30 maja 2022, 12:17
Autor: Mikołaj Konkiewicz
czytano: 1496 razy

Oprogramowanie AI do retuszu działa tak skutecznie jak człowiek

Oprogramowanie AI do retuszu działa tak skutecznie jak człowiek

Kolekcję dziewięciu wtyczek, które wykorzystują sztuczną inteligencję do skutecznego retuszowania zdjęć i programowanie określonych czynności retuszerskich, tak aby szybko zautomatyzować, to co normalnie zajęłoby mnóstwo czasu oferuje Retouch4.me.

Wtyczki, które zdecydowanie przyspieszają retusz zdjęć

Dla wielu fotografów najbardziej czasochłonną częścią ich pracy nie jest faktycznie robienie zdjęć, ale ich późniejsza obróbka. Ten proces jest czasochłonny i wymaga pewnej ręki oraz dbałości o szczegóły. Na przestrzeni lat wiele firm próbowało usprawnić ten proces, dostarczając różne rozwiązania. Wielu twórców oprogramowania obiecuje, że ich aplikacje wyręczą ich właściwie z pracy, jednakże szybko okazuje się, że działania algorytmów pozostawia wiele do życzenia. 
 
Poniżej możesz zobaczyć zdjęcia przed i po zastosowaniu wtyczek Retouch4.me:
 
Edycja zdjęć
 
Źródło: Retouch4.me
 
Edycja zdjęć
 
Źródło: Retouch4.me
 
Edycja zdjęć
 
Źródło: Retouch4.me
 
Edycja zdjęć
 
Źródło: Retouch4.me
 
Edycja zdjęć
 
Źródło: Retouch4.me
 
Edycja zdjęć
 
Źródło: Retouch4.me
 
retouch4.me to estoński startup, który powstał w 2020 roku. Według zapewnień twórców aplikacji tym razem jej działanie ma być dużo lepsze niż poprzedników. Oprogramowanie jest oparte o dziewięć wtyczek skoncentrowanych na określonych zadaniach edycyjnych, które niekoniecznie będą prowadziły do całkowitego wyręczenia fotografa lub fotografki z ich pracy, ale z pewnością znacznie tę pracę przyspieszą. 
 
Wtyczki można wykorzystać do naturalnego i delikatnego wygładzania problematycznych obszarów, plam i nierówności skóry, a także usuwania odblasków, cieni i brudu ze zdjęć. Dziewięć wtyczek obejmuje usuwanie niedoskonałości skóry, czyszczenie tła, usuwanie cieni pod oczami, blasku oczu, poprawianie odcieni skóry, wybielanie zębów czy korygowanie fałdów tkanin. 
 
Twórcy oprogramowania twierdzą, że spędzili osiem lat na rozwijaniu własnych umiejętności edytorskich, a dodatkowe dwa lata poświęcili studiowaniu technologii głębokiego uczenia w celu opracowania własnych, unikalnych algorytmów, które naśladują metody pracy prawdziwych retuszerów. Twórcy aplikacji stale aktualizują wykorzystywaną technologię sztucznych sieci neuronowych. Proponują także, aby podsyłać im wykonywane przez siebie zdjęcia, które posłużą do uczenia algorytmu radzenia sobie z różnymi fotografiami. 
 
Oprogramowanie zapowiada się obiecująco, ale jedynym jego mankamentem jest dosyć wysoka cena. Koszt zakupu pojedycznej wtyczki waha się między 99-120 USD (ok. 440-534 złotych). Dla tych, którzy jednak obrabiają ogromne ilości zdjęć i robią to komercyjnie, oszczędność czasu może sprawić, że taki wydatek zacznie się kalkulować. 
 


www.swiatobrazu.pl