Teraz jest poniedziałek, 10 grudnia 2018, 06:23




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
 Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza 

Kto w kontaktach z klientami wyciąga rękę i proponuje przejście na "TY"
MY 74%  74%  [ 14 ]
PARA MŁODA/ KLIENCI 26%  26%  [ 5 ]
Liczba głosów : 19

 Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza 
Autor Wiadomość
Bywalec
Bywalec

Dołączył: sobota, 30 sierpnia 2008, 11:41
Posty: 51
Post Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Mam 2 pytania, na jedno spodziewam się uzyskąć mniej więcej rozeznania, a na drugie "może" odpowiedzi :)

Jak to jest z podawaniem ręki i przechodzeniem na "TY" z klientami. Jak najczęściej się zwracacie, czy proponujecie przejście na "TY" i czy od razu. Tak samo przy rozmowach, spotkaniach itp., kto pierwszy podaje rękę, jestem ciekawy wyników tej sondy :)

Jeśli ktoś wie, to może napisze też nie jak robi, a jak powinno być wg zasad savoir-vivre. Rękę wyciąga ten ważniejszy, ale kto nim jest tutaj? :)


czwartek, 11 września 2008, 20:28
Zobacz profil
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył: czwartek, 22 maja 2003, 04:24
Posty: 3412
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Wyznaję zasadę nie przechodzenia z pracownikami, oraz klientami na Ty.
Z doświadczenia wynika, że pojawiają się wtedy spoufalania ze strony podwładnych, jak i wyższe wymagania ze strony klienta. Jest to norma stosowana od zawsze pozwalająca na utrzymanie szacunku, respektu i pokory.
Pozdrawiam gorąco

_________________
Film jest jak seks: gdy nie ma uczucia, nawet technika nie pomoże
Pytania na pw. - tylko osobiste nie związane z forum!


czwartek, 11 września 2008, 20:45
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: niedziela, 11 kwietnia 2004, 08:12
Posty: 530
Lokalizacja: Lipsko
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Ciekawy temat :D . Ja przeciwnie. Jeśli widzę, że para jest sympatyczna i wie czego chce (a przeważnie takich mam klientów bo znajdują mnie tylko "po językach") to zawsze przechodzę na "TY". Daje mi to pewną swobodę w pracy z taką parą i co ważniejsze oni też się lepiej przy mnie czują. Mogę wymagać ciut więcej jeśli to potrzebne, a dla nich kamera jest mniej stresująca bo jak to już słyszałem kiedyś (od znajomych młodej pary po weselu) - swój człowiek mówią 8) .
Tak więc różne są podejścia do tematu... Mnie przynajmniej jak do tej pory zawsze to pomagało.
Pozdrawiam

_________________
Kliknij koniecznie http://www.pajacyk.pl
A tu też możesz zaglądnąć :-) http://www.sylwekkuna.com aktualizowana 14.06.2016
Panasonic GH2, ZOOM H2, STEADYCAM,
KRAN 6m auto AIM


czwartek, 11 września 2008, 21:08
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: sobota, 30 grudnia 2006, 23:47
Posty: 812
Lokalizacja: Łódzkie
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Ja staram się pierwszy proponować przejście na TY ułatwia mi to później pracę Łatwiej jest dotrzeć do młodych gdy nie ma granicy między nami szczególnie gdy kręcę plenery. Chcę by młodzi byli wtedy jak najbardziej wyluzowani a PAN PANI tego nie ułatwia. Swoboda poruszania i porozumiewania idzie tu ze sobą w parze. Im lepszy kontakt z młodymi tym lepsze ujęcia.
Ale to tylko moje zdanie.
Pozdrawiam

_________________
Jeśli potrafisz sobie coś wyobrazić, potrafisz to też osiągnąć.


czwartek, 11 września 2008, 21:39
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 09:04
Posty: 15
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Rekę wyciągam pierwszy i jako pierwszy proponuje przejście na TY. Z kilku powodów które wymieniono już wcześniej. Poza tym jestem w 90% starszy od nowożeńców więc tym bardziej to ja mam prawo proponować rezygnację Pani i Pana.


czwartek, 11 września 2008, 21:44
Zobacz profil
Stary wyjadacz
Stary wyjadacz

Dołączył: piątek, 5 listopada 2004, 18:23
Posty: 132
Lokalizacja: Słubice
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Jak najbardziej ja pierwszy, jeśli tylko poczuję, że Młodzi są "OK". O wiele prościej wtedy pracować.

_________________
Artur, 2 sztuki xh-a1s, pakiet adobe


czwartek, 11 września 2008, 22:04
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: poniedziałek, 28 listopada 2005, 17:03
Posty: 351
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Witam!

Od wielu lat żyję w zawodowym kontakcie z klientami.
Nie zauważyłem - przy odpowiednim podejściu (wierzę, że takie właśnie mam!) - by forma Pan/Pani w czymkolwiek mi (nam) przeszkadzało. Natomiast kilkakrotne "wymuszone" przejscie na "ty" oznaczało w końcu zbędną poufałość klientów.
Trzeba pamiętać, że mamy do wykonania pewne zadanie, jest robota do zrobienia".
Trudno zrobić to co zaplanowane, a jednocześnie "pokumplować sobie".
Nie mają raczej moi klienci oporów przed wykonywaniem tego o co Ich proszę. To nie mieści się w zaktesie Pani-Ty. To raczej kwestia nawiązania porozumienia co do celu naszego "biznes-spotkania".

Tak jest u mnie :)

Ps. Jeśli klienci zaproponują - NIGDY nie odrzucam takiej propozycji. Przystawiam się na tę sytuację i... do przodu!

_________________
pasja i praca


czwartek, 11 września 2008, 22:06
Zobacz profil
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył: czwartek, 22 maja 2003, 04:24
Posty: 3412
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Dokładnie tak jak przedmówca i oczywiście "Jeśli klienci zaproponują - NIGDY nie odrzucam takiej propozycji" cytat
Pozdrawiam gorąco

_________________
Film jest jak seks: gdy nie ma uczucia, nawet technika nie pomoże
Pytania na pw. - tylko osobiste nie związane z forum!


czwartek, 11 września 2008, 22:28
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: piątek, 4 listopada 2005, 12:52
Posty: 334
Lokalizacja: Chrzanów
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Montażysta Darek A. napisał(a):
Wyznaję zasadę nie przechodzenia z pracownikami, oraz klientami na Ty.
Z doświadczenia wynika, że pojawiają się wtedy spoufalania ze strony podwładnych, jak i wyższe wymagania ze strony klienta. Jest to norma stosowana od zawsze pozwalająca na utrzymanie szacunku, respektu i pokory.
Pozdrawiam gorąco


Po paru ładnych latach doświadczeń z klientami podzielam zdanie Darka. Na początku mojej "kariery filmowca" zawsze ja proponowałam przejście na "ty", bo w końcu większość par młodych była w moim wieku. Uważałam też, że od tego poczują się swobodniej, że tak będzie lepiej się nam współpracowało, teraz wiem, ze to gów.. prawda. W niektórych przypadkach wynikają z tego problemy. Klienci uważają, że mogą marudzić, wydziwiać, i że my będziemy spełniać (bezpłatnie oczywiście) ich fananberie, bo przecież jesteśmy kumplami. Forma pan/pani nie przeszkadza w niczym. Oczywiście, jeśli młodzi zaproponują przejscie na "ty", to nie staje okoniem. Jednakże wolę trzymać dystans. Co do pracowników, to z nimi spoufalam się bardziej;-) Ciężko mówić na "pan" osobom, które spotykam kilka razy w tygodniu, jeśli nie codziennie...


piątek, 12 września 2008, 07:39
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: niedziela, 11 kwietnia 2004, 08:12
Posty: 530
Lokalizacja: Lipsko
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
elwirka napisał(a):
teraz wiem, ze to gów.. prawda.


eeee, elwirka, chyba troszkę przesadzasz. Może ja mam takie szczęście, że ze mną po przejściu na "TY" młodzi nie przeginali, a przeciwnie praca z nimi przebiegała dużo przyjemniej. Zobaczymy. Jak trafię na taką parę to może przestanę to praktykować :D

_________________
Kliknij koniecznie http://www.pajacyk.pl
A tu też możesz zaglądnąć :-) http://www.sylwekkuna.com aktualizowana 14.06.2016
Panasonic GH2, ZOOM H2, STEADYCAM,
KRAN 6m auto AIM


piątek, 12 września 2008, 09:37
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: piątek, 4 listopada 2005, 12:52
Posty: 334
Lokalizacja: Chrzanów
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Nie to, żebym krytykowała przechodzenie na "ty". Chciałam tylko powiedzieć, że wolę używać oficjalnych form grzecznościowych, ponieważ spoufalanie się nie ma żadnego wpływu na rozluźnienie par młodych...


piątek, 12 września 2008, 09:41
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 09:04
Posty: 15
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
A co ma fakt mowienia na Ty czy Pani do tego co my im zrobimy? Tak naprawdę to fanaberie i wymysły mają i będą mieć niezależnie od formy zwracania się do kręcioła. Jak jesteś na TY to swoje pomysły przedstawiają jak komuś znajomemu i podświadomie oczekują akceptacji i osadu. Jak zostaje forma oficjalna to wtedy to co im przyjdzie do główki przedstawiają Ci jako osobie którą de facto zatrudnili i wtedy jak od kogoś komu płacą wymagają zrobienia tego co sobie wymyślili bez zbędnych dyskusji. W obu przypadkach nasza rola jest taka, żeby czasami delikatnie acz stanowczo wybić im te pomysły z głowy.


piątek, 12 września 2008, 11:36
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: sobota, 30 sierpnia 2008, 11:41
Posty: 51
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
szkorbnik masz rację, ale też częściowo, bo jednak przy byciu na Ty, właśnie oczekują, że ten "znajomy" zrobi im to na co akurat idiotycznego wpadli. Przy byciu oficjalnym, jest zawsze suchość, którą trudniej jest forsować swoim głupim pomysłem, a przynajmniej ma się w tym mniej odwagi. Oczywiście taka jest raczej generalna zasada, przypadki bywają różne, to fakt.


piątek, 12 września 2008, 14:26
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: sobota, 30 grudnia 2006, 23:47
Posty: 812
Lokalizacja: Łódzkie
Post Re: Savoir - vivre oraz życie - wasze zdanie i (może) wiedza
Panowie i Panie za bardzo rozszerzamy znaczenie tego TY . Owszem ja wolę przejść na TY ale to nieznaczy że zawsze tak robię. Zdecydowanie jest mi łatwiej kręcić i wymagać od młodych pewnych zachowań gdy mówię do nich po imieniu. A i oni są wtedy bardziej rozluźnieni. I nie uważam tego za spoufalanie się z klientem, wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Wiadomo to jest biznes i trzeba mieć wszystko pod kontrolą.
Pozdrawiam :wink:

_________________
Jeśli potrafisz sobie coś wyobrazić, potrafisz to też osiągnąć.


piątek, 12 września 2008, 16:07
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL