16 sierpnia 2018, 14:00
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 6266 razy

Czym różni się korekta siły błysku od korekty ekspozycji?

Czym różni się korekta siły błysku od korekty ekspozycji?

Wśród pytań zadawanych przez Uczestników warsztatów fotograficznych oraz e-kursów dotyczących oświetlenia naturalnego i emitowanego przez lampy błyskowe często powtarzają się pytania, które mogłyby być uznane za trywialne. Mogłyby, ale dobrze wiemy, że takie nie są, a zagadnienia będące ich przedmiotem potrafią wyprowadzić w pole nawet doświadczonych fotografów. Jednym z takich sprawiających wiele problemów tematów jest rozróżnienie funkcji kompensacji ekspozycji i korekty siły błysku. W pewnych sytuacjach dają bowiem bardzo podobne efekty, a w innych zupełnie różne. Jeżeli więc temat ten i Was nurtuje, to tutaj znajdziecie odpowiedź na Wasze pytania.

Lampa błyskowa - korekta siły błysku a korekta ekspozycji

Fotograf korzystający ze światła generowanego przez lampę błyskową (lampy) działającą w systemie E-TTL działa tak naprawdę w oparciu o system automatycznej kontroli ekspozycji zdjęcia – niezależnie od tego, czy fotografuje w trybie kontroli ekspozycji Auto, którymś z programów tematycznych, czy jednym z tzw. trybów kreatywnych (PASM). System ten oferuje jednak pewne narzędzia umożliwiające kontrolę nad intensywnością błysku, podobnie jak w przypadku trybów kreatywnych półautomatycznych (Program, A oraz S) ściślejszą kontrolę nad ekspozycją obrazu umożliwia narzędzie kompensacji ekspozycji. Odpowiednikiem tej ostatniej funkcji w przypadku lampy błyskowej jest korekta (kompensacja) siły błysku.
 

lampa błyskowa
Podczas fotografowania jasnych tematów na ciemnym tle uzyskanie odpowiedniej ekspozycji może być trudne – nawet przy wykorzystaniu pomiarów światła innych niż matrycowy. Wprowadzenie szybkiej kompensacji ekspozycji (w tym przykładzie na poziomie -2/3 EV) pozwala uzyskać dobry kadr zanim model ulotni się nam sprzed obiektywu. (Fot. Vishal Patel / Flickr)

 

Przez wielu zarówno mniej jak i bardziej doświadczonych fotografów te dwie funkcje są ze sobą mylone, a nawet utożsamiane. Nie pomaga w tym fakt, że obie oznaczone są w aparatach cyfrowych bardzo podobnymi piktogramami, obie wyskalowane są w stopniach EV i w pewnych warunkach obie ustawione na te same wartości zapewniają podobne lub nawet identyczne efekty na zdjęciach. Nie są to jednak te same funkcje i pod żadnym pozorem nie należy ich ze sobą łączyć. Dokładne zrozumienie zasad działania ich obu zapewnia natomiast możliwość lepszego zapanowania nad ekspozycją zdjęcia w różnych – często trudnych – warunkach oświetleniowych.

[kn_advert]

Dwie różne korekty – ta bardziej i ta mniej znana

Narzędzie korekty, czy też kompensacji ekspozycji jest jedną z nielicznych funkcji, która w każdym aparacie cyfrowym nie tylko jest obecna, wygląda i działa prawie tak samo – niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z profesjonalną lustrzanką, prostym kompaktem, czy telefonem komórkowym – ale nawet jest opatrzona ustandaryzowanym, takim samym niezależnie od producenta piktogramem. Na ogół też jest łatwo dostępna z poziomu korpusu, bez potrzeby zagłębiania się w menu aparatu.
 

poradnik pytania i odpowiedzi flesz lampa błyskowa światło błyskowe korekta ekspozycji korekta siły błysku kompensacja ekspozycji moc błysku TTL E-TTL poradnik pytania i odpowiedzi flesz lampa błyskowa światło błyskowe korekta ekspozycji korekta siły błysku kompensacja ekspozycji moc błysku TTL E-TTL
Piktogramy funkcji kompensacji ekspozycji i korekty siły błysku w aparatach cyfrowych są do siebie bardzo podobne. Odróżnia je jedynie symbol błyskawicy po lewej stronie tego drugiego. Przycisk szybkiego dostępu do korekty siły błysku pojawia się w aparatach cyfrowych znacznie rzadziej i głównie w bardziej zaawansowanych konstrukcjach. Jeżeli już jest, to wówczas albo jest od przycisku kompensacji ekspozycji znacznie oddalony (jak na powyższym przykładzie), albo też ta ostatnia funkcja dysponuje dedykowanym pokrętłem. (Fot. Nikon)

 

Z kolei korekta siły błysku jest czymś, co wprawdzie ma prawie każdy aparat poza najprostszymi cyfrówkami, ale jest znacznie częściej  ukryta gdzieś w menu urządzenia. Bywa też, że dostęp do niej jest możliwy jedynie po włączeniu lampy błyskowej, co jest akurat dość rozsądnym posunięciem ze strony konstruktorów – tym bardziej, że te dwie funkcje łatwo można ze sobą pomylić. Najczęściej skutki takiej pomyłki są dosyć kłopotliwe.

Kompensacja ekspozycji służy do korygowania stopnia naświetlenia obrazu w sytuacji, gdy układ pomiaru światła nie do końca poprawnie określił jasność sceny i zdjęcia wykonywane w trybach półautomatycznych (Program, preselekcja przysłony, preselekcja czasu) są za ciemne, albo za jasne. Za pomocą kompensacji ustawionej na wartość dodatnią lub ujemną można wówczas zmusić aparat do wykonania odpowiednio jaśniejszego lub ciemniejszego zdjęcia. Uzyska on to modyfikując jeden, dwa lub wszystkie trzy kluczowe parametry ekspozycji (czas otwarcia migawki, wartość przysłony, czułość ISO). Jakie – to już zależy od naszego aparatu i ustawionego w nim trybu pracy – szczegółowo zagadnienie to opisaliśmy w podlinkowanym powyżej artykule.
 

lampa błyskowa
Podobnie jak w przypadku fotografii realizowanej przy świetle zastanym, również przy sesjach z lampą błyskową zdarzyć się mogą tematy, które potrafią skutecznie zmylić pomiar światła w aparacie. Korekta siły błysku jest wówczas takim samym wybawieniem, jak kompensacja ekspozycji podczas fotografowania bez światła błyskowego. W tym wypadku delikatna ujemna korekta siły błysku (-1/3 EV) była niezbędna, aby nie prześwietlić jasnego ręcznika. (Fot. chemisti / Flickr)

 

Korekta siły błysku dotyczy czegoś zupełnie innego: mocy impulsu świetlnego emitowanego przez lampę błyskową działającą (co ważne) w trybie automatycznym – w nowoczesnych konstrukcjach najczęściej będzie to tryb E-TTL, czyli wykorzystujący układ pomiarowy TTL w aparacie. Korekta siły błysku jest wyskalowana tak samo, jak kompensacja ekspozycji (w stopniach EV) i w działaniu tych dwóch funkcji można doszukać się analogii: podobnie jak w przypadku kompensacji ekspozycji ustawienie wartości +1 EV spowoduje dobór parametrów naświetlania zapewniających dwukrotnie jaśniejsze zdjęcie w porównaniu z sugestią światłomierza, tak w przypadku korekty siły błysku ustawienie wartości +1 EV spowoduje dwukrotnie silniejsze błyśnięcie flesza niż przy wartości 0 EV.

Oświetlenie mieszane – co wpływa na co i kiedy?

W całym tym zamieszaniu techniczno-funkcyjnym na ironię zakrawa fakt, iż przeciętny fotograf dość rzadko ma do czynienia z obydwoma omawianymi tu narzędziami jednocześnie. Powód jest prosty: większość fotografów pracując ze światłem błyskowym fotografuje w trybie manualnym gdzie (poza wyjątkami opisanymi w ostatnim rozdziale) nie ma mowy o korzystaniu z kompensacji ekspozycji. Z kolei totalni amatorzy fotografujący w trybie "zielonym" często nawet nie wiedzą, że coś takiego jak korekta siły błysku w ogóle istnieje. Jest jednak pewna grupa sytuacji, w której współistnienie tych dwóch narzędzi jest możliwe i jak najbardziej wskazane byłoby opanować ich obsługę zarówno osobno, jak i w duecie. Chodzi o fotografowanie w trybach półautomatycznych (Program, preselekcje czasu i przysłony) z wykorzystaniem światła błyskowego.
 

lampa błyskowa
Lampa błyskowa wykorzystywana jako źródło światła wypełniającego w trybie pomiaru E-TTL to dobry sposób, aby uniknąć prześwietleń kadru w takich sytuacjach, jak na przykład modelka fotografowana wewnątrz ciemnego pomieszczenia przy oknie. Aparat działający w trybie półautomatycznym wraz z systemową lampą błyskową będzie dążył do takiego właśnie zbalansowania ekspozycji fotografowanej sceny. Czasem jednak takie wyrównanie nie jest nam (fotografom) na rękę. Powodów może być wiele: bałagan za oknem, chęć utrzymania specyficznego nastroju sceny, wymagania kompozycyjne... Wówczas odpowiednie manipulowanie kompensacją ekspozycji, czasem otwarcia migawki i mocą błysku pozwala uzyskać efekt, na jakim nam zależy. (Fot. Eden Chalumeau / Flickr)

