30 grudnia 2016, 12:00
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 3349 razy

Matryca CMOS wielkości ziarenka piasku? Nowość od Sony

Matryca CMOS wielkości ziarenka piasku? Nowość od Sony

Jeżeli uważacie, że najlepszym przykładem zdolności inżynierów w zakresie miniaturyzacji sprzętu audio-wideo jest aparat cyfrowy w waszym telefonie, to co powiecie na to? Firma Sony opracowała i wprowadziła do swojej oferty matrycę CMOS rejestrującą obraz HD o rozmiarach umożliwiających zamontowanie jej dosłownie wszędzie.

Za każdym razem, kiedy wydaje nam się, że pewne nieprzekraczalne granice w rozwoju technologii zostały już osiągnięte, pojawia się coś, co jest dowodem na ich przełamanie. Czymś takim jest niewątpliwie nowy typ cyfrowej matrycy światłoczułej od Sony, która stanowi kluczowy element modułu fotograficznego noszącego oznaczenie IU233N2-Z/IU233N5-Z.

[kn_advert]

Co jest takiego niezwykłego w tym niepozornym, bo zaledwie 1-megapikselowym układzie? Ano to, że mierzy on zaledwie 2 mm, a cały moduł wraz z obiektywem o jasności f/2.4 to prostopadłościan o wymiarach 2,6×3,3 mm. Jest on w stanie zarejestrować obraz o wymiarach 1296×816 pikseli (a więc zbliżony do standardu HD) z prędkością 60 kl./s. Dodatkowo po obniżeniu rozdzielczości do 648×408 pikseli prędkość zapisu wzrasta do 120 kl./s, a przy rozdzielczości 324×204 pikseli nawet do 240 kl./s.
 

matryca CMOS Sony miniaturyzacja
(Fot. Sony)

 

Nowe matryce mają pozwolić zmniejszyć rozmiary urządzeń rejestrujących obraz, a także sprawić, że fotografowanie stanie się możliwe również za pomocą mini-dronów czy dość popularnych obecnie smartwatchy. Mogą się też zapewne okazać użyteczne w systemach bezpieczeństwa, takich jak np. miniaturowe skanery siatkówki oka.

Oczywiście można się też w tym momencie zastanawiać, czy tego typu urządzenie nie ma jednak więcej zastosowań nieetycznych, niż etycznych. I nie chodzi tu nawet o sytuacje rodem z filmów szpiegowskich, ale o takie, kiedy ktoś z kamerą idealnie ukrytą np. w okularach pojawia się gdzieś, gdzie kamery i ich użytkownicy są naprawdę niemile widziani. Ale to już chyba temat na osobne rozważania.

 

Źródło: Sony

 

 



www.swiatobrazu.pl