2 czerwca 2022, 11:10
Autor: Mikołaj Konkiewicz
czytano: 2134 razy

Zdjęcie czarnej dziury w Drodze Mlecznej to tak naprawdę…

Zdjęcie czarnej dziury w Drodze Mlecznej to tak naprawdę…

Świat obiegła niedawno zachwycająca informacja, że naukowcom udało się zobrazować czarną dziurę znajdującą się w centrum Drogi Mlecznej - I choć jest to przełomowe odkrycie, które z pewnością przejdzie do historii i warto się nim cieszyć oraz gratulować tym, którym udało się tego dokonać, to jednak w tych okolicznościach trzeba pewne sprawy poukładać. Otóż to co jest przedstawiane w mediach jako „zdjęcie czarnej dziury” w rzeczywistości nim nie jest…

Tzw. "zdjęcie czarnej dziury" - kolejny przełom w nauce

Czarne dziury to obiekty, które cechują się tak silnym przyciąganiem, że nie pozwalają uciec niczemu - nawet światłu. Ta podstawowa (choć niewyczerpująca temat) definicja sprawia, że wyklucza możliwość mówienia o fotografii czarnej dziury. Fotografowanie polega na zapisywaniu na matrycy lub światłoczułym materiale światła (bądź w szerszym rozumieniu fal elektromagnetycznych). Jak więc wykonać takie zdjęcie obiektu, który go nie emituje? Jest to niemożliwe, stąd mówienie "zdjęcie czarnej dziury" nie do końca jest zgodne z prawdą.
 
zdjęcie czarnej dziury
 
Obraz otoczenia czarnej dziury zrealizowany przy pomocy Teleskopu Horyzontu Zdarzeń
 
To sprostowanie nie wyklucza jednak faktu, że mamy do czynienia z wyjątkowym i przełomowym obrazem. Ale na co tak naprawdę patrzymy? Otóż obraz przedstawia otoczenie czarnej dziury, promieniowanie i obiekty, które zostały zmienione pod wpływem oddziaływania tego nieprawdopodobnie masywnego obiektu. 
 
Zaprezentowany obraz potwierdza dotychczasowe spekulacje, że w centrum Drogi Mlecznej znajduje się czarna dziura. Obraz został zaprezentowany światu podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie przez Fundację Naukową Stanów Zjednoczonych we współpracy z Teleskopem Horyzontu Zdarzeń czyli  globalnym zespołem badawczym wykorzystującym ogólnoświatową sieć radioteleskopów. 
 
Naukowcy twierdzą, że jest to długo wyczekiwane spojrzenie na masywny obiekt w centrum naszej galaktyki. Jest to bezpośredni, wizualny dowód na to, że obiekt znany jako Sagittarius A* jest rzeczywiście supermasywna czarną dziurą. Podobnie jak w przypadku poprzedniego obrazu czarnej dziury uchwyconego przez Teleskop Horyzontu Zdarzeń w 2019 roku jest to tylko i aż rejestracja świecącego gazu wokół czarnej dziury. Szacuje się, że grawitacja tego obiektu jest cztery miliony razy większa od tej cechującej Słońce. 
 
Czarna dziura znajduje się około 27 000 lat świetlnych od ZIemi i aby zobrazować jej otoczenie, naukowcy stworzyli Teleskop Horyzontu Zdarzeń, który łączy osiem istniejących obserwatoriów radiowych zlokalizowanych na całej planecie, tworząc jeden wirtualny teleskop rozmiaru Ziemi. Zadaniem tej aparatury było obserwowanie Sagittariusa A* przez wiele nocy i gromadzenie ogromnej ilości danych, co według naukowców jest zasadniczo podobne do używania długiej ekspozycji w trakcie fotografowania standardowym aparatem. 
 
Przechwycenie tego obrazu było dużo trudniejsze niż w przypadku rejestracji otoczenia czarnej dziury w 2019 roku, i to nawet pomimo tego że Sagittarius A* znajduje się znacznie bliżej naszej planety. Gaz wokół tego obiektu porusza się zdecydowanie szybciej, co zdecydowanie utrudnia zapis danych. Jak porównali to naukowcy, "przypomina to próbę zrobienia wyraźnego zdjęcia szczeniaka szybko goniącego własny ogon". 
 
Ten obraz pozwoli naukowcom jeszcze lepiej poznać te niezwykle osobliwe obiekty. Dzięki dwóm takim rejestracjom możliwe jest porównywanie czarnych dziur, co z pewnością przesunie granice poznania kosmosu. 


www.swiatobrazu.pl