Teraz jest środa, 18 lipca 2018, 05:22




Stwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 4 ] 
 JAK WYBRAĆ APARAT? 
Autor Wiadomość

Dołączył: czwartek, 6 listopada 2003, 21:49
Posty: 1780
Post JAK WYBRAĆ APARAT?
Zaczynam temat, przyklejony, o wybieraniu aparatu. Proszę wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia o wpisy na ten temat - myślę, że wielu osobom to pomoże, a zmniejszy ilość niepotrzebnych powtarzających się wpisów na forum. Tradycyjnie proszę wszystkich o wstawianie tylko jednego posta i potem ewentualną edycję. Myślę, że to bardzo ułatwi czytanie. Poniższy tekst to aktualizacja i rozszerzenie tekstu, który już kiedyś napisałem. Wszelkie pytania prosiłbym umieszczać w osobnym wątku. Szkoda, by przyklejony wątek zapełniał się niepotrzebnymi dysputami o wszystkim i o niczym.

Co zrobić, aby wybrać aparat i być zadowolonym
0. Cyfrówka czy analog
Zastanawiamy się, czy naprawdę potrzebujemy aparat cyfrowy. Jeśli pstrykamy jedno zdjęcie w tygodniu, możemy je mieć wywołane po pół roku, to może warto kupić coś analogowego? Warto policzyć, czy koszt aparatu cyfrowego nam się w miarę szybko zwróci (nawet jeśli ktoś robi rolkę filmu w tygodniu, to zakup cyfrowej lustrzanki z wymienną optyką porównywalnej klasy co analog się najprawdopodobniej nie zwróci, bo różnica w cenie będzie wynosiła np. 8000zł). A może chcemy się po prostu pobawić? Zależnie od klasy aparatu różnica w cenie pomiędzy analogiem a cyfrówką jest różna. Na przykład tanie kompakty analogowe porównywalnej jakości są niewiele tańsze od cyfrowych. Za to różnica w cenie amatorskich lustrzankach jest już bardzo duża (ok. 4 razy). Czy warto wybierać cyfrówkę, jeśli nie mamy komputera? Dochodzę do wniosku, że jest to korzystne, gdy chcemy mieć "głuptaka" dobrej jakości i robimy dużo zdjęć. Trudno o analogowe kompakty równie dobrej jakości jak wiele modeli z klasy 3x zoom, 3 megapiksele - różnica w cenie jest niewielka. Nawet jeśli robimy odbitki wszystkich zdjęć, to odpadają koszty filmu i wywołania - a ceny odbitek z nośników analogowych i cyfrowych w fotolabach są zwykle takie same.
1. Określenie przeznaczenia aparatu
Ważne jest, żeby stwierdzić, do czego potrzebujemy aparat. Czy do pstrykania zdjęć u cioci na imieninach, czy np. tylko do makrofotografii, czy też może do fotografowania architektury, zdjęć przyrody, krajobrazów. Musimy też zastanowić, jakie są nasze umiejętności fotograficzne - czy rozumiemy pojęcia przesłona, filtr polaryzacyjny, migawka, autofocus? Jeśli nie, to czy chcemy uczyć się naprawdę obszernej teorii fotograficznej?
2. Określenie niezbędnej wielkości matrycy
Do zdjęć 10x15 (NIE WIĘKSZYCH) wystarcza matryca 2MP. Dobrze jednak mieć zapas w postaci 3MP, które są niezbędne do obróbki, a także drukowania w formatach większych. 4MP to już znośna jakość na A4, ale taką matrycę polecałbym osobom, które drukują np. w 16x24. Jeżeli często drukujemy na A4, polecam jednak matryce 5MP - różnice w cenie pomiędzy 4MP i 5MP bardzo się zmniejszyły. Wiem, że są większe matryce, ale ich cel jest zupełnie inny niż zwiększenie rozdzielczości (typu 11-14MP) - chodzi o zwiększenie powierzchni matrycy tak, by można było stosować obiektywy z aparatów analogowych (to dotyczy w zasadzie tylko profesjonalistów).
3. Określenie długości ogniskowej obiektywu
