28 kwietnia 2015, 12:50
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 6470 razy

Ogniste fotografie zrobione smartfonem

Ogniste fotografie zrobione smartfonem

Fotograf Benjamin Von Wong nie boi się wyzwań. Konsekwentnie tworzy oszałamiające obrazy, które niejednokrotnie prezentowaliśmy. Ostatnie fotograficzne przedsięwzięcie zrealizowane smartfonem Huawei P8 nie jest wyjątkiem. W najnowszej sesji Benjamin Von Wong nie po raz pierwszy wykorzystał płomienie ognia – znajomość techniki i wielka wyobraźnia umożliwiły stworzenie zdjęć reklamowych, które z pewnością przyciągną uwagę potencjalnych klientów.

Przed fotografem postawiono dość wymagające warunki:

"Czy to w ogóle możliwe, aby uchwycić ogniste obrazy, jakie mieliśmy w naszych umysłach, używając wyłącznie smartfona? Po około godzinie testów czułem się już pewnie. Tak, to będzie możliwe. Jak? W normalnej sytuacji mniejsze przetworniki obrazu nie pozwalają na dłuższe naświetlanie klatki bez makabrycznego wręcz podniesienia poziomu szumów w obrazie. Twórcy P8 znaleźli sposób na obejście tego problemu. W celu jak największego ograniczenia zaszumienia urządzenie to wykonuje dużą liczbę zdjęć nawet przez nieograniczenie długi czas - można je później zestawić, połączyć ze sobą i scalić w jeden obraz; cała ta procedura przeprowadzana jest zupełnie automatycznie. U podstaw całego pomysłu leży w gruncie rzeczy ta sama zasada, zgodnie z którą wykonuje się zdjęcia smug poruszających się po niebie gwiazd, tyle że bez potrzeby korzystania z komputera" – mówi fotograf.

 
Ciągłe oświetlenia wykorzystano na filarach budynku. Model został oświetlony pojedynczym błyskiem. Ostatni element układanki został dodany przez artystów ze Starlight Alchemy, którzy tworzyli piękne ogniste kształty.
 
Fot. Benjamin Von Wong
 
Fot. Benjamin Von Wong
 
Fot. Benjamin Von Wong
 
Fot. Benjamin Von Wong
 
"Realizowanie nowatorskich pomysłów na zlecenie klienta jest zdecydowanie bardziej stresujące niż w przypadku własnych projektów, które po prostu mogą się nie udać. Stosuję jednak zawsze zasadę, że nie obiecuje gruszek na wierzbie. Znam swoje ograniczenia i realistycznie odpowiadam na oczekiwania klientów. Jeśli coś jest skomplikowane i nie mogę zagwarantować wyników, dokładnie tłumaczę, czego mogą się spodziewać i jakie scenariusze są możliwe" - dodaje Benjamin Von Wong.
 
[kn_advert]

Przygotowania do sesji

 
 
 

Efekt finalny - film reklamowy Huawei P8



www.swiatobrazu.pl