Teraz jest poniedziałek, 25 czerwca 2018, 21:38




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Proszę o radę 
Autor Wiadomość
Post Proszę o radę
Witam wszystkich
czy ktoś może doradzić mi w sprawie wyboru aparatu? Myślę nad Kodakiem 6490 lub Olympusem C740. Dziękuję.


czwartek, 25 grudnia 2003, 20:48

Dołączył: poniedziałek, 8 grudnia 2003, 08:56
Posty: 952
Lokalizacja: Gdynia
Post 
Witam.

Na początek - jestem niezbyt doświadczonym fotografem i nie widziałem na żywo Kodaka 6490 (czyli wiem o nim tyle, co z netu), ale posiadam Olympusa C-740, a zapewne każdy komentarz jest cenny. Więc nim zostaniesz przekonany do kupna Minolty Z1... ;)

Różnice:

Cena - Olympus jest ok. 200 złotych tańszy od Kodaka (Allegro), w zachodnich sklepach wysyłkowych relacja cenowa jest podobna (Stany - ok. 50 US różnicy, w Niemczech nawet 70 EURO różnicy) - to na wypadek, gdybyś chciał kupować aparat poza granicami Polski.

Matryca - pierwsze, co się rzuca w oczy: 4-milionowa Kodaka, 3-miliony Olympus. Jeżeli zamierzasz drukować na większych formatach i nie tylko...

Większy zakres czułości: ISO 80-800 u Kodaka (tylko pytanie, jak wygląda sprawa z szumami) - Olympus ma zakres ISO 100-400 (ale w trybie automatycznym Kodak korzysta z zakresu 100-200 lub wg innych źródeł 80-160, podczas gdy Olympus z pełnego zakresu aż po 400).

Tryby manualne - brak możliwości manualnego focusa oraz 4 predefiniowane ustawienia balansu bieli - Kodak, Olympus - manual w obydwu przypadkach. Dane dotyczące innego kroku korekcji ekspozycji w Kodaku od typowego (1/3) są prawdopodobnie błędne.

Migawka - 1/1700 - 16 s Kodak, 1/1000 - 16s Olympus, czyli plus dla Kodaka.

Makro: zdecydowanie lepiej Olympus - 3cm kontra 12cm Kodaka. To już spora różnica, zakładając prawdziwość tych informacji. Jeżeli ktoś lubi zbliżenia...

Lampa błyskowa: zdecydowanie więcej trybów pracy ma lampa Olympusa, ogólniej - słyszałem i czytałem dużo pozytywów na temat lamp wbudowanych w Olympusy; ale to wszystko zakładając, że takowa Ci wystarczy. Natomiast na coś więcej - no cóż... Olympus nie posiada stopki pod dodatkową lampę zewnątrzną, a Kodak - podobnież tak.

Format zdjęć: i tu, i tu JPEG w trzech odmianach kompresji, ale Olympus ma jeszcze bezstratny format TIFF.

Dodatki czyli filmy: Olympus chyba ogólnie lekceważy ten temat - nagrywa w Quicktime 15fps 320x240 (czyli format *.mov) bez dźwięku; Kodak - ten sam format z tą samą rozdzielczością, ale z większą liczbą klatek na sekundę 20 lub 24fps (różne źródła) i z dźwiękiem; więc jeżeli filmy są dla Ciebie ważne, to może być istotny argument. Pamiętaj, że dźwięk nagrywany jest przez mikrofonik wbudowany w obudowę, więc bez szaleństw. Długość filmu limitowana jest wielkością karty - poza tym Kodak rzekomo nagrywa filmy tylko na kartach pamięci (wbudowana pamięć jest przeznaczona wyłącznie na zdjęcia).

Pamięć: no tu zasadnicza różnica - Kodak ma 16MB wbudowanej pamięci (powinny tu się pojawić jakieś profity związane z szybkości przesyłu danych - np. przy zdjęciach seryjnych) + obsługę kart Secure Digital (SD)/Multi Media (MM) - są tańsze od XD, których używa Olympus o jakieś 30%. Olympus nie ma pamięci wbudowanej. Jednak format XD jako wspólny pomysł Fuji i Olympusa ma być rzekomo bardzo rozwojowy (karty o pojemności do 8GB (!?) ) i ceny powinny spadać.

No właśnie - przy okazji: zdjęcia seryjne: Kodak 3 fps (klatki na sekundę) przy 6 zdjęciach, które może zrobić w serii (średnio jakoś z tymi profitami jw.); Olympus 2.6 fps przy 12 zdjęciach. Olympus ma ponadto auto-bracketing - czyli możliwość zrobienia serii kilku zdjęć z różnymi parametrami ekspozycji; nie znalazłem na ten temat informacji, jeżeli chodzi o Kodaka.

Wyświetlacz: w Kodaku bardzo duży - 2.2 cala, 153000 pikseli z regulacją jasności; 1.5 cala w Olympusie 114000 pikseli - czyli zdecydowanie na korzyść Kodaka. Wypada jednak dodać, że LCD w Olympusie jest bardzo dobrej jakości i powstaje pytanie, jak wielkość wyświetlacza rzutuje na czas pracy na jednym komplecie baterii.

Zasilanie: Olympus - 4 baterie/akumulatorki AA - znane i przez to wygodne, w komplecie masz tylko oryginalne baterie Olympusa, więc same akumulatorki (ok. 37-40 złotych na Allegro) i ładowarkę (ok. 60 złotych - EMOS 9168) musisz sobie dokupić. O ile dobrze zrozumiałem, Kodak dodaje swoje akumulatorki (własnego patentu) zatem i ładowarkę (opcjonalnie stacja dokująca) w zestawie. Fajnie, tylko jeżeli będziesz chciał zakupić drugi komplet oryginalnych akumulatorków (a są prawie w moim odczuciu niezbędne), czeka Cię zapewne niemały wydatek...

Wygląd: kwestia gustu, ale Kodak prezentuje się naprawdę nieźle (przynajmniej na zdjęciach), Olympusy to w moim odczuciu jedne z mniej efektownych aparatów; inny też trend - Kodak wygląda bardziej klasycznie, jest większy i cięższy (przede wszystkim wizualnie); C-740 bardziej wystylizowano na compact, ale taki pseudokieszonkowy (chyba, że do dużej kieszeni).

Podobieństwa - krótko: parametry zoomu optycznego (10x - ekwiwalent 38-380 mm) i przesłony te same, zoom cyfrowy również (mało istotne, ale 3x), samowyzwalacz, mocowanie pod statyw, brak modnego teraz formatu zdjęć RAW, wizjer elektroniczny a nie optyczny, wreszcie 16MB pamięci na początek, czyli zakup dodatkowej karty pamięci na starcie niezbędny - większej do Kodaka, bo chyba wypada wykorzystać rozdzielczość matrycy...

Warto byłoby jeszcze rzucić okiem na załączone do aparatu oprogramowanie, ale na ten temat się nie wypowiem.

I słowo ode mnie: szukałem (znaczy wybierałem) cyfraka przez 2 miesiące, między innymi na podstawie opinii uzyskanych na tym forum - w tej kategorii cenowej prym wiodą Minolta Z1, Fuji 5000 i Olympus C-740UZ, prz czym na forum zdecydowanie najwięcej jest fanów Z1. Teraz pojawił się Kodak 6490, o którym w sumie jakoś niewiele wiadomo. Sam porównywałem głównie 3 wspomniane powyżej aparaty, również obejrzalem je "na żywo" przed zakupem (polecam!). Warto wspomnieć, że C-740 już istnieje jakiś czas na rynku, więc informacje na jego temat są bardziej miarodajne niż np. w przypadku Z1; to też może dotyczyć interesującego Cię Kodaka - tzn. czy opinie wystawiają entuzjaści jego parametrów, którzy go na oczy nie widzieli, czy osoby faktycznie ten aparat posiadające. Obejrzyj w miarę możności w sieci zdjęcia z interesujących Cię aparatów - jest trochę materiałów porównawczych typu plansze do określania aberracji chromatycznej i zniekształceń obrazu, itp. ; można też znaleźć sporo normalnych zdjęć.

