30 września 2007, 11:00
Autor: Anna Cymer
czytano: 8197 razy

Zdjęcia z wakacji?

Zdjęcia z wakacji?

Dwa tygodnie temu New York Times, a za nim Gazeta Wyborcza opublikowały materiał na temat niedawno odnalezionych zdjęć z Auschwitz. 116 fotografii uzupełnia wciąż niewielkie światowe zbiory fotograficznej dokumentacji Obozu Zagłady. I pokazuje go od strony, o której nikt raczej do tej pory nie myślał.

Badacze są zgodni – album, który Rebecca Erbelding, archiwistka z Muzeum Holocaustu, dostała pół roku temu należał do Karla Höckera, adiutanta komendanta Auschwitz Richarda Baera. Są w nim zdjęcia samego właściciela w galowym mundurze, są też dużo bardziej prywatne fotografie, robione najprawdopodobniej jako pamiątkowe.

Bo przecież gdy ktoś wyjeżdża – np. do pracy za granicę, często bierze ze sobą aparat – w końcu będzie żył w nieco innych niż codzienne warunkach, fajnie będzie później rodzinie i znajomym pokazać, jak wtedy mieszkał, z kim spędzał czas. I robi się zdjęcia nowym współpracownikom, dokumentuje się miejsce pracy i wolne popołudnia, spędzane na zabawie i rozrywce, portretuje się nowych znajomych, stara się na zdjęciach oddać klimat miejsca, w którym jest się tylko jakiś czas.

I dokładnie takie zdjęcia znajdują się w odnalezionym albumie Karla Höckera. Poza dumnymi fotografiami właściciela, znaleźć tam można żołnierzy SS (płci obojga) na spacerach, na leżakach, tańczących i śpiewających z akompaniamentem akordeonu. W końcu po ciężkiej pracy należy się każdemu chwila relaksu, wypoczynku. I tylko w momencie, gdy uświadomimy sobie, na czym polegała praca tych zrelaksowanych, roześmianych ludzi na leżakach, zdjęcia przestają być takie radosne.

Zdjęcia z albumu Höckera są pouczające, gdyż pokazują, że zabójcy z Auschwitz w pewnych sytuacjach zachowywali się jak każdy zwykły człowiek - mówi Judith Cohen, historyk z Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. - W ich własnym wyobrażeniu byli dobrymi, cywilizowanymi ludźmi i świetnymi kompanami - dodaje Cohen. (cytat z Gazety Wyborczej)

W zbiorach Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie, do którego trafiły wspomniane zdjęcia, znajduje się też inny album. W tamtym zobaczyć można zagłodzonych, przerażonych Żydów, prowadzonych do komór gazowych, dzieci wysiadające z pociągu, który właśnie przywiózł kolejny transport ludzi, umierających w mękach więźniów. Dwa światy, niewyobrażalnie różne, i chyba oba tak samo przerażające.


Korzystałam z artykułów w New York Timesie
http://www.nytimes.com/2007/09/19/arts/design/19photo.html?_r=1&adxnnl=1&oref=slogin&adxnnlx=1191072251-vzGflrQH47lR8cy3GLVAdg
I Gazecie Wyborczej:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,4509892.html



www.swiatobrazu.pl