4 października 2022, 17:56
Autor: Mikołaj Konkiewicz
czytano: 530 razy

Smartfony już wkrótce prześcigną lustrzanki - twierdzi wiceprezes Qualcomm

Smartfony już wkrótce prześcigną lustrzanki - twierdzi wiceprezes Qualcomm

Smartfony wyparły już z rynku budżetowe aparaty kompaktowe i jak twierdzi wiceprezes Qualcomm (amerykańskie przedsiębiorstwo zajmujące się technologiami bezprzewodowymi znane głównie z tworzenia procesorów dla urządzeń mobilnych) już niebawem prześcignie także lustrzanki. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat i smartfonom ma w tym pomóc technologia sztucznej inteligencji.

Czy smartfony już niebawem będą lepsze niż lustrzanki? 

W udzielonym dla Android Authority wiceprezes Qualcomm ds. zarządzania produktami dla aparatów Judd Heape stwierdziła, że sztuczną inteligencję wykorzystywaną w fotografii można podzielić na cztery etapy. Pierwszy podstawowy etap pozwala na zrozumienie przez sztuczną inteligencję, co znajduje się na obrazie. W drugim etapie sztuczna inteligencja przejmuje kontrolę nad funkcjami takimi jak autofokus, automatyczny balans bieli i automatyczna regulacja ekspozycji. 
 
Według Heape branża jest obecnie na trzecim etapie, czyli takim, w którym sztuczna inteligencja jest wykorzystywana do zrozumienia różnych segmentów lub elementów danej sceny. Przykładowo dzisiejsze smartfony potrafią rozpoznać twarz osoby i upewnić się, że jest odpowiednio wyeksponowana. Heape twierdzi także, że branża smartfonów jest obecnie trzy do pięciu lat od osiągnięcia czwartego etapu, w którym sztuczna inteligencja będzie przetwarzać cały obraz. 
 
smartfony
 
iPhone 14
 
"Patrząc dalej w przyszłość, widzimy znacznie więcej możliwości dla sztucznej inteligencji, tak aby mogła zrozumieć scenę, zrozumieć różnice między skórą a włosami, tkaniną a tłem i inne tego typu niuanse" wyjaśnia Heape. Dodaje, że wszystkie tego typu szczegóły w takim podejściu mają być rozważane w czasie rzeczywistym, a nie tylko w ramach post produkcji już po zarejestrowaniu materiału. 
 
Judd Heape tłumaczy dalej, że w przyszłości będzie wystarczyło powiedzieć sztucznej inteligencji w smartfonie, że nasze zdjęcie ma wyglądać jak np. z National Geographic. Wtedy algorytmy samodzielnie dostosowałyby kolory, teksturę, balans bieli i wszystko to, co niezbędne, aby nadać obrazowi wygląd, o który chodziło użytkownikowi smartfona (autorowi zdjęcia?).
 
Smartfony mają znaczącą przewagę nad lustrzankami cyfrowymi ze względu na swoją moc obliczeniową. Heape twierdzi, że procesory Snapdragon firmy Qualcomm w smartfonach są tym, co sprawia, że aparaty stają się tak wydajne, mimo że urządzenia mają dużo mniejsze czujniki i że ta różnica odegra ogromną rolę w procesie prześcigania lustrzanek cyfrowych przez urządzenia mobilne.
 
smartfony
 
Nikon D850
 
"Przetwarzanie w procesorach wykorzystywanych w smartfona jest do 10-krotnie lepsze niż to, co oferują aparaty Canona i Nikona. I właśnie dlatego możliwe jest przesunięcie granicy możliwości jakości obrazu" wyjaśnia Heape. Według wiceprezes możliwości przetwarzania pozwalają na pokonanie ograniczeń, jakie nakładają miniaturowa matryca i obiektywy. 
 
Czy to jednak nie jest zbyt duży optymizm? Już jakiś czas temu donosiliśmy, że Nikon zamierza drastycznie ograniczyć rozwój sektora lustrzanek i rzeczywiście zbliża się koniec tego typu aparatów. Niemniej porównywanie smartfonów z segmentem, który prawdopodobnie niedługo nie będzie rozwijany nie jest takie zero-jedynkowe. Faktem jest jednak to, że możliwości smartfonów w zakresie obrazowania już teraz są imponujące i często trudno odróżnić na ekranie zdjęcie z urządzenia mobilnego od nawet średnio zaawansowanego aparatu. 


www.swiatobrazu.pl