Teraz jest poniedziałek, 14 października 2019, 06:18




Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
 Na Wołyniu byłem. 
Autor Wiadomość
Moderator
Moderator

Dołączył: środa, 26 lipca 2006, 10:57
Posty: 4857
Lokalizacja: Tczew
Post Na Wołyniu byłem.
Nieprawdopodobne kino. Temat polityczny jak cholera, boje się toczą o historię, a Smarzowski z tej polityki i historii zrobił film o naturze ludzkiej. Niesamowicie opowiedzianą historię o młodej kobiecie, o życiu, o śmierci, o miłości, bólu. Film nie jest dosłowny. Nie epatuje okrucieństwem. To znaczy tak - jest niewyobrażalne. Nieprawdopodobne, ale nie wszystko na szczęście widzimy. Warto zobaczyć to nie wszystko. Idźcie kto nie był.

_________________
最诚挚的问候


czwartek, 13 października 2016, 19:26
Zobacz profil
Nowy
Nowy

Dołączył: czwartek, 13 października 2016, 19:51
Posty: 1
Lokalizacja: Płock
Post Re: Na Wołyniu byłem.
Zachęciłeś na pewno się wybiorę


czwartek, 13 października 2016, 19:56
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: środa, 27 października 2010, 22:03
Posty: 1409
Post Re: Na Wołyniu byłem.
Pewnie, ze zobacze, tylko sie balem, ze jsk Smarzowski to bedzie sieczka ( w sensie okrutne morderstwa itd), uspokoiles mnie.


czwartek, 13 października 2016, 22:53
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 17:01
Posty: 1515
Post Re: Na Wołyniu byłem.
Na Wołyń jeżdżę od 28 lat kilkanaście razy w roku.Była zbrodnia,był odwet,była więc zemsta i kara- pozostało tylko przebaczenie czego Film Wołyń nie spowoduje.On nie tłumaczy że jeden naród nie dawał drugiemu narodowi na własnej ziemi rozwijać swojego języka,kultury i wiary.W filmie nie zobaczycie burzenia przez polskie wojsko prawosławnych cerkwi,strzelania do ludzi przez polskich czarnych policjantów.W latach 30 Ukraińców uważano za zrusyfikowanych przez 150 lat zaborów Polaków.. dlatego siła nawracano ich na katolicyzm. Oglądając film zastanówcie się czemu jeden naród który przez 150 lat był wynaradawiany poprzez kolonizację i rusyfikację po odzyskaniu wolności robił zupełnie to samo z sąsiednimi bratnimi narodami.
Nie usprawiedliwiam wielkiej zbrodni.Dobrze jest znać odpowiedź czemu dwa narody jednego państwa pod okupacją 2 innych państw mordowali się wzajemnie.
Nie jest to temat na to forum.
Dodam że pojednanie jest możliwe [urlhttps://www.youtube.com/watch?v=7RPGvCfCokM][/url]

_________________
Sony NEX-VG10 nex5N nex5r Athlon 5600+ 8 gb RAM gtx-460 Adobe CS-5 kuferek do lampy


piątek, 14 października 2016, 11:11
Zobacz profil
Moderator
Moderator

Dołączył: środa, 26 lipca 2006, 10:57
Posty: 4857
Lokalizacja: Tczew
Post Re: Na Wołyniu byłem.
kumak napisał(a):
Na Wołyń jeżdżę od 28 lat kilkanaście razy w roku.Była zbrodnia,był odwet,była więc zemsta i kara- pozostało tylko przebaczenie czego Film Wołyń nie spowoduje...

W filmie nie zobaczycie burzenia przez polskie wojsko prawosławnych cerkwi,strzelania do ludzi przez polskich czarnych policjantów...

Dodam że pojednanie jest możliwe [urlhttps://www.youtube.com/watch?v=7RPGvCfCokM][/url]

Od końca - jest, miejmy nadzieję.

Było. Przegapiłeś, albo filmu nie widziałeś.

Film nie spowoduje - pewnie nie, ale nigdy w dziejach świata dzieło sztuki, nawet wybitne, nie zmieniło historii. Co nie znaczy że wybitnych dzieł sztuki nie mamy podziwiać.

Na innym forum napisałem:
Nic nie było bez przyczyny. Wszystkie nasze winy jak piszesz są prawdziwe, chociaż dobrych rzeczy też było sporo. Wielu Polaków uratowali z narażeniem życia sąsiedzi Ukraińcy. Jak wytłumaczysz jednak dwa fakty które łatwo przeoczyć?
- Mordowano nie tylko Polaków. Żydzi, Cyganie (wtedy tak się mówiło), Ormianie i wiele innych mniejszości na Ukrainie - tak samo zostali eksterminowani z ogromnym okrucieństwem. Gdzie ich winy?
- Rosjanie we wschodniej Ukrainie przeżyli, a winy ich były ogromne.
Wnioski? Nie do końca nasze winy były przyczyną.
Głód na Ukrainie z lat 30 tych to dopiero była wina - miliony zagłodzonych na śmierć, a na wschodniej Ukrainie nie wzięli odwetu na Rosjanach. Nie w tym wymiarze. Dlaczego?
Bo zbrodnie popełniali nie za czyjeś winy tylko w bardzo źle pojętej drodze do wolności, a poczucia wolności nauczyli się od nas. Zachodnia Ukraina wiedziała co to wolność od Polaków. Tylko drogę do niej poprowadzili przez mordowanie niewinnych.

Sam film nie jest jednak bieżącym rozliczeniem.
To wybitny film o cierpieniu, ludzkiej naturze i bezsensie nienawiści.
Mógł się dziać wszędzie, ale dobrze że mimo uniwersalnego przesłania, oddał hołd akurat tamtym ludziom.

PS LINK podałeś do filmu Smoleńsk...

EDIT Wywaliłem post dubelek.

_________________
最诚挚的问候


piątek, 14 października 2016, 11:20
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 17:01
Posty: 1515
Post Re: Na Wołyniu byłem.
ten link to śpiew mojej córki Wołynianki z urodzenia.Co do filmu to nie można go traktować jako film historyczny a dobry film fabularny.Po filmie jednak jest nowe zjawisko.. żonie w pracy baby które z tego filmu uczyły się historii mówią- a wyście naszych mordowali.. na ulicy podchodzi do nas gościu i mówi- spier... za Bug. Każdy z nas może tam pojechać kiedy zechce i na miejscu poznać temat..Ja znam Wołyń jak Warszawę i wiem że jedyne co zostało to wspólne pojednanie i długoletnia praca historyków obu krajów.Za Wcześnie żeby iść na ten film ponieważ ja Wołyń przerabiam codziennie od 25 lat i w obecnej chwilo mamy wojnę która codziennie zabiera krwawe żniwo... w każdym razie dzięki za temat

_________________
Sony NEX-VG10 nex5N nex5r Athlon 5600+ 8 gb RAM gtx-460 Adobe CS-5 kuferek do lampy


piątek, 14 października 2016, 11:43
Zobacz profil
Moderator
Moderator

Dołączył: środa, 26 lipca 2006, 10:57
Posty: 4857
Lokalizacja: Tczew
Post Re: Na Wołyniu byłem.
Na prawdę (a raczej jej przybliżenie, bo całą to tylko Bóg zna) i na przebaczenie wzajemnych win, nie jest za wcześnie myślę, ale na coś jeszcze za wcześnie nie jest. Na wysokiej klasy film. Film o tym że wzajemna nienawiść nie jest dobra, na film który mówi o prawdach tak ważnych, że jego bieżąca wymowa ustępuje prawdzie ważniejszej. Prawdzie o ludzkiej duszy. Na taki film za wcześnie nie jest.

A nawet dla spraw bieżących - udawanie że nic nie było, do prawdziwego pojednania nie doprowadzi.
My Polacy zbyt długo udawaliśmy że wszystko jest dobrze - nienawiści w sercach Ukraińców to nie zgasiło. Teraz Ukraina nie powinna udawać że wszystko jest dobrze. Prawda boli, słabym wydaje się hańbą, ale czyni przyjaciół.

_________________
最诚挚的问候


piątek, 14 października 2016, 12:31
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 17:01
Posty: 1515
Post Re: Na Wołyniu byłem.
nie idę z jednego tylko powodu- nie chcę po raz setny przeżywać to samo.Każda odwiedzona miejscowość na Wołyniu,rozwalony kościół,zniszczony stary cmentarz cisną do głowy pytania czemu?Znam odpowiedź i ona dla wszystkich bolesna.Kiedy już wszystko między nami będzie normalne to na pewno film obejrzę.Droga jeszcze daleka i w dodatku toczy się okrutna wojna która wiele z tego co się stało 70 lat temu wyjaśnia. Zasiać nienawiść bardzo łatwo-ją jak chwast zlikwidować do końca trudno-najlepiej na to miejsce posiać coś mocnego i dobrego.

_________________
Sony NEX-VG10 nex5N nex5r Athlon 5600+ 8 gb RAM gtx-460 Adobe CS-5 kuferek do lampy


piątek, 14 października 2016, 14:39
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: niedziela, 27 grudnia 2009, 21:26
Posty: 1104
Post Re: Na Wołyniu byłem.
kumak napisał(a):
Zasiać nienawiść bardzo łatwo-ją jak chwast zlikwidować do końca trudno-najlepiej na to miejsce posiać coś mocnego i dobrego.

Bardzo mądre słowa, kumak.
Jest takie pojęcie w socjotechnice, "second reflection", czy bardziej po polsku
"ukryty podtekst".
Przy całym szacunku dla Smarzowskiego, ten ukryty podtekst brzmi:
- " na tle porachunków polsko-ukraińskich cała machina hitlerowska,
ss, wermacht, jawią się jako nośniki cywilizacji europejskiej, jako umiarkowani
i liberalni Niemcy. Jako ci "lepsi"
".
Tak się dzieli i rządzi.
To tylko kasa, a kasa ma wpływ na scenariusz i wymowę filmu.
Jak się przyjrzeć dokładnie, ten sam mechanizm zobaczymy w takich
produkcjach jak "Czarny Czwartek", "Smoleńsk", "Układ zamknięty".
Kogoś się wybiela, kogoś się oczernia.
Tak samo, jak z "polskimi obozami koncentracyjnymi".
Ostatnie wydarzenia i "czarne wdowy" na ulicach to też tylko kasa.
I manipulacja.
Czy damy się na to nabrać, czy nie - to już indywidualny wybór.


sobota, 15 października 2016, 00:21
Zobacz profil
Moderator
Moderator

Dołączył: środa, 26 lipca 2006, 10:57
Posty: 4857
Lokalizacja: Tczew
Post Re: Na Wołyniu byłem.
Posiwiały napisał(a):
Przy całym szacunku dla Smarzowskiego, ten ukryty podtekst brzmi:
- " na tle porachunków polsko-ukraińskich cała machina hitlerowska,
ss, wermacht, jawią się jako nośniki cywilizacji europejskiej, jako umiarkowani
i liberalni Niemcy. Jako ci "lepsi"
".

No tak. O zagładzie Indian i biciu murzynów też przemilczał.
Chyba jednak krzyczysz tym boldem ocenę pochopną.
Przy całym szacunku dla socjotechniki, nikt idiotą nie jest. Nie doceniasz "szarego ogółu". Nikt takiej interpretacji nie da sobie wcisnąć. Za czasów komuny nie wolno było wiedzieć, a o łagrach, wywózkach, Katyniu i o gwałtach rosyjskich wyzwolicieli, wiedzieli praktycznie wszyscy. Nie ma tym bardziej rodziny, w której prywatnej pamięci, nie ma ofiar z niemieckich rąk. Nie ma Polaka który by o ich zbrodniach nie wiedział. Nawet gimbusy co nieco o tym wiedzą. O zbrodniach ukraińskich i naszych jest najwięcej, bo właśnie o tym w warstwie fabularnej jest ten film.
Nie rób z artysty zaprzańca. Na filmie Rosjanie zabijają jednego (za wódkę) - a jednego puszczają wolno. Niemcy rozstrzeliwują i obdzierają z godności śmierci - wielu, (bez winy). Nie wybiela Niemców. Takie są fakty, oczywiście jak ktoś oglądał i nie traktuj filmu o zadanej długości trwania, jak wielotomowej historii. To film nie tylko o konkretnych wydarzeniach, ale przede wszystkim poemat o ludzkiej duszy. O okrucieństwie, o złych jego owocach. To wielki film. Uniwersalny. Zrozumiały w swojej ludzkiej wymowie wszędzie, nawet tam, gdzie nie wiedzą co to Wołyń i o co poszło. To ponadczasowe dzieło sztuki, nie lekcja historii. Artysta ma do tego prawo.

_________________
最诚挚的问候


sobota, 15 października 2016, 07:34
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: niedziela, 27 grudnia 2009, 21:26
Posty: 1104
Post Re: Na Wołyniu byłem.
Przybywa mi siwych włosów, kiedy wkładasz mi kotin w usta rzeczy, których
ani nie powiedziałem, ani bym nigdy nie powiedział.
kotin napisał(a):
Nie rób z artysty zaprzańca.

Byłoby fajnie, gdybyś jednak powstrzymał tanią demagogię o indianach,
murzynach i zaprzańcach.
kotin napisał(a):
Przy całym szacunku dla socjotechniki, nikt idiotą nie jest.

Bardzo bym chciał żeby tak było. Wtedy socjotechnika by nie istniała,
bo nie działałaby. A jednak istnieje. Jej istnienie ma więc jakiś sens praktyczny.
Czy są nim idioci? Nie wiem, może lepsza byłaby jakaś inna nazwa.
Szanuję Twoją pozytywistyczną filozofię że takowych nie ma.
Sam jednak uważam, że jest ich dwukrotnie więcej, niż się wydaje.

Rozumiem, że film Ci się podobał i stał się inspiracją do głębszych przemyśleń.
Ja po tym filmie zastanawiam się, co się takiego stało w ciągu 10-lecia,
że polska sympatia do Pomarańczowej Rewolucji i ukraińska wdzięczność
za polskie jej wsparcie - zamieniły się we wzajemne wyciąganie
najczarniejszych kart historii.
Masz jakieś nie-socjotechniczne wytłumaczenie?


niedziela, 16 października 2016, 01:54
Zobacz profil
Moderator
Moderator

Dołączył: środa, 26 lipca 2006, 10:57
Posty: 4857
Lokalizacja: Tczew
Post Re: Na Wołyniu byłem.
Posiwiały napisał(a):
Przybywa mi siwych włosów, kiedy wkładasz mi kotin w usta rzeczy, których
ani nie powiedziałem, ani bym nigdy nie powiedział.

Rozumiem, że film Ci się podobał i stał się inspiracją do głębszych przemyśleń.
Ja po tym filmie zastanawiam się, co się takiego stało w ciągu 10-lecia,
że polska sympatia do Pomarańczowej Rewolucji i ukraińska wdzięczność
za polskie jej wsparcie - zamieniły się we wzajemne wyciąganie
najczarniejszych kart historii.
Masz jakieś nie-socjotechniczne wytłumaczenie?

Przepraszam zapał mnie poniósł, wiesz że tak o Tobie nie myślę, uwypukliłem za bardzo różnice na rzecz dyskusji. :)

Mam. Poparcie dla wolności Ukrainy, to nasz polski odruch popierania wolności w ogóle, ale trzeba się przyznać - też strach przed wojowniczą Rosją. Natomiast rozliczenie historii to dążenie do pogodzenia się. Do pogodzenia się samemu z ofiarami, do pogodzenia się samemu z naszymi winami, które do tych ofiar się przyczyniły. Wreszcie do prawdziwego pogodzenia się na bazie prawdy Ukraińców i Polaków.

_________________
最诚挚的问候


niedziela, 16 października 2016, 07:41
Zobacz profil
Aktywny bywalec
Aktywny bywalec

Dołączył: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 17:01
Posty: 1515
Post Re: Na Wołyniu byłem.
Panowie nie jest źle. Ponieważ w domu nie mam polskiej telewizji a mam ponad 20 kanałów ukraińskich to u nich problemu nie widać.Nie ma dnia żeby w czymś tam nie dali Polski za przykład... czasem nawet się złoszczę ponieważ mieszkam w Polsce od urodzenia i wiem że nie wszystko takie cukierkowe.Taka sytuacja już była po Ogniem i Mieczem,Oni teraz maj wojnę i kiedy ostatnio byłem na cmentarzu w Łucku to aleja zasłużonych zrobiła się nieprzyzwoicie długa i giną ludzie w różnym wieku. najlepsze info to 112 ua.

_________________
Sony NEX-VG10 nex5N nex5r Athlon 5600+ 8 gb RAM gtx-460 Adobe CS-5 kuferek do lampy


środa, 19 października 2016, 23:25
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Stwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL