31 sierpnia 2018, 18:00
Autor: Jarosław Zachwieja
czytano: 5767 razy

Nikon D500 – recenzja błyskawiczna i test ISO

Nikon D500 – recenzja błyskawiczna i test ISO

Opracowując nie tak dawno temu materiał z wykorzystaniem reporterskiego nikona D500, zdaliśmy sobie sprawę, że ten nietuzinkowy aparat do tej pory nie doczekał się jeszcze u nas prezentacji. Postanowiliśmy naprawić to niedopatrzenie, tym bardziej że jest to konstrukcja, na którą wielu fotografów czekało już naprawdę bardzo długo. A czy czekanie to się opłaciło? Przekonajcie się sami! Naszym zdaniem „pięćsetka” jest jednym z najciekawszych modeli lustrzanek dostępnych obecnie na rynku.

Wrażenia z użytkowania

Niestety tzw. okoliczności od nas niezależne nie pozwoliły nam tym razem na przeprowadzenie pełnego testu aparatu. Dlatego też materiał, który macie przed sobą, stanowi raczej rozbudowaną wersję testu wstępnego – takiego jak publikowane przez nas "Pierwsze wrażenia". Lustrzanka Nikon D500 jest jednak konstrukcją tak interesującą i pod wieloma względami (szczególnie w dzisiejszych czasach) wyjątkową, że po prostu nie można jej pozostawić bez komentarza.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Nikon D500 z obiektywem AF-S Nikkor 16-80mm f/2.8-4.0E DX ED VR – bohater naszego krótkiego testu. Czy okaże się nowym królem fotoreportażu?

 

W momencie swojej premiery nikon D500 został nazwany przez niektórych jedną z ostatnich (o ile nie ostatnią) "klasyczną" lustrzanką reporterską formatu APS-C. Obecnie – dwa lata po premierze tego aparatu – widać, jak bardzo trafne jest to określenie. Format APS-C w segmentach DSLR wyższych niż "zaawansowany amatorski" traktowany jest niemalże jak persona non grata, a coraz większy nacisk ze strony zaawansowanych bezlusterkowców to zjawisko tylko pogłębia. Producenci i konstruktorzy lustrzanek są po prostu przekonani, że muszą uciekać do przodu (oczekiwania rynku wydają się to zresztą potwierdzać), nie bacząc na koszty (co również znajduje potwierdzenie w cenach).

Czy więc aparat taki jak nikon D500 – profesjonalna lustrzanka z matrycą "cropową" kosztująca w momencie premiery ok. 2000 dolarów (w Polsce nieco ponad 10 tysięcy złotych) – ma rację bytu? Cóż, rynek najwyraźniej zrewidował trochę jego wartość, ponieważ obecnie za sam korpus trzeba zapłacić 8000 zł. Podatek od nowości został już wprawdzie zdjęty, ale zwolennik małego obrazka nadal może twierdzić, że np. nikona D750 wyrwie w sklepie taniej. I w dodatku będzie miał rację.

[kn_advert]

Najdłużej wyczekiwana, a zarazem niespodziewana premiera

Zanim jednak odpowiemy na pytanie, czy nikon D500 jest wart swojej ceny, przyjrzyjmy się temu aparatowi przez pryzmat jego historii. A ta jest naprawdę ciekawa. To bowiem następca nikona D300s, jednego z najdłużej obecnych na rynku aparatów cyfrowych (jego premiera miała miejsce w 2009 roku!). Jego użytkownicy, uważający go za naprawdę doskonały sprzęt, musieli czekać rekordowe 7 lat na premierę następcy, co zresztą doprowadziło do zabawnego przeskoku w numeracji: zamiast nikona D400 pojawił się od razu model D500, który nazwano tak z uwagi na znaczne podobieństwa w wykorzystanych rozwiązaniach technologicznych do topowego nikona D5.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Nikon D300s (po lewej) przez wiele lat był niekwestionowanym liderem wśród użytkowników lustrzanek Nikona wymagających od aparatu dużej szybkostrzelności, niezawodności i celnego autofokusu. Zaprezentowany w pierwszej połowie 2016 roku nikon D500 jest (przynajmniej na papierze) właściwie pod każdym względem lepszy od poprzednika. A pojawił się w momencie, gdy wielu zdążyło już uznać, że firma odpuszcza sobie rozwijanie tej utytułowanej rodziny aparatów. (Fot. Nikon)

 

A zatem minęło okrągłe 7 lat od premiery nikona D300s i nadszedł (mocno niespodziewanie; wielu komentatorów przyznawało wówczas, że niezbyt już liczyli na nową lustrzankę z tej linii) następca w postaci nikona D500. Co się zmieniło? Dużo, a można powiedzieć, że nawet wszystko: matryca, układ AF, konstrukcja migawki, pojemność bufora, wizjer, wyświetlacz, możliwości w zakresie rejestracji materiału wideo, funkcje łączności bezprzewodowej, a nawet czas pracy na bateriach i waga – wszystko to w nikonie D500 zostało poprawione i unowocześnione.

Co pozostało? Ogólna bryła urządzenia podyktowana wymaganiami użytkowników tego sprzętu (choć z pewnymi ergonomicznymi i funkcjonalnymi zmianami, o których poniżej), wysoka jakość wykonania i przede wszystkim niepowtarzalne uczucie, jakie pojawia się po wzięciu tego aparatu do rąk. Tak, ten sprzęt nie ma prawa nas zawieść – choć zarazem po wzięciu do ręki wydaje się sugerować, że jeżeli jeszcze nie pracowaliśmy nad kondycją, to najwyższy czas się za to zabrać.

 

Uniwersalny koń roboczy

Jeżeli ktoś używał wcześniej nikona D300s lub innego korpusu reporterskiego i był zadowolony z oferowanych przez niego możliwości, to będzie zachwycony nikonem D500. W gruncie rzeczy aparat ten łączy wiele rozwiązań z profesjonalnego modelu D5 ze sprawdzoną konstrukcją "trzysetki", a także nieco nowocześniejszego (choć mniej rozbudowanego) od niej modelu D7200. Duży, perfekcyjnie leżący w ręce korpus jest w pełni uszczelniony. Górna i tylna część odlana ze stopu magnezu, podczas gdy przód wykonano z włókna węglowego, a całość hojnie pokryto gumą (póki co użytkownicy aparatu nie skarżą się na odchodzenie tej ostatniej, więc bardzo możliwe, że i w tym względzie nastąpił tu jakiś postęp).
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Na tylnej ściance aparatu można zauważyć sporo istotnych zmian w porównaniu z "trzysetką". Zniknęły dwa przełączniki, pojawił się jeden nowy (dla trybu filmowania), kilka przycisków zmieniło położenie, a ekran LCD zyskał możliwość odchylania. Jednak najważniejszym nowym elementem funkcjonalnym jest wygodny wybierak aktywnego obszaru autofokusu tuż pod przyciskiem AF-ON.

 

Jeśli chodzi o rozwiązania technologiczne, to tutaj zmian jest oczywiście najwięcej. Stary, 12-megapikselowy przetwornik obrazu zastąpiła matryca o rozdzielczości 21 megapikseli. Autofokus to imponujący 153-punktowy system z 99 polami krzyżowymi obejmujący (w odróżnieniu od korpusu nikona D5, w którym zastosowano taki sam system, ale w połączeniu z matrycą małoobrazkową) prawie całą powierzchnię kadru. Migawka jest w stanie z siebie wycisnąć nie 7 (lub 8 z dodatkowym zasilaniem), ale 10 klatek na sekundę (zapisuje je następnie imponujący bufor pamięciowy – mieści 200 obrazów RAW, a więc prawie 7 razy więcej niż zastosowany w nikonie D300s) i ma obliczoną wytrzymałość na 200 cykli.

Wszystko to zasila akumulator EN-EL15 o wydajności deklarowanej przez producenta na 1240 klatek liczonych według metodologii Camera & Imaging Products Association (nikon D300s – 950 klatek, akumulatory typu EN-EL3e). Aczkolwiek tu warto pamiętać o pewnym szczególe: choć akumulator Nikon EN-EL15 jest rzeczywiście pojemniejszy od EN-EL3e (odpowiednio 1900 mAh i 1410 mAh przy takim samym napięciu), to poważny wpływ na pomiary może mieć też obecność w nikonie D300s wbudowanej lampy błyskowej (która zgodnie z metodologią pomiarową CIPA jest używana w części zdjęć testowych). Nikon D500 takiej lampy natomiast nie ma, więc nic dziwnego, że mierzony czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora wypada znacznie lepiej. Oczywiście dla każdego, komu prądu mimo to jest za mało, pozostaje możliwość instalacji dodatkowego zasobnika z uchwytem, czyli tzw. gripu. W przypadku opisywanej lustrzanki jest to model MB-D17.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Najbardziej spektakularnym elementem konstrukcyjnym nikona D500 jest bez wątpienia autofokus. Tworzą go 153 punkty pomiaru fazowego (99 z nich jest krzyżowych – na ilustracji powyżej, prezentującej elementy funkcjonalne wizjera, punkty te wyróżnione są kolorem czerwonym), z czego fotograf ma bezpośredni dostęp do 55 z nich. Pozostałe (na ilustracji kropki) pełnią rolę wspomagającą.

 

Pewne wprowadzone w "pięćsetce" zmiany można doskonale tłumaczyć upływem czasu – 7 lat, które minęły od poprzedniego modelu, to jednak szmat czasu i pewne parametry modelu D300s są obecnie (delikatnie mówiąc) mało zachęcające. Nie dziwią więc dostępne w modelu D500 tryby filmowania 4K (UHD/30p) oraz 1080/60p ani moduł łączności bezprzewodowej typu Snapbridge (Wi-Fi + Bluetooth). Sam korpus, jak przystało na model dla zawodowych fotoreporterów, jest uszczelniony przed niszczycielskim wpływem pyłu i wilgoci. Całość uzupełnia obowiązkowe w tej klasie sprzętu podwójne gniazdo kart pamięci – w tym wypadku producent zaproponował rozwiązanie wielkoformatowe: jedno gniazdo SD i jedno XQD.

 

Jeszcze bardziej usprawniona ergonomia

Najbardziej zaawansowane lustrzanki reporterskie Nikona mogły się zawsze poszczycić znakomitą i bezustanie dopracowywaną ergonomią. Nie inaczej jest w tym przypadku. Choć ogólny kształt bryły w porównaniu z poprzednikiem nie uległ radykalnej zmianie (aparaty mają nawet niemal identyczne wymiary), to modyfikacje są widoczne – i przede wszystkim sprawiają, że wygoda korzystania z nowego korpusu stoi na wysokim poziomie. Dwa najistotniejsze nowe elementy funkcjonalne to przycisk ISO w pobliżu spustu migawki (przeniesiony z głównego "grzybka" po lewej stronie, gdzie z kolei trafił przycisk Mode; naszym zdaniem ważna i bardzo dobra zmiana) oraz dżojstik AF (sub-selector, jak go nazywa Nikon). Ten ostatni bardzo ułatwia operowanie imponującym autofokusem.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Nikon D500, podobnie jak jego poprzednik, doskonale leży w dłoni. Jest ciężki, ale cała ta masa jest wręcz perfekcyjnie rozłożona. Dla doświadczonego fotografa posługiwanie się nim wiąże się z uczuciem kontaktu z czymś doskonale znanym i oswojonym.

 

Zniknęły natomiast dźwignie wyboru trybu pomiaru światła i trybu AF. Ta pierwsza zastąpiona została przez dodatkowy, czwarty przycisk na "grzybku", a rolę tej drugiej pełni przycisk na przełączniku AF/M z przodu korpusu. Warto przy okazji zauważyć, że takie same rozwiązania funkcjonalne zastosowano w nikonie D5, a rok później w nikonie D850. Można zatem powiedzieć, że zyskały one aprobatę nabywców. Wszystkie przyciski są nie tylko czytelnie oznaczone, ale też podświetlane, co bez wątpienia ułatwi życie fotografom nocnym.

Zmiany objęły także dwa inne ważne elementy funkcjonalno-ergonomiczne, czyli wizjer i ekran LCD. Ten pierwszy zachował zakres krycia kadru na poziomie 100%, natomiast zwiększył skalę powiększenia z 0,94× do 1,0× – zmiana nieduża, niemniej jednak znacząca i odczuwalna. Natomiast wyświetlacz LCD przeszedł daleko idącą modyfikację: jest minimalnie większy (przekątna 3,2 cala), ma lepszą rozdzielczość (2,36 mln punków), jest odchylany i czuły na dotyk. Choć, po prawdzie, wykorzystanie tej ostatniej cechy jest (jak to u Nikona) dosyć symboliczne, a większy użytek zrobią z niej chyba tylko fotografujący w trybie Live View – za sprawą możliwości ustawiania ostrości i wyzwalania migawki w ten sposób.

 

Jakość obrazu – test ISO

Jak zawsze, w przypadku naszych krótkich recenzji aparatów cyfrowych, nie mogło zabraknąć testu dla wielu potencjalnych użytkowników najważniejszego: sprawdzianu jakości obrazu w warunkach polowych przy wszystkich oferowanych przez aparat czułościach ISO. A jest to zakres naprawdę imponujący: 100-51200 ISO z możliwością rozszerzenia do ekwiwalentu 50 ISO od dołu i 1 640 000 ISO od góry. Test przeprowadziliśmy przy ustawieniach aparatu jak najbardziej zbliżonych do domyślnych, a efekt możecie prześledzić na poniższej prezentacji.
 

[converttable type="vertical" start="1" end="1"]

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
L1* Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
100 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
200 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
400 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
800 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
1600 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
3200 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
6400 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
12800 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
25600 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
51200 ISO Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
H1* Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
H2* Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
H3* Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
H4* Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
H5* Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Paczka w formacie ZIP ze wszystkimi zdjęciami testowymi z tej prezentacji w oryginalnych rozmiarach dostępna jest TUTAJ. UWAGA: Bardzo duża objętość!

[converttable]

 

Wnioski z testu są nadzwyczaj ciekawe. Pierwszy – ważniejszy bardziej dla testujących, choć nie bez wpływu na wygląd zdjęć – jest następujący: Przy wykonywaniu fotografii testowych w tak szerokim zakresie czułości ISO i w taki sposób, aby nie modyfikować warunków oświetleniowych sceny ani wartości przysłony, trzeba się mocno nagłówkować. W efekcie, aby w ogóle móc się zmieścić w dopuszczalnym zakresie czasów otwarcia migawki, zdjęcia należało wykonywać w warunkach niezbyt mocnego oświetlenia i przy silnie przymkniętej przysłonie (f/13). Czasy ekspozycji w przypadku naszego testu wahały się bowiem od 6 sekund przy czułości L1, czyli ekwiwalencie 50 ISO, aż do 1/4000 sekundy przy H5 (odpowiednik imponujących 1638400 ISO).

Drugi wniosek (czy raczej pula wniosków) jest taki: Aparat przy pierwszej "sztucznej" czułości L1 (50 ISO) radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Widoczne jest wprawdzie obcięcie dynamiki tonalnej i detali w światłach (na zdjęciach testowych widać to szczególnie dobrze na głowie pluszowej sowy i sukience figurki laleczki) w połączeniu z nieco mocniejszym kontrastem, ale tego uniknąć się nie da. Obraz rejestrowany aparatem Nikon D500 w zakresie czułości 100-3200 ISO jest perfekcyjny i praktycznie nierozróżnialny i to nawet przy analizie zdjęć w stuprocentowym powiększeniu. Od 6400 do 25600 ISO pojawiają się drobne degradacje detali, ale obraz jest nadal bardzo dobrej jakości i doskonale nadaje się do dalszej obróbki lub choćby konwersji zdjęcia na postać czarno-białą. Powyżej zaczyna się robić już niezbyt ładnie, lecz zdjęcia od biedy da się wykorzystać – nawet te wykonane przy ustawieniu H1, czyli odpowiedniku 102400 ISO. Przy H2 rządzą już niepodzielnie szumy, natomiast tego, co opuszcza aparat przy ustawieniach H3, H4 i H5, nie da się opisać słowami. Naprawdę – nie widzimy ŻADNEGO powodu do implementowania w nikonie D500 tych trybów, może poza dążeniem do wyróżnienia się w tabelkach technicznych. Są kompletnie bezużyteczne.

Trzeci wniosek, wynikły z porównania plików JPEG i obrazów RAW otwieranych w konwerterze, dotyczy intensywności algorytmów odszumiających: Przy ustawieniu Normalna są one dość mocne, może nawet za bardzo. Fotografom zapisującym zdjęcia w JPEG-ach raczej zalecamy ustawienie Zmniejszona.

 

 

Wydajność aparatu

Od lustrzanki reporterskiej nabywca ma prawo oczekiwać tego, że sprawdzi się w każdych warunkach. Obecnie oznacza to przede wszystkim niezawodność, skuteczność i prędkość. Dlatego osobną stronę naszej krótkiej recenzji poświęciliśmy wydajności testowanego nikona D500. Nasze wnioski dotyczące poszczególnych, związanych właśnie z wydajnością, cech tego modelu znajdziecie poniżej.

[kn_advert]

Format APS-C nadal optymalny dla fotoreportera?

W czasach, gdy "pełna klatka" trafia praktycznie wszędzie, gdzie tylko działają profesjonalni fotografowie – od lustrzanek, przez bezlusterkowce, aż po najbardziej egzotyczne kompakty i aparaty dalmierzowe – można się zastanawiać, czy format APS-C ma jeszcze rację bytu w systemie DSLR tak dobrze zakotwiczonym w formacie 35 mm. A jednak tak właśnie jest, ponieważ lustrzanki fotoreporterskie to specyficzny typ urządzeń, w których mniejsza matryca oznacza pewne zalety.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Użyta w nikonie D500 21-megapikselowa matryca CMOS formatu APS-C to bardzo udana konstrukcja. Zachwyciła nas rewelacyjnymi możliwościami w zakresie odwzorowania drobnych szczegółów i rejestracji scen o dużych rozpiętościach tonalnych – w tym również przy wyższych czułościach. Powyżej fragment zdjęcia wykonanego przy czułości 1000 ISO. Obraz na stronie prezentowany jest w skali 1:2, po kliknięciu zostanie otwarte w osobnym oknie w pełnym rozmiarze.

 

Najważniejszą jest z pewnością szybkość pracy – mniejsze wymiary matrycy oznaczają konieczność konstruowania migawek i mechanizmów kontroli ruchu lustra działających w mniejszych zakresach ruchu niż w przypadku konstrukcji małoobrazkowej. Jeśli więc odpowiednio zaawansowane mechanizmy połączy się z matrycą o rozsądnej rozdzielczości i dużej prędkości przesyłu danych, pojemnym buforem oraz wydajnym procesorem obrazu, można uzyskać sprzęt o imponującej szybkostrzelności.

Również tak znienawidzony współczynnik pozornego przyrostu ogniskowej (crop factor) w fotografii reporterskiej potrafi okazać swoją przydatność. Wielu reporterów (a zwłaszcza fotografów sportowych) chętnie korzysta bowiem z optyki długoogniskowa, która w połączeniu z matrycą formatu APS-C staje się "dłuższa". Natomiast dedykowane szkła "cropowe" mogą (choć oczywiście nie muszą) być mniejsze i lżejsze od swoich odpowiedników formatu FX. A w terenie to też się liczy.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Dla wielu fotoreporterów szybkostrzelna lustrzanka APS-C o stosunkowo niewielkiej rozdzielczości jest lepszym rozwiązaniem niż aparat małoobrazkowy o rozdzielczości 45 megapikseli, generujący pliki o olbrzymich rozmiarach. Tym bardziej że w połączeniu z korpusem "cropowym" optyka długoogniskowa zapewnia obraz typowy dla szkieł jeszcze dłuższych. Na zdjęciu nowość w ofercie firmy Nikon – AF-S Nikkor 500mm F5.6E PF ED VR, który po podłączeniu do nikona D500 oferuje pole widzenia odpowiadające konstrukcji o ogniskowej 650 mm. (Fot. Nikon)

 

Do tego dochodzi jeszcze jeden szczegół: ten sam system autofokusu zastosowany w lustrzance małoobrazkowej i APS-C zapewnia zupełnie inne rezultaty. I bardzo często okazuje się, że w tym drugim przypadku są one po prostu lepsze – a dlaczego, temu przyjrzymy się w następnym podrozdziale.

 

Autofokus zadowoli nawet najbardziej wymagających

Zastosowany po raz pierwszy w nikonach D5 i D500 autofokus noszący nazwę Multi-Cam 20K jest istotnie imponujący – szczególnie w przypadku opisywanego przez nas modelu. Sto pięćdziesiąt trzy punkty pomiaru ostrości zebrane w pięć większych grup obejmują bowiem na szerokość praktycznie cały kadr (inaczej niż w nikonie D5, gdzie są skupione w centralnej części pola obrazowego; jest to skutek użycia większej matrycy). Pola te są bardzo ciasno upakowane, a ponadto trzy z pięciu grup AF (środkowa oraz obie boczne) składają się z punktów krzyżowych o zwiększonej precyzji. Nic więc dziwnego, że tak opracowany autofokus jest nie tylko bardzo czuły (dokumentacja techniczna aparatu mówi o czułości na poziomie -3 EV we wszystkich punktach z wyjątkiem środkowego, który wyciąga -4 EV – co już podpada pod możliwość skutecznego ostrzenia w solidnych ciemnościach), ale też wyjątkowo szybki.

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Szybkość i precyzja autofokusu nikona D500 w trybie śledzenia celu jest imponująca. Na przykładzie powyżej widać jeden z przykładów, na jakich ją sprawdzaliśmy: dziecko na huśtawce pod niewielkim kątem do fotografa i w niewielkiej odległości od niego – pierwsze, środkowe i ostatnie zdjęcie z serii. Po kliknięciu na osobnych kartach otworzą się większe wersje zdjęć.

Nasze testy to potwierdziły. Autofokus nikona D500 radzi sobie doskonale w praktycznie każdych warunkach, szczególnie w trybie śledzenia (3D Tracking). Początkowo obawialiśmy się, że praca z tak rozbudowaną siatką pól AF będzie problemem, ale okazało się to zupełnie niepotrzebne – dzięki dość sprytnemu zagraniu ze strony inżynierów Nikona. Otóż mimo że wszystkie punkty AF w tym systemie są pełnoprawne (przy uwzględnieniu podziału na pola liniowe i krzyżowe rzecz jasna), to jednak nie wszystkie są wybieralne. Użytkownik może nawigować w obrębie 55 punktów, a pozostałe tworzące gęstą siatkę pomiędzy nimi są wykorzystywane (lub nie – w zależności od ustawień samego systemu AF) jako pomocnicze. Nawigacja dzięki dżojstikowi sub-selector jest bardzo szybka i wygodna.

Oczywiście, jak przystało na zaawansowaną lustrzankę Nikona, liczba trybów pracy autofokusu tego aparatu jest również wspaniała: pięć podstawowych sposobów określania aktywnych obszarów AF, z czego większość oferuje dodatkowe możliwości konfiguracji. Na uwagę zasługuje też system mikroadjustacji autofokusu (AF Fine Tune) wykorzystującego dane o obrazie uzyskiwane przez aparat w trybie Live View. Jeżeli więc ktoś z Was chciał dokonać kalibracji układu fazowego AF w aparacie, ale hamowała Was przed tym złożoność tego procesu, to mamy dobrą wiadomość: pojawiła się wreszcie lustrzanka, w której proces ten jest wspomagany przez aparat.

 

Wideo? Ależ oczywiście!

W światku filmowym ostatnia dekada to nawet nie jedna, ale dwie epoki! Nie mówiąc już o tym, że dawna niechęć inżynierów Nikona do funkcji wideo odcisnęła swoje piętno na modelu D300s – jego jedyny "kinowy" tryb 720/24p budzić może już dzisiaj jedynie uśmiech politowania. To, co oferuje nikon D500, nie jest może imponujące (brak tu trybów z klatkarzami wyższymi niż 50/60 kl./s, a zatem miłośnicy nawet prostego slow motion będą musieli obyć się smakiem), ale już nie odbiega od tego, czego może oczekiwać nabywca: tryby "sportowe" HD i FullHD (1280×720; 50p/60p, 1920×1080; 50p/60p), a także standardowe i "kinowe" FullHD (1920×1080; 25p/30p/24p) i UHD (3840×2160; 25p/30p/24p).
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
W odróżnieniu od poprzednika, lista trybów filmowania oferowanych przez nikona D500 jest dosyć duża. Aparat ten jest zresztą pod praktycznie każdym względem lepiej przystosowany do pracy w charakterze kamery wideo niż model D300s – choć niestety nie jest to kamera pozbawiona wad. 

 

Od strony sprzętowej tryb wideo wygląda dobrze. W nikonie D500 nie brakuje wyjścia słuchawkowego ani wejścia mikrofonowego, a złącze HDMI umożliwia transmisję sygnału bez kompresji (producent zapewnia nawet przydatny drobiazg w postaci mocowania zabezpieczającego kabel HDMI przed wypadnięciem z gniazda). Bardzo przyjemnym detalem jest możliwość niezależnego skonfigurowania przycisków funkcyjnych aparatu do trybów foto i wideo. Tryb wideo wzbudził jednak nasze największe zastrzeżenia – o jego niedostatkach piszemy więcej w następnym rozdziale.

 

Co wzbudziło nasze zastrzeżenia?

Nikon D500 jest konstrukcją, która przypadła nam do gustu. Oczywiście nie ma aparatu bez wad, a im bardziej złożone jest urządzenie, tym większa szansa, że coś w nim nie zostanie zaprojektowane zgodnie z oczekiwaniami użytkowników – a więc i naszymi. W przypadku testowanej lustrzanki nasze zastrzeżenia wzbudziło niewiele rzeczy, a najpoważniejsze uwagi mamy do dwóch elementów konstrukcyjnych i funkcjonalnych aparatu.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Nikon D500, idąc śladem innych topowych konstrukcji w stajni Nikona, pozbawiony został wbudowanej lampy błyskowej. Podobnie jak w modelu D850, przycisk z przodu korpusu poniżej kominka pryzmatu, który w modelu D300s odpowiadał za korektę siły błysku, obsługuje obecnie funkcję bracketingu.

 

Pierwszą rzeczą, która niezbyt się nam spodobała, jest brak w nikonie D500 wbudowanej lampy błyskowej. Zgadzamy się z tym, że jako źródło światła tego typu flesze rzadko okazują swoją przydatność i że w profesjonalnych korpusach spotyka się je nieczęsto. Są jednak całkiem niezłym sterownikiem błysku dla fleszy systemowych i wielu użytkowników nikonów D300s w ten sposób je wykorzystywało – a po zamianie starych korpusów na nowe nie będą mogli już tego robić.

Naszym zdaniem ostateczny kres wbudowanych lamp błyskowych w korpusach profesjonalnych (a przynajmniej tych liniach urządzeń, które je mają) powinien nastąpić, gdy zostaną one zastąpione bezprzewodowymi radiowymi sterownikami błysku. Będzie to jednocześnie naprawdę dobra zachęta do tego, by wymienić stare jednostki oświetleniowe na nowsze modele.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
W trybie filmowania z jakością UHD obraz jest przycinany do środkowej części matrycy o wymiarach 3840×2160 pikseli. Zapewnia to doskonałą jakość obrazu, ale skutkuje również znacznym zawężeniem pola widzenia. Najkrótsza ogniskowa 16 mm zapewniana przez testowy obiektyw AF-S Nikkor 16-80mm f/2.8-4.0E DX ED VR zapewnia w takiej sytuacji pole widzenia odpowiadające optyce 36 mm w aparacie małoobrazkowym. Powyższa ilustracja demonstruje ten problem – pomarańczowy prostokąt oznacza obszar, który przy tych samych ustawieniach aparatu zostałby zarejestrowany, gdyby zamiast zdjęcia było ujęcie wideo rejestrowane w trybie 2160p.

 

Nieco więcej zastrzeżeń mamy do działania trybu wideo w testowanym nikonie. Wydaje się on bowiem najsłabszą stroną tego aparatu. Zacznijmy od filmowania z jakością 4K – w trybie tym aparat zapisuje obraz ze znacznie mniejszego obszaru matrycy niż w pozostałych trybach wideo i foto. W efekcie pole widzenia aparatu zostaje bardzo zawężone, bo aż ok. 1,5-krotnie w stosunku do natywnego formatu DX. W przeliczeniu na pole widzenia małego obrazka daje to współczynnik pozornego przyrostu ogniskowej 2,25×. Jak łatwo można się domyślić, filmowanie szerokokątne w takiej sytuacji jest praktycznie niewykonalne.

Drugim problemem, jaki zauważyliśmy w związku z trybem wideo, jest jakość "płaskiego" trybu Picture Control (tu określonego mianem Równomiernego). Z myślą o filmowcach projektanci zapewnili dostęp do takowego, mającego stanowić odpowiednik trybów płaskich, cine, czy krzywych Log gamma w innych modelach aparatów. Niestety, z tego co udało nam się sprawdzić, neutralność Równomiernego trybu Picture Control jest daleka od doskonałości.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
Nowe ustawienie na liście Picture Control o nazwie Równomierne (ang. Flat) ma za zadanie oferować obraz możliwie jak najbardziej nieprzetworzony cyfrowo i z tego powodu powinien zainteresować głównie filmowców, którzy nie mogą korzystać z dobrodziejstw formatu RAW. Niestety narzędzie to nie jest aż tak skuteczne jak odpowiadające mu funkcje w aparatach Sony czy Panasonica. 

 

Ostatnie zastrzeżenie dotyczy pracy autofokusu w trybie wideo. Wykazuje on wyraźną skłonność do "bujania się" i łapania ostrości co jakiś czas. Może to być dużym problemem, szczególnie w przypadku obiektywów, w których silnik AF działa ze słyszalnym chrobotem.

 

 

Galeria zdjęć przykładowych

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w poniższej galerii wykonane zostały aparatem Nikon D500 z obiektywem AF-S Nikkor 16-80mm f/2.8-4.0E DX ED VR. W aparacie pozostawiono większość ustawień domyślnych, balans bieli i czułość ISO regulowane były automatycznie. Zdjęcia zapisano w postaci par plików JPEG + RAW – wszystkie oryginalne dane znajdują się w odnośnikach poniżej (UWAGA: duża objętość plików). Kliknięcie na miniaturę zdjęcia spowoduje otwarcie ośmiokrotnie powiększonej wersji w sąsiedniej zakładce.
 

Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
22 mm, 1/30 s, f/5.6, 220 ISO
JPEG RAW
80 mm, 1/400 s, f/8, 100 ISO
JPEG RAW
48 mm, 1/400 s, f/8, 400 ISO
JPEG RAW
Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
46 mm, 1/400 s, f/29, 2500 ISO
JPEG RAW
75 mm, 1/200 s, f/4, 2500 ISO
JPEG RAW
38 mm, 1/500 s, f/3.3, 1000 ISO
JPEG RAW
Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
56 mm, 1/200 s, f/4, 200 ISO
JPEG RAW
60 mm, 1/200 s, f/3.8, 450 ISO
JPEG RAW
32 mm, 1/200 s, f/3.2, 720 ISO
JPEG RAW
Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
58 mm, 1/200 s, f/3.8, 720 ISO
JPEG RAW
80 mm, 1/125 s, f/8, 250 ISO
JPEG RAW
80 mm, 1/125 s, f/8, 28 ISO
JPEG RAW
Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
32 mm, 1/5000 s, f/8, 3200 ISO
JPEG RAW
28 mm, 1/500 s, f/3.2, 800 ISO
JPEG RAW
72 mm, 1/400 s, f/4, 800 ISO
JPEG RAW
Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska Nikon D500 recenzja błyskawiczna test ISO test praktyczny pierwsze wrażenie lustrzanka reporterska
80 mm, 1/8000 s, f/4, 8000 ISO
JPEG RAW
80 mm, 1/2500 s, f/9, 16000 ISO
JPEG RAW
80 mm, 1/400 s, f/9, 800 ISO
JPEG RAW

 

Autorem wszystkich zaprezentowanych w artykule zdjęć testowych jest Jarosław Zachwieja.

[kn_advert]

 
 


www.swiatobrazu.pl