Teraz jest wtorek, 24 kwietnia 2018, 02:41




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
 Oznaczenia na obiektywie...prosze wyjasnic :) 
Autor Wiadomość

Dołączył: niedziela, 19 grudnia 2004, 11:14
Posty: 1
Post Oznaczenia na obiektywie...prosze wyjasnic :)
Witam
Jestem nowy w te klocki a chcialem sie dowiedziec co dokladnie znacza te cyferki na obiektywie A95.....


7.9-23.4mm

1:2.8-4.9

Dziekuje.


niedziela, 19 grudnia 2004, 11:19
Zobacz profil
Post 
7.9 - 23.4 mm - rzeczywista ogniskowa obiektywu na krotkim koncu i na dlugim czyli po prostu "od - do". Jak podzielisz dlugi przez krotki to ci wyjdzie "ile x masz zoom". Ogniskowa ulega ta przeliczeniu na ekwiwalent 35mm, bo matryca w cyfraku jest w wiele mniejsza niz klatka filmu. A95 jak wycztalem ma szklo 38-114mm po przeliczeniu, zas rzeczywiste wartosci to wlasnie te napisane na obiektywie.

1:2.8-4.9 - jasnosc obiektywu maxymalna. Przy na maxa otwartej (schowanej calkowicie) przeslonie. Maksymalna apertura, potocznie "pelna dziura". Jest tez podana od -do bo masz obiektyw zoom - czyli zmiennoogniskowy. Dla krotkiego konca masz jasnosc 1:2.8, dla dlugiego 1:4.9. Sama liczba to stosunek czegos tam do ogniskowej, nie pamietam. W kazdym razie sa to minimalne wartosci przeslony jakie mozesz uzyskac na odpowiednich koncach obiektywu. Obiektywy staloogniskowe (czyli "bez zooma") maja zawsze stala jasnosc. Obiektywy ZOOM moga miec zmienna lub tez stala.


niedziela, 19 grudnia 2004, 16:55
Post 
Gość napisał(a):
Sama liczba to stosunek czegos tam do ogniskowej, nie pamietam

Bzdura.
To stosunek ilości światła wpadającego do obiektywu.
1:1 oznacza, że tyle światła ile wpadnie przez przednią soczewkę wypadnie przez tylną.
1:2.8 co oznacza ?
Sam sobie policz.


Gość napisał(a):
Obiektywy staloogniskowe (czyli "bez zooma") maja zawsze stala jasnosc.

Co za bzdura, aż plecy bolą.
Obiektywy stałoogniskowe jak sama nazwa wskazuje mają stałą ogniskową, nie jasność.

Gość napisał(a):
ZOOM moga miec zmienna lub tez stala.

Przy czym zoom ze stałym światłem dla wszystkich ogniskowych to już zazwyczaj wyższa półka cenowa.


niedziela, 19 grudnia 2004, 18:49

Dołączył: czwartek, 6 listopada 2003, 21:49
Posty: 1780
Post 
Ch..., p... jak na Twego nicka przystało. Liczba przesłony to stosunek źrenicy wejściowej do ogniskowej. Gdyby było tak jak piszesz, to dowolny pinhole (obiektyw składający się tylko z przesłony, bez soczewek) miałby jasność f/1!!! Dlaczego więc pinhole'ami naświetla się zwykle kilka minut? Twoją teorię obala też to, że jeżeli wydłużysz czas naświetlania dwukrotnie, to dla uzyskania takiego samego naświetlenia zdjęcia nie musisz zwiększyć liczby przesłony dwukrotnie, tylko o pierwiastek z dwóch. Twoja teoria w ogóle tego nie przewiduje. Obiektyw stałoogniskowy musi mieć stałą jasność (czyli maksymalny otwór względny), bo maksymalny otwór względny w konkretnym obiektywie może zależeć tylko od ogniskowej, która jest stała. Tak więc jasność jest stała, choć to pojęcie jest zawieszone w próżni.


niedziela, 19 grudnia 2004, 19:47
Zobacz profil
Post 
Cytuj:
To stosunek ilości światła wpadającego do obiektywu.

Ilosci swiatla do czego... ? Stosunek to odniesienie czegos do czegos. Pytanie na zasadzie: czym sie różni wróbel? że ma jedną nóżkę niż drugą. Nielogiczne (ale z wróblem przynajmniej zabawne ;-) ).
TomekK - dziekuje za przypomnienie.
Skoro jasnosc to jest to co napisal TomekK to obiektywy staloogniskowe maja stala jasnosc (ogniskowa tez jak to z nazwy wynika, ale jasnosc tez jak to z def. jasnosci wynika).

