10 września 2020, 12:48
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 5663 razy

EIZO ColorEdge CS2410 - test praktyczny

EIZO ColorEdge CS2410 - test praktyczny

Obecnie coraz częściej fotografowie tworzą obrazy, które docelowo są publikowane wyłącznie w sieci. Popularność mediów społecznościowych, fotoblogów czy wystaw i festiwali online sprawia, że nierzadko fotografom wystarczy pracować w przestrzeni kolorów sRGB. Właśnie dlatego EIZO postanowiło stworzyć wersję monitora, który uzupełnia flagową linię - ColorEdge. Model EIZO ColorEdge CS2410 oferuje obsługę 100% sRGB i według zapewnień producenta gwarantuje jakość i funkcjonalność tej prestiżowej rodziny monitorów przy nieco niższej cenie. Sprawdźmy, czy tak jest w rzeczywistości!

EIZO to producent, którego pasjonatom fotografii i osobom interesującym się rozbudową cyfrowej ciemni nie trzeba przedstawiać. Dużym uznaniem cieszy się również seria ColorEdge, do której należy testowany monitor. Wydaje się więc kuszące mieć do dyspozycji tego typu sprzęt, w szczególności gdy dysponuje się nieco mniejszym budżetem. Zanim przejdziemy do docelowego testu, warto na początek rozważyć, kto może ten monitor brać pod uwagę w swojej pracy ze zdjęciami. Decydujący jest tu jeden z najważniejszych parametrów, czyli obsługiwana przestrzeń barwna.

EIZO ColorEdge CS2410 obsługuje "tylko" 100% sRGB. Trzeba napisać wprost: nie jest to parametr, który zazwyczaj akceptuje się w profesjonalnych monitorach. Z tym że wygląda na to, iż testowany sprzęt podważa nieco ten utarty schemat. Uwzględniając jego cenę i parametry, jest to raczej propozycja dla zaawansowanych i ambitnych miłośników fotografii, którzy chcą przejąć kontrolę nad swoimi obrazami. Nie chcąc uprzedzać werdyktu testu, skupię się teraz na moment na przybliżeniu, "o co chodzi" z tym sRGB.

Otóż w dużym uproszczeniu (bardziej wnikliwych odsyłam do tekstu poświęconego kolorom w fotografii: Fotografia barwna - podstawy) monitory są w stanie obsługiwać pewne palety barw, co określa ich zdolność do wyświetlania różnorodnych kolorów. Dla przeciętnego użytkownika te różnice są mało dostrzegalne, ale w specyficznych zastosowaniach, takich jak zaawansowana obróbka obrazu, zaczynają się ujawniać. 

Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę dwie przestrzenie barwne: Adobe RGB i sRGB. Pierwsza z nich pozwala na wyświetlenie i dostosowanie kolorów podczas pracy z profesjonalnymi drukarkami. Taka przestrzeń daje więcej możliwości w zakresie dopracowywania niuansów gotowego obrazu, lecz też wymaga obsługującego ją sprzętu. Z kolei sRGB obsługuje mniej kolorów, ale za to jest dostępna w niemal wszystkich sprzętach (niekoniecznie w zakresie 100%). W związku z tym, oglądając obrazy w palecie sRGB, mamy pewność, jak obrazy te będą wyglądały np. podczas prezentowania ich w sieci. 

Jeśli więc zamierzasz pracować jedynie ze zdjęciami publikowanymi w sieci lub drukować w fotolabach (albo na podstawowych drukarkach fotograficznych), to przestrzeń sRGB będzie wystarczająca. Co bardziej konserwatywni i tradycyjni fotografowie mogą zgłosić sprzeciw, że monitor graficzny powinien być docelowo kupowany z myślą o druku, ale uważam, że w rzeczywistości lwia część - w szczególności młodych twórców - niemal na stałe przeniosła się do wirtualnego świata. Myślę, że trzeba zacząć się przyzwyczajać do tego, że zdjęcie publikowane w sieci czy istniejące jedynie wirtualnie staje się skończonym dziełem fotograficznym. 

