3 marca 2022, 15:50
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 2186 razy

Osłona obiektywu może popsuć zdjęcia robione w chłodne dni

Osłona obiektywu może popsuć zdjęcia robione w chłodne dni

Fotograf Steve Perry fotografował wraz ze swoją żoną śnieżne sowy, kiedy oboje zdali sobie sprawę, że coś jest nie tak z ich fotografiami - Obrazy zrobiły się lekko rozmyte i ostrość pozostawiała nieco do życzenia. Po kilku testach uświadomili sobie, że winowajcą może być… zamocowana osłona przeciwsłoneczna.

Osłona przeciwsłoneczna nie tylko pomaga - może także zaszkodzić zdjęciom

Aby wyjaśnić dlaczego osłona przeciwsłoneczna może zniekształcać obraz, warto poznać wpływ ciepłego lub zimnego powietrza na działanie teleobiektywu. Kiedy fotografujemy obiekty znajdujące się w sporej odległości, wznoszące się fale ciepła mogą załamywać światło tak, iż obraz widziany w oddali będzie rozmazany. Steve Perry zwraca uwagę, że chociaż każdy obiektyw jest podatny na zniekształcenia termiczne, to jednak efekt ten jest najbardziej zauważalny podczas korzystania z obiektywów w zakresie około 150 mm. Problem zwiększa się również wraz ze zwiększeniem się odległości obiektu, gdyż pomiędzy aparatem a fotografowanym przedmiotem, zwierzęciem lub człowiekiem zaczyna znajdować się coraz więcej falującego powietrza. 
 
Rezultat może być bardzo frustrujący dla fotografów, którzy pomimo wszelkich starań i lepszego sprzętu będą robić rozmazane zdjęcia. Problem ten nie dotyczy jedynie fotografowania na otwartej przestrzeni. To zniekształcenie może pojawić się także w innych okolicznościach, co Steve Perry odkrył dopiero niedawno. 
 
teleobiektyw
 
Źródło: kanał YouTube Steve'a Perry'ego
 
Fotografując sowy w śnieżnym krajobrazie fotograf i jego żona odkryli, że obrazy zaczynają wykazywać charakterystykę przypisaną wcześniej problemom z efektem falującego ciepłego powietrza. Jedynym problemem było to, że w pobliżu nie było żadnego źródła ciepła, które by mogło powodować taki efekt, ponieważ fotografowali w terenie przy bardzo niskich temperaturach. 
 
Po dłuższym namyśle doszedł do wniosku, że odpowiedzialna była za to osłona przeciwsłoneczna zamontowana na jego teleobiektywie. Otóż gdy fotografowali w różnych miejscach, przemieszczali się pomiędzy nimi samochodem. Wnętrze pojazdu było nagrzane, stąd po jego opuszczeniu osłona przeciwsłoneczna "więziła" nieco tego cieplejszego powietrza w swoim obrębie, tj. tuż przed przednią soczewką teleobiektywu. Różnica temperatur była wystarczająca, aby spowodować efekt rozmazania ostrości zdjęć. 
 
Fotograf wraz ze swoją żoną wykonali zatem fotografie z osłoną i bez. Wyniki były oczywiste - usunięcie osłony natychmiastowo wpłynęło na zanik efektu rozmycia. Aby jednak upewnić się, że chodzi o osłonę przeciwsłoneczną Steve Perry przetestował także inny obiektyw. Rezultat był ten sam. Spróbował nawet w środowisku o mniej ekstremalnych różnicach temperatur i wciąż problem się pojawiał. 
 
Perry zwraca uwagę, że problem z wpływem osłony przeciwsłonecznej na jakość obrazu może pojawiać się nie tylko podczas używania obiektywów o długich ogniskowych. Jego wpływ na zdjęcia może także zależeć od kształtu samej osłony przeciwsłonecznej. Fotograf podpowiada, że aby uniknąć tego problemu należy pozwolić schłodzić się sprzętowi i powietrzu wokół niego przez co najmniej 10 do 15 minut i dopiero wtedy rozpocząć fotografowanie. Im większa różnica temperatur pomiędzy miejscem przechowywania aparatu a miejscem wykonywania zdjęć, tym dłużej będzie trzeba czekać. Przechowywanie sprzętu w chłodniejszym miejscu na kilka godzin przed rozpoczęciem fotografowania również rozwiąże ten problem.
 
Więcej na temat fotografowania z osłoną przeciwsłoneczną w mroźny dzień dowiesz się z poniższego filmu autorstwa Steve'a Perry'ego. 

 


www.swiatobrazu.pl