EIZO ColorEdge CS2410 - test praktyczny

EIZO ColorEdge CS2410 - test praktyczny

Obecnie coraz częściej fotografowie tworzą obrazy, które docelowo są publikowane wyłącznie w sieci. Popularność mediów społecznościowych, fotoblogów czy wystaw i festiwali online sprawia, że nierzadko fotografom wystarczy pracować w przestrzeni kolorów sRGB. Właśnie dlatego EIZO postanowiło stworzyć wersję monitora, który uzupełnia flagową linię - ColorEdge. Model EIZO ColorEdge CS2410 oferuje obsługę 100% sRGB i według zapewnień producenta gwarantuje jakość i funkcjonalność tej prestiżowej rodziny monitorów przy nieco niższej cenie. Sprawdźmy, czy tak jest w rzeczywistości!


Jakość obrazu


 

Jasność i kontrast 

Przy ustawionej jasności 90 cd/m2 odchylenia plasowały się w zakresie od 1 do 5 cd/m2. To raczej marginalne wartości, więc można uznać monitor za znakomity pod tym względem. Po raz kolejny EIZO udowadnia, że stosowana technologia DUE zapewnia równomierne podświetlenie, pozwalające maksymalnie skupić się na edycji fotografii. 

W czasie testu docelowa temperatura barwowa wynosiła 6500 K. Ostatecznie udało się uzyskać 6485 K, co stanowi wartość odchylenia niewidoczną gołym okiem. Zmierzony po kalibracji obrazu kontrast wyniósł natomiast 930:1 (przy wartości 90 cd/m2). Wartość czerni wyniosła 0,0098 cd/m2, co stanowi bardzo dobry wynik dla panelu IPS i oznacza zdolność do wyświetlania głębokiej czerni. Jak w takim razie EIZO ColorEdge CS2410 poradził sobie z kolorami?

Gamut paleta barw/poprawność reprodukcji barw

Reprodukcję barw można podsumować krótko: jest rewelacyjnie. Otóż EIZO ColorEdge CS2410 zapewnia średnie odchylenie Delta E (zgodnej ze standardem 2000) na poziomie 0,86, co stanowi wartość poniżej spodziewanej w tej klasie sprzętu. To jednak nieco gorszy wynik niż w porównaniu do testowanego przez nas wcześniej modelu CS2730, którego wynik wyniósł 0,55. Warto przy tym pamiętać, że są to różnice tak naprawdę ujawniające się dopiero w pomiarach o charakterze laboratoryjnym. Podczas codziennej pracy fotograf może w pełni polegać na EIZO ColorEdge CS2410. 

Kąty widzenia

EIZO ColorEdge CS2410 zapewnia kąty widzenia wynoszące 178° zarówno w pionie, jak i w poziomie. Rzeczywiście podczas pracy z tym monitorem można na niego spojrzeć z dowolnej perspektywy, aby zapewnić sobie takie samo odwzorowywanie obrazu. Nie ma zatem najmniejszej obawy, że zmiana pozycji użytkownika wpłynie na percepcję kolorów. Co więcej, dzięki temu możliwa jest skuteczna praca kilku osób przy jednym ekranie (w trakcie prezentowania fotografii innym, np. modelom). 

Połączenie takich kątów widzenia i bardzo swobodnego ustawiania położenia ekranu za pomocą regulowanej stopy daje naprawdę dużo możliwości skonfigurowania własnego miejsca pracy. Takie parametry pozwalają np. na wygodną pracę na stojąco (przy specjalnie dostosowanych biurkach). Możliwości te doceni każdy, kto uwielbia spędzać długie godziny na dopieszczaniu swoich obrazów. 

Złącza USB

W testowanym monitorze zastosowano 3 złącza USB typu downstream (USB 3.1 Gen 1 typu A) i 1 złącze typu upstream (USB 3.1 Gen 1 typu B). Jedno z nich pozwala na zasilanie zewnętrznych urządzeń, takich jak np. smartfony czy powerbanki. Co ciekawe, użytkownik może określić, czy to złącze z funkcją ładowania ma także przesyłać dane. To całkiem praktyczne rozwiązanie, gdyż umożliwia podłączenie urządzenia mobilnego w celu dostarczenia mu energii bez automatycznego uruchamiania interfejsu służącego do backupu danych. Dzięki temu nie dochodzi do przerw w pracy z plikami zdjęciowymi. Trudno też mieć zastrzeżenia do dostępności portów USB. 

Możliwość personalizacji i dostosowywania ustawień

EIZO ColorEdge CS2410 oferuje wiele możliwości dostosowania ustawień, co wpływa na dopasowanie sposobu działania monitora do własnych przyzwyczajeń i potrzeb. Przykładem takiej personalizacji jest możliwość wyłączania niektórych opcji, takich jak np. tryby pracy czy wykrywanie źródeł sygnału. Dzięki temu te opcje do czasu ponownego ich uruchomienia będą pomijane w menu, uszczuplając je. To ciekawe rozwiązanie, gdy i tak nie korzysta się z pewnych opcji, a ich obecność tylko niepotrzebnie wydłuża czas poruszania się po menu. 

Co więcej, ukrycie wyświetlania źródeł zasilania i pozostawienie np. samego HDMI pozwala na poradzenie sobie z opisywanym wcześniej problemem, czyli dużym prawdopodobieństwem przypadkowego przełączania pomiędzy różnymi źródłami sygnału. W takiej sytuacji omyłkowe wciśnięcie przycisku nie zmieni źródła, choć nadal monitor zachowa się tak, jakby na nowo przełączył się na HDMI, przerywając na chwilę wyświetlanie obrazu.

Użytkownik ma także do dyspozycji opcję ustawienia automatycznego wykrywania źródła zasilania czy wyświetlenia podstawowych informacji na temat monitora, wśród których przydatny jest zwłaszcza czas użytkowania (wyrażony w godzinach).

Użytkownik ma również możliwość dostosowywania własnych trybów, tak aby szybko przełączać się pomiędzy różnymi konfiguracjami parametrów. Możliwe jest też dostosowywanie jasności wskaźników lub ich całkowite wyłączenie. 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl



1 2 3 4 5 6



Oceny artykułu: 0% 100% ocen: 1

Sprawdź inne artykuły z kategorii: Testy



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Deszczowa aura. Las. Tarnowska Wola. (woj. łódzkie) Coś Pawik jesienny Admirał jesienny Brzozy w zamglonym lesie Sekretne miejsce światła Usłysz ciszę