7 listopada 2022, 08:47
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 1149 razy

Majestatyczne piękno dzikich koni

Majestatyczne piękno dzikich koni

Uchwycenie na pięknych zdjęciach dzikich koni nie jest łatwym zadaniem, ale fotografka Susan Goudge spędziła siedem lat na doskonaleniu tego rzemiosła - W efekcie powstały majestatyczne fotografie, ukazujące imponujące piękno dzikich koni.

Susan Goudge wykonuje zdjęcia dzikich koni

Aby wykonać swoje fotografie dzikich koni Susan Goudge musiała unikać grzechotników i radzić sobie z intensywnym upałem Arizony. Podążała za tymi cudownymi zwierzętami tak, aby ukazać je w trakcie biegu i walki, ale także relaksu. "Przebywanie z końmi i obserwowanie ich wzajemnych interakcji jest magiczne, a za każdym razem, gdy jestem z nimi, uczę się o nich czegoś nowego" komentuje swoją pracę Susan Goudge.
 
 
fot. Susan Goudge
 
 
fot. Susan Goudge
 
Fotografka zainteresowała się dzikimi końmi po przeprowadzce do Arizony, gdzie odkryła, że żyją one wzdłuż rzeki Salt. "Byłam zaintrygowana i zaczęłam dowiadywać się o nich wszystkiego, czego mogłam, a także jak i gdzie je obserwować" zdradza kulisy początków fotografowania dzikich koni Goudge. Fotografka spotkała także innych pasjonatów robienia zdjęć dzikich koni, którzy podzielili się z nią swoją wiedzą i doświadczeniem. Ostatecznie ten rodzaj fotografii wciągnął ją totalnie. 
 
Goudge zdradza, że szacunek dla dzikich koni jest konieczny, stąd podczas robienia takich zdjęć wykorzystuje raczej obiektywy o długich ogniskowych. Jedną z pierwszych rad było to, aby nie zachować dystans wobec koni, w szczególności jeśli toczą boje. Fotografka chciała je po prostu obserwować, bez ingerowania w ich życie i zakłócanie ich spokoju. W tym ujęciu jej działania były podobne do pracy fotografa dzikiej przyrody. 
 
Kursy fotograficzne on-line: Fotografowanie przyrody

Fotografowanie przyrody

 

 

zobacz szczegóły >>>

Goudge wykorzystuje do robienia swoich zdjęć głownie bezlusterkowców Sony A1 lub A9 z obiektywami 100-400 mm lub 200-600 mm. Ponieważ w trakcie takich sesji zdarza się jej przejść nawet do 8 kilometrów, stara się zabierać ze sobą lekki bagaż. Ogranicza się zatem zazwyczaj do zabierania jednego korpusu i jednego obiektywu. 

 
Fotografka musi wspinać się po skalistych zboczach, kryć się za drzewami, przedzierać się przez pajęczyny, brodzić w rzekach i unikać grzechotników, aby uzyskać dobre ujęcie. Dodatkowo przydatny jej jest samochód z napędem na cztery koła i z dużym prześwitem, gdyż często w ten sposób może jedynie sprawnie się przemieszczać i nadążać za końmi. Konieczne jest także spakowanie do torby lornetki, gdyż zwierzęta te szybko i sprawnie pokonują duże odległości, i koniecznych jest sporo poszukiwań, aby móc je odnaleźć i fotografować. 
 
Tego lata fotografka została ugryziona przez węża w trakcie fotografowania koni. Na szczęście było to "suche" ugryzienie, a więc nie doszło do wstrzyknięcia jadu. Od tamtej pory nosi jednak strój chroniący przed wężami. 
 
Podobnie jak oswojeni krewni, dzikie konie cechują się różną tolerancją i zaufaniem do ludzi. Podczas gdy niektóre z nich pozwalają się do siebie zbliżyć i są zainteresowane ludźmi, to inne z kolei są negatywnie nastawione lub płochliwe. "Znalezienie dzikich koni, a następnie zbliżenie się do nich na tyle blisko, aby móc je fotografować bez niepokojenia ich, jest częścią wyzwania jakie stanowi ten rodzaj fotografii" zdradza Susan Goudge. Według niej absolutną podstawą jest zrozumienie zachowań tych zwierząt. 
 
 
fot. Susan Goudge
 
 
fot. Susan Goudge
 
 
fot. Susan Goudge
 
 
fot. Susan Goudge
 
 
fot. Susan Goudge
 
Kursy fotograficzne on-line w abonamencie

 

 

 



www.swiatobrazu.pl