13 stycznia 2022, 10:15
Autor: Mikołaj Konkiewicz
czytano: 1465 razy

Teleskop Jamesa Webba będzie najzimniejszym aparatem w historii

Teleskop Jamesa Webba będzie najzimniejszym aparatem w historii

W przestrzeni kosmicznej znalazł się niedawno długo wyczekiwany kosmiczny Teleskop Jamesa Webba - Już teraz warto poznać lepiej tę niezwykłą aparaturę. Warto np. wiedzieć, że aby uzyskać swoje niezwykłe możliwości temu kosmicznemu aparatowi musi być… bardzo bardzo zimno.

Najfajniejszy teleskop w historii będzie też... najzimniejszym

Teleskop Jamesa Webba jest następcą ikonicznego Kosmicznego Teleskopu Hubble’a i jest największym obserwatorium kosmicznym jakie kiedykolwiek zbudowano. NASA twierdzi, że będzie to "najzimniejsza kamera w kosmosie". O ile w oryginalnym komunikacie chodziło też o grę słów, że teleskop ten będzie najfajnieszym w historii (słowo coolest oznacza zarówno najfaniejszego, jak i najchłodniejszego) to i tak w obydwu znaczeniach NASA ma rację. Aparatura ta będzie niesamowita i… zimna.
 
teleskop jamesa webba
 
Pracownicy NASA sprawdzający aparaturę Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba / Źródło: NASA
 
Aparatura tego teleskopu musi zostać schłodzona do prawie najzimniejszej temperatury, jaką można osiągnąć. Wszystko po to, aby jedno z jego narzędzi - instrument średniej podczerwieni (MIRI) - mógł prawidłowo pracować. NASA wyjaśnia, iż wiele obiektów kosmicznych, takich jak gwiazdy i planety, a także gaz i pył, z których powstały emituje światło podczerwone zwane również promieniowaniem cieplnym. Niestety większość innych ciepłych obiektów również ją emituje, co oznacza, iż cztery instrumenty Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba na podczerwień mogłyby wykryć własną podczerwoną poświatę.
 
Aby zredukować tę emisję instrumenty muszą być naprawdę zimne - czyli powinny mieć 233 stopni Celsjusza poniżej zera. To tylko kilka stopni powyżej zera absolutnego, czyli najniższej temperatury, jaką teoretycznie można osiągnąć, chociaż nigdy nie udało się jej uzyskać. "Temperatura jest miarą tego, jak szybko poruszają się atomy, a oprócz wykrywania własnego światła podczerwonego, detektory Webba mogą być wyzwalane przez własne wibracje termiczne. MIRI wykrywa światło w zakresie o niższej energii niż pozostałe trzy instrumenty. Te niechciane sygnały są tym, co astronomowie nazywają "szumem" i mogą przytłumić słabe sygnały, które Webb ma domyślnie wykrywać" komentuje sprawę NASA. 
 
W kosmosie Teleskop Jamesa Webba rozwinął ogromną osłonę przeciwsłoneczną, która jest wielkości kortu tenisowego. Zablokuje MIRI i inne instrumenty przed ciepłem słonecznym, co umożliwi pasywne chłodzenie. Około 77 dni po uruchomieniu MIRI spędzi dodatkowe 19 dni na obniżaniu temperatury instrumentu do niemal granicznych wartości. Wtedy aparatura będzie gotowa do rozpoczęcia obserwacji. 


www.swiatobrazu.pl