Swoja droga trzeba nielichej samokrytyki zeby nazwac sie "chuj". Podziwiam, acz tylko samokrytyke. Wiedze wrecz przeciwnie.


niedziela, 19 grudnia 2004, 20:01
Avatar użytkownika

Dołączył: wtorek, 24 sierpnia 2004, 18:12
Posty: 268
Lokalizacja: Jarocin
Post 
Ej ludzie namieszaliscie i to sporo, trzeba odroznic jasnosc obiektywu od przyslony, gdzyz to sa calkowicie rozne pojecia, chociaz wyrazane podobnymi liczbami. Jasnośc obiektywu oznacza maksymalny otwor wzgledny z uwzglednieniem slowa wzgledny, gdyz obiektywy o tych samych jasnosciach, ale roznych ogniskowych beda mialy rozne srednice soczewki, generalnie wzor na obliczenie jasnosci wyglada nastepujaco:

jasność = 1/(f/d)

gdzie f oznacza ogniskowa w mm
a d oznacza srednice soczewki w mm

Np. posiadamy obiektyw standardowy o ogniskowej f = 50mm. Średnica otworu d = 12,5 mm., Zatem, po przeliczeniu otwór względny w tym przypadku wyniesie 1:4. Dla większej średnicy d = 17,8 mm otwór względny będzie tym razem równy 1:2,8. Aby uprościć zapis otworu względnego pomija się jedynkę z przodu. Tak więc wartość 4 to w rzeczywistości 1:4, a wartość 2,8 to 1:2,8. Jest to wytłumaczenie – dlaczego przy zmniejszaniu otworu względnego (zwiekszaniu przysłony) wzrastają jego wartości. Po prostu wynika to z uproszczonego zapisu.

Przyslona obiektywu to z kolei mechanizm sluzacy do zmniejszenia srednicy soczewki. Wartosci na skali przyslony nie sa przypadkowe, oznaczaja zmniejszenie ilosci swiatla wpadajacego przez obiektyw o polowe i tak przestawienie z przyszlony 2 na 2.8 zmiejszy ilosc swiatla o polowe, z 2.8 na 4 tak samo itd. Jest to pomocne przy okreslaniu parametrow ekspozycji, bo jesli przy otworze 2,.8 potrzebujemy czasu
1/100 s to przy otworze 4 bedziemy juz potrzebowali czsu 1/50 s.

Dlaczego na obiektywach zmiennoogniskowych sa rozne wartosci jasnosci przy roznych ogniskowych? Z prostego powodu, dlatego ze dla uzyskania tej samej jasnosci przy malej ogniskowej i przy duzej trzeba by zmieniac srednice soczewki, a to jest przeciez niemozliwe[/b]

_________________
Robson :) Minolta D5D + KM 18-70/3,5-5,6 + Sigma 70-300/4-5,6 APO + Sandisk 1GB + Velbon Dx-888


niedziela, 19 grudnia 2004, 23:31
Zobacz profil

Dołączył: czwartek, 6 listopada 2003, 21:49
Posty: 1780
Post 
Kiedyś już tłumaczyłem jak wygląda sprawa z jasnością i maksymalnym otworem względnym, ale wytłumaczę jeszcze raz. Kiedyś, bardzo dawno temu rozróżniało się te dwa pojęcia i - co więcej - poza obiektywami f/1 jasność była istotnie różna od maksymalnego otworu względnego. Jasność była po prostu uznawana za kwadrat maksymalnego otworu względnego. Chodziło o to, by obiektyw, w którym można otworzyć przesłonę maksymalnie tak, by naświetlać dwa razy krócej niż drugim miał jasność dwa, a nie 1.41 razy większą. ALE - to tylko teoria. Spokojnie 20 lub 30 lat temu (jak nie dawniej) zupełnie przestano się tym przejmować i jasnością nazywa się dziś i wtedy po prostu maksymalny otwór względny. Ja tę różnicę znam tylko z książek, jak sięgam pamięcia zawsze te pojęcia były tożsame, w czasie gdy ja już zajmowałem się fotografią.
Nie można absolutnie nazywać d "średnicą soczewki", bo to nią nie jest. To "źrenica wejściowa" - dokładnej definicji nie podam, bo kiedyś konstrukcja obiektywów wyglądała zupełnie inaczej (o zoomach się słyszało, ale nie używało, ostrość regulowało się wysuwając cały obiektyw, a nie przesuwając każdą soczewkę w inną stronę) - dziś trudno byłoby to pewnie w miarę racjonalnie wytłumaczyć, w każdym razie ja się nie podejmę. Twoją teorię obalają obiektywy ze stałym światłem. No bo średnica soczewki jest stałe, ogniskowa się zmienia, a jasność pozostaje ta sama.


poniedziałek, 20 grudnia 2004, 22:42
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL