Teraz jest poniedziałek, 24 września 2018, 10:23




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 ślub jedną kamerą - jak to robicie? 
Autor Wiadomość
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 1 sierpnia 2008, 12:23
Posty: 27
Lokalizacja: pomorze
Post ślub jedną kamerą - jak to robicie?
witam!

jestem nowy na forum, oraz w branży. "zrobiłem" do tej pory może z 8 ślubów i wciąż eksperymentuję, bo temat jest dla mnie nowy. w zasadzie jestem fotografem - tak od 18 lat - ale życie życiem, chwyciłem za kamerę... trudno pozbyć się nawyków z nieruchomych zdjęc, ale się uczę ;) nie to mnie jednak interesuje.

chyba zgodzicie się, że aby ciekawie zmontować ślub potrzeba 2-3 kamer (a są przecież magicy co używają 5 i więcej kamer, które obsługują w dodatku sami - był taki wątek na dvinfo.net). niestety nie bardzo chcą mi tu ludzie dopłacać do nowego sprzętu, więc korzystam z jednej kamery.

eksperymentowałem już ze statywem, ze ślubem w całości "z ręki", częściowo z ręki/z tripoda, z jednego miejsca i przemieszczając się po kościele. od strony panny i od strony pana młodego, spod ołtarza i z boku. wszystko ma zalety i wady. łatwo złamać linię akcji (tylko czy jakiś klient to zauważy?) chodzenie trzeba wycinać, już nie mówiąc o dźwięku... zgrywam najczęściej bezprzewodowo z głośnika, ale czasem głośnika nie ma...

bardzo jestem ciekaw waszego podejścia do tematu. jak to robicie? gdzie się ustawiacie i kiedy robicie przebitki (detale we wnętrzu można przed, ale ludzi już nie)? czy używacie statywu, czy kamera w ręku - ze stabilizacją? z której strony kościoła? czy rejestrujecie wszystko, czy zakładając, że powstanie z tego skrót pozwalacie sobie na przerwy/zmianę miejsca? a jeśli klient chce mieć nagrane wszystko?

podzielcie się doświadczeniem :)
dzięki z góry z niecierpliwością czekam na odpowiedzi.


piątek, 1 sierpnia 2008, 12:51
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: sobota, 30 grudnia 2006, 23:47
Posty: 812
Lokalizacja: Łódzkie
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
Tu znajdziesz kilka potrzebnych Ci rzeczy ułatwiających mobilną pracę z kamerą. Zwróć uwagę na statywy naramienne.

http://www.foton.kalisz.pl/

A co do info jak filmować śluby by zrobić z tego reportaż : Skoro jesteś fotografem od 18 lat powinieneś podejrzeć pracę innych kamerzystów, w kościele i po bólu. Przecież to dla ciebie najlepsza forma zdobycia takiej wiedzy. :wink:
Pozdrawiam

_________________
Jeśli potrafisz sobie coś wyobrazić, potrafisz to też osiągnąć.


piątek, 1 sierpnia 2008, 14:06
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 1 sierpnia 2008, 12:23
Posty: 27
Lokalizacja: pomorze
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
dzięki za pierwszą odpowiedź!

co do fotonu - nie jestem za bardzo przekonany do statywów naramiennych - ograniczających jednak bardzo ruchy kamery (moje zdanie). stabilizatory do ręki - bez ramienia i kamizelki - szkoda mi kręgosłupa ;) może powinienem kupić któregoś steadycama? te indyjskie mają nienajgorsze opinie...

co do fotografii - czy ja napisałem, że zajmowałem się fotografią slubną? :) nie miałem okazji podglądać filmowców ślubnych w akcji, niestety. poza tym nigdy nie wiadomo na kogo się trafi, lepiej pytać tu, na forum :)

reportaż reportażem, fajnie jeśli można skrócić ślub do 4 czy 6 minut. ostatnio kolega pracował jako jeden z CZTERECH operatorów przy "naszym polskim weselu" - takie produkcje robiłbym z przyjemnością, tylko kto za to zapłaci?

ponawiam zatem pytanie - jedna kamera - cały ślub. zakładamy, że klient chce dostać całość, lub większość. jaką macie technikę? improwizacja, czy jednak planowanie (jeśli da się coś zaplanować bez próby, i kiedy śluby w danym kościele są co godzinę)? statywy, stabilizacja, wprawna ręka? z punktu widzenia gościa, z daleka, z bliska, łażąc po całym kościele, czy dyskretnie z boku/z góry? każdy ma swoją technikę jak sądzę...


piątek, 1 sierpnia 2008, 14:31
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: niedziela, 27 lipca 2008, 15:06
Posty: 222
Lokalizacja: LDZ
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
ja powiem cos od siebie... zajmuje sie slubami jakies 5-6 lat nie robie tego zawodowo (tzn masowo) bo to nie jest moje glowne zrodlo utrzymania raczej robie to bo lubie :)) nie ukrywajac ze kasa z tego jest ok:)

tak wiec...
slub zawsze jedna kamera (raz w zyciu jak jeszcze pracowalem jako montazysta w lodzkiej masowce slubnej) montowalem film z 3 kamer... szczerze BZDURA !!
uwazam ze nie ma to sensu 2 kamery sa swiatem i to naprawde duzym
sam wlasnie teraz zamierzam kupic stedycama i 2 kamere do niego i uzywac ja na calym weselu ... (ma to sens poniewaz stedy da zupelnie inny kadr obrazu)

co do kosciola... jak mowilem krece sam (jest jeszcze moj fotograf) i zawsze pracujemy tak bym ja go nie mial w tle a on mnie... wiadomo ze czasem gdzies mi tam przemknie ale unikam tego ... zmieniam pozycje zazwyczaj wyglada to tak ze nie stoje 1m od mlodych bo to bzdura ONI CHCA ODDYCHAC !! ... po to sa zoomy w kamerze zeby sobie zblizyc ujecie :)
ok2,5-3m to jest dystans ok :)) i zaczynam krecic z jednej strony oltarza (zalezy od kosciola gdzie jest ambona z ktorej bedzie mowil ksiadz itp) i po przysiedze zmienam strone na druga.... zawsze robie przejscie przez gosci w trakcie kazania (zeby pokazac tych co byli w kosciele - bez problemu sie zdazy :) ) ... ale duzo ujec jest nie powtarzalnych tak samo jak kazdy slub jest inny ... nie montuje szablonowo ... czolowke mam szablonowa... muze jak i styl mam rozny ... wiadomo ze czasem cos jest podobne do czegos... ale staram sie montowac kazdy slub indywidualnie dopasowac muzyke do mlodych itp... jak juz gdzeis pisalem przeprowadzam sobie maly wywiad z mlodymi ... u mnie zawsze siedza 2-3h i pokazuje rozmawiamy itp :)

ale moge sobie na to pozwolic bo nie robie masowki :)

pozdr

_________________
LDZ : photographic ... motion graphic ... video editing // www.ase2000.pl
sprzet: Sony FX1 ... Nikon D80 18-200/ F3.5-6.3 ... Familia Adobe + 2x21"


piątek, 1 sierpnia 2008, 15:06
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 1 sierpnia 2008, 12:23
Posty: 27
Lokalizacja: pomorze
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
artur_hd - dzięki za odpowiedź. czyli podsumowując: zaczynasz z jednej strony pary młodej, po przysiędze przechodzisz na drugą stronę. w trakcie kazania idziesz do tyłu i łapiesz w obiektyw gości. i od razu mam kolejne pytania:
przekroczenie osi akcji - w trakcie zamiany strony - robi się trochę bałagan bo się nie zgadzają kierunki. chyba nienajlepiej?
kazanie - nie nagrywasz kazania? moze choć sam dźwięk? kazania bywają ciekawe :) na pewno są ważne
a przejście młodych/młodej z ojcem skąd kręcisz? i wyjście na koniec - jedną kamerą obskoczyć przejście przez kościół, zmienić ekspozycję i WB i jeszcze zdążyć na sypanie ryżem/pieniędzmi przed kościołem...? już nie mówiąc o zmianie kasety na nową, bo często życzenia pod kościołem są...

wiadomo, że każdy ślub jest inny, bez dwóch zdań. chodzi mi tylko o ogólny plan działania, bo jakiegoś planu trzeba się trzymać. bo jak mówią amerykańce "failing to plan is plannig to fail"... i ja się z tym zgadzam, choć bardzo często trzeba improwizować i czasem coś z tego wychodzi. ja jednak chciałbym, żeby zawsze wychodziło! ;)


piątek, 1 sierpnia 2008, 19:52
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: niedziela, 27 lipca 2008, 15:06
Posty: 222
Lokalizacja: LDZ
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
vonglass napisał(a):
mam kolejne pytania:
przekroczenie osi akcji - w trakcie zamiany strony - robi się trochę bałagan bo się nie zgadzają kierunki. chyba nienajlepiej?

no moze i wyglada to dziwnie ale jedna strone nagrywam idac tylem :)
na filmie wyglada ok :)

vonglass napisał(a):
kazanie - nie nagrywasz kazania? moze choć sam dźwięk? kazania bywają ciekawe :) na pewno są ważne

pewnie ze nagrywam dzwiek kazania wpiety w audio ... na maly sprzecik :)
zawsze nagrywam poczatek kazania i dopiero po chwil ruszam w tlum ;)
kazania zazwyczaj trwaja okolo 4-8min wiec mozna bez problemu dac rade :))

vonglass napisał(a):
a przejście młodych/młodej z ojcem skąd kręcisz? i wyjście na koniec - jedną kamerą obskoczyć przejście przez kościół, zmienić ekspozycję i WB i jeszcze zdążyć na sypanie ryżem/pieniędzmi przed kościołem...? już nie mówiąc o zmianie kasety na nową, bo często życzenia pod kościołem są...

wejscie mlodych krece z zoomu z oltarza stojac obok krzesel mlodych jak juzm ma optyke bez zooma i mlodzi sa na praktycznie calym obrazie zaczynam odchodzic na bok robiac im miejsce i kontrolujac by byli w kadrze :)
wyjscie: kiedy mlodzi klecza "po wszystkim" wychodze na tyl krzesel i ide tylem przez 3/4 kosciola w odleglosci 3-4 m od mlodcyh (wole tak bo potrafi jakis dziadzius wyjsc i zyczenia zaczac mlodym skladac jeszcze w kosciele co warto nagrac bo mlodzi napewno by chcieli to ujecie dlatego nie stoje przez cala dlugosc kosciola (zawsze ktos Ci moze to zaslonic !!)
keidy przejda mlodzi 3/4 dystansu pokazuje mlodym reka wolniej... i srincik na zewnatrz kosciola... :)) nagrywam rzut kwiatkow kasy itp itd... zyczenia sa u nas w LDZ zawsze pod kosciolem i zazwyczaj kaseta tu sie konczy... ale na zyczeniach to nie problem bo i tak mixa robie wiec tu mi to wogole nie przeszkadza byl by nie trafilo na rodzicow i swiadkow :D

vonglass napisał(a):
wiadomo, że każdy ślub jest inny, bez dwóch zdań. chodzi mi tylko o ogólny plan działania, bo jakiegoś planu trzeba się trzymać. bo jak mówią amerykańce "failing to plan is plannig to fail"... i ja się z tym zgadzam, choć bardzo często trzeba improwizować i czasem coś z tego wychodzi. ja jednak chciałbym, żeby zawsze wychodziło! ;)

dokladnie... trzeba miec jakis szablon pracy bynajmniej w kosiciele wlasnie bo sala to juz sa spontany choc nie powiem bo w kosciele tez juz spontany trafilem ... ludzie maja pomysly :/ ... ale dobrze ze czlowiek mysli za innych :D

pozdr

_________________
LDZ : photographic ... motion graphic ... video editing // www.ase2000.pl
sprzet: Sony FX1 ... Nikon D80 18-200/ F3.5-6.3 ... Familia Adobe + 2x21"


piątek, 1 sierpnia 2008, 20:23
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 1 sierpnia 2008, 12:23
Posty: 27
Lokalizacja: pomorze
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
artur_hd - dzięki za wyczerpującą odpowiedź ;)

a inni? jak to wygląda u was?


piątek, 1 sierpnia 2008, 20:45
Zobacz profil
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył: czwartek, 22 maja 2003, 04:24
Posty: 3412
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
Fajny temat i jest chyba momencik, aby uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić nieco sztuczek operatorskich.
Jeśli chodzi o filmowanie samej roty małżeńskiej, przecież przed ślubem widzimy się z nowożeńcami, rozmawiamy, ustalamy to i owo, jest też stosowny moment, aby uświadomić im, że przysięgają sobie, a nie księdzu i aby w tymm właśnie momencie obrócili się centralnie do siebie, gwarantuję, że pójdą na to ochoczo, gdzie wtedy jest operator - no właśnie - pomiędzy świadkami!.
W taki sposób mamy piękne ujęcie młodych, ołtarz i błogosławiącego ich księdza, któremu nie musimy biegać za plecami mając jeszcze pod nogami kolegę "fotopstryka", który też pracuje i chce mieć dobre ujęcia.
Druga sprawa, choć nie wiem czy nie zostanę zlinczowany za wyjawienie tych "tajników":
- jak wiadomo msza święta niemal każda jest identyczna, chodzi mi o elementy standardowe (schemat blokowy z których się ona składa) pomijając dodatkowe różnice mszy przy ceremonii ślubu, czy tez okoliczności świąt itp. Młodzi często chcą mieć całe kazanie, nawet jeśli się tego nie skonsultowało z nimi, bezpieczniej jest zapisać je całe. Niemal identyczny klimat tworzy ceremonia czytania z księgi.... moment ten następuje dość blisko kazania, goście (wierni w kościele) w niezmiennych pozycjach zajmują wciąż te same miejsca jak było to podczas kazania wpatrując się w kierunku ołtarza, więc co robi operator - idzie do ludzi i łapie 3-4 sekundowe przebitki siedzących w ławkach gości, po to, by wytasować nimi to długie nieruchomo filmowane wcześniej kazanie, które mimo najlepszych stabilizatorów, jeśli nie jest ze statywu, jest obrazekiem kołyszącym się. W rezultacie na ciągłości słów księdza mamy ujęcia z wielu miejsc, kilka przebitek gości, chwila księdza, znowu goście, ksiądz itd. Po co nam kilka kamer ? :)
Jak poznamy gości weselnych, którzy to niby są w pełnym kościele ludzi - zostawię to jako zagadkę :)
Sprawa ma się identycznie do wielu innych zdjęć w kościele, przecież zanim rozpocznie się msza ołtarz jest pusty można sobie podejść złapać biblię ze świecami, pospacerować po kościele łapiąc wiele innych przydatnych elementów, które mogą nierzadko uratować życie. Jest cała masa innych czarów tworząca kunszt dobrze zrobionego filmu, które trzeba nabywać w praktyce. Naprawdę rzadko udaje mi się oglądać dobre ujęcia półprofesjonalnej produkcji jaką niewątpliwie jest praca "ślubokręta" (bardzo mi się podoba ten wyraz).
Myślę, że wystarczy i tak sporo powiedziałem.
odpowiedź: przy gościach weselnych leżą kwiaty - proste.
Pozdrawiam gorąco

_________________
Film jest jak seks: gdy nie ma uczucia, nawet technika nie pomoże
Pytania na pw. - tylko osobiste nie związane z forum!


piątek, 1 sierpnia 2008, 23:00
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: niedziela, 27 lipca 2008, 15:06
Posty: 222
Lokalizacja: LDZ
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
Montażysta Darek A. napisał(a):
Jeśli chodzi o filmowanie samej roty małżeńskiej, przecież przed ślubem widzimy się z nowożeńcami, rozmawiamy, ustalamy to i owo, jest też stosowny moment, aby uświadomić im, że przysięgają sobie, a nie księdzu i aby w tymm właśnie momencie obrócili się centralnie do siebie, gwarantuję, że pójdą na to ochoczo, gdzie wtedy jest operator - no właśnie - pomiędzy świadkami!.
(...)
Druga sprawa, choć nie wiem czy nie zostanę zlinczowany za wyjawienie tych "tajników":
- jak wiadomo msza święta niemal każda jest identyczna, chodzi mi o elementy standardowe (schemat blokowy z których się ona składa) pomijając dodatkowe różnice mszy przy ceremonii ślubu, czy tez okoliczności świąt itp. Młodzi często chcą mieć całe kazanie, nawet jeśli się tego nie skonsultowało z nimi, bezpieczniej jest zapisać je całe. Niemal identyczny klimat tworzy ceremonia czytania z księgi.... moment ten następuje dość blisko kazania, goście (widownia w kościele) w niezmiennych pozycjach zajmują wciąż te same miejsca wpatrując się w kierunku ołtarza, więc co robi operator - idzie do ludzi i łapie 3-4 sekundowe przebitki siedzących w ławkach gości, po to, by wytasować nimi to długie nieruchomo filmowane kazanie, które mimo najlepszych stabilizatorów, jeśli nie jest ze statywu, jest obrazekiem kołyszącym się. W rezultacie na ciągłości słów księdza mamy ujęcia z wielu miejsc, kilka przebitek gości, chwila księdza, znowu goście, ksiądz itd. Po co nam kilka kamer ?
Jak poznamy gości weselnych, którzy to niby są w pełnym kościele ludzi - zostawię to jako zagadkę :)
(...)
Jest cała masa innych czarów tworząca kunszt dobrze zrobionego filmu, które trzeba nabywać w praktyce. Naprawdę rzadko udaje mi się oglądać dobre ujęcia półprofesjonalnej produkcji jaką niewątpliwie jest praca "ślubokręta"


dokladnie :)
na slubie w kosciele czesto robi sie przebitki gosci rodzicow mlodych z drugiej strony ... (ludzie i tak tego nei wiedza) a efekt jest 2 kamer :)
byle by nie wstawiac mlodych z obraczkami przed przysiege... bo takie kwiatki juz tez widzialem :)

a nazwa bardzo adekwatna do materialu ktory wiekszosc juz widziala :)

_________________
LDZ : photographic ... motion graphic ... video editing // www.ase2000.pl
sprzet: Sony FX1 ... Nikon D80 18-200/ F3.5-6.3 ... Familia Adobe + 2x21"


sobota, 2 sierpnia 2008, 01:26
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 1 sierpnia 2008, 12:23
Posty: 27
Lokalizacja: pomorze
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
dzieki panowie :) to wszystko upewnia mnie, ze ide w dobrym kierunku. co prawda najczesniej przebitki na gosci robie ze statywu (jak sobie przyblize ludzi w ostatnich lawkach transfokatorem to mi sie nie trzesie obraz wcale) ale moze powinienem czasem wyjsc do ludzi. jak monitoruje audio to czasem mi sie nie chce ruszac, lenistwo ;) sluchawki na uszach, skupienie, za malo rak :)

zgadzam sie, ze kiedy tylko mozna nalezy rozmawiac z mlodymi, ksiedzem, itd. bardzo czesto jest tak, ze ani oni, ani nawet ksiadz nie wiedza, co nam jest potrzebne do zrobienia dobrego materialu, i chetnie pomoga :)

fajny patent "podpatrzylem" u amerykancow na forum dvinfo: wymiane obraczek mozna zrobic jakims szerszym planem, albo tylko zarejestrowac twarze mlodych, i ich reakcje, natomiast obraczki nakladane na palce - poprosmy mlodych o powtorke pozniej! duze zblizenie i genialne, proste. :)

EDIT:
a piszac o stronach i osi akcji mialem na mysli, ze kiedy mlodzi patrza w kamere, goscie w kamere, i ksiadz w kamere, to jest ok. ale kiedy stoimy po prawej stronie kosciola to ksiadz patrzy w lewa strone ramki, a mlodzi i goscie w prawa strone. jak zmienimi pozycje na przeciwna to nagle ksiadz patrzy w prawo, a mlodzi w lewo i robi sie balagan, przynajmniej zgodnie z zasadami sztuki filmowej ;)


sobota, 2 sierpnia 2008, 09:55
Zobacz profil
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył: czwartek, 22 maja 2003, 04:24
Posty: 3412
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
Wszyscy wiemy co to jest oś akcji.
Sporadycznie jest jednak dopuszczalne jej zakłucenie, zmiana pozycji kamery, lecz moment przejścia przez oś, moment tej własnie zamiany musi być ujęty w filmie.
Jeśli chodzi o te dogrywanie zakładanych obrączek, wygląda to tak:
- w momencie gdy młodzi je zakładają patrzą w dół, więc kadrowanie twarzy wystarczy zamienić na zbliżone ujęcie rąk, następnie sam szwenk wyciąć, lub przykryć przebitką otrzymując dokładnie ten sam efekt.
Przepraszam jeśli film jest któregoś z Kolegów, ale znalazłem przykład fatalnego wręcz ujęcia tego momentu przez operatora, za to brawa należą się fotografowi, który z olbrzymim zaangarzowaniem robił tam zdjęcia: http://pl.youtube.com/watch?v=wDOaiXYyknQ
Pozdrawiam gorąco

_________________
Film jest jak seks: gdy nie ma uczucia, nawet technika nie pomoże
Pytania na pw. - tylko osobiste nie związane z forum!


niedziela, 3 sierpnia 2008, 05:23
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: niedziela, 27 lipca 2008, 15:06
Posty: 222
Lokalizacja: LDZ
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
Montażysta Darek A. napisał(a):
Przepraszam jeśli film jest któregoś z Kolegów, ale znalazłem przykład fatalnego wręcz ujęcia tego momentu przez operatora, za to brawa należą się fotografowi, który z olbrzymim zaangarzowaniem robił tam zdjęcia: http://pl.youtube.com/watch?v=wDOaiXYyknQ
Pozdrawiam gorąco

tu nie ma za co przepraszac nagrane kiepsko... :/
dodatkowo kto sie porusza na zoomie :O ... przeciez tu zawsze beda drgania tragiczne (jesli nie ma stedy) :/

lipa...

_________________
LDZ : photographic ... motion graphic ... video editing // www.ase2000.pl
sprzet: Sony FX1 ... Nikon D80 18-200/ F3.5-6.3 ... Familia Adobe + 2x21"


niedziela, 3 sierpnia 2008, 12:26
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 1 sierpnia 2008, 12:23
Posty: 27
Lokalizacja: pomorze
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
przepraszam - nie miałem zamiaru was pouczać, jeśli tak to odebraliście. jestem lata świetlne od was, gdzie mi tam do waszego doświadczenia :) chciałem tylko jakoś połączyć teorię z paraktyką, teorię którą zdobywam z książek wcale nie na temat "videografii" ślubnej, z praktyką której mam jeszcze mało ;) poza tym od czego są zasady, jeśli nie od tego, aby je czasem łamać!

Darek A. - chyba wiem o co ci chodzi ze zmianą strony. postaram się coś dzisiaj (jak tylko odsapnę po wczorajszej robocie 100km od domu) narysować i tu wkleić.

myślę też, że wątek poszedł w złym kierunku. chciałem poznać raczej wasz pomysł na pokazanie ślubu, niż szczegóły techniczne, tajniki operatorskie i montażowe. niech tajniki pozostaną tajnikami, to w końcu zależy w dużej mierze od wyobraźni operatora jak i montażysty, od konkretnej sytuacji nad którą nie panujemy. jeśli checie się tym podzielić na forum - ja chętnie poczytam, ale nie chce tego od was wyciągać ;)

interesuje mnie bardziej jakie macie pomysły na nieszablonowe ukazanie ślubu. z punktu widzenia gościa (byłem tam)? byłoby ciekawie, choć mało szczegółów podczas przysięgi i wymiany obrączek. z góry? na pewno ciekawy kąt pod którym żaden z gości nie oglądał ślubu. z boku - szablonowo, ale może wstydliwie? należałoby określić czy robimy dokument i łapiemy wszystko co się da, czy robimy krótki film o ślubie, zachowując całą powagę i podniosłość chwili, ukazując raczej nastrój niż wszystkie detale, łącznie ze smarkającym wujkiem. co o tym myślicie?

co do filmiku na youtube - miałem już takie sytuacje, kiedy znalazłem się z tej strony podczas przysięgi i nakładania obrączek. przede wszystkim nigdy nie pracuje w takich momentach inaczej niż na szerokim kącie. szeroki kąt plus stabilizacja dają jakąśtam gwarancję płynnych ruchów. tutaj ruchy są szarpane trochę za bardzo moim zdaniem. po drugie stoję znacznie bliżej, jakiś metr od młodej pary, i wybieram w takim momencie pozycję górną kamery. nie kombinuję z przybliżaniem, z góry widzę wszystkich, a dłoni nie zasłania mi księga. poza tym chyba lepiej byłoby stać po drugiej stronie, żeby widać było twarz panny młodej. ten film jest głównie dla niej!

co do fotografa - nie widzę nic nadzwyczajnego w jego ruchach! :) może tylko niepotrzebnie błyska fleszem. trzeba sobie kupić jasny obiektyw, zamiast błyskać ludziom po oczach. ja sam mam kilka bardzo jasnych szkieł, i nauczyłem się już dawno, że wysokie ISO to nic złego. tak samo jak ze wzmocnieniem w kamerze. jak kamera/aparat jest dobra, to nawet szumy wyglądają ładnie.

ale się rozpisałem ;)


niedziela, 3 sierpnia 2008, 14:04
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: niedziela, 23 grudnia 2007, 15:21
Posty: 18
Lokalizacja: mazowieckie
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
Zle zrozumiales Darka. Nie chodzilo o ruchy czy "taniec" fotografa. Poprostu byl w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, w przeciwienstwie do tego kreciola.


niedziela, 3 sierpnia 2008, 18:08
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 1 sierpnia 2008, 12:23
Posty: 27
Lokalizacja: pomorze
Post Re: ślub jedną kamerą - jak to robicie?
a, jeśli o to chodzilo, to ok
choć moim zdaniem to nie jest JEDYNE odpowiednie miejsce. może jedno z miejsc, z których będzie dobre ujęcie. jeśli młodzi stoją nieco odwróceni do księdza? wtedy też stanąłbym z boku. tylko, że raczej z drugiej strony - zazwyczaj jestem od strony panny młodej. (albo umawiam się z fotografem, że tak się dzielimy miejscami na przykład)


niedziela, 3 sierpnia 2008, 19:30
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL