23 lipca 2018, 13:00
Autor: Zygmunt Novák
czytano: 4392 razy

Ciekawość ludzi to wstęp do udanego portretu z podróży! Poznaj kilka cennych wskazówek, jak fotografować napotkanych ludzi.

Ciekawość ludzi to wstęp do udanego portretu z podróży! Poznaj kilka cennych wskazówek, jak fotografować napotkanych ludzi.

Podróż jest zwykle doskonałym pretekstem do fotografowania. Po pierwsze robimy zdjęcia, żeby mieć fotograficzny pamiętnik, w którym utrwalimy wszystko to, co chcemy zapamiętać i o czym chcemy opowiedzieć po powrocie. Po drugie fotografujemy, żeby naszymi zdjęciami poruszyć, zachwycić, żeby przekazać emocje, smaki i zapachy, które podczas wędrówek po świecie nasze zmysły odbierają wielokrotnie silniej niż na co dzień. Piękne widoki i architektura to dla wielu wdzięczne i... wygodne tematy zdjęć. Nie uciekają i nie krzywią się, nie wygrażają palcem. Jednak jednymi z najciekawszych tematów zdjęć w podróży są portrety.

Fotografowanie ludzi jest niezwykłe i nie bójmy się kierować obiektywu w ich stronę. Koloryt i różnorodność odwiedzanych miejsc można przekazać portretując ich mieszkańców. Ze wszystkich oglądanych zdjęć to właśnie te fotografie, których bohaterami są ludzie, wywołują u odbiorcy najwięcej emocji.

Portret z podróży

Niedługo po odkryciu fotografii, pierwsze dagerotypy były używane przede wszystkim do wykonywania portretów. Mimo wysokiej ceny i trudności związanych z długimi czasami naświetlania, portrety wykonywane na srebrnej płytce cieszyły się dużym powodzeniem. Fotografowanie ludzi jest dla wielu, nie tylko początkujących, pasjonatów nie lada wyzwaniem. [comment]Zwykle wiąże się z wieloma przeszkodami natury psychologicznej, bez pokonania których zrobienie dobrego zdjęcia obcej osobie będzie bardzo trudne. Ten rodzaj fotografii wymaga przede wszystkim dobrego kontaktu z modelem. Niezależnie od tego, czy jest to ktoś nam bliski, czy spotkany na ulicy przechodzień. Czasem na zbudowanie tego kontaktu mamy dosłownie chwilę. Często, w dalekich egzotycznych krajach, jedynym sposobem komunikacji są gesty, mimika twarzy czy kilka świeżo poznanych słów i zwrotów w obcym nam języku.

portret

Fot. Zygmunt Novák

portret

Fot. Zygmunt Novák

Jeśli w podróży głównym tematem naszych zdjęć mają być spotkane osoby, powinniśmy wygospodarować sobie dużą ilość czasu. Oznacza to, że mamy małe szanse na dobre portrety, jeśli bierzemy udział w zorganizowanej wycieczce objazdowej. Zwykle program jest tak skonstruowany, że nie mamy wielu okazji na spotkania czy dłuższe rozmowy z bohaterami naszych zdjeć. Presja czasu pozbawia nas możliwości pozostania w wybranym miejscu tak długo jak byśmy chcieli. Portrety które większość z nas przywozi z takiej wycieczki to "migawki" zrobione w pośpiechu, często z oddali, nawet z okien autokaru długoogniskowym obiektywem. Zdjęcia bez zapisanych emocji, bez kontaktu wzrokowego z fotografowaną osobą. Tematem tych zdjęć stają się ludzie spotykani na uczęszczanych trasach wokół typowych atrakcji turystycznych lub osoby przyzwyczajone do pozowania, często oczekujące zapłaty za zdjęcia. Żebracy, sztukmistrze czy członkowie lokalnych zespołów folklorystycznych wykonujący program artystyczny dla turystów. Wiadomo, że takie portrety nie będą naturalnym obrazem mieszkańców danego miejsca. Aby dotrzeć do osoby, którą pragniemy sfotografować, powinniśmy poświęcić jej odpowiednią ilość uwagi. Nie ma recepty na to, ile czasu potrzebujemy. Raz będzie to kilka sekund, ale innym razem okaże się że spędziliśmy z nieznajomym parę godzin.

portret

Fot. Zygmunt Novák

portret

Fot. Zygmunt Novák

Okazanie szacunku, otwartości i dobre wewnętrzne nastawienie do każdego drugiego człowieka, spotkanego na naszej drodze to klucz do sukcesu, czyli udanych, pełnych emocji zdjęć. Konieczne jest uzyskanie akceptacji zarówno samej fotografowanej, jak i pozostałych osób z jej otoczenia. Akceptacja jest ważna, bo zapewnia komfort nam jako fotografom i powoduje, że ludzie po pewnym czasie zachowują się przed obiektywem naturalnie. Dajmy sobie zawsze wystarczającą ilość czasu, jeśli zależy nam na dobrych zdjęciach. Zanim wyciągniemy aparat przebywajmy wśród ludzi których zamierzamy fotografować. Warto z nimi porozmawiać, dać się poznać – nie jako intruz wpadający na sekundę po egzotyczne zdjęcia, ale jako ktoś, kto autentycznie jest ciekawy innych ludzi. Dzięki temu już po kilku chwilach przestaniemy swoim aparatem fotograficznym zwracać na siebie uwagę. Dobrym sposobem na szybsze zdobycie zaufania miejscowych jest poznanie kogoś znającego zwyczaje lokalnej społeczności i lokalny język, będącego "jednym z nich". Taki przewodnik umożliwi dotarcie w miejsca i do osób, o których istnieniu bez jego pomocy nawet byśmy nie wiedzieli.

portret

Fot. Zygmunt Novák

portret

Fot. Zygmunt Novák

Czy trzeba prosić o zgodę na zdjęcia? Dyskusje na ten temat toczą się często z silnymi argumentami po obu stronach. Jeśli jest to portret sytuacyjny, jeśli wykorzystujemy ten jedyny moment, oczywiście trudno prosić o zgodę przed zrobieniem zdjęcia. Jeśli jednak zależy nam na dobrym kontakcie i oddaniu czegoś więcej niż tylko wyglądu osoby, uzyskanie zgody jest konieczne. Nieznajomość lokalnego języka nie jest właściwie żadną przeszkodą. Zawsze jesteśmy w stanie porozumieć się przy użyciu prostych gestów, uśmiechu, czy pytającego wskazania na aparat fotograficzny

portret

Fot. Zygmunt Novák

portret

Fot. Zygmunt Novák

Pamiętam sytuację, kiedy turysta z wieloosobowej grupy w pośpiechu zwiedzającej świątynię Angkoru, dość inwazyjnie ze swoim pokaźnym obiektywem wtargnął w przestrzeń jednej z komnat, w której odbywała się uroczystość oczyszczenia w rodzinnym gronie Khmerów. Nie próbował zrozumieć całej zastanej sytuacji, swoim zachowaniem nie okazał [comment]szacunku świętującym. Zrobił kilkanaście szybkich zdjęć, podchodząc na odległość kilkudziesięciu centymetrów do bohaterów ceremonii, wchodząc w ciężkich butach do świątyni, gdzie zwyczajem jest pozostawianie obuwia na zewnątrz. Jestem przekonany, że jego zdjęcia ukażą zaskoczenie i zmieszanie na twarzach, które dało się zauważyć w tej sytuacji. Nie uzyskał akceptacji, nie okazał szacunku, potraktował żywych ludzi jak kolejne elementy architektury lub egzotyczne maskotki.

portret

Fot. Zygmunt Novák

portret

Fot. Zygmunt Novák

W sytuacjach kiedy fotografujemy z zaskoczenia, dobrze jest uśmiechnąc się po fakcie, zrobić jakiś miły gest i... nie rezygnować z jeszcze jednej próby zrobienia zdjęcia. Kontakt można nawiązać później. Pamiętajmy jednak, że nie zawsze taki sposób robienia zdjęć spotka się z akceptacją. Wszystko zależy od tego co chcemy zarejestrować na fotografii. Jednak dobre intencje i szacunek powinny wypływać z nas naturalnie. Zdjęcia wykonane z niewielkich odległości mają z reguły "tę" moc, oglądając je, czujemy, że portretowany był blisko nas, że fotografia niesie ładunek emocjonalny. Oczywiście łatwiej jest zrobić portret teleobiektywem zza drzewa czy zza rogu kamienicy, kiedy człowiek nawet nie wie, że jest tematem naszego zdjęcia. Zwykle emocjonalna moc przekazu takiego zdjęcia jest niewielka lub żadna. Skoro jesteśmy blisko wydarzeń w swojej podróży, to tak samo z bliska pokazujmy je na zdjęciach.

portret

Fot. Zygmunt Novák

portret

Fot. Zygmunt Novák

W portrecie najbardziej zwracamy uwagę na oczy. "Oczy są zwierciadłem duszy" – mówią nam bardzo wiele o charakterze człowieka a nawet o jego przeżyciach. Fotografując, starajmy się pokazać ten właśnie element twarzy. Konieczne do tego jest użycie odpowiedniego obiektywu i oświetlenia modela. Jeśli portret ma być osobisty, skupiony na wnętrzu człowieka, zadbajmy o nierozpraszające tło, małą głębię ostrości i oddanie wyrazu oczu. Kiedy model znajdzie się w częściowym cieniu, np. w drzwiach swojego domu, a na jego twarz pada światło z zewnątrz, w oczach pojawiają się wyraźne, ożywiające "bliki". Co może się przydać, aby dobrze panować nad oświetleniem? Przede wszystkim świetna obserwacja zastanego oświetlenia, bo z takim w podróży będziemy mieli do czynienia. Umiejętność wykorzystania pięknego światła. To może być zarówno fantastyczne poranne, wschodzące słońce, jak i snop dziennego światła wpadający przez drzwi do ciemnego pomieszczenia. W trudnych lub niekorzystnych warunkach możemy sobie pomóc odbłyśnikiem czy nawet lampą błyskową. Flesza używajmy raczej w sytuacjach kiedy światła jest zbyt dużo, dla złagodzenia kontrastów nie zaś jako jedynego źródła w trudnych warunkach oświetleniowych.

portret

Fot. Zygmunt Novák

portret

Fot. Zygmunt Novák

Jakiego najlepiej użyć obiektywu? Znakomicie sprawdzają się tzw. jasne szkła zapewniające świetne przeniesienie kontrastu i piękne rozmycie tła. Portretowe ogniskowe to najczęściej zakres od ok. 75 do 135 mm dla formatu 35 mm czyli określanego jako pełna klatka – full frame czy FX. W tej roli dla popularnego formatu APS-C znakomicie sprawdzają się standardowe obiektywy o ogniskowej 50 mm i światłosile 1:1.4–1:1.8, które w swojej ofercie posiadają główni producenci lustrzanek. Taki obiektyw powinien znaleźć się w plecaku fotografa-podróżnika jako podstawowe wyposażenie. Zastosowanie obiektywu o stałej ogniskowej do portretów ma wiele zalet. Zbyt długa ogniskowa wymusza dużą odległość fotograf-model co utrudnia kontakt i interakcję. Z kolei zastosowanie ogniskowej zbyt krótkiej wymusza dystans, który przestaje być komfortowy dla fotografowanego człowieka, nie mówiąc o możliwych istotnych, karykaturalnych przerysowaniach perspektywy. Obiektyw szerokokątny zdecydowanie okaże się przydatny, jeśli naszym zamierzeniem jest przedstawienie człowieka w kontekście: w jego otoczeniu, w sytuacji czy relacji z innymi bohaterami.

portret

Fot. Zygmunt Novák

Swoimi zdjęciami możemy sprawić ludziom wiele radości. Począwszy od tego, że,będą się czuli wyjątkowo, gdyż to właśnie oni stają przed naszym obiektywem, aż po sprawienie im wspaniałej pamiątki. Nie zapomnijmy wziąć adresu i wysłać odbitki po powrocie do domu – warto się odwdzięczyć za okazane zaufanie, za piękny pogodny uśmiech i serdeczność ze strony osób portretowanych. Znakomitym sposobem na zdobycie przychylności naszych przyszłych modeli jest pokazanie im kilku już wykonanych przez nas zdjęć, czy to na wyświetlaczu aparatu czy jeszcze lepiej w formie niewielkich odbitek. Fotografie naszej rodziny, naszych stron, kraju wzbudzą zapewne wielkie zainteresowanie, szczególnie jeśli na przykład pokażemy zimową fotografię ludziom, którzy lód znają jedynie z napojów chłodzących.

portret

Fot. Zygmunt Novák

 

Fotografowanie ludzi portrety

Fot. Zygmunt Novák

Fotografowanie ludzi w nowych miejscach, ludzi których spotykamy w podróży, to konieczność ciągłego przełamywania siebie, swoich uprzedzeń, stereotypów czy nieśmiałości. Z pewnością jest to niemałe wyzwanie. Powinniśmy umieć przewidywać, odczytywać, a nawet wywoływać emocje naszych modeli. Satysfakcja pokonywania swoich barier i tworzenia wspaniałych fotografii wielokrotnie wynagradza te "koszty" które ponosimy.



www.swiatobrazu.pl