Książki100 najważniejszych zdjęć świataPytania i odpowiedziCytat dnia dla fotografaObiektywy CanonFotografia artystycznaPomysł na zdjęcieNajczęściej wyszukiwane

Dołącz do nas

Google+

Daj się ocenić i oceniaj



  • Autor:
    Komentarzy: 4


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 6


  • Autor:
    Komentarzy: 9


  • Autor:
    Komentarzy: 16


  • Autor:
    Komentarzy: 9


  • Autor:
    Komentarzy: 16


  • Autor:
    Komentarzy: 6


  • Autor:
    Komentarzy: 45


  • Autor:
    Komentarzy: 6


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 11


  • Autor:
    Komentarzy: 3


  • Autor:
    Komentarzy: 16


  • Autor:
    Komentarzy: 16


Wacom Intuos Pro M – test praktyczny

Wacom Intuos Pro M – test praktyczny

Tablet graficzny (piórkowy) nie jest fotografowi niezbędny do życia. Jednak wielu z nas, gdy już raz spróbuje, nie wyobraża sobie bez niego pracy. Szczególnie gdy mieli okazję popracować na sprzęcie przeznaczonym do profesjonalnych zastosowań. Tych, którzy zastanawiają się, czy jest to coś czym powinni się zainteresować, zapraszamy do naszego najnowszego testu. Tym razem na warsztacie mamy bardzo smakowity kąsek: model doskonale znanej marki Wacom, kierowany do osób zajmujących się zawodowo pracą z obrazem cyfrowym: model Intuos Pro M.


Wacom Intuos Pro – prezentacja zawodnika


Jeżeli komputer jest dla fotografa narzędziem pracy traktowanym na równi z aparatem, a zarazem jego warsztatem – współczesnym odpowiednikiem ciemni – to dobry tablet piórkowy bez wątpienia wnosi do tego warsztatu nową jakość. Seria Wacom Intuos Pro stanowi kontynuację najważniejszej linii urządzeń tego producenta: klasycznych (a więc pozbawionych ekranu) tabletów piórkowych kierowanych do wymagających użytkowników. Przedstawicielem tej serii, który trafił w nasze redakcyjne ręce jest Wacom Intuos Pro M, model pod wieloma względami wręcz stworzony dla fotografów.
 

Wacom Intuos Pro M tablet piórkowy tablet graficzny w praktyce test praktyczny akcesoria akcesorium obróbka zdjęć edycja zdjęć fotografia recenzja
Bohater naszego testu – Wacom Intuos Pro M – dostępny jest w edycji zwykłej oraz specjalnej Paper przeznaczonej dla osób w równym stopniu ceniących sobie tradycyjne metody tworzenia, co cyfrowe. Jeśli więc czytają nas osoby, które oprócz fotografowania lubią rysować na papierze, zalecamy im zainteresowanie się modelem Wacom Intuos Pro M Paper Edition. (Fot. Wacom)

 

Tematyką tabletów piórkowych na łamach serwisu Świat Obrazu zajmowaliśmy się już kilkakrotnie na przestrzeni minionych miesięcy i lat. Były to zarówno testy – także modeli naprawdę zaawansowanych, takich jak choćby Wacom Cintiq – jak i artykuły bardziej poradnikowe, a nawet całe cykle. Ten tekst postanowiliśmy więc uczynić nieco bardziej hybrydowym: będzie tutaj omówienie techniczne testowanego urządzenia, poparte jednocześnie praktycznymi przykładami jego wykorzystania.

Intuos dla wymagających

Odkąd w drugiej połowie 2013 roku firma Wacom zmieniła konwencję nazewniczą swoich najważniejszych produktów (modele z dawnej, profesjonalnej linii Intuos stały się Intuosami Pro, a amatorskie Bamboo przemianowane zostały na Intuos) rozwój modeli profesjonalnych zyskał na dynamice. Ma na to z pewnością wpływ równie intensywny rozwój produktów konkurencyjnych, które od jakiegoś czasu wychodzą z cienia i przestają być zaliczane do "ubogich krewnych". Niemniej jednak firma z całą pewnością nie zamierza oddawać pozycji lidera. Aktualne modele z linii Intuos Pro prezentują się imponująco, o czym mieliśmy okazję przekonać się sami.
 

Wacom Intuos Pro M tablet piórkowy tablet graficzny w praktyce test praktyczny akcesoria akcesorium obróbka zdjęć edycja zdjęć fotografia recenzja
Zaawansowany tablet graficzny przedstawia się niepozornie: tabliczka z wyróżnioną tzw. przestrzenią roboczą i kilkoma przyciskami, do tego piórko z podstawką… A jednak bogactwo wyrafinowanych rozwiązań i nowoczesnych technologii ukrytych w tym urządzeniu jest imponujące. (Fot. Wacom)

 

Na rozbudowane możliwości tabletu Wacom Intuos Pro składają się tak naprawdę trzy (a nawet cztery) elementy. Pierwszym jest znakomita i rozwijana od lat technologia piórkowa oparta o zjawisko rezonansu elektromagnetycznego – bezprzewodowa, niewymagająca zasilania bateryjnego w piórkach i umożliwiająca precyzyjne odwzorowanie wszystkich aspektów pracy z przyrządem. A więc nie tylko siły nacisku (w testowanym modelu precyzja ta jest wręcz rekordowa – 8192 poziomy), ale też kąta nachylenia (60 poziomów detekcji).

Drugim elementem jest sam tablet. Powierzchnia robocza czuła jest nie tylko na piórko (i rozpoznająca różne zaprogramowane w sterownikach piórka, dzięki czemu artysta-użytkownik może szybko korzystać z wielu różnych narzędzi), ale również na dotyk, dzięki czemu Intuos Pro może pełnić rolę dużego i bardzo rozbudowanego funkcjonalnie touchpada typu multi touch – a więc odznaczającego się więcej niż jedną strefą detekcji na raz. Oczywiście nikt nie każe nam korzystać z tej funkcji (czego wielu użytkowników na początku się obawiało), ponieważ detekcję dotyku można po prostu wyłączyć. Dochodzą do tego również rozwiązania technologiczne w zakresie komunikacji. Intuos Pro już fabrycznie – bez konieczności dodatkowych inwestycji – zapewnia dwa sposoby komunikacji z komputerem: przewodowy (nowoczesne złącze USB typ C) oraz bezprzewodowy (Bluetooth 4.2). Całości zaś dopełniają programowalne przyciski funkcyjne (w testowanym modelu 8) i wielofunkcyjny pierścień kontrolny Touch Ring.
 

Wacom Intuos Pro M tablet piórkowy tablet graficzny w praktyce test praktyczny akcesoria akcesorium obróbka zdjęć edycja zdjęć fotografia recenzja
Dodatkowe elementy sterujące tabletu, takie jak programowalne przyciski czy pierścień dotykowy (działa on jak pokrętło sterujące na tylnej ściance aparatu fotograficznego – można za jego pomocą sterować czterema różnymi funkcjami programu i/lub systemu) zwiększają komfort pracy i sprawiają, że użytkownik nie musi sięgać po klawiaturę lub do menu aplikacji. (Fot. Wacom)

 

Trzeci ważny element zestawu to oprogramowanie – sterowniki. To tak naprawdę dzięki nim tablety Wacom Intuos Pro są tak zaawansowane i ułatwiają pracę zawodowym grafikom i fotografom. Pozwalają bowiem skonfigurować niemal każdy aspekt pracy stosownie do własnych potrzeb i to niezależnie dla każdej używanej aplikacji. Potrzebujesz osobnych ustawień przycisków tabletu albo sposobów pracy piórka do Photoshopa i Ligtrooma? Nie ma sprawy!

I wreszcie czwarty element wpływający na to, jak udaną rodziną sprzętu są tablety Wacoma ze szczególnym uwzględnieniem serii Intuos Pro - akcesoria. Producent zadbał o to, aby oferta dodatków była nie tylko bogata i różnorodna, ale też stale rozwijana. Zarazem jednak nie zawsze się nią chwali, co prowadzi niekiedy do niecodziennych sytuacji – choćby takich jak z wymiennymi końcówkami piórka (rysikami) dostarczanymi wewnątrz podstawki wraz z modelami Intuos Pro, a dawniej Intuos, o których wielu użytkowników potrafiło przez kilka lat po prostu nie wiedzieć. Jednak oferta firmowych akcesoriów, o które można tablet wzbogacić jest jeszcze większa: piórka i inne przyrządy piśmiennicze, uchwyty do mocowania papieru i podkładki do rysowania o innej powierzchni, rękawiczki, klawiaturki funkcyjne (dla tych, którym 8 przycisków nie wystarcza) futerały, pokrowce… lista  jest bardzo długa.
 

Wacom Intuos Pro M tablet piórkowy tablet graficzny w praktyce test praktyczny akcesoria akcesorium obróbka zdjęć edycja zdjęć fotografia recenzja
Porównanie dwóch modeli tabletów Intuos Pro M: starego (po lewej) i nowego (po prawej), odświeżonego w 2017 roku. Nowa wersja urządzenia jest mniejsza, ma lepsze parametry techniczne i oferuje kilka użytecznych funkcji, takich jak przełącznik do aktywowania i dezaktywowania obsługi dotykowej. (Fot. Wacom)

 

Testowany przez nas model to wersja średnia z obecnej linii Intuos Pro – oprócz niego są jeszcze dwa różniące się rozmiarami i oczywiście ceną. Najmniejszy i najtańszy Intuos Pro S (oznaczenie kodowe PTH-451) ma wymiary 320×208×12 mm i kosztuje ok. 890 zł. Dodatkowo odbiega on pod względem stylistyki i parametrów technicznych od dwóch "większych braci", a niektóre z tych ostatnich, takie jak zakres wykrywanych czułości nacisku czy liczba przycisków funkcyjnych są nieco gorsze. Dołączane do zestawu piórko to bardziej podstawowy model Grip Pen, w dodatku bez podstawki. Powód tej różnicy wydaje się dosyć prosty: w 2017 roku odświeżeniu uległa część rodziny Intuos Pro, ale bez modeli Small. Jest on więc również nieco starszy od pozostałych dwóch.

W przypadku modelu Wacom Intuos M (PTH-660) wymiary urządzenia wynoszą 338×219×8 mm, a cena to około 1550 zł, natomiast Wacom Intuos L (PTH-860) mierzy 430×287×8 mm i kosztuje ok. 2250 zł. Pozostałe ich parametry i wyposażenie dodatkowe są praktycznie takie same. Omówimy je w następnym podrozdziale.

 

Dane techniczne

Przez cały poprzedni podrozdział rozpisywaliśmy się na temat zaawansowania technicznego tabletów Wacom Intuos Pro. Najwyższy czas, aby podsumować owo zaawansowanie w liczbach. Skupimy się na testowanym modelu Wacom Intuos Pro M.
 

Wacom Intuos Pro M tablet piórkowy tablet graficzny w praktyce test praktyczny akcesoria akcesorium obróbka zdjęć edycja zdjęć fotografia recenzja
Otrzymany przez nas do testów model Wacom Intuos Pro M jest najmniejszą wersją odświeżonej w 2017 roku oferty. Co ciekawe, jest on od starszego (i nadal dostępnego) modelu Intuos Pro S zaledwie minimalnie większy.

 

Model ten, jak już wspominaliśmy, mierzy 338×219×8 mm, co przy wadze 700 gramów zapewnia stabilność i poczucie solidności względem trzymanego w rękach sprzętu. Obszar roboczy (tzw. aktywny) urządzenia wynosi 224×148 mm, a więc odrobinę więcej niż A5 i zapewnia rozdzielczość na poziomie 5080 lpi (linii na cal). Piórkiem dołączonym do zestawu jest model Wacom Pro Pen 2 i w komplecie z tabletem oferuje rozpoznawanie 8192 poziomów nacisku oraz 60 stopni przechyłu w każdą stronę.

Tablet wyposażony jest w 8 programowalnych przycisków (są czułe również na dotyk, co wykorzystuje sterownik urządzenia do zapewnienia lepszej obsługi urządzenia – więcej na ten temat na kolejnych stronach testu) oraz czterofunkcyjny (również programowalny) dwukierunkowy pierście Touch Ring. Piórko ma dwa programowalne przyciski oraz dwie aktywne końcówki: piszącą i "gumkę". Końcówki piszące są oczywiście wymienne, a w zestawie z tabletem nabywca otrzymuje 10 końcówek zapasowych – sześć standardowych i cztery miękkie, filcowane.
 

Wacom Intuos Pro M tablet piórkowy tablet graficzny w praktyce test praktyczny akcesoria akcesorium obróbka zdjęć edycja zdjęć fotografia recenzja
Wacom Intuos Pro M tablet piórkowy tablet graficzny w praktyce test praktyczny akcesoria akcesorium obróbka zdjęć edycja zdjęć fotografia recenzja
Piórko dostarczane w zestawie to nowy model Pro Pen 2 o nienagannej ergonomii. Niezbyt dobre wrażenie zrobiła na nas natomiast podstawka – starsza wydawała się zapewniać lepsze oparcie dla piórka, zarówno w pozycji pionowej jak i poziomej. Wewnątrz podstawki tradycyjnie już znalazło się miejsce dla zapasowych rysików.

 

Urządzenie wyposażone jest w dwa typy interfejsu łączącego z komputerem oraz innymi kompatybilnymi urządzeniami: USB-C (w zestawie dołączony jest przewód o długości 2 metry z bardzo użytecznym zagięciem "kolankiem") oraz Bluetooth. Tablet w momencie uruchomienia (a także później) można skonfigurować do pracy prawo- i leworęcznej.

 

Zawartość zestawu

W porównaniu ze starszymi edycjami Intuosów Pro (a także takimi modelami, jak choćby testowany już przez nas Cintiq 13HD) wyposażenie dostarczone wraz z Wacomem Intuos Pro M jest nieco skromniejsze. Co nie znaczy, że ubogie. Oprócz samego tabletu i piórka Pro Pen 2 (bardzo ergonomicznego) nabywca otrzymuje podstawkę z wspomnianymi już zapasowymi rysikami oraz przewód USB typ C i skróconą instrukcję obsługi.
 

Wacom Intuos Pro M tablet piórkowy tablet graficzny w praktyce test praktyczny akcesoria akcesorium obróbka zdjęć edycja zdjęć fotografia recenzja
Kompletna zawartość opakowania tabletu Wacom Intuos Pro M.

 

Sympatycznym dodatkiem do piórka są też cztery barwne pierścienie do nałożenia na piórko, element szczególnie użyteczny, gdy z jednego tabletu korzysta więcej osób i każda ma swoje, osobno skonfigurowane instrumentarium. Warto też zwrócić uwagę na mały kartonik prezentujący różnice pomiędzy dwoma typami teksturowanych nakładek możliwych do nabycia osobno. Tym detalem powinny się zainteresować osoby mające doświadczenie w pracy z tradycyjnymi materiałami plastycznymi i pragnący przenieść te "analogowe" doznania do cyfrowego warsztatu.

 

 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl



1 2 3 4 5



Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Sprawdź inne artykuły z kategorii: Testy: akcesoria



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


avatar cameralucida Z punktu widzenia wieloletniego użytkownika w fotografii - niezastąpione narzędzie zarówno przy podstawowej korekcji znacznie wygodniejsze, niż myszka ale przy bardziej zaawansowanej pracy - do wycięcia jednego z dwóch kotów tuż obok siebie na zdjęciu włosek po włosku rozdzielając ich futerko, praktycznie myszką niemożliwe :D
Jeśli chodzi o rezygnację z myszki - tak, to przychodzi z czasem... mi się myszka "przestawiła" na lewą rękę jeśli już używam, a czasami nawet rezygnuję z klawiatury, bo jest opcja w win7 klawiatury odręcznej.

Napotkałem jednak takie problemy: nie sprawdziły mi się karty Nvidia - wyłaził spontaniczny, nieobliczalny "przeskok", przesunięcie miejsca zaznaczania na obrazie od miejsca prowadzenia piórka. Nie zdarzało się to na kartach Ati... Kilka psikusów sterownikowych pod Linuxem ale to już wypracowane, bo Wacom ma swoje linuxowe sterowniki obecnie.
2018.11.07 13:30, cameralucida # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Najnowsze fotografie

Poznajmy się... Wpisani w rytm .... DSC_0710.JPG 1 zielono mi zabawki na plażę Perełki