Powyższe zagadnienie mogłoby stać się pretekstem do długiej i ciekawej dyskusji na temat publikacji oraz druku zdjęć, tymczasem należałoby już przejść do testu EIZO ColorEdge CS2410. Zobaczymy, czy pozostałe jego cechy będą w stanie obronić ten wybór i zapewnią satysfakcjonującą pracę z tym narzędziem. Na koniec odsyłam do ciekawego podsumowania porównującego wyżej omawiane palety barw przygotowanego przez EIZO: Adobe RGB czy sRGB

Test EIZO ColorEdge CS2410

 

Test EIZO ColorEdge CS2410

 

Parametry monitora EIZO ColorEdge CS2410

EIZO ColorEdge CS2410 oferuje przekątną 24,1’’ i rozdzielczość 1920x1200 pikseli (proporcje boków 16:10). Jak zostało wspomniane we wstępie, podstawowymi cechami, które odróżniają go od biurowych sprzętów, jest zdolność do obsługi ponad 100% przestrzeni sRGB i możliwość kalibracji sprzętowej. O pierwszym parametrze była już mowa, warto więc w dużym uproszczeniu zająć się drugim z nich (standardowo bardziej wnikliwych czytelników odsyłam do materiałów ŚwiatObrazu.pl skupiających się na tych zagadnieniach - nie inaczej jest w przypadku kalibracji, o której przeczytasz tutaj).

Najczęściej spotykana kalibracja systemowa pozwala na dostosowanie parametrów wyświetlania obrazu do karty graficznej komputera. Działa ona zatem w odniesieniu do informacji, jakie otrzymuje monitor. Jest o tyle gorsza, że przede wszystkim nie jest w stanie pracować aż z taką precyzją i prowadzi do utraty części informacji (w szczególności jeśli komputery posługują się słabymi kartami), a z drugiej strony działa jedynie wobec danego źródła obrazu. Objawia się to np. utratą płynności przejść tonalnych. W przypadku kalibracji sprzętowej dochodzi do ustawienia samego monitora i nie ma mowy o utracie części informacji o kolorze. Poza tym kalibracja sprzętowa daje dużo szersze możliwości w zakresie ustawiania parametrów. Podsumowując, jeśli chcesz pracować precyzyjnie z kolorem, kalibracja sprzętowa jest jedynym wyjściem - w każdym innym przypadku zamiast edycji zdjęć i kontroli kolorów będzie raczej można wróżyć z fusów.

Co jeszcze jest w stanie zaoferować EIZO ColorEdge CS2410? Przede wszystkim producent udziela wsparcia w postaci profesjonalnego oprogramowania do zarządzania kolorem ColorNavigator. Ponadto monitor działa w oparciu o technologię EIZO DUE, która pozwala uniknąć różnic w jasności czy chromatyczności obrazu w różnych obszarach ekranu, ma matową matrycę IPS o deklarowanych kątach widzenia 178°. To podstawowe udogodnienia, których można by wymagać od wysokiej jakości monitora graficznego. 

 

[Wprowadzenie]

Budowa i wygląd zewnętrzny

 

Budowa, wygląd zewnętrzny i zawartość zestawu

Monitor EIZO ColorEdge CS2410 stanowi solidną konstrukcję. Dotykowe, podświetlane delikatnym światłem przyciski reagują bardzo szybko i pozwalają na swobodne oraz bezproblemowe poruszanie się po menu. Dla części użytkowników przenoszących się z biurowych, budżetowych konstrukcji miłym zaskoczeniem będzie błyskawiczne reagowanie na polecenia przycisków sterujących. 

W budżetowych monitorach po naciśnięciu przycisku często trzeba było odczekać krótką chwilę na odpowiedź. Wiązało się to z dosyć irytującym działaniem ustawień parametrów. W przypadku tego sprzętu nie ma o tym mowy, a całość obsługuje się płynnie. Podobną szybką reakcją i płynnością charakteryzuje się uruchamianie monitora. Jest on gotowy do pracy niemal natychmiast po naciśnięciu przycisku włączania. 

Z lewej strony monitora zostały umieszczone porty USB, natomiast u dołu - złącza przesyłu obrazu. Warto podkreślić, że monitor oferuje możliwość ładowania z mocą maks. 10,5 W za pośrednictwem interfejsu USB. Ważnym elementem budowy zewnętrznej monitora jest jego stopa i możliwość dostosowywania położenia ekranu, ale tym zajmę się w dalszej części testu.

Na koniec tego podrozdziału warto jeszcze wspomnieć o zawartości zestawu dołączanego do tego modelu. Mamy podstawowe okablowania (kabel zasilający, USB, DisplayPort i HDMI) i miły dodatek - sorter kabli, który pozwala na zwiększenie porządku w pracowni.

Monitor jest naprawdę solidnie wykonany, co wzbudza zaufanie. Dodatkowo producent wspiera użytkowników 5-letnią gwarancją. To z pewnością kwestia, którą należy podkreślić i dopisać do listy plusów omawianego sprzętu.

Złącza

Niewątpliwe udogodnienie stanowi samodzielny wyłącznik zasilania, który zwalnia z obowiązku wyciągania kabla zasilającego z gniazdka w celu całkowitego odłączenia monitora od źródła zasilania. Pozwala to oczywiście oszczędzać energię, ale ma też znaczenie dla tych, których irytują migające diody w trakcie nieużytkowania sprzętu (ma to miejsce, gdy pracownię zorganizuje się np. w sypialni). Warto jednak nadmienić, iż po wyłączeniu monitora sprzęt zachowuje się naprawdę dyskretnie. Podświetlony zostaje jedynie miniaturowy przycisk włączania, i to w dodatku delikatnym pomarańczowym światłem. 

W standardowym zestawie nie ma możliwości skorzystania ze złącza Mini DisplayPort. Konieczne więc będzie zorganizowanie dodatkowych akcesoriów (np. chcąc podłączyć monitor do MacBooka Pro). 

 

Test EIZO ColorEdge CS2410

 

Ergonomia i menu ekranowe

Funkcjonalność

Menu udostępniane przez monitor daje użytkownikowi sporo możliwości dostosowania wyświetlania obrazu. Poza podstawowymi parametrami do dyspozycji pozostaje zakładka z zaawansowanymi ustawieniami. Wśród nich można znaleźć np. dostosowywanie każdego z podstawowych kolorów obsługiwanej palety barw czy dopasowywanie temperatury barwowej (także w stopniach Kelvina). 

Jak wspominałem już wcześniej, niezależnie od tego, jakich zmian dokonuje się w ustawieniach monitora, wszystko jest intuicyjnie poukładane, tak że nie ma problemu z odnalezieniem odpowiednich zakładek. Dodatkowo menu jest dosyć duże, więc nie ma problemu z jego czytelnością.

Z poziomu menu użytkownik może także bezpośrednio przełączać się pomiędzy źródłami sygnału. Warto nadmienić, iż takie przełączanie odbywa się bardzo sprawnie i szybko. 

 

 

Test EIZO ColorEdge CS2410

 

Regulacja położenia i kątów nachylenia ekranu

Jak większość monitorów z serii ColorEdge także testowany model daje wiele możliwości, jeśli chodzi o ustawianie położenia ekranu. Zastosowana stopka pozwala na pochylanie go w zakresie 35° w górę i 5° w dół, obracanie o 344° czy regulowanie wysokości w zakresie 155 mm. Do dyspozycji pozostaje także tzw. funkcja Pivot, czyli możliwość zmiany położenia ekranu z poziomej na pionową (portretową). Działa ona w zakresie 90°, czyli oznacza, że monitor można ustawić nawet pod kątem 45°. 

Cóż, trudno sobie wyobrazić zastosowanie dla takiego nietypowego położenia ekranu, ale dzięki tej płynnej regulacji przestawianie do tej pozycji nie odbywa się tak skokowo, jak w przypadku niektórych konkurencyjnych modeli. Czasami operacja ta polega na zwalnianiu blokady i wykonaniu pełnego przestawienia do orientacji pionowej. Oznacza to najczęściej operowanie ekranem oburącz, a więc zmusza do oderwania się od pracy. 

W EIZO ColorEdge CS2410 odbywa się to natomiast na tyle płynnie, że zmian w ustawieniu ekranu można dokonywać jedną ręką, czyli w zasadzie nie trzeba przerywać pracy, aby móc spojrzeć na moment na fotografię z innej perspektywy. 

Podobnie zresztą rzecz się ma z pozostałymi ustawieniami: obrotem, pochyleniem czy zmianą wysokości. Wszystko odbywa się bez konieczności zwalniania jakichś blokad czy korzystania z przycisków - po prostu wystarczy odpowiednio przesunąć ekran. Daje to bardzo dużo swobody podczas pracy i ułatwia dostosowywanie sprzętu do zajmowanej pozycji. Co więcej, pomimo takiego rozwiązania stopa monitora jest bardzo stabilna i sztywna, tak że jest on mocno i trwale przytrzymywany w zaplanowanej pozycji. 

 

Test EIZO ColorEdge CS2410

 

Jakość obrazu

 

Jasność i kontrast 

Przy ustawionej jasności 90 cd/m2 odchylenia plasowały się w zakresie od 1 do 5 cd/m2. To raczej marginalne wartości, więc można uznać monitor za znakomity pod tym względem. Po raz kolejny EIZO udowadnia, że stosowana technologia DUE zapewnia równomierne podświetlenie, pozwalające maksymalnie skupić się na edycji fotografii. 

W czasie testu docelowa temperatura barwowa wynosiła 6500 K. Ostatecznie udało się uzyskać 6485 K, co stanowi wartość odchylenia niewidoczną gołym okiem. Zmierzony po kalibracji obrazu kontrast wyniósł natomiast 930:1 (przy wartości 90 cd/m2). Wartość czerni wyniosła 0,0098 cd/m2, co stanowi bardzo dobry wynik dla panelu IPS i oznacza zdolność do wyświetlania głębokiej czerni. Jak w takim razie EIZO ColorEdge CS2410 poradził sobie z kolorami?

Gamut paleta barw/poprawność reprodukcji barw

Reprodukcję barw można podsumować krótko: jest rewelacyjnie. Otóż EIZO ColorEdge CS2410 zapewnia średnie odchylenie Delta E (zgodnej ze standardem 2000) na poziomie 0,86, co stanowi wartość poniżej spodziewanej w tej klasie sprzętu. To jednak nieco gorszy wynik niż w porównaniu do testowanego przez nas wcześniej modelu CS2730, którego wynik wyniósł 0,55. Warto przy tym pamiętać, że są to różnice tak naprawdę ujawniające się dopiero w pomiarach o charakterze laboratoryjnym. Podczas codziennej pracy fotograf może w pełni polegać na EIZO ColorEdge CS2410. 

Kąty widzenia

EIZO ColorEdge CS2410 zapewnia kąty widzenia wynoszące 178° zarówno w pionie, jak i w poziomie. Rzeczywiście podczas pracy z tym monitorem można na niego spojrzeć z dowolnej perspektywy, aby zapewnić sobie takie samo odwzorowywanie obrazu. Nie ma zatem najmniejszej obawy, że zmiana pozycji użytkownika wpłynie na percepcję kolorów. Co więcej, dzięki temu możliwa jest skuteczna praca kilku osób przy jednym ekranie (w trakcie prezentowania fotografii innym, np. modelom). 

Połączenie takich kątów widzenia i bardzo swobodnego ustawiania położenia ekranu za pomocą regulowanej stopy daje naprawdę dużo możliwości skonfigurowania własnego miejsca pracy. Takie parametry pozwalają np. na wygodną pracę na stojąco (przy specjalnie dostosowanych biurkach). Możliwości te doceni każdy, kto uwielbia spędzać długie godziny na dopieszczaniu swoich obrazów. 

Złącza USB

W testowanym monitorze zastosowano 3 złącza USB typu downstream (USB 3.1 Gen 1 typu A) i 1 złącze typu upstream (USB 3.1 Gen 1 typu B). Jedno z nich pozwala na zasilanie zewnętrznych urządzeń, takich jak np. smartfony czy powerbanki. Co ciekawe, użytkownik może określić, czy to złącze z funkcją ładowania ma także przesyłać dane. To całkiem praktyczne rozwiązanie, gdyż umożliwia podłączenie urządzenia mobilnego w celu dostarczenia mu energii bez automatycznego uruchamiania interfejsu służącego do backupu danych. Dzięki temu nie dochodzi do przerw w pracy z plikami zdjęciowymi. Trudno też mieć zastrzeżenia do dostępności portów USB. 

Możliwość personalizacji i dostosowywania ustawień

EIZO ColorEdge CS2410 oferuje wiele możliwości dostosowania ustawień, co wpływa na dopasowanie sposobu działania monitora do własnych przyzwyczajeń i potrzeb. Przykładem takiej personalizacji jest możliwość wyłączania niektórych opcji, takich jak np. tryby pracy czy wykrywanie źródeł sygnału. Dzięki temu te opcje do czasu ponownego ich uruchomienia będą pomijane w menu, uszczuplając je. To ciekawe rozwiązanie, gdy i tak nie korzysta się z pewnych opcji, a ich obecność tylko niepotrzebnie wydłuża czas poruszania się po menu. 

Co więcej, ukrycie wyświetlania źródeł zasilania i pozostawienie np. samego HDMI pozwala na poradzenie sobie z opisywanym wcześniej problemem, czyli dużym prawdopodobieństwem przypadkowego przełączania pomiędzy różnymi źródłami sygnału. W takiej sytuacji omyłkowe wciśnięcie przycisku nie zmieni źródła, choć nadal monitor zachowa się tak, jakby na nowo przełączył się na HDMI, przerywając na chwilę wyświetlanie obrazu.

Użytkownik ma także do dyspozycji opcję ustawienia automatycznego wykrywania źródła zasilania czy wyświetlenia podstawowych informacji na temat monitora, wśród których przydatny jest zwłaszcza czas użytkowania (wyrażony w godzinach).

Użytkownik ma również możliwość dostosowywania własnych trybów, tak aby szybko przełączać się pomiędzy różnymi konfiguracjami parametrów. Możliwe jest też dostosowywanie jasności wskaźników lub ich całkowite wyłączenie. 

Oprogramowanie i akcesoria

EIZO ColorNavigator 7

Ważnym atutem monitorów EIZO z serii ColorEdge jest współpraca z darmowym oprogramowaniem do zarządzania kolorem ColorNavigator 7 (producent udziela pełnego wsparcia, a pracę z oprogramowaniem ułatwia to, że jest dostępne w języku polskim). Trzeba jednak pamiętać, że model ten nie posiada zintegrowanego kolorymetru (taką funkcją mogą pochwalić się modele z serii CG), stąd konieczne jest dokupienie bądź wypożyczenie osobnego urządzenia. W tej roli świetnie sprawdza się SpyderX lub i1Display Pro (jest kompatybilny z oprogramowaniem ColorNavigator od EIZO).

Wersja oznaczona numerem 7 łączy w sobie tak naprawdę możliwości dwóch aplikacji: poprzednika ColorNavigator 6 i ColorNavigator NX. System umożliwia pracę z różnymi trybami kolorów, pełną kalibrację (działającą jednocześnie dla wszystkich trybów wyświetlania, w tym manualną), pracę z harmonogramami kalibracji, emulację danych z zewnętrznych urządzeń w oparciu o 3D-Lut czy możliwość zastosowania parametrów kalibracji na różnych komputerach. Oczywiście testowany CS2410 jako monitor należący do serii ColorEdge zapewnia pełną funkcjonalność w zakresie wykorzystania ColorNavigator 7.

 

 

Test EIZO ColorEdge CS2410

 

 

 

Kaptur osłaniający od światła

Podstawowy zestaw udostępniany wraz z monitorem nie uwzględnia kaptura osłaniającego powierzchnię ekranu przed światłem bocznym. Takie akcesorium zwiększa czytelność i widoczność ekranu, pozwalając na dużo wygodniejszą i skuteczniejszą pracę. W sprzedaży dostępny jest jednak opcjonalny kaptur dostosowany do tego monitora. EIZO zaprojektowało go w oparciu o znany z serii ColorEdge system montażowy wykorzystujący mocowania magnetyczne. Taki kaptur to wydatek rzędu ponad 600 złotych. 

Podsumowanie

Podsumowanie testu EIZO ColorEdge CS2410

Linia monitorów ColorEdge zdobyła sobie słuszną renomę. Zastanawiające przed testem było więc to, jak odnajdzie się w niej model obsługujący "jedynie" paletę 100% sRGB. Okazało się, że CS2410 świetnie kontynuuje tradycję rodziny monitorów EIZO, trzymając charakterystyczny dla nich poziom. Myślę, że stanowi doskonały kompromis dla części fotografów, którzy świadomie są w stanie zrezygnować z obsługi Adobe RGB i poszukują przy tym nieco tańszego sprzętu. Jednocześnie nie muszą iść na dalsze kompromisy w zakresie poprawności wyświetlania obrazu, komfortu pracy czy solidności wykonania. Z tym monitorem z pewnością uda się uzyskać obrazy w pełni zgodne z zamysłem twórcy. 

 

Ocena końcowa (w skali 1-6):

Olympus M.ZUIKO DIGITAL ED 25mm 1:1.2 PRO test obiektywu test praktyczny sample zdjęcia przykładowe M.ZUIKO Pro Mikro Cztery Trzecie

BARDZO DOBRY

Zalety:
  • równomierne podświetlenie na całym ekranie
  • doskonałe odwzorowanie wyświetlanych obrazów
  • kalibracja sprzętowa
  • elastyczna stopa z szerokim zakresem regulacji położenia ekranu
  • tryb portretowy 
  • współpraca z darmowym oprogramowaniem do zarządzania kolorem ColorNavigator 7
Wady:
  • obsługa "jedynie" sRGB

 

 

 



www.swiatobrazu.pl