Co do mojego wyboru - póki co jestem bardzo zadowolony, chociaż wciąż się go uczę. Olympus to jednak bardzo dobre wykonanie i optyka - C-740 i dalej 750 to zupełnie coś innego niż wcześniejszy 730; ogólnie Olympusy zachwala się pod kątem trwałości i niezawodności. Poza tym foci naprawdę pięknie, znakomite makra, nie jest prądożerny... Wady to może wolniejszy autofocus i zoom - np. w porównaniu do Z1 - ale mi to nie przeszkadza, poza tym nie jest to różnica dramatyczna. I chociaż nie jest też jakoś skrajnie intuicyjny w obsłudze, uważam, że plotki o mega-skomplikowanej obsłudze to bujda. Rzeczywiście kiepsko wypadają tylko te feralne filmy, ale do nagrywania filmów kupowałbym kamerę.

Życzę dobrego wyboru i udanych zdjęć. Pozdrawiam!

P.S. Jeszcze sobie trochę poczytałem - podobno dodatkowa bateria do Kodaka kosztuje 25 EURO/30 US - w sumie nie tak źle; a kupić jednak trzeba, jeżeli wierzyć użytkownikom i producentowi - bo bateria ma wystarczyć domyślnie na zrobienie ok.200 zdjęć, poza tym drugi komplet baterii zawsze się przyda. Ciekawe, co to za baterie tak swoją drogą, może jest jakiś tani odpowiednik? Może pojawi się jakiś użytkownik Kodaka i się wypowie? Przy okazji - wśród opinii posiadaczy Kodaka pojawiał się komenatrz mówiący, że czas otwarcie migawki to 1/1000 - 16s czyli identycznie jak w C-740 a informacja o 1/1700 to pomyłka. Niektórzy zarzucają również Kodakowi ziarnistość zdjęć - warto poszukać zdjęć próbnych albo najlepiej samemu sprawdzić. I ostatnia sprawa - ceny 740 poszły właśnie ostro w dół na Zachodzie, co niedługo powinno się odbić na cenach w Allegro - bo nasze sklepy są akurat na ogół odporne na wszystko. Więc - jeżeli matryca 4Mpix nie jest dla Ciebie priorytetem a przyda Ci się manualny focus - to dobry czas, by zakupić Olka. A tak poza tym - czego byś nie kupił - omawianych Olympusa czy Kodaka jak również Minoltę Z1 - powinieneś być zadowolony, wszystkie są niezłe, a różnią się szczegółami - może któryś z tych detali okaże się dla Ciebie kluczowy. W moim odczuciu tylko Fuji 5000 wypada nieco gorzej, przede wszystkim ten krótki czas otwarcia migawki 2s w porównaniu do 16s Kodaka i Olympusa.

Jeszcze raz pozdrawiam.


