20 czerwca 2013, 09:31
Autor: Jarosław Zachwieja
czytano: 5442 razy

NeoLucida – dawna pomoc naukowa dla początkujących artystów znowu dostępna

NeoLucida – dawna pomoc naukowa dla początkujących artystów znowu dostępna

Dzięki projektowi zrealizowanemu za pośrednictwem Kickstartera każdy może spróbować swoich sił w malarstwie lub rysunku wykorzystując jako pomoc Camera Lucida. Jest to znany od ponad 200 lat przyrząd optyczny służący do nanoszenia na płaską powierzchnię obserwowanej sceny, dzięki czemu obraz taki można wykorzystać jako bazę dla tworzonego dzieła sztuki. Stary pomysł wskrzesiło w nowoczesnej oprawie dwóch uniwersyteckich wykładowców sztuk pięknych.

Łacińskie wyrażenie camera lucida można przetłumaczyć dość swobodnie jako "świetlista komnata", choć samo urządzenie zupełnie nie kojarzy się z żadnym pomieszczeniem. Nie ma też ono nic wspólnego ze znanym chyba wszystkim miłośnikom fotografii konceptem urządzenia camera obscura, czyli ciemnią optyczną. Wynalezione przez zasłużonego również dla fotografii (skonstruował m.in. pierwszy prosty jednosoczewkowy obiektyw z przysłoną dla camera obscura, a następnie pierwszych dagerotypów) brytyjskiego chemika Williama Hyde’a Wollastona urządzenie składało się z odpowiednio przyciętego i posrebrzanego pryzmatu na ramieniu pozwalającego na regulowanie jego położenia. Artysta patrzący przez odpowiednio ustawiony pryzmat na powierzchnię, na której miało powstać jego dzieło (papier, podobrazie itd.) widział naniesiony na nią obraz tego, co znajdowało się przed nim. Pozwalało mu to swobodnie rysować i malować niczym z użyciem kalki technicznej.
 

camera lucida neolucida kickstarter crowfunding malarstwo rysunek pomoc naukowa
NeoLucida w postaci końcowej - pryzmat na elastycznym ramieniu. (Fot. Neolucida)

 

Camera lucida była powszechnie stosowana przez niektórych artystów, studentów sztuk pięknych, ale również przez naukowców – takich jak biolodzy czy paleontolodzy – do wykonywania odręcznych reprodukcji. Obecnie, za sprawą rozwoju fotografii i technik cyfrowych narzędzie to zostało w dużej mierze zarzucone, choć ciągle jeszcze można je nabyć za pośrednictwem sklepów i sieci dostawcze zaopatrujące artystów. Cena jego jest jednak dość wysoka – od 200 do 400 dolarów za sztukę. Skłoniło to dwóch uniwersyteckich wykładowców Pabla Garcię i Golana Levina do zaprojektowania nowocześniejszej i tańszej wersji tego urządzenia. Projekt ten postanowili zrealizować w bardzo modnej ostatnimi czasy idei crowfundingu za pośrednictwem serwisu Kickstarter. Efekty musiały mocno zaskoczyć nawet ich samych, ponieważ w ciągu miesiąca zamiast potrzebnych im 15 tysięcy dolarów dzięki wstawiennictwu jedenastu tysięcy ofiarodawców uzbierali kwotę niemal trzydzieści razy większą.

[kn_advert]

Celem twórców projektu było opracowanie jak najtańszej i przy tym w pełni funkcjonalnej nowoczesnej wersji camera lucida - NeoLucida. Oczywistym było, iż nie ma mowy o oszczędzaniu na projekcie i konstrukcji pryzmatu, lecz ciągle jeszcze pozostało sporo miejsc, gdzie można było zmniejszyć koszty produkcji. Ostatecznie całkowity koszt urządzenia udało się zredukować do 30-40 dolarów, choć jeśli ktoś miał jakiś swój własny pomysł na system mocowania, to za sprawą dotacji w wysokości 12-29 dolarów możliwe było zaopatrzenie się w dwa "gołe" pryzmaty do samodzielnych eksperymentów. Obecnie kickstarterowy projekt jest już zamknięty, ale twórcy NeoLucida zapowiadają, że urządzenie to będzie można za jakiś czas zamówić od jednego z kilku oficjalnych dostawców – pierwsze zamówienia realizowane będą na początku przyszłego roku.
 

camera lucida neolucida kickstarter crowfunding malarstwo rysunek pomoc naukowa
Proces tworzenia z wykorzystaniem narzędzia camera lucida na przykładzie prototypu NeoLucida używanego przez Pabla Garcię. (Fot. NeoLucida)

 

NeoLucida to jednak nie tylko gotowy produkt, lecz również otwarty projekt, który ostatecznie ma być dostępny w ramach licencji Open Source Hardware. Dzięki temu każdy zainteresowany tworzeniem własnych wersji tego urządzenia uzyska dostęp do pełnej dokumentacji, projektów CAD i innych niezbędnych dokumentów. Wszystko dzięki temu, że pomysłodawcy całego projektu (a zwłaszcza Golan Levin) są nie tylko zadeklarowanymi zwolennikami crowfundingu, ale też udostępniania rozmaitych idei nieodpłatnie w ramach licencji typu open source.
 

camera lucida neolucida kickstarter crowfunding malarstwo rysunek pomoc naukowa
Rycina z drugiej połowy XIX. wieku ilustrująca zasadę pracy z camera lucida. (Rys. Scientific America Supplement, autor nieznany / Wikimedia Commons)

 

Oczywiście podobnie jak w wieku XIX., tak i teraz nie obeszło się bez kontrowersji. Argumenty przeciwników camera lucida są nieodmiennie takie same: że obrazy powstałe z wykorzystaniem tego rodzaju instrumentów nie zasługują na miano dzieł sztuki, lecz są oszustwem. Co ciekawe ci sami krytycy wydają się ignorować fakt, iż wielu mistrzów malarstwa, takich jak Ingres, Van Eyck czy Caravaggio do tworzenia swoich dzieł wykorzystywało bardzo podobnie działające pomoce naukowe – takie jak np. lustra wklęsłe. No ale cóż – my fotografowie ery cyfrowej chyba najlepiej wiemy, jak nowe wynalazki z tej dziedziny potrafią być odrzucane przez naszych co bardziej konserwatywnych kolegów po fachu...

 

Źródło: NeoLucida

 

 



www.swiatobrazu.pl