 

Dwa przykłady tego typu działania mieliśmy już okazję kilkakrotnie wspomnieć na łamach tego cyklu poradnikowego: fotografowanie w świetle mieszanym oraz jego szczególną odmianę, czyli synchronizowanie błysku z długimi czasami ekspozycji (tryb Slow-Flash). Na ich przykładach można łatwo wyjaśnić, jak wpływają na siebie nawzajem dwa omawiane w tym artykule narzędzia. Wyobraźmy sobie prostą scenę oświetloną zarówno światłem zastanym jak i błyskowym: pierwszy plan zamrożony błyskiem flesza, odległe tło "namalowane" przez oświetlenie naturalne sceny. Wszystko w idealnej równowadze. Jeżeli teraz użyjemy funkcji korekty siły błysku, to w zależności od trybu pracy działania aparatu oraz samych cech konstrukcyjnych sprzętu może nastąpić jedna z dwóch rzeczy: albo zmieni się jasność pierwszego planu (rozjaśni przy korekcie dodatniej, przyciemni przy ujemnej), albo też układ kontroli ekspozycji w aparacie zareaguje próbując przywrócić stopień naświetlenia kadru, jaki uzna za stosowny. Efektem będzie zmiana jasności tła (przyciemnienie go przy korekcie dodatniej, rozjaśnienie przy ujemnej).

Działanie korekty ekspozycji w takiej sytuacji może być jeszcze bardziej zróżnicowane, ponieważ w tym przypadku wiele zależy przede wszystkim od ustawionego trybu kontroli ekspozycji oraz tego, czy włączona jest funkcja Auto ISO, no i oczywiście od modelu aparatu. W trybie preselekcji przysłony z wyłączoną funkcją Auto ISO efektem powinna być zawsze zmiana jasności tła oświetlonego światłem zastanym – wyłącznie, bez jakichkolwiek zmian w obszarze pierwszego planu. W przypadku trybu preselekcji czasu zmiana jasności obejmie całe zdjęcie (jak wiemy z jednego z poprzednich artykułów, wartość przysłony, która w takiej sytuacji jest zmieniana przez narzędzie kompensacji ekspozycji ma wpływ na wszystkie rodzaje światła). Natomiast przy włączonej funkcji Auto ISO i/lub trybie Program efekty mogą być nieprzewidywalne – nie mamy pewności, jaki parametr ekspozycji zmieni aparat, aby dopasować ekspozycję do nowych wytycznych.

Korekta siły błysku z poziomu aparatu i lampy błyskowej – co z tym fantem?

Jak już wspomnieliśmy, większość aparatów cyfrowych oferuje (czasem nieźle ukrytą) funkcję korekty siły błysku. Ta sama funkcja jest najczęściej dostępna też w zewnętrznych fleszach systemowych – za wyjątkiem najprostszych modeli niemal pozbawionych panelu sterowania. Pojawia się więc kilka pytań: czy z poziomu aparatu można sterować korektą siły błysku zewnętrznej lampy, jak się lampa zachowa po wprowadzeniu dwóch różnych korekt (w aparacie i w niej samej) oraz co się stanie po osiągnięciu wartości granicznych mocy błysku?
 

lampa błyskowa
Większość nowych lustrzanek i bezlusterkowców umożliwia sterowanie systemowymi lampami błyskowymi z poziomu aparatu. Dzięki temu można wprowadzić do flesza korektę siły błysku nawet nie dotykając lampy.

 

W większości przypadków flesz kompatybilny z naszym systemem światła błyskowego (a więc każda lampa markowa i większość produkowanych przez firmy niezależne) z powodzeniem da się obsłużyć z poziomu aparatu i dotyczy to wielu funkcji lampy, w tym również korekty siły błysku. Możliwości w zakresie tej ostatniej są dwie: albo korekta wprowadzona z poziomu aparatu znajdzie swoje odzwierciedlenie na wyświetlaczu LCD lampy (i vice versa), albo też będą funkcjonowały niezależnie. Ta druga sytuacja jest oczywiście ciekawsza, ponieważ spowoduje kumulowanie się ustawień oraz znoszenie korekt o przeciwnych znakach. I warto o tym pamiętać, jeżeli np. stwierdzimy, że z nieznanego bliżej powodu lampa zaczyna nam permanentnie niedoświetlać. Możliwe, że przyczyna leżeć będzie w tym, co nabroiliśmy w ustawieniach podczas ostatniej sesji.

Najłatwiej odpowiedzieć na ostatnie z postawionych w tym rozdziale pytań (co się stanie po osiągnięciu wartości granicznych mocy błysku?): otóż nic się nie stanie. Tak jak zwykła korekta siły błysku nie jest w stanie zapewnić mocy impulsu świetlnego wyższej od maksymalnej czy też niższej od minimalnej przewidzianej przez konstruktora, tak samo nie zrobi tego funkcja realizowana z poziomu aparatu. Ale uwaga! Takie "połączone siły" pozwalają na ogół lepiej nawigować w dopuszczalnych obszarach – na przykład jeśli nasz aparat oferuje korektę w ramach -2/+2 EV, a lampa -3/+3 EV, to w razie potrzeby możemy w ten sposób uzyskać +4 EV, jeżeli zdarzy się taka potrzeba i na ogół się to uda.

 

Na zakończenie: dużo zależy od aparatu

Kilkakrotnie wspominaliśmy o tym, że reakcja aparatu na użycie jednej lub obydwu opisywanych tutaj funkcji może przynieść różne efekty w zależności od używanego sprzętu. Jest to duży problem, ponieważ różnice w rozwiązaniach technicznych stosowanych przez różnych producentów (a nawet w obrębie różnych modeli tego samego producenta) bardzo wszystko utrudniają. Przykład? Proszę bardzo: aparaty marek Canon i Olympus nie umożliwiają korzystania w trybie manualnym z funkcji kompensacji ekspozycji. Lustrzanki Nikona pozwalają na to - i wówczas funkcja ta potrafi przejąć rolę korekty siły błysku gdy lampa jest włączona (kompensacja ekspozycji i korekta siły błysku potrafią się wówczas nawet wzajemnie znosić!). Natomiast aparaty niektórych pozostałych producentów wykorzystują do przeprowadzenia kompensacji ekspozycji w trybie manualnym funkcję Auto ISO (jeśli jest włączona), czego efektem jest zmiana stopnia naświetlenia całego kadru – niezależnie od tego, czy jest on oświetlony błyskiem, czy światłem błyskowym.
 

lampa błyskowa
Opcje dodatkowe zawarte w menu aparatów cyfrowych potrafią znacząco wpłynąć na sposób współpracy korpusu z lampą błyskową, a użytkownik niekoniecznie musi być tego świadomy. Przykładowo, podmenu F w menu ustawień własnych (Custom Menu) aparatu Olympus OM-D E-M1 zawiera opcje regulujące minimalny czas synchronizacji migawki z błyskiem, maksymalny czas otwarcia migawki w trybach PASM oraz umożliwiające powiązanie narzędzi kompensacji ekspozycji i korekty siły błysku.

 

Wariactwo? No pewnie, że tak. A to dopiero początek. Oprócz cech indywidualnych sprzętu ważne są też funkcje implementowane w niektórych aparatach, potrafiące doprowadzić nieświadomych ich istnienia użytkowników do poważnej irytacji. Na przykład funkcja Slow Limit w aparatach bezlusterkowych Olympusa, będąca ogranicznikiem czasu otwarcia migawki "od góry" w przypadku wykonywania zdjęć techniką synchronizacji błysku z długimi czasami ekspozycji – ma ona swoje praktyczne zastosowanie, ale jeżeli ktoś o niej nie wie, to w pewnych sytuacjach może się mocno zdziwić, nie będąc w stanie uzyskać odpowiednio naświetlonego tła.

Są też rzeczy, których nie dowiecie się z instrukcji obsługi Waszego aparatu (chyba że będzie to bardzo szczegółowa dokumentacja techniczna) i które będziecie musieli po prostu sprawdzić doświadczalnie. Jak zachowuje się sprzęt przy próbach jednoczesnego użycia kompensacji ekspozycji i korekty siły błysku? Czy i kiedy jest to w ogóle możliwe? Czy korekta siły błysku realizowana z poziomu aparatu daje takie same efekty, jak realizowana za pomocą lampy? Czy te dwie korekty kumulują się i znoszą wzajemnie i czy obie na raz w ogóle działają? Czy kompensacja ekspozycji wpływa na zdjęcia scen oświetlonych wyłącznie błyskiem? Na wiele z tych pytań chcielibyśmy dać tutaj odpowiedź, ale nie możemy, ponieważ może być ona uzależniona od modelu aparatu, z jakiego korzystacie. Jedynym sposobem jest przekonać się samemu, i to najlepiej na drodze eksperymentalnej, a nie na własnej skórze, podczas ważnej sesji zdjęciowej.



www.swiatobrazu.pl