Teraz jest czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:03




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
 muza i obraz 
Autor Wiadomość
Stały bywalec
Stały bywalec

Dołączył: piątek, 16 maja 2003, 00:15
Posty: 63
Lokalizacja: Cieszyn
Post muza i obraz
Jeśli chodzi o muzę i dźwięk to wydaje mi się, że w naszych "amatorskich , weselnych" filmach zawsze się montuje obraz pod muzykę. Tak jest prościej i taniej. Co innego w filmach wysokobudżetowych i reklamach wysokiego lotu. Tam wszystko musi grać! Ja jeszcze nie widziałem wesela gdzie muzyka była komponowana pod obraz. Może jeszcze zobaczę!?

KrzysztofG


wtorek, 15 lutego 2005, 01:34
Zobacz profil
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył: czwartek, 22 lipca 2004, 22:55
Posty: 3226
Post 
witam i potwierdzam :D

ja zwykle w montazach najpierw wrzucam muze na timeline a dopiero wtedy montuje uwzgledniajac to co slysze. oczywiscie w duzym skrocie...

pozdrowienia


wtorek, 15 lutego 2005, 03:34
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: środa, 23 kwietnia 2003, 11:08
Posty: 206
Lokalizacja: Małopolska
Post 
Nie zawsze. Najlepiej elastycznie i obraz pod muzę i na odwrót w zależności od potrzeby. Choć to pierwsze ma większe zastosowanie ze względu na to, że dysponujemy przeważnie niby "sztywnymi kompozycjami". Niestety większość takich montaży zgrzyta i często rzuca się na słuch, że muza jakaś przypadkowa, albo w pewnym momencie tematy (wizualnie i dźwiękowo) się "rozjeżdżają". Bardzo często więc, dostosowuję też muzę pod obraz za pomocą instrumentalnych kawałków i sekwencji, które można łączyć, zapętlać, a jest to piekielnie czasochłonne i mozolne, wybieranie ilustracyjek muzycznych z ogromnej biblioteki. Dodatkowym utrudnieniem jest słabsza pamięć do zapamiętywania tych sekwencyjek co powinno przyspieszyć sprawę i za każdym prawie razem dopasowywanie, które przypomina nieraz wyszukiwanie foremek pośród całego multum kształtów które pasują do upieczonej już babki. Czasem trzeba działać w "obie strony" naraz, czyli po wstępnym dopasowaniu muzy "wyszlifować" np. miejsca łączenia ujęć, a zdarza się że ułamek sekundy czyni cuda. Niejednokrotnie zdarza się (co jest bolesne), że trzeba wyrzucić nieraz piękne udane ujęcia, bo nijak nie można ich wpasować w całość.

_________________
Pro- FART
Nie cofaj się przed wysiłkiem, każdy wysiłek przynosi owoc, łatwiej jest powiedzieć, co się myśli, niż wykonać co się mówi.


wtorek, 15 lutego 2005, 04:15
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: poniedziałek, 1 listopada 2004, 00:52
Posty: 552
Lokalizacja: Warszawa
Post 
tylko czy biorąc z wesele 600-800 zeta i waląc w sezonie po kilkadziesiąt jak to niektórzy tu na forum piszą, są oni w stanie bawić się z jednym teledyskiem i dopieszczać go kilka dni kiedy na całe wesele potrzeba z tydzień lub więcej a już kręcą następne, niestety większość to sztampa
czołówki skróty,teledyski robi się albo i nie naprędce, i potem w jednej miejscowości większość młodych ma podobne filmy, są oczywiście wyjątki
chociażby też na tym forum naprawdę parę kawałków godnych uwagi.
Osobiście nie cierpię kręcić wesel a już jak kręcę to przeważnie znajomym ludzi gdzie już kręciłem może nie jest tego wiele, ale mam szczęście do ludzi którzy cenią sobie prostotę wręcz nie chcą słyszeć o żadnych upiększaniach, mam nadzieję że tak zostanie.


środa, 16 lutego 2005, 00:49
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: środa, 23 kwietnia 2003, 11:08
Posty: 206
Lokalizacja: Małopolska
Post 
Podzielam Twój pogląd, mam podobne spostrzeżenia. Nie miałem jednak na myśli tak zwanego teledysku, bo ta forma "uatrakcyjniania" filmów również podległa tym procesom o których piszesz. Nawet u co niektórych wykształcił się cennik za "teledysk", teledysk jako bonus, jako dodatek nadzwyczajny, jako wytwór mody itp. Wydaje mi się, że dokładnie Cię rozumiem i podzielam Twój osąd Henri. Metody o których wspomniałem nie dotyczą "teledysku weselnego", ale normalnego "regularnego" montażu opowiadającego o wydarzeniu w sposób właśnie prosty, a wszelkie upiększacze istotnie mogą okazać się oszpecaczami, zwłaszcza gdy czerpane z gotowych Hollywod Fx-ów, Borysów, czy też xPlodów, częściej traktowane jako efekty same w sobie niż zestaw gotowych narzędzi, potrzebnych w bardzo konkretnych momentach do bardzo konkretnych celów wyrażenia czegoś w obrazie. Nie wspominając już o gotowych animacjach, które zakupione, traktowane są jako materiał w który się zainwestowało, więc trzeba go koniecznie użyć. Efekt takich działań można zobaczyć właśnie w tych sztampowych produkcjach zalewających przeważnie weselny rynek. Może to zabrzmi dziwnie, ale im prościej i przejrzyściej a zwłaszcza spontanicznie chce się przedstawić coś w obrazie i dźwięku, tym więcej niejednokrotnie trzeba się nagimnastykować, zwłaszcza gdy się chce aby montaż nie odwracał uwagi na samego siebie, ale ją kierował tam gdzie trzeba. Zarówno montaż obrazu jak i dźwięku i muzy.

_________________
Pro- FART
Nie cofaj się przed wysiłkiem, każdy wysiłek przynosi owoc, łatwiej jest powiedzieć, co się myśli, niż wykonać co się mówi.


środa, 16 lutego 2005, 17:29
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL