Teraz jest środa, 25 kwietnia 2018, 23:57




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 JEDNO MALE PYTANKO :))) 
Autor Wiadomość
Bywalec
Bywalec

Dołączył: wtorek, 29 kwietnia 2003, 11:10
Posty: 15
Post JEDNO MALE PYTANKO :)))
Witam wszystkich mam pytanko do szownych videofilmowcow.
Dajmy przyklad ze za 2 dniowe wesele jesli zatrodnie jakiegos specjaliste od kamery - nakreci je zmontuje upiekszy itd ze bedzie cacy i zaplace za to np 1000 PLN to jest przyklad. i OK. A teraz jakbym chcial zeby ten sam pan zrobil dla mnie filmtaki jak na weselu czyli sfilmowac zmontowac dodac efekty i podlozyc lektora tylko zeby nagral mi np film o budowie mojego domu czyli chodzilby z kamera po budowie niech to nazwie praca w terenie zlozylby to itd.. czy za taka usluge skasuje mnie inaczej niz za wesele czy musze od niego odkupywac jakies prawa autorskie jakbym ten film chcial sprzedac okmus zainteresowanemu filmem z mojej budowy. JAK TO WYGLADA prosze o wasze wypowiedzi na ten temat.

pozdr

_________________
Heerman


sobota, 27 grudnia 2003, 17:04
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Post 
Czesc

Jesli chcesz miec dobrze zrobiony material albo promocyjny, albo tez instruktazowy (tematyka budowlana) to raczej nie ryzykowalbym zatrudnieniem kogos kto tylko i wylacznie zajmuje sie fimowaniem wesel.
Z twojego tekstu wynika,ze zlecenie ma trwac 2 dni.
Zarowno amator-weselnik, jak i operator z telewizji, ktory zna sie na kazdym rodzaju dokumentacji wezma tyle samo !!! (a efekt bedzie diametralnie lepszy).
Rzeczywiscie- 2 dni zdjeciowe w systemie beta albo DV moga kosztowac 700 zl + 300 zl montaz, ale jak masz gdzies kolo siebie jakas reginalna telewizje to radzilbym ci skontaktowac sie z jakims operatorem stamtad- oczywiscie chodzi o kontakt prywatny, pominawszy jego zaklad pracy.
Co wiem z autopsji- to chlopaki chetnie biora takie fuchy ;-)


sobota, 27 grudnia 2003, 23:55
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Post 
Aha- jesli chodzi o prawa autorskie.
Raczej sie tym nie przejmuj. Ja tez robilem na boku rozne zlecenia niz w TV i zadnych umow nie podpisywalem, a na koncowce tychze filmow zawsze byly napisane,ze prawa autorskie zastrzega sobie firma... tak a taka.
Wezmiesz kase i nic wiecej cie nie obchodzi. Zawsze przy takich zleceniach jestes na wygranej pozycji. Nakrecisz jakkis material z budowy, inwestycja sie juz skonczyla, a facet z dzialu marketingu danej firmy budowlanej MUSI kupic twoj film! Jest w kropce, bo musi miec material reklamowy albo instruktazowy. Inwestycji i robot juz sie nie cofnie.


niedziela, 28 grudnia 2003, 00:04
Nowy
Nowy

Dołączył: poniedziałek, 13 października 2003, 17:50
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa
Post 
Witam
Jezeli chodzi o prawa, to zależy do jakich celów potrzebujesz ten film: jeżeli do "podobnych" jak wesle, czyli oglądanie wspominkowe w zaciszu domowym, Ty i ewntualnie jakieś osoby z Twojej rodziny, to żadnych praw tu nie naruszasz;
sytuacja wygląda inaczej gdy ten film chciałbyś wykorzystać w celach reklamowo - promocyjnych np. swojej firmy budowlanej.
Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, to w przypadku wesel jest najczęściej tak, że właścicielem filmu jest para młoda a właścicielem praw autorskich jest autor (operator). Zrzeczenie się całości praw, oczywiście pociąga większe koszty wesela, więc nikt tego nie robi, bo z założenia nikt tego wesela nie będzie pokazywał np. w kinie czy w telewizji. Choć zdarzają się przypadki pokazania fragmentu wesela w TV np. w programie "Śmiechu warte" i wtedy, jeżeli to nie zostało uzgodnione z autorem to jest to naruszenie jego praw autorskich.
Analogicznie musisz odnieść to do Twojej budowy.
Nie wiem czy taka odpowiedź Ciebie satysfakcjonuje, jak masz jakieś pytania możesz pisać na e-mail.
POZDRAWIAM
JacekN


niedziela, 28 grudnia 2003, 11:29
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Post 
moze poweim wiecej szczegolow zeby bylo jasniej :
to ja chce zlecic komus nakrecenie "budowy" (dzieki za podpowiedz z ta fucha dla operatora TV !!!! )
ale jak gotowy huz film bede chcial sprzedawac normalnie jako jakis tam prdukt w sklepach to jakm wtedy wygalda sprawa z prawami musze miec od goscia co to krecil i montowal jakis papiwerek zeby mnie pozniej nie zaskarzyl ?????

Bardzo dziekuje za wypowiedzi :))))))


poniedziałek, 29 grudnia 2003, 22:03
Bywalec
Bywalec

Dołączył: wtorek, 29 kwietnia 2003, 11:10
Posty: 15
Post 
Witam ten post wyzej jest oczywiscie ode mnie :)))
pozdr

_________________
Heerman


poniedziałek, 29 grudnia 2003, 22:15
Zobacz profil
Nowy
Nowy

Dołączył: poniedziałek, 13 października 2003, 17:50
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa
Post 
Jeżeli chcesz robić coś więcej niż oglądanie w zaciszu domowym, to jak najbardziej musisz to zawrzeć w umowie.


wtorek, 30 grudnia 2003, 11:58
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Post Jedno małe pytanko
Próbowałem odpowiedzieć Panu w USŁUGACH VIDEO STR 13. abb


wtorek, 30 grudnia 2003, 18:24
Nowy
Nowy

Dołączył: poniedziałek, 13 października 2003, 17:50
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa
Post 
CYTUJĘ bb: "Cena za film ze ślubu nie jest ceną wyjściową do której należy "równać" lub nie. Jeżeli ktoś zajmuje się produkcją filmową zawodowo (TV, reklama,edukacja) napewno posiada cennik z rozbiciem na wykonanie każdej czynności np. dzień zdjęciowy,godz. montażu, animacje, plansze, napisy, lektor itd. Cena zależy również min. od tego jakim sprzętem ma być film wykonany. Na marginesie im lepszy materiał wyjściowy, tym lepszy końcowy bez względu na rodzaj nośnika. Po określeniu przez zleceniodawcę czego oczekuje w filmie ustala się cenę wykonania filmu. Oczywiście o dodatkowych opłatach za prawa autorskie nie ma mowy - chyba,że Pan będzie chciał rozpowszechniać film wtedy za muzykę Pan wpłaca do ZAIKSu. Film można wykonać na umowę zlecenie lub fakturę VAT. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku - abb"

bb nie wspomniałeś tylko, że w te ceny w porównaniu z cenami wesel są na tyle wysokie, że można powiedzieć że zawierają w sobie równiez prawa autorskie.
Twierdzisz bb że Pan będzie musiał odprowadzić składkę do ZAIKSu. Ale to tylko za prawa autorskie do muzyki, a do jakiego stowarzyszenia za filmowanie???
Oczywiście w umowie najlepiej zawrzeć paragraf o przeniesieniu praw autorskich.
Heerman jak chcesz mogę Ci przesłać przykładową treść umowy.
Najlepiej na maila.


środa, 31 grudnia 2003, 11:40
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Post jedno małe...
Do Pana jnkielskiego. Zabierając głos na forum chciałem przybliżyć panu Heermanowi temat od strony firm, które się zajmują produkcją filmową. Co to znaczy, że "ceny (w firmach) są na tyle wysokie, że zawierają w sobie prawa autorskie".Totalne nieporozumienie. Cena nie ma nic wspólnego z prawem autorskim. A co Pan na temat zbywalności praw? Kiedy są one zbywalne a kiedy nie? Czy jest już ustawa o tantiemach dla operatorów filmowych? Jeżeli zamówię u Pana dowolny materiał filmowy to na jeden pokaz rodzinny czy towarzyski, czy też jestem jego właścicielem i mogę nim rozporządzać w dowolny sposób? Nie rozwijam dalej tematu jak w myśl prawa autorskiego powinien postępować właściciel materiału . Dlaczego ceny są wyższe niż za wesele? Firmy dysponują bardzo dobrym sprzętem, a nade wszystko ludźmi wykształconymi w tym zakresie (choć niestety nie zawsze ale to od Pana zależy, którą firmę wybierze). Kolaudacji filmu nie dokonuje jedna osoba. Zatem i ceny muszą być wyższe, zresztą te zawsze ustala zleceniodawca ze zleceniobiorcą zawierając stosowną umowę, i cena jak w innych usługach jest również ceną umowną. Proponuję zawsze zawierać umowę z wyszczególnieniem w niej absolutnie wszystko co dotyczy usługi. Dzięki temu można uniknąć wielu nieporozumień zwłaszcza po zakończeniu prac.
Dorych zleceń w Nowym Roku. abb


czwartek, 1 stycznia 2004, 12:28
Nowy
Nowy

Dołączył: poniedziałek, 13 października 2003, 17:50
Posty: 13
Lokalizacja: Warszawa
Post 
do bb
Nie powiedziałem że zawierają, tylko "ŻE MOŻNA POWIEDZIEĆ ŻE ZAWIERAJĄ".
A poza tym zapomniałem wcześniej dodać, że materiał wyjściowy może być super, tyle że jak go zgrasz na VHS to nie mów mi że będzie widać aż taka różnice pomiędzy np. cyfrową czy analogową BETĄ, a np. kamerą mini DV. To są kłamstwa wstawiane laiką żeby wyciągnąć od nich kasę.

Odnośnie różnic wesela oglądanego w gronie rodzinnym, a robieniem z nim co mi sie podoba pisałem wcześniej -wystarczy poczytać.

Chyba nikt wiedząc że materiał wykonany przez niego będzie służył reklamie, bądź zarobkowej działalności zleceniodawcy nie zrobi tego po stawkach "weselnych". I czy tę róznicę nazwiemy prawami autorskimi czy też po prostu większą ceną za usługę to tak czy tak będzie to więcej niż za wesele.

A za razem napewno zleceniodawca który chce np. rozpowszechniać film musi się zabezpieczyć w umowie przed ewentualnymi roszczeniami -między innymi z tytułu praw autorskich.

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.


czwartek, 1 stycznia 2004, 16:49
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Post do j
Nie chcę zabierać na ten temat więcej miejsca bo to nie ma sensu. Co to znaczy "MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE ZAWIERAJĄ"- prawo jest prawem i kropka. Nie chcę też nikomu wmawiać czegoś o czym nie mam pojęcia. Dodam jedynie o czym wcześniej napisałem, że efekt końcowy z lepszego materiału podającego będzie zawsze lepszy na ostatecznym nośniku np. kopia z VHS/VHS, SVHS/VHS, DV/SVHS, BETA/VHS... Podobnie z taśmą filmową 8mm/VHS, 16mm/VHS, 35mm/VHS... Proponuję wykonać próbę - wtedy porozmawiamy.
Przy okazji nie należy mylić systemu zapisu /DV, BETA.../
z wielkością kasety - mini DV. Są na rynku kamery piszące 600-800 linii zarówno w DV jak i mini DV, i są też takie które zapisują obraz na takich samych kasetach w rozdzielczości zaledwie 500 linii w tzw. jeszcze na szczęście jedynie od czasu do czasu, zawodowym(!) DVCam.
Ta wymiana zdań napewno nie pomoże p. Heermanowi i prowadzi pewnie w ślepy zaułek bo próbowanie udowodnić kto tu ma rację mija się z celem tej dyskusji. abb


czwartek, 1 stycznia 2004, 17:55
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Post 
aha czyli z tego wszystkiego wnioskuje ze najwazniesze jest poinformowanie operatora co ja chce z tym materialem zrobic i odpowiedznio do tego spiac umowe.

no ok ale jak dana usluga kosztuje 1000 np. wesele a moje zlecenie wymaga tyle samo czasu i umiejetnosci tylko przeznaczone jest do komercyjnej sprzedarzy to dlaczego to juz bedzie kosztowalo np. 5000 rozboj w bialy dzien !!!!
tak jest czy nie ???


piątek, 27 lutego 2004, 13:33
Bywalec
Bywalec

Dołączył: wtorek, 29 kwietnia 2003, 11:10
Posty: 15
Post 
:))) to wyzej to oczywiscie znowu ja tylko zapomnialem sie zalagowac :))

_________________
Heerman


piątek, 27 lutego 2004, 13:35
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec
Avatar użytkownika

Dołączył: wtorek, 1 lipca 2003, 09:22
Posty: 662
Lokalizacja: 3miasto
Post 
Może też kosztować 1000 zł + % udział w zyskach ze sprzedaży :)

Jeśli piszę program, dla konkretnej firmy w konkretnym celu, korzystając z wcześniej opracowanych procedur - biorę 1000 zł. Jeśli tamta firma chce potem ten program sprzedawać - to albo kasuję ich stosownie więcej (żeby mi się opłacił ten deal) lub zapewniam sobie zysk z tytułu praw autorskich. Każdy chce uszczknąć jak najwięcej jeśli się da, więc mnie to za badzo nie dziwi.


piątek, 27 lutego 2004, 14:56
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL