15 czerwca 2011, 13:00
Autor:
czytano: 16807 razy

Fotografia portretowa - praktyczny poradnik

Fotografia portretowa - praktyczny poradnik

Jeśli model jest lekko wystraszony, choćby dlatego, że jeden pstryk migawki odbierze mu duszę (wtedy patrzy na stopy), albo czuje się zakłopotany własnym wyglądem (wtedy patrzy z ukosa, mruży oczy lub osłania twarz ręką), to fotograf powinien to zrozumieć i stworzyć atmosferę opiekuńczego zaufania.

Publikujemy rozdział książki "Alchemia portretu" wydanej pod patronatem SwiatObrazu.pl przez wydawnictwo Helion.


Fotografia portretowa jest patrzeniem w oczy, tyle że nie zawsze w te same.

Spojrzenie fotografa to penetrująca obserwacja i zaproszenie do wspólnej sesji, która jest spotkaniem dwóch wizji: modela i fotografa; dodam tu, że fotograf zainteresowany jest wyłącznie osobą po drugiej stronie aparatu fotograficznego, a osoba pozująca ma pełny wybór: albo patrzy przed siebie, albo zagląda komuś innemu w źrenice, albo wpatruje się w obiektyw. Mówiąc jednoznacznie, właśnie od kierunku spojrzenia osoby pozującej zależy, jaki będzie portret. Jeśli więc model jest lekko wystraszony, choćby dlatego, że jeden pstryk migawki odbierze mu duszę (wtedy patrzy na stopy), albo czuje się zakłopotany własnym wyglądem (wtedy patrzy z ukosa, mruży oczy lub osłania twarz ręką), to fotograf powinien to zrozumieć i stworzyć atmosferę opiekuńczego zaufania. (Na marginesie: piszę tu o ludziach, którzy uprzednio zgodzili się na pozowanie do zdjęć, umówili się na spotkanie, założyli na siebie odpowiednie sukienki, koszule, garnitury, zawiązali kokardki na warkoczach, narzucili szale, wypudrowali nosy, przyciemnili brwi, poszli do fryzjera, wciągnęli brzuchy i teraz… sami nie rozumieją, dlaczego stoją lub siedzą na wprost fotografa).

Czym więc jest spojrzenie? Oczywiście nie tu miejsce na opisywanie zmysłu wzroku, czyli optycznej jakości gałki ocznej, czy wrażliwości retiny, która jest częścią mózgu, czy też intelektualnego zrozumienia konotacji otoczenia. Jedyne, co nas w tej książce interesuje, to intensywność spotkania spojrzeń, bo to one są pomostem do drugiego człowieka. Pomyślmy więc, że kiedy obserwujemy ludzi, od razu dostrzegamy kierunek ich spojrzenia, czyli odkrywamy to, co ich zainteresowało, co oni uznali za ciekawe. Jeśli dzieje się to w autobusie czy na ulicy, przeważnie przechodzimy obok zajęci własnymi sprawami. Tymczasem fotograf powinien spróbować zrozumieć, dlaczego właśnie tak, a nie inaczej zachowują się ludzie w jego obecności. Mówiąc krótko: powinien zrozumieć motywy, pragnienia, intencje, które kierują spojrzeniem portretowanego, bo ono właśnie stanie się pierwszą inspiracją do portretu.

Alchemia portretu Helion fotografia portretowa portret
Lucy i Nick
(Canon A1, f = 8, z fleszem na Hot Shoe)

[kn_advert]

Alchemia portretu Helion fotografia portretowa portret
Bruce Rae
(Canon A1, f = 8, z fleszem na Hot Shoe)

 

Alchemia portretu Helion fotografia portretowa portret
John Blakemore
(Hasselblad, obiektyw 80 mm, film Ilford FP4 21 ASA, strobe lighting [Bowens], 1/250, przesłona f = 8 lub f = 11)

 

Alchemia portretu Helion fotografia portretowa portret
Rob Derby
(Hasselblad obiektyw 80 mm, film Ilford FP4 21 ASA, strobe lighting [Bowens], 1/250, przesłona f = 8 lub f = 11)

 

 Więcej przeczytasz w książce pt. "Alchemia portretu. Warsztaty Bolesława Lutosławskiego" wydanej przez wydawnictwo Helion.
Alchemia portretu Helion fotografia portretowa portret

Chris McNulty był moim studentem na Wydziale Fotografii w Derby; ja uczyłem się od niego zachowania spokoju. Tuż przed powrotem do Polski poszedłem się z nim pożegnać. Właśnie wykopiowywał zdjęcia w ciemni, więc przez paręnaście minut rozmawialiśmy w przestrzeni łagodnie oświetlonej czerwonymi lampami. Do zdjęć, które mu zrobiłem, włączyłem jednak zwyczajne jarzeniówki. Pomimo to Chris pozostał sobą, człowiekiem o wyciszonym spojrzeniu.

Alchemia portretu Helion fotografia portretowa portret
Chris McNulty
(Canon A1, obiektyw 50 mm, film Neopan 400 ASA, 1/60 sekundy, przesłona f = 2)

 

Helenę znałem od lat. Był w niej smutek, ale i radość, ciekawość, ale i obojętność, pasja, ale i niepewność. To wszystko odzwierciedlało się w jej oczach.

Alchemia portretu Helion fotografia portretowa portret
Helena Charnock
(Canon A1, obiektyw 50 mm, film Neopan 400 ASA, 1/60 sekundy, przesłona f = 2)

 

Alchemia portretu Helion fotografia portretowa portret
Albert van Nierop
(Canon A1 50 mm, 1/500 sekundy, f = 5,6
lub 8, Neopan 400 ASA; film wywołany w zmodyfikowanym przeze mnie procesie opartym na IP 11)



www.swiatobrazu.pl