Ponieważ w przeciwieństwie do fotografii małoobrazkowej rozmiar matrycy może się różnić w różnych aparatach, nie podaje się faktycznej długości obiektywu, tylko tak zwany ekwiwalent małoobrazkowy - i w zasadzie tylko on jest interesujący. Normalna ogniskowa to ok. 35mm, obiektywy szerokokątne mają zwykle ok. 28-30mm i mniej (28mm to standard), a tzw. teleobiektywy mają długości 100-200-300-400-...mm. Co potrzebujemy? Jeśli robimy zdjęcia w ciasnych pomieszczeniach, chcemy robić zdjęcia szerokich panoram górskich, albo budynków po przeciwnej stronie wąskiej uliczki potrzebujemy obiektywu szerokokątnego. Pozwala on objąć bardzo wiele na zdjęciu. Obiektywu normalnego potrzebuje chyba każdy. Jeśli chcemy powiększać wybrane fragmenty obrazu, np. chcemy fotografować ptaka na odległym drzewie czy ciekawą figurkę pod dachem wysokiego budynku potrzebujemy teleobiektywu. Rozsądne minimum to wtedy 200mm, 300mm się przydaje, a 400mm też. Z kolei ogniskowe rzędu 100m przydają się zwłaszcza do portretów - pozwalają na pokazanie normalnej perspektywy twarzy. Nie należy się przejmować, jeśli okazuje się, że potrzebujemy np. ogniskowe zarówno 28mm, jak i 300mm - większość aparatów ma tzw. zoom, tzn. możliwość płynnej zmiany ogniskowej w zadanym zakresie. Jak czytać opisy typu 13,6x zoom? Jeśli podzielimy maksymalną ogniskową przez minimalną otrzymamy wielkość powiększenia. Warto jednak patrzeć na ekwiwalentną długość ogniskowej - bo różnica pomiędzy 28-380mm a 40-550mm jest znacząca (a to ten sam zoom). Jeżeli wyjdzie nam, że potrzebujemy tylko ogniskową normalną, to nie ma się co przejmować - to tylko obniży cenę. Jeżeli ktoś aparat wykorzystuje w zasadzie tylko u cioci na imieninach, stałoogniskowy obiektyw 28mm będzie dużo bardziej użyteczny od obiektywu zoom 35-140mm. Warto też pamiętać, że obiektywy stałoogniskowe zwykle charakteryzują się lepszą jakością zdjęć niż zoomy.
4. Określenie potrzebnej nam "na raz" ilości zdjęć
Musimy określić, ile na raz musimy móc zapisać na karcie pamięci. W aparacie cyfrowym nie można po prostu dokupić kolejnej kliszy - trzeba to zmieścić na kartach pamięci. Oczywiście karty można dokupić, ale to zdecydowanie większy wydatek niż klisza - choć na szczęście nie są jednorazowe. Zwykle będziemy korzystali z maksymalnej jakości kompresji JPEG (raczej nie TIFF). Musimy wiedzieć, ile chcemy mieć zdjęć. Dla mnie rozsądna ilość to ok. 100 zdjęć , dla kogoś innego będzie to 20, dla jeszcze innego 500. Dzięki temu będziemy mogli określić dla danego aparatu potrzebną ilość pamięci. W specyfikacji aparatu jest podany rozmiar jednego zdjęcia. Mnożymy przez potrzebną ilość zdjęć i otrzymujemy potrzebną ilość pamięci. Wybierajmy najlepszą jakość przy najwyższej rozdzielczości JPEG (oznaczana np. SHQ) - zwykle będziemy jej używać, by w pełni wykorzystać możliwości aparatu. W sytuacji awaryjnej, będziemy mieli do dyspozycji bardziej stratną kompresję.
5. Potrzebny nam czas otwarcia migawki
Standardowo 1s-1/1000s. Większości osób wystarcza w zupełności. Do zdjęć nocnych potrzebne jest 15, a najlepiej 30s i oczywiście STATYW. Jeżeli nie mamy ani statywu, ani zamiaru jego posiadania można to sobie odpuścić. W zasadzie każde zdjęcie o czasie dłuższym niż 1/8s, a już na pewno 1/2s "z ręki" BĘDZIE poruszone. Migawki krótsze niż 1/1000s służą raczej do fotografowania w ekstremalnie jasnych miejscach (np. pod słońce). Amator raczej tego nie wykorzysta.
6. Potrzebne funkcje
Zastanawiamy się jakie funkcje są nam potrzebne
a) preselekcja czasu i przesłony
Wiemy co to jest i chcemy robić cyfrówką zdjęcia o większej wartości artystycznej? Wtedy jest to dla nas. Jeśli nie zachodzi ani jedno, ani drugie nie jest nam to potrzebne. Daje to pełną władzę nad tzw. głębią ostrości. Ale trzeba mieć dużą wiedzę, żeby to wykorzystać, a nie niszczyć jedno zdjęcie po drugim złym ustawieniem.
b) możliwość zainstalowania filtrów
Potrzebne również bardziej zaawansowanym osobom. One wiedzą, do czego jest to potrzebne. Np. filtr polaryzacyjny przydaje się do robienia zdjeć przez szyby (grafiki w galerii) czy lepszego oddania rysunku nieba.
c) możliwość sterowania czułością matrycy
Pozwala wybierać pomiędzy ilością szumów a poruszeniem zdjęć w kiepskich warunkach oświetleniowych. Wbrew pozorom przydatne, gdyż aparaty z automatem w tej dziedzinie często przesadzają z czułością i mamy strasznie zaszumione zdjęcia. A szum cyfrowy jest bardziej "nieprzyjemny" od analogowego ziarna przy wysokoczułych filmach.
d) możliwość sterowania balansem bieli
Pozwala na lepsze odwzorowanie kolorów. Przydatne, zwłaszcza jeśli robimy zdjęcia przy świetle świetlówek albo po prostu przy różnych oświetleniach. Najlepsza jest taka, która pozwoli dobrać to automatycznie poprzez "sfotografowanie" białej kartki papieru, ale jest to dostępne raczej tylko w lepszych aparatach.
e) programy tematyczne
Dzięki nim informujemy automatykę aparatu, czy chcemy fotografować portret, krajobraz, obiekt szybko poruszający się. To ułatwia mu dobranie optymalnych parametrów - dobra rzecz dla amatorów, choć dla bardziej zaawansowanych często też. Uważam tę funkcję za praktycznie konieczną.
f) funkcja makro
Pozwala robić zdjęcia małych przedmiotów z bliska. Jest prawie w każdym aparacie, warto to mieć.
g) osłona obiektywu
Mała rzecz, a cieszy - i pozwala uchronić cenny obiektyw przed zarysowaniem. Dla amatorów najlepsze moim zdaniem rozwiązanie to zasuwana klapka, która jest jednocześnie wyłącznikiem.
h) wyjście TV
Pozwala pokazywać zdjęcia na ekranie TV. Można pokazać zdjęcia znajomym bez drukowania. Bardzo przydatna rzecz, warto tylko sprawdzić, czy mamy w zestawie kabel i - co ważniejsze - czy aparat wyświetla obraz w formacie PAL, a nie amerykańskim NTSC. Nawet jeśli mamy telewizor, który "rozumie" NTSC, to skrót ten bywa rozwijany nie bez powodu jako "Never The Same Color" (Nigdy Ten Sam Kolor).
i) histogramy, itp...
Może i przydatne, ale jeśli już, to tylko zaawansowanym.
j) jasność obiektywu
Generalnie jaśniejsze obiektywy są lepsze. Zakres f/3-f/4.5 oznacza - jasność f/3 dla minimalnej ogniskowej i f/4.5 dla maksymalnej. Im mniejsza liczba za f/ tym obiektyw jaśniejszy. Powyższy zakres w większości prostych zastosowań wystarcza w zupełności. Obiektyw bez zooma raczej nie powinien być ciemniejszy niż f/3. Ogólnie jaśniejszy obiektyw pozwala na krótsze naświetlanie, oczywiście kosztem zmniejszenia głębi ostrości, albo właśnie po prostu na świadome zmniejszenie tej głębi.
7. Określmy potrzebną wielkość aparatu
Są w zasadzie cztery klasy. Supercienkie aparaty, mieszczą się w kieszeni koszuli, można je mieć zawsze przy sobie. Kompakty wejdą do kieszeni kurtki, są tańsze a również przenośne. Lustrzankopodobne - raczej nie obędzie się bez torebki, oferują za to zwykle lepszą jakość zdjęć. Lustrzanki - duże, ciężkie, wymagają dodatkowych obiektywów. Można też sprawdzić rodzaj obudowy - niektórzy będą chcieli mieć wytrzymalszą, ale cięższą i droższą obudowę magnezową zamiast plastikowej.
8. Określamy fundusze
Wiemy, że mamy x złotych. Musimy też wiedzieć, że do aparatu potrzebne nam będą - akumulatorki i ładowarka. Zwykle potrzebujemy dwa komplety akumulatorów - jeśli to paluszki, to komplet może składać się z dwóch lub czterech. Należy kupować akumulatory Ni-MH (niklowo-wodorkowe) o dużej pojemności (np. 2100mAh). Do tego potrzebna jest ładowarka - MUSI BYĆ PROCESOROWA, bo tylko taka może wykorzystać i nie niszczyć akumulatorów wysokiej pojemności. Akumulatory 2100mAh niezłej marki można kupić za 40zł za 4szt., ładowarki już za 60zł (np. czeski EMOS - bardzo dobry). Jeżeli nasz aparat będzie miał wbudowany akumulator, to jeden i ładowarkę dostaniemy "w cenie", ale drugi akumulator może nasz kosztować tyle co 3 komplety 4 x NiMH paluszki + ładowarka. Warto to sprawdzić przed zakupem, bo moim zdaniem zapasowy akumulator to konieczność. Musimy też poświęcić coś na karty pamięci - i to jest bardzo duży wydatek i bardzo zależący od producenta aparatu. Są następujące rodzaje kart pamięci SmartMedia, CompactFlash, MultiMediaCard, SecureDigital, xD, MemoryStick. Ceny za 128MB kształtują się mniej więcej tak (to zależy mocno od sklepu, promocji, itd., ale to powiedzmy średnie ceny): SM - 100zł, CF - 150zł, MMC - 200zł, SD - 250zł, xD - 280zł, MS - 350zł. Jak widać, różnice są ogromne.
9. Szukamy aparatów
Szukamy aparatów (w sklepach, w internecie, jak ktoś lubi na Allegro) za od x-700zł do x-200zł (x - nasze fundusze na wszystko). Ja proponuję szukać wśród firm: Canon, FujiFilm, Minolta, Nikon, Olympus (kolejność alfabetyczna). Do ceny każdego dodajemy odpowiednią ilość kart pamięci i zestaw zasilający. Potem weryfikujemy parametry z naszymi wymaganiami. Może trzeba z czegoś zrezygnować? Może dołożyć trochę pieniędzy? A może też kupić tańszy aparat, który spełni wszystkie nasze wymagania? Warto wybrać 2-3 modele. Często bardzo opłacalne są modele, które właśnie wyszły z produkcji - ich cena jest mocno obniżana, a jakość często przewyższa nowe modele w tej cenie, bo po obniżce aparat pod względem jakości został wyższej klasie jakościowej, a znalazł się w niższej klasie cenowej.
10. Szukamy opinii o wybranych aparatach
W tym może pomóc np. nasze forum. Standardowa zasada jest taka - jeżeli ktoś wychwala pod niebiosa lub miesza całkowicie z błotem markowy aparat, to zwykle albo nie miał go w ręku, albo tylko niego miał w ręku. Warto odrzucać takie wypowiedzi. Na naszym forum jest np. wyszukiwarka - wklepmy tam model naszego wybranego aparatu, zanim zadamy po raz setny pytanie "Z1 czy C-740?". Szukamy zdjęć próbnych (na forum Sprzęt jest taki temat - przyklejony). Być może zmusi nas to do powrotu do kroku 9.
11. Testujemy aparaty w sklepie
W wielu sklepach można przetestować aparaty (pamiętajmy, że zawsze możemy aparat przetestować w jednym sklepie, a kupić w drugim - tańszym). Jest to zwykle trudne dla amatora. Na co trzeba zwrócić uwagę?
a) leżenie w dłoni - jeżeli aparat jest niewygodny, niewygodnie się obsługuje, to nie jest to najlepszy wybór.
b) jakość wyświetlacza i wizjera - czy widać przez nie dobrze? Czy już przy słabym świetle wyświetlacz nie jest nieczytelny?
c) jakość zdjęć - czy ogólnie nas zadowala? Czy kolory są żywe i takie, jak w rzeczywistości? Czy nie zauważamy jakichś dziwnych rzeczy stale w tym samym miejscu zdjęć? Czy zdjęcia nie są za ciemne lub za jasne (na komputerze).
Przy okazji jakości zdjęć warto poznać parę podstawowych wad optyki, które są kluczowe jeśli chodzi o wygląd zdjęć:
- aberracja chromatyczna - na krawędzi jasnych i ciemnych miejsc tworzy się tęczka. Dobrym testem jest prążkowana koszula. Zdjęcie trzeba oglądać przy 100% - pomniejszenie na ekranie może powodować sztuczną aberrację. Delikatna nie jest problemem, jednak większa - już tak.
- zniekształcenia beczkowe - żeby je zobaczyć, najlepiej sfotografować równoległe linie w pionie i poziomie. Jeżeli mamy trzy linie, to przy mocnych zniekształceniach wyglądają tak: (|).
- zniekształcenia poduszkowe - to samo, tylko wyglądają tak: )|(. Nie należy się przejmować, jeśli są delikatne. Mocniejsze bardzo przeszkadzają.
- winietowanie - rogi zdjęcia są ciemniejsze niż środe. Często to bardzo uciążliwa wada. Dobry test to jednolita, jasna powierzchnia (np. ściana). Dobrze jest sprawdzić z lampą błyskową i bez - czasem to lampa wprowadza winietowanie.
Są też inne, takie jak aberracja sferyczna, astygmatyzm czy koma, ale w zastosowaniach amatorskich zwykle nie dają o sobie tak bardzo we znaki, jak te wymienione powyżej. Należy sprawdzać te zniekształcenia przy różnych ogniskowych (w obiektywach zoom) - zwłaszcza skrajnych.
12. Kupujemy aparat
13. Jesteśmy zadowoleni
Wbrew "pechowemu" numerowi, :) Dlaczego? Bo pierwsza porada miała numer 0, więc ta jest czternasta :)

Tekst ten nie aspiruje do miana pełnego, jedynego słusznego, czy nawet dobrego. Ale mam nadzieję, że raczej pomoże niż zaszkodzi.


czwartek, 8 stycznia 2004, 19:50
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył: wtorek, 2 grudnia 2003, 15:36
Posty: 6257
Lokalizacja: Wrocek
Post 
Nic dodać, nic ująć! Według mnie profesjonalny plan zakupu aparatu. Ja bym jeszcze dołączył opcję odnośnie dodatkowych funkcji, kórej tu nie zauważyłem.

Wiem, że aparaty, to nie kamery, ale możliwość nagrywania filmów, to niewątpliwie plusi jeśli nam na tym zależy, powinniśmy wybrać model z rozdzielczością 640x480 (rozdzielczość klatki filmowej a nie klatki zdjęciowej) i szybkością nagrywania 30 klatek na sekundę.

_________________
Obrazek 77 + VG-C77AM + Obrazek 16-50/2.8 i 70-300G + Obrazek 8/3.5 + 32GB ||| Minolta SRT101 ; Minolta A1


piątek, 9 stycznia 2004, 02:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył: poniedziałek, 5 stycznia 2004, 21:40
Posty: 2014
Lokalizacja: Chorzów
Post Wspaniały poradnik!
Wspaniały poradnik! Lepszego jeszcze nie czytałem. Brawo!

Chciałbym jednak dodać (mając nadzieję, że nie zostanie to odebrane jako czepianie się), że wielu amatorów potrzebuje szybkiego aparatu. Mowa tu o krótkim czasie włączania, szybkości autofocusa, jak również krótkim czasie otwarcia migawki. Są to przede wszystkim miłośnicy sportu, którzy chcą zrobić fotkę kolegi skaczącego do wody, jadącego na nartach, rolkach czy na rowerze. Poza tym, po wysiłku fizycznym niektórym ludziom trzęsą się ręce. :lol:

Miłośnicy sportu powinni zwrócić na to uwagę, w innym przypadku mogą się mocno "przejechać"...

Przykładem może być mój kolega (rowerzysta). Sprzedał on swojego cyfrzaka, ponieważ był dla niego zbyt wolny :!:


poniedziałek, 12 stycznia 2004, 00:17
Zobacz profil
Post 
Bardzo ciekawy scenariusz. Opowiem jak ja wybierałem aparat dla siebie, bede posługiwał się planem TomkaK.
0. Drogie klisze, a jak już włożysz do aparatu to masz jedną czułość, nie wiesz co wyszło, aż do momentu wywołania. Z cyfrówką możesz klikać do woli i od razu (no prawie od razu - efekt dokładny widać dopiero na komputerze, pomomo funkcji powiekszania obrazu na wyświetlaczu LCD aparatu). Zdecydowanie polecam cyfrówkę, zachęca do robienia zdięć. Choć z drugiej strony za cenę cyfrówki puki co można jeszcze kupić niezły aparat analogowy - no może gorzej jest w klasie aparatów kompaktowych.

1. Zawsze lepiej kupić aparat na wyrost - szybko się nauczymy i potem bedziemy mieli niedosyt że nasz aparat nie potrafi więcej. Polecałbym aparaty z opcją nastaw manualnych.

2. Wielkość matrycy. Wszystko zależy od ceny, ale po pojawieniu się 8MPix znacznie potaniały 5 Mpix a to już doskonała rozdzielczość.

3. Obiektyw. wydaje mi się że optymalnym wyborem jest 28-200mm. Niektórzy producenci oferują szerokokątne (x0,7) i tele konwertery (x1,5) - wada drogie, ale jak komus nie wystarcza obiektyw ... alternatywa - cyfrowa lustrzanka, ale to juz duzy skok cenowy.

4. Najtańsze i najbardzie pojemne są karty CF Compact Flash (do kilku GB). Moja rada nie oszczędzajcie na aparacie aby kupić większą kartę (lepiej pozyczyć pieniądze :-) )

5. Migawki do 1/1000 mają prawie wszystkie aparaty, gorzej z długimi czasami, ale te są faktycznie potrzebne do zdięć nocnych.

6. Wszystkie wymienione przez Tomka funkcje są ważne ... polecałbym również stabilizację obrazu, potrzebna nie tylko po to aby nie poruszyć zdięcia, ale pozwala również lepiej wykadrować obraz.

7. I tu by mi się przydały dwa aparaty. Jeden malutki typu Minolta Xt i jemu podobne maleństwa, zawsze można go zabrać ze sobą, nie obciąża nawet kieseni w koszuli, a damskiej torebce wręcz ginie ... wada "kiepskie" zdięcia. Dla bardziej ambitnych fotoamatorów potrzebny większy aparacik. Dla osób którym z wiekiem potrzebne sa coraz dłuższe ręce do czytania (czesta wada wzroku u 40 latków) polecam aparat z elektronicznym wizjerem z możliwością korekcji dioptrii. Wizjer nie tylko do kadrowania, ale również posługiwania się menu aparaciku (to była ważna funkcja dla mnie - z tego powodu odrzuciłem wiele ciekawych aparatów).

8. Fundusze ;-) zawsze za małe. Rada nigdy nie rzucajcie się na nowości, bo zawsze są nienaturalnie drogie, czasami po kilku miesiącach cena aparatu spada o połowę. No i łezka się kręci że nie mieszkamy w USA lub nie mamy tam rodzinki lub znajomego (aparaciki tańsze o połowę w stosunku do naszych sklepów).

9. Do proponowanych marek dorzuciłbym jeszcze SONY. Reszta patrz pkt . numer 8.

10. Na opinie patrzmy z przymrużeniem oka - "każda pliszka swój ogonek chwali" niestety. Również i fachowe testy bywają nierzetelne, ale czytajcie przeglądajcie, oglądajcie fotki - serwisów jest dużo - szczególnie zagranicznych....

11. Testy w sklepie??? Trudna sprawa na pewno sprawdzimy podpunkty a i b wg. Tomka podpunkt c problematyczny pozatym kto w sklepie pozwoli na wyjście w plener ;-) - odnośnie c możemy wyczytać w testach.

12 Kupujemy

13 Jesteśmy zadowoleni, w miarę jedzenia apetyt rośnie, a jak po czasie jesteśmy niezadowoleni to sprzedajemy stary i kupujemy nowy inny ( no i mamy dużżżżoooo więcej doświadczeń.

Ja osobiscie kupiłem Minoltę A1 (po około 2 miesiącach wachań). Zaczełem od Minolty Z1, duzy zoom zawsze kręci ;-) ale przeraził mnie plastik obudowy i klekoczący obiektyw no i tylko 3Mpix (cena fajna czyli niska ale ....) Potem były 5 Mpix (G5 canon, V1 sony, 717 sony) ale nieco za mały zoom .... Potem pojawiły się aparaty 8Mpix (niestety aberacje i szumy) ale przez to spadły ceny wielu 5Mpix ... Co prawda pojawił się Canon s1 (ale przy takiej chorej cenie odpuściłem), Minolta Z2 poprawiona Z1 (ale ten plastik) ... przez jakiś czas myślałem o filmach czyli Olimpus C-770 ale jeszcze do tej pory nieosiągalny i pewnie cena jak w przypadku Canona S1 będzie ... potem stwiedziłem że aparaty są do robienia fotek a nie filmów (jeszcze brakuje ze ktoś "mądry" zacznie wstawiać telefony komórkowe i gry do aparatów ;-) ) .... no i skończyło się na Minolcie A1 .... teraz robię zdięcia ... poznaję zalety i wady ... wnioskami na pewno się podzielę ... pozdrowienia


wtorek, 4 maja 2004, 23:42
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Ten wątek jest zamknięty. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 4 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL