Książki100 najważniejszych zdjęć świataPytania i odpowiedziCytaty dla fotografaNajczęściej wyszukiwane

Dołącz do nas

Google+

Daj się ocenić i oceniaj



  • Autor:
    Komentarzy: 4


  • Autor:
    Komentarzy: 4


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 13


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 14


  • Autor:
    Komentarzy: 5


  • Autor:
    Komentarzy: 43


  • Autor:
    Komentarzy: 5


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 9


  • Autor:
    Komentarzy: 3


  • Autor:
    Komentarzy: 16


  • Autor:
    Komentarzy: 15


  • Autor:
    Komentarzy: 20


Fotografia podróżnicza i reportażowa w praktyce - partnerzy, sponsorzy, projekty

Fotografia podróżnicza i reportażowa w praktyce - partnerzy, sponsorzy, projekty

Realizacja ciekawych projektów fotoreporterskich i podróżniczych wymaga sporych nakładów. Nic więc dziwnego, że wszelcy partnerzy i sponsorzy są bardzo cenieni – szczególnie jeżeli realizowany projekt jest naszego autorstwa. Taka współpraca może przybierać bardzo różne postacie: możeby brać udział w przedsięwzięciu organizowanym przez kogoś innego, być zaopatrywani w sprzęt, wspierani na miejscu lub prostu finansowani. Na ogół partnerzy będą wymagali od nas w zamian zdjęć na wysokim poziomie, często również o tematyce zgodnej z wytycznymi. Możemy też być zobowiązani np. do sumiennego prowadzenia dziennika podróży – bloga lub całej dedykowanej strony.



Podpisując umowę na tego typu współpracę trzeba zawsze przejrzeć jej zapisy i zastanowić się nad tym, czy któreś nie stoją w sprzeczności z naszymi własnymi zamiarami, co do projektu. Można się oczywiście spodziewać pewnych ograniczeń, jak np. tego, że jeżeli naszym sponsorem górskiej wyprawy jest producent odzieży sportowej, to raczej nie będzie on zadowolony zdjęcia z przebiegu trasy, na których paradujemy w produktach konkurencji. Nie będzie to nic dziwnego. Jednak już na przykład zapisy o przejęciu praw majątkowych do wszystkich wykonanych przez nas zdjęć może już wzbudzić nasze zastrzeżenia – no chyba że zostaniemy za to odpowiednio wynagrodzeni.

Zrobiłeś coś ciekawego? Więc może ktoś to kupi

Wiele ciekawych materiałów powstaje z przypadku – jesteśmy we właściwym miejscu we właściwym czasie i odpowiednio wykorzystujemy nadarzającą się okazję. A skoro już mamy ciekawy materiał, to dlaczego nie zarobić na nim kilku groszy? Na ciekawe reportaże i cykle podróżnicze stojące na wysokim poziomie technicznym i estetycznym prędzej czy później znajdą się nabywcy. Interesujące zdjęcia krajobrazowe i przyrodnicze wykonane przy okazji wypraw mogą sprzedać się też w pojedynczych egzemplarzach – zarówno w postaci fizycznych odbitek, jak i plików cyfrowych.

Jeżeli nasza opowieść fotograficzna jest ciekawa i dobrze zrealizowana, to zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce jej wysłuchać, a także pomoże dotrzeć jej do innych. Wielu znanych fotografów zaczynało swoje kariery właśnie w ten sposób: pozwalając się dostrzec innym za sprawą tego, co pierwotnie zrealizowali tylko dla siebie. (Fot. Shinji Yamada / Flickr)

Ciekawa publikacja może stać się też przyczynkiem do innych podobnych przedsięwzięć, nie mówiąc już o tym, że własne projekty są jednocześnie tym, co najlepiej wygląda w portfolio każdego fotografa (a przy okazji zbijemy argument wielu klientów-sępów, dla których stwierdzenie "będzie Pan miał do portfolio" ciągle jeszcze stanowi dobrą alternatywę dla honorarium). Sprzedaż gotowego materiału najczęściej nie będzie tak łatwa, jak realizacja czegoś na zamówienie (wiadomo – tego, co już mamy nikt przecież nie zamawiał), ale wcale nie jest takim rzadkim wydarzeniem, jak by się mogło wydawać.

Jeszcze jednym sposobem wykorzystania dobrych zdjęć zrobionych wcześniej jest zgłaszanie ich do konkursu o tematyce pokrywającej się z tym, czego dotyczą. Każdy z Was bez trudu znajdzie wiele krajowych i międzynarodowych konkursów fotografii reportażowej i podróżniczej w których brać mogą udział zarówno zawodowcy, jak i pasjonaci. A ponieważ konkursy te różnią się także pod względem poziomu uczestników i puli nagród, to tak naprawdę każdy może liczyć na to, że znajdzie jakiś w którym odniesie sukces. To zaś oznacza podwójną korzyść: materialną i wizerunkową, która z kolei może wpłynąć na przyszły rozwój kariery.

A może jako uzupełnienie innej działalności?

A co z naszymi własnymi projektami, które mimo naszych starań nie chcą się sprzedać – albo też których z jakiegoś powodu sprzedać nie chcemy? One też mogą przysłużyć się naszej działalności fotograficznej, choć oczywiście nie wprost. Poza wspomnianym już wczesniej udziałem w portfolio mogą też wpłynąć na nasz prestiż bardziej bezpośrednio: budując naszą własną markę.

Znany m.in. ze stron serwisu SwiatObrazu.pl krakowski duet fotograficzny Agnieszka Cynarska-Taran i Jacek Taran pracują na co dzień jako fotografowie portretowi i ślubni, jednak nie stronią też od innych form działalności fotograficznej. Znalazło to wyraz m.in. w cyklu zdjęć podróżniczych "Maroko – poza szlakiem", które można było podziwiać na wystawach w Polsce i za granicą. (Fot. Agnieszka Cynarska-Taran, Jacek Taran)

I tak na przykład – jeżeli zorganizowaliśmy własnym sumptem ciekawą wyprawę na Spitzbergen czy do Maroka i przywieźliśmy stamtąd wiele ciekawych zdjęć, to dlaczego nie mielibyśmy zorganizować dla nich wystawy? Podobnie interesujący reportaż, szczególnie jeśli dotyczy chwytliwych społecznie kwestii, może zainteresować kogoś, kto wprawdzie nie wyłoży za niego żywej gotówki, ale będzie zainteresowany tym, aby zdjęcia (a wraz z nimi nazwisko ich autora) dotarło do jak największych rzeszy odbiorców.

Często interesujące reportaże oraz fotografie podróżnicze (zwłaszcza te ostatnie) powstają niejako "przy okazji" innych form działalności fotograficznej. Łatwo można wyobrazić sobie sytuacje, kiedy fotograf ślubny w ramach zlecenia wyjeżdża w jakieś ciekawe miejsce wraz z Młodą Parą i miejsce to inspiruje go do wykonania wspaniałych fotografii. Takie projekty jak choćby tegoroczna sesja Karola Nienartowicza (http://karolnienartowicz.blog.pl) zrealizowana w Szwecji i Norwegii potrafią w dzisiejszych czasach zostać dostrzeżone przez światowe media i rozprzestrzenić wirusowo.

Czy można połączyć podróż poślubną z projektem fotograficznym? Można! I jak się okazuje, pozwala to niekiedy odnieść spory sukces o zasięgu międzynarodowym. (Fot. Karol Nienartowicz).

 

To tylko niewielki fragment e-kursu Fotografia i działalność gospodarcza - rozpoczynamy nową edycję.

Dołącz do Uczestników

 

 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl






Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 2

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


avatar Darius2 Piękne zdjęcie ślubne 2017.10.05 17:23, Darius2 # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Bald Eagle Czerwończyk dukacik kos młody kos tata kos mama w stronę jesieni... wino-branie ;)