13 stycznia 2020, 11:20
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 1569 razy

Zdjęcie marzeń z tygrysem w roli głównej

Zdjęcie marzeń z tygrysem w roli głównej

Wielu fotografów ma w wyobraźni swoje zdjęcie marzeń, ujęcie, które jeszcze przed nimi - Wyobrażenie tej fotografii, miesiącami a nawet latami budowane w myślach staje się ich siłą napędową. Dla indyjskiego fotografa Nitisha Madana marzenie stało się ostatnio rzeczywistością. W Parku Narodowym Rantahmbore w północno-zachodnich Indiach, stanowiącym obecnie miejsce ochrony tygrysów, przytrafiło mu się niezwykłe spotkanie.

Zdjęcie marzeń ukazujące piękno i finezję tygrysów

Nitisha Madan jest fotografem przyrodniczym, który jest głęboko zaangażowany w ochronę przyrody i dokłada wszelkich starań, aby zwierzęta były traktowane z szacunkiem. Podczas oprowadzania po indyjskich parkach narodowych stara się tę filozofię przekazać turystom. Ma szczególną, osobistą słabość do tygrysów. Jak zdradził w rozmowie z portalem My Modern Met odczuwa z nimi wyjątkową więź. "Kiedy widzę tygrysa, po prostu nie mogę od tego widoku oderwać wzroku. Emanują magnetyzmem i mocą, zapierając przy tym dech w piersiach" powiedział fotograf.
 
 
Upragniony kadr Nitishy Madana. / Fot. Nitisha Madan
 
Nic więc dziwnego, że zdjęcie marzeń autorstwa Madana uwzględniało w kadrze tygrysa. Spędził on ponad 10 lat, czekając na idealny moment, aby sfotografować tygrysa idącego przed malowniczym fortem Ranthambore. Ten relikt z X wieku jest wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Podczas jednego z grudniowych poranków odkrył w trakcie spaceru świeże ślady tygrysów. Podążając za nimi natrafił na dwa młode wielkie koty. 
 
Kiedy obserwował jak się ze sobą bawią i rywalizują zrozumiał, iż zwierzęta zmierzają w pobliże fortu. W otoczeniu unoszącej się mgły w  końcu dostał upragnioną szansę na uchwycenie klatki marzeń. 
 
"Serce waliło mi jak oszalałe, gdy patrzyłem z zapartym tchem, jak jeden z tygrysów zaczął iść w kierunku jeziora" - wspomina autor pięknego zdjęcia. "Palce miałem zdrętwiałe od zimna i już ich właściwie nie czułem. Potrząsnąłem z niedowierzaniem głową, gdy mogłem w końcu uchwyć odpowiednie ujęcie. Wiedziałem dobrze, jak skomponować kadr, gdyż ćwiczyłem to już setki razy wcześniej. Teraz wystarczyło zrobić to ponownie, tylko że z tygrysem w kadrze. Czułem się jakby oglądał jakiś sen" - podzielił się swoim wrażeniami Nitisha Madana. 
 
Realizując swoją pracę i zdjęcia fotograf ma nadzieję, że uda mu się wpłynąć na to, jak ludzie postrzegają te zachwycające wielkie koty. Chce także zwracać uwagę społeczeństwa na fakt, że te majestatyczne zwierzęta powoli znikają z ziemskich krajobrazów, do czego przyczynia się kłusownictwo i zmiany środowiska. Jak pokazują jego fotografie, jeśli okaże się tygrysom szacunek na jaki zasługują i da się im odpowiednią swobodę, której potrzebują, to ludzie i Ci piękni drapieżnicy mogą koegzystować bezkonfliktowo.
 
Zobacz poniżej pozostałe zdjęcia z tego spotkania z dzikimi kotami.
 
 
 
Fot. Nitisha Madan
 
 
Fot. Nitisha Madan
 
 
Fot. Nitisha Madan


www.swiatobrazu.pl