piątek, 26 grudnia 2003, 01:26
Zobacz profil

Dołączył: czwartek, 6 listopada 2003, 21:49
Posty: 1780
Post 
A więc nadchodzi zapowiadane przekonywanie do Z1... Żartuję oczywiście.
Ginty napisał już bardzo dużo, więc postaram się dopisać tylko bardziej istotne rzeczy spoza tego, co tu mamy. W tej klasie faktycznie mamy 4 w miarę warte uwagi aparaty, tzn. Fuji S5000, Olympus C-740UZ, Kodak DX6490 i Minolta Z1. Ten pierwszy ma zdecydowanie najbardziej "profesjonalny" wygląd (na pierwszy rzut oka zdaje się mieć wymienną optykę i pryzmat pentagonalny, ale to nie jest lustrzanka). Jednak moim zdaniem robi najgorsze zdjęcia z tej czwórki, ma zwłaszcza tendencje do zniekształceń geometrycznych. Ogólnie jakoś brakuje mu paru drobiazgów (typu dłuższy czas otwarcia migawki) niezbędnych w tej klasie. Kodaka DX6490 niestety nie miałem w rękach, więc nie chcę za bardzo wypowiadać się co do jego jakości zdjęć. Parametry zapowiadają się bardzo obiecująco. Obawiam się wprawdzie, że wykorzystywanie pełnych możliwości matrycy może być ryzykowne przy tak dużym zoomie, ale zdjęcia w tym samym formacie powinny wyglądać lepiej z większej matrycy. Drugi wielki plus, to bardzo duży wyświetlacz LCD - 1.5" Olympusa brzmi tu trochę jak żart i uniemożliwia praktycznie marzenie o ręcznym nastawianiu ostrości (bo mało co widać). Moim zdaniem optyka 740UZ jest nieco gorsza niż w Z1, ale to subiektywna opinia i różnica jest dość subtelna. Dla mnie podstawowa zaleta Z1 to jej szybkostrzelność - ustawienie niezbędnych parametrów zdjęcia zajmuje chwilkę, autofocus potrafi działać równie szybko, shutter lag jest mały. Olympusem trzeba się natrudzić przy ustawianiu parametrów - ale nie jest to nielogiczne, tylko trzeba więcej brnąć przez menu. Minolta Z1 wyśmienicie sprawdza się przy pełnym manualu - zdjęcia są naprawdę rewelacyjne jak na tę cenę. Ale chyba gorzej od 740UZ toleruje zwykłe "pstrykactwo" na pełnym automacie. Niestety trzeba podkreślić też jedną rzecz - wykonanie Z1 jest gorsze niż 740UZ. Aparat się nie rozleci, nie, nie, ale nie sprawia rewelacyjnego wrażenia pod względem spasowania elementów. Na szczęście nie odbija się to na jakości zdjęć. Testowałem dwa egzemplarze Z1 i byłem naprawdę pod wrażeniem. No i jeszcze jedno - Z1 też jest na sporo tańsze od xD karty SD/MMC, co jest sporą zaletą (to może być ok. 200zł różnicy na karcie pamięci).
Podsumowuję tak, jak Ginty - czy wybierzesz Z1 czy 740UZ będziesz zadowolony. Moim zdaniem Z1 lepiej spełnia rolę aparatu amatora z ambicjami - zwłaszcza ze względu na szybkostrzelność i szybki dostęp do wszelkich części manualnych. Mi np. Z1 lepiej leży w ręce niż 740UZ - a to ważne, jeśli fotografujesz dużo. Kodak 6490 to również może być świetny sprzęt, ale ponieważ nie miałem go w ręce, nie chcę go zanadto reklamować.


piątek, 26 grudnia 2003, 20:48
Zobacz profil
Post dziękuję bardzo
PANOWIE GINTY i TOMEKK bardzo wam dziękuję za profesjonalne podejście do tematu, fajne że zechcieliście poświęcić tyle czasu mojemu pytaniu, mam nadzieję że pomoże mi to w podjęciu słusznej decyzji.
PS. czy znacie może jakieś strony gdzie można zobaczyć i porównać zdjęcia z różnych aparatów np C740, Z1, S500 czy Kodaka 6490


sobota, 27 grudnia 2003, 18:38

Dołączył: poniedziałek, 8 grudnia 2003, 08:56
Posty: 952
Lokalizacja: Gdynia
Post 
Jeżeli chodzi o mnie, to nie ma sprawy - o ile pomogłem. Zachęcam do zapisania się na forum, dobrze będzie usłyszeć (przeczytać) Twoją opinię po zakupie aparatu.

Powracając do wyboru - na opinii Tomka możesz polegać, niewątpliwie zna się na rzeczy (sorry, Tomek, za tę wazelinę ;)). Natomiast co do samego Z1 - równiez mnie zachęcano do zakupu tego aparatu - zniechęciło mnie wykonanie i dosyć specyficzny patent z mechanicznie obracanym LCD - wątków o Z1 jest tutaj sporo, na pewno znajdziesz potrzebne dane, jeżeli poszukasz. Do tego dochodzi sprawa, o której wspominałem - Z1 jest aparatem stosunkowo nowym, stąd mało kto miał naprawdę okazję go przetestować; nie wiadomo, jak ta jakość wykonania zaprocentuje na dłuższą metę, a już czytałem to i owo o zacinającym się przełączniku LCD (nawet na tym forum). Nie zamierzam jednak polemizować z entuzjastami Minolty i bez wątpienia to jeden z najlepszych aparatów w swojej kategorii zdolnościowej. Natomiast co do Olympusów - sporo słyszałem o ich niezawodności a wątków o problemach natury "coś mi się zepsuło" z moim C-740 właściwie nie znalazłem. Nie ukrywam, że - między innymi - ten nimb niezawodności zachęcił mnie do zakupu.

A propos, Tomek - wyświetlacz LCD jest w C-740 nędznych rozmiarów, fakt (chociaż wciąż będę się upierał, że niezłej jakości); jednak przy ręcznym focusie w środku kadru powiększany jest region, względem którego nastawiasz ostrość i w sumie całkiem dobrze to działa. Przynajmniej jak dla mnie. Trochę zdjęć już tak robiłem i efekt jest jak najbardziej pozytywny.

Co do zdjęć próbnych - na forum jest przyklejony wątek na ten temat - poniżej link do niego:

http://forum.swiatobrazu.pl/foto/viewtopic.php?t=462

Też korzystałem z tych linków, większość z nich warto dodać do ulubionych - polecam szczególnie

http://www.dpreview.com/reviews/sidebyside.asp

umożliwia porównywanie osiągów kilku aparatów obok siebie - pożyteczna rzecz, bardzo pomocna przy zakupie aparatu. Na dole często zamieszczone są plansze testowe. Niestety - dane bywają niekompletne lub błędne (sporadycznie), ale to jedna z wiodących stron na świecie, jeżeli chodzi o fotografię cyfrową.

Pozdrawiam i nadal życzę udanego zakupu.


niedziela, 28 grudnia 2003, 02:43
Zobacz profil

Dołączył: czwartek, 6 listopada 2003, 21:49
Posty: 1780
Post 
1. Zawsze byłem zdania, że ustawianie ostrości ma sens tylko bezpośrednio przez obiektyw. Czyli albo automatycznie układem autofocusa, albo ręcznie, ale tylko w lustrzance. Wyświetlacz LCD, jak dobry by nie był, nie pozwoli na precyzyjne ustawienie ostrości. Inna sprawa - przy mocniej przysłoniętym obiektywie niewielkie błędy ustawienia ostrości będą trudne do zauważenia.
2. Wyświetlacz w 740UZ także moim zdaniem jest całkiem przyzwoitej jakości. Nie zmienia to faktu, że rozmiar jest nieprzyzwoity.
3. Awaryjność - faktycznie nie słychać skarg na 740UZ (nic zresztą dziwnego), natomiast słychać co nieco o zacinającym się przełączniku Z1. Niemniej jednak w przypadku Minolty, w przeciwieństwie do HP możesz liczyć na normalny serwis. Wydaje mi się, że wprowadzono też jakąś zmianę w produkcji, bo widziałem nowsze egzemplarze Z1 z nieco chyba zmienionym przełącznikiem.
4. Zdjęcia testowe... Temat rzeka. Faktycznie, można sobie pooglądać, ale porównywanie jest niemożliwe. Do tego trzeba, by dwa różne aparaty robiły zdjęcia w tym samym czasie, tym samym miejscu i z tymi samymi ustawieniami. Jeżeli którykolwiek z tych czynników się różni całe porównanie można wyrzucić do kosza. Przy ustawieniach manualnych można robić złe zdjęcia dobrym aparatem i dobre kiepskim. Kiedyś zdziwiły mnie pojawiające się w necie fioletowe zdjęcia nocne z Z1. Wziąłem dwie sztuki Z1 od kolegi ze sklepu do testów i okazało się, że wszystko było w porządku, tylko ktoś nie nastawił poprawnie ostrości, czasu naświetlania i balansu bieli i wyszło jak wyszło. Dlatego należy do tego podchodzić z umiarem. Warto jest samemu popstrykać parę zdjęć w sklepie. Moja metodologia "szybkiego testu" jest taka: ustawiam czułość na najniższą, ustawiam balans bieli i pstrykam w pełnym automacie lub preselekcji przesłony - jeśli uchwycisz kilka "ciężkich" motywów (np. prążkowana koszula - aberracja chromatyczna, równe regały - zniekształcenia geometryczne), to widzisz co aparat "boli". Dziwi mnie na przykład, że w wielu sklepach fotograficznych w pamięci aparatów nie ma paru zrobionych przez nie zdjęć. Z rok temu namawiałem kolegę, by zawsze miał w sklepie tak przygotowany aparat, by klient mógł sobie obejrzeć zrobione nim zdjęcia. Mówi, że sam się zdziwił, gdy okazało się (wbrew temu, co myślał), że klienci wolą brać aparaty z tymi zdjęciami w pamięci, niż zupełnie nieużywane. Dlaczego? Bo wiedzą, że TEN aparat robi dobre zdjęcia, że nie będzie problemu, że akurat ten egzemplarz jest fabrycznie wadliwy.


niedziela, 28 grudnia 2003, 16:29
Zobacz profil
Post 
a jak wypada oli 750 vs kodak 6490?? czemu sporo osob narzeka na cyfraki kodaka??


wtorek, 13 stycznia 2004, 14:52
Post 
Prawdopodobnie podobnie (to prawie ten sam aparat) z poprawką na matrycę o wyższej rozdzielczości, obecność stopki pod lampę błyskową i możliwość nagrywania filmów z dźwiękiem... Tylko różnica w cenie jest całkiem pokaźna - na Allegro to najtaniej 2100, podczas gdy C-740 zgodnie z przewidywaniami staniał już do 1660 złotych a wspomniany Kodak kosztuje 1800 (ceny również z Allegro). Może C-750 również stanieje, skoro wychodzi C-760, ale póki co odstrasza ceną - przynajmniej mnie.

Swoją drogą - odnoszę wrażenie, że Olympus podąża w ciekawym kierunku ze swoją serią C-7xx - w stronę compactowych ultrazoomów. Minolta, Fuji i Kodak prezentują się zupełnie inaczej. Może to metoda na konkurencję?

Pozdrawiam.


wtorek, 13 stycznia 2004, 15:22

Dołączył: poniedziałek, 8 grudnia 2003, 08:56
Posty: 952
Lokalizacja: Gdynia
Post 
Ech, to znowu byłem ja, ale zapomniałem się zalogować... :)

Oczywiście pisząc "prawie ten sam aparat" miałem na myśli Olympusy C-740 i C-750.


Ostatnio edytowano wtorek, 13 stycznia 2004, 22:35 przez Ginty, łącznie edytowano 1 raz

wtorek, 13 stycznia 2004, 15:27
Zobacz profil

Dołączył: czwartek, 6 listopada 2003, 21:49
Posty: 1780
Post 
Olympus C750 to chyba jednak wyższa klasa niż Kodak (co ma odzwierciedlenie w cenie) i reszta (tzn. C740 i Z1). Moim zdaniem robi lepsze zdjęcia i daje większe możliwości. Różnica w cenie jest spora. C-760 to chyba głównie dalsza miniaturyzacja, dlatego obawiam się mocno, że C750 on nie dorówna, ale pożyjemy - zobaczymy.
A na cyfraki Kodaka narzeka wiele osób, bo tanie modele mają słabą optykę - chodzi zwłaszcza o serię CX i tańsze modele z DX.


wtorek, 13 stycznia 2004, 22:30
Zobacz profil

Dołączył: poniedziałek, 8 grudnia 2003, 08:56
Posty: 952
Lokalizacja: Gdynia
Post 
Też mi się tak zdaję - jeżeli chodzi o tendencje C-7xx. Ciekawostka - kolejny model ma matrycę o niższej rozdzielczości od poprzednika, niespotykana rzecz. Ale może uznali, że to dobry pomysł pod względem marketingowym? "Taki mały a takie możliwości..." i nie będzie musiał walczyć z aparatami z sekcji Z1, Fuji 5000 czy Kodak 6490, które - przy zbliżonych możliwościach - również gabarytowo są do siebie podobne a zdecydowanie większe od Olków? Własna nowa kategoria - mini UZ.

A czy wiesz może, Tomek, jak w sumie jest z C-740 i 750? Bo próbując ustalić różnice, odniosłem wrażenie, że - poza wspomnianymi elementami - to właściwie ten sam aparat, włącznie (może przede wszystkim) z optyką, a także obudową, itd.


wtorek, 13 stycznia 2004, 22:56
Zobacz profil
Post 
mam mozliwos sciagniecia oliego ze stanow (np. 740 kosztyje ok. 300 dolarow...) kodak znacznie bardziej mi odpowiada ksztaltem i ogolnie wygladem/estetyka. pozatym na megapixel.net kodak wypada znacznie lepiej od c740/750. zobatrze jeszcze jaka jest cena 6490 w usa i wtedy sie zdecyduje. na allegro kodak laduje ok. 1800-1900, 750-tka kosztuje ok. 2100... wiec na korzysc kodaka szczegolni ze ma jush te 16 mega pamieci a i karty do niego sa tansze. wolalbym kupic w usa niz na allegro.


środa, 14 stycznia 2004, 10:34

Dołączył: poniedziałek, 8 grudnia 2003, 08:56
Posty: 952
Lokalizacja: Gdynia
Post 
Gwoli ścisłości - nie zauważyłem, by Kodak wypadł znacznie lepiej na http://www.megapixel.net... Ma tylko nieco wyższą łączną notę za funkcjonalność z uwagi na wyświetlacz, który oceniono maksymalną notą. Natomiast jest kilka istotnych zarzutów - przede wszystkim zbyt silna kompresja jpg przy braku kontroli nad jej stopniem (jest tylko jedna nastawa) - dosyć istotny problem. O ile jakość zdjęć Kodaka oceniono na "good", przy Olku pojawia się określenie "very good-excellent". Jako wadę C-740 wymieniono problem z używaniem celownika przy robieniu zdjęć z drobnymi detalami; ponadto wspólną wadą obydwu aparatów jest brak stabilizacji obrazu (problemy z wykonywaniem zdjęć przy dużym zoomie optycznym).

Zasadniczo obydwa aparaty zostały ocenone wysoko, chociaż bez skrajności. Tyle o wspomnianej recenzji - chyba, że mówimy o innej witrynie i innych recenzjach?

Oczywiście nie polemizuję z opiniami odnośnie wyglądu - kwestia gustu, poza tym już pisałem, że C-740 pod względem "designu" czy "estetyki" średnio się prezentuje (w moim odczuciu). Ale zaczynam doceniać jego wielkość a raczej "małość" ;)

Pozdrawiam.


środa, 14 stycznia 2004, 14:19
Zobacz profil

Dołączył: czwartek, 6 listopada 2003, 21:49
Posty: 1780
Post 
Ginty, o 750 piszę w innym temacie. Ale trochę dziwi mnie podejście Olympusa. Osobiście nie jestem zwolennikiem miniaturyzacji istniejących, bo cierpi na tym jakość aparatów (przykład: posiadany przeze mnie C-300 i nowszy, a nieco gorszy C-350). Zwłaszcza, że nie jest to miniaturyzacja a la Minolta Xt (która faktycznie ma swój sens, ale to tworzenie nowych, malutkich aparatów, a nie zmniejszanie istniejących). Czy tworzenie klasy micro ultrazoom ma sens? Moim zdaniem nie. Po pierwsze - gdy jakość na tym ucierpi ultra zoom straci swój sens, poza tym chyba mało kto oczekuje od kompaktów wielkich zoomów.


środa, 14 stycznia 2004, 22:52
Zobacz profil

Dołączył: poniedziałek, 8 grudnia 2003, 08:56
Posty: 952
Lokalizacja: Gdynia
Post 
Mnie w sumie nie dziwi, tak sobie myślę, że być może zrobiło im się za ciasno w jednym segmencie z Z1, Kodakiem 6490 i Fuji 5000 (i nie tylko)... Chwyt marketingowy? Myślę, że tak i być może chwyci. Może to kiepskie porównanie, ale Vendeur znalazł i dał link (sekcja "Sprzęt") do aukcji na Allegro z "super cyfrówką 6.6MPix" (rozdzielczość oczywiście interpolowana, prawdziwa o połowę mniejsza, matryca CMOS, itd. - wiadomo) - jednak ludzie wściekle licytują. Chodzi w sumie o to, by sprzedać. A co by nie mówić - nawet sądząc po postach na tym forum - Minolta ostatnio ostro zamieszała ze swoją Z1; uważam, że to hit jesieni 2003 (szczególnie na Zachodzie) i dobra passa trwa. Więc może z miniaturyzacją to szansa na polepszenie pozycji rynkowej? Micro Ultra Zoom - w skrócie MUZ, brzmi i wygląda fajnie.

Inna sprawa, czy nie ucierpi na tym jakość - pewnie masz rację. Już powrócili do 3.2 MPix, a to tylko rozdzielczość matrycy. To znaczy - sądzę, że Olympus nie zejdzie poniżej pewnego poziomu, ale może stanąć w miejscu, koncentrując się na miniaturyzacji.

Takie przemyślenia poza tematem... ;)


czwartek, 15 stycznia 2004, 00:02
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL