeta, ale co robić?
Kogo stać na te lepsze szkła?
Tego, kto chce zdjęcia ze ślubu jak żyleta, bo niestety metodyka pracy z lampą we wszystkich markach jest jednakowa - max. otwór + czas X.
Wyżej wała nie skoczysz, co z tego, że szkiełka nie te...?

Ale do tematu powracając - pamiętaj: lampa, lampa, lampa.
Lampa a nie żadne kosmiczne ISO.

Pozdrawiam...


niedziela, 26 września 2004, 18:03
Avatar użytkownika

Dołączył: niedziela, 18 lipca 2004, 12:37
Posty: 206
Lokalizacja: Londyn
Post 
No postaram sie o lampę do tego Soniacza bo niesty mój Canon nie ma stopki :? Wiecie może czy lampa kupiona do analoga - Canona EOS 300 (nie wiem czy lampa firmowa) będzie współpracowała z Sony F717??? Bo znajomy ma taki sprzęt i mógłbym pożyczyć... Chyba, że sam bierze na ślub :wink:

_________________
Canon i Nikon


niedziela, 26 września 2004, 21:09
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył: wtorek, 2 grudnia 2003, 15:36
Posty: 6257
Lokalizacja: Wrocek
Post 
maciekh napisał(a):
co rozumiesz przez "czuły film"?


Czuły film, to taki, który ma wysoką czułość, czyli np. ISO 800. Twój aparat do robienia zdjęć w kościołach zupełnie się nie nadaje. Ze statywem, to jeszcze kilka mogłoby wyjść, lub jeśli masz bardzo stabilną rękę, ale to i tak niewiele, bo pewnie ludzie by się ruszali. Gdybyś miał jeszcze stopkę na lampę...

_________________
Obrazek 77 + VG-C77AM + Obrazek 16-50/2.8 i 70-300G + Obrazek 8/3.5 + 32GB ||| Minolta SRT101 ; Minolta A1


poniedziałek, 27 września 2004, 01:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył: niedziela, 18 lipca 2004, 12:37
Posty: 206
Lokalizacja: Londyn
Post 
No mój może i nie, ale ten soniacz ma już czułość ISO 800 no i ma stopke na lampe...

_________________
Canon i Nikon


poniedziałek, 27 września 2004, 18:39
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL