Teraz jest czwartek, 20 września 2018, 00:56




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Tak sobie pomarudzić muszę ;) 
Autor Wiadomość
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 19 marca 2010, 16:00
Posty: 57
Post Tak sobie pomarudzić muszę ;)
właśnie montuję materiał z wesela na którym miałem " przyjemność" pracy z obcym fotografem ... czasami mam ochotę brać na takie roboty pistolet ....
Rozumiem każdy musi swoje zrobić ale czasami tacy ludzie myślą tylko aby zrobić zdjęcie i reszta w dupie... często tak macie ??

mógł ustawić się obok mnie i miałby ujęcie, a tak się wqrwiłem i przesłonę trochę za późno dostroiłem ... wrrrr odsunął sie dopiero w połowie drogi do mnie ...
http://www.youtube.com/watch?v=UR2SfpHCmmQ


czwartek, 17 czerwca 2010, 14:44
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 17:01
Posty: 1510
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
każdy :roll: jest w pracy i dobrze jest wcześniej współprace ustalić

_________________
Sony NEX-VG10 nex5N nex5r Athlon 5600+ 8 gb RAM gtx-460 Adobe CS-5 kuferek do lampy


czwartek, 17 czerwca 2010, 15:17
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: wtorek, 28 sierpnia 2007, 07:51
Posty: 7233
Lokalizacja: wawa
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
no ale byles tak ustawiony ze nie ma sie co dziwic, on mogl cie wogole nie widziec

ja bym stanal poltora metra od nich, nagral na zblizeniu jak ja bieze na rece i robi dwa kroki, potem odbiegl do tylu walac przypadkiem barkiem fotografa zeby go potem nie bylo w planie, wg mnie twoja wina


czwartek, 17 czerwca 2010, 15:22
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 19 marca 2010, 16:00
Posty: 57
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
Degenerado nie zgadzam się z tobą, jeżeli filmujesz śluby ( bo tego nie wiem) to powinieneś wiedzieć że z parami jest rożnie i czasami młody weźmie młoda przeniesie 3 kroki przez próg i odkłada na miejsce ( czyt, ziemię) dodatkowo, fotograf wystarczy że strzeli 2-3 razy a ja muszę jako kamera mieć pewną ciągłość.
Zarzut nie zauważenia mnie... jak pracuję z kimś z kim nie jestem zgrany zawsze staram się mieć oczy dookoła głowy a w tej sytuacji staliśmy obok siebie przy chlebie i soli a potem ja szybko pobiegłem do środka więc wiedział gdzie jestem.

Oczywiście możesz mieć inne zdanie, ale wydaje mi sie że wypchnięcie mi się tyłkiem do kamery to był lekki nietakt, po to jest zoom w obiektywach co by go używać :)


czwartek, 17 czerwca 2010, 15:44
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: wtorek, 28 lutego 2006, 21:33
Posty: 432
Lokalizacja: Polska
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
Degenerado napisał(a):
no ale byles tak ustawiony ze nie ma sie co dziwic, on mogl cie wogole nie widziec

ja bym stanal poltora metra od nich, nagral na zblizeniu jak ja bieze na rece i robi dwa kroki, potem odbiegl do tylu walac przypadkiem barkiem fotografa zeby go potem nie bylo w planie, wg mnie twoja wina


Moim zdaniem ten fotograf to amator, który nie umie współpracować w takich właśnie sytuacjach.Jak widać miał "kogoś" w dupie :wink:
Mógł przyjąć taką pozycję ale obok kamerzysty, w tej sytuacji aż się prosi by zasadzić mu kopa, tak dla pamięci. :) :) :)
Dobra współpraca to połowa sukcesu dla obu stron.


Ostatnio edytowano czwartek, 17 czerwca 2010, 18:05 przez Waldek69, łącznie edytowano 1 raz

czwartek, 17 czerwca 2010, 15:50
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: wtorek, 28 sierpnia 2007, 07:51
Posty: 7233
Lokalizacja: wawa
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
"Degenerado nie zgadzam się z tobą, jeżeli filmujesz śluby ( bo tego nie wiem) to powinieneś wiedzieć że z parami jest rożnie i czasami młody weźmie młoda przeniesie 3 kroki przez próg i odkłada na miejsce ( czyt, ziemię) "

nie wiem jak czesto ty filmujesz sluby ale ja filmujac takie kluczowe sceny zawsze mialem dogadane z mlodymi i nie bylo opcji ze mlody sobie wezmie mloda i pobiegnie w lewo jak bylo powiedziane/umowione ze w ma ja podniesc , obrocic sie , zrobic powoli kilka krokow, aktualnie nie krece slubow ale nie trace zdrowoego rozsadu, stales daleko, pod swiatlo, dales pole manewru osobom trzecim zeby ci biegaly w kadrze, jakby kelner przeszedl z taca to tez by byla jego wina ?

blad kamerzysty i tyle, zakladaj zawsze ze na weselu poza mlodymi wszyscy "graja" przeciwko sobie, fotograf chce miec dobry material i ma w dupie twoj film (o ile nie pracujecie jako zespol), wujek chce sie napic a ciocia potanczyc tak zeby jej 1000 wat w pape nie swiecilo


czwartek, 17 czerwca 2010, 16:17
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: czwartek, 25 lutego 2010, 23:01
Posty: 231
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
Kaliusz! Ty się ciesz, że podczas przysięgi fotospstryk nie odwalił Ci takiego numeru :wink: A tak na poważnie, to widać, że "partyzant" z szaleństwem w oczach. Po przywitaniu chlebem mogą być trzy opcje: sto lat, zdjęcie grupowe i przeniesienie przez próg. Kaliusz to przewidział i ustawił się do wniesienia młodej, a fotoziutek w tym czasie oglądał zdjęcia na lcd aparatu (bo przecież trzeba od razu zobaczyć) :roll:
Swojego czasu "przewaliła" się dyskusja w internecie kto ma łatwiej, kto ma trudniej (foto czy video). Na kanwie tego powstała strona o kamerunach. Było wiele nieobiektywnych opinii. A wręcz mała internetowa wojenka. A pewnie większość z nas mogłaby "zarzucać" przykłady nieprofesjonalnego zachowania fotografów.
Ja uważam, że można współpracować -kwestia dogadania na początku i chęć zrobienia dobrej roboty dla młodych, a nie wojowania ze sobą.
Choć i mi się zdarzały sytuacje, że żałowałem, że nie wziąłem pistoletu :twisted:
Pozdrawiam.


czwartek, 17 czerwca 2010, 16:24
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 19 marca 2010, 16:00
Posty: 57
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
Degenerado napisał(a):

nie wiem jak czesto ty filmujesz sluby ale ja filmujac takie kluczowe sceny zawsze mialem dogadane z mlodymi i nie bylo opcji ze mlody sobie wezmie mloda i pobiegnie w lewo jak bylo powiedziane/umowione ze w ma ja podniesc , obrocic sie , zrobic powoli kilka krokow.

blad kamerzysty i tyle, zakladaj zawsze ze na weselu poza mlodymi wszyscy "graja" przeciwko sobie, fotograf chce miec dobry material i ma w dupie twoj film (o ile nie pracujecie jako zespol), wujek chce sie napic a ciocia potańczyć tak zeby jej 1000 wat w pape nie swiecilo


Degenerado mimo iż staram się ile mogę ingerować w ciąg zdarzeń na weselu (wydajać jakieś " komendy" młodym typu poczekajcie chwilkę, trochę wolniej itp) to jednak staram sie aby w trakcie wesela nagrywać reportaż a nie film, niedługo dojdzie do tego że ktoś każe młodym w trakcie wesela powtarzać sceny ;).
Odpowiadając na twoje pytanie ile filmuje jestem początkującym filmowcem mam za sobą 17 wesel(kilka studniówek i komunii) i nadal się uczę, ale wydaje mi się że wzajemny szacunek do pracy jaką wykonujemy jest niezbędny aby jeden drugiemu nie spieprzył roboty.
Jak napisał Avantura pstrykacz zaspał z odpowiednim ustawieniem się i chcąc naprawić błąd zepsuł moje ujęcie, to był 5 ślub z fotografem " nie z ekipy" jaki robiłem i pierwszy raz mi sie coś takiego stało stąd ten temat ... czysta ciekawość jakie wy macie z tym doświadczenia?


czwartek, 17 czerwca 2010, 16:42
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: czwartek, 25 lutego 2010, 23:01
Posty: 231
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
Degenerado napisał(a):
ja bym stanal poltora metra od nich, nagral na zblizeniu jak ja bieze na rece

Ale patrząc na obłęd w oczach owego fotografa, wydaje mi się, że nie przeszkadzałoby mu to, aby przejść między Tobą, a młodymi, lub nawet stanąć między wami. Wtedy też byłaby wina operatora? :wink:
Ja też uprzedzam młodych o rafach jakie możemy spotkać i pułapkach jakie na nas czekają (wejście do kościoła, przysięga, itp), ale jednak daleki jestem od tak mocnego ingerowania w ich zachowanie
Degenerado napisał(a):
jak bylo powiedziane/umowione ze w ma ja podniesc , obrocic sie , zrobic powoli kilka krokow,

Pozdrawiam
p.s choć zgadzam się z zostawieniem "dużego pola" i ryzyka pojawienia się chociażby kelnera.


czwartek, 17 czerwca 2010, 16:51
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 19 marca 2010, 16:00
Posty: 57
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
akurat w tym przypadku nie było takiego ryzyka, stół z kieliszkami był za moimi plecami ok 4m i cała ekipa domu weselnego tam czekała grzecznie, mój szef nauczył mnie jednej dobrej zdolności ... wchodzisz w nowe otoczenie robisz skan wszystkiego dookoła ... jak widać w teorii wszystko ładnie i cacy .. w praktyce nigdy nie przewidzisz:)


czwartek, 17 czerwca 2010, 20:20
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: wtorek, 28 sierpnia 2007, 07:51
Posty: 7233
Lokalizacja: wawa
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
"Degenerado mimo iż staram się ile mogę ingerować w ciąg zdarzeń na weselu (wydajać jakieś " komendy" młodym typu poczekajcie chwilkę,"

ale to nie jest kwestia wydawania komend - nie traktujcie mlodych jak debili
nakrecilem nie duzo bo jakies 30-40 wesel i raz mialem przypadek ze mlodzi mieli w dupie czy ja nagram czy zdaze, olali mnie praktycznie calkiem lacznie z blogoslawienstwem ktore sobie w ostatnij chwili przeniesli w inne miejsce
z pozostalymi parami mialem praktycznie ustawione od a do z co krecic jak i nigdy nie mialem najmniejszego klopotu, to samo dotyczy ksiezy, zawsze rozmawialem przed robota dzien lub dwa i nigdy nie poproszono mnie o okazanie swiadecta kursu (i dobrze bo go nie mam)

z fotopstrykiem raz mialem starcie, na oczepinach bylo jedno miejsce do krecenia z ktorego bylo sensowne ujecie, stanal kolo mnie ramie w ramie i zaczal sie przepychac, maly ruch barkiem i znalazl sie na podlodze ze swoim aparatem, przez reszte imprezy uciekal z linii strzalu jak mogl najdalej
raz sie to zdazylo a tak na ogol pracowalem z kolesiami ktorzy widzieli ze ja staje tak z kamera zeby oni mogli pracowac i odwdzieczali sie tym samym
w sumie to zadna filozofia, zwykla kultura pracy


czwartek, 17 czerwca 2010, 22:07
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: piątek, 4 listopada 2005, 12:52
Posty: 334
Lokalizacja: Chrzanów
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
Kaliusz, twoja wina jest ewidentna. Ktoś ci już napisał, że odsuwając się na tak dużą odległość, zawsze ryzykujesz, że ktoś wejdzie ci w kadr. Fotograf nie ma obowiązku patrzeć gdzie jesteś, on skoncentrował się na swoim kadrze. I wyluzuj trochę. Ja traktuję mordochwytów jak element reportażu i zostawiam takie ujęcia. Niech młodzi widzą, że nie było lekko;-)


piątek, 18 czerwca 2010, 08:25
Zobacz profil
Bywalec
Bywalec

Dołączył: piątek, 19 marca 2010, 16:00
Posty: 57
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
Degenerado tyle że wesele ma być spontaniczne a nie że kamerzysta mówi młodym jak się maja zachowywać, oczywiście musimy w pewien subtelny sposób wpływać na to co się dzieje ale bez przesady, zresztą to kwestia już gustu i do puki mamy klientów to znaczy ze każdy ma swój wyrobiony sposób na młodych;)


elwirka napisał(a):
Kaliusz, twoja wina jest ewidentna. Ktoś ci już napisał, że odsuwając się na tak dużą odległość, zawsze ryzykujesz, że ktoś wejdzie ci w kadr. Fotograf nie ma obowiązku patrzeć gdzie jesteś, on skoncentrował się na swoim kadrze. I wyluzuj trochę.


Odnosząc się do tych pogrubionych fragmentów tego co napisałaś:
Fotograf nie ma obowiązku patrzeć gdzie jesteś: idąc ta droga rozumowania ja tez nie mam takiego obowiązku i mogę na chama wchodzić mu w kadr jak widze że kadruje albo najzwyczajniej nawet nie patrzyć gdzie jest i robić swoje, tym sposobem jak oboje (fotograf i kamera) będą stosować takie myślenie stawiam 100 że żaden z nich nie będzie miał dobrego materiału ;) wcześniejsze 16 wesel pracowałem tez w fotografami i zawsze fotograf na wniesieniu młodej stawał przy moim ramieniu i na lufie robił ujęcia. Twoje stwierdzenie ja rozumiem tak ze każdy powinien myśleć "moja praca jest najważniejsza i mam w dupie innych co robią taką sama robotę co ja ;)

I wyluzuj trochę: droga koleżanko o ile moge użyć takiego określenia, wskaż gdzie ja w tym temacie nie jestem wyluzowany, gromie na innych itp... temat traktuje jako luźna rozmowę i nawet z Degenerado który ma odmienne zdanie niż ja staram się prowadzić konstruktywna rozmowę.

wiec pokój i miłość ;)


piątek, 18 czerwca 2010, 12:01
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 17:01
Posty: 1510
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
myślę e należy się dogadać fotografem ponieważ ludzie to nie tylko korpusy i głowy-co widać na większości wideoreportazy- należało by od czasu do czasu pokazać ze oni maja nogi a pani młoda nie jest w białej bluzce tylko sukni

_________________
Sony NEX-VG10 nex5N nex5r Athlon 5600+ 8 gb RAM gtx-460 Adobe CS-5 kuferek do lampy


piątek, 18 czerwca 2010, 12:34
Zobacz profil
Stary wyjadacz
Stary wyjadacz

Dołączył: środa, 31 grudnia 2008, 13:29
Posty: 131
Post Re: Tak sobie pomarudzić muszę ;)
Kaliusz napisał(a):
...Fotograf nie ma obowiązku patrzeć gdzie jesteś:.....

To tak jakby fotograf stanął w rogu sali i miał pretensje, że chodzisz po sali i mu psujesz ujęcia. Za daleko stajesz od młodych, robisz fajny kadr ale się wówczas z tym trzeba liczyć, że w takim momencie fotograf nie będzie Cię daleko szukał wzrokiem. I tak się dziwię, że na 16 wesel Ci się takie coś przytrafiło 1 raz. :)

_________________
http://www.vip2.pl
http://www.wesele-tarnow.pl


piątek, 18 czerwca 2010, 12:37
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL