25 sierpnia 2017, 14:00
Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl
czytano: 2863 razy

Zenit wznawia produkcję i zapowiada małoobrazkowego bezlusterkowca

Zenit wznawia produkcję i zapowiada małoobrazkowego bezlusterkowca

Wygląda na to, że buńczuczne zapowiedzi Rosjan sprzed ponad roku nie były rzucaniem słów na wiatr. W wywiadzie, jaki dyrektor fabryki w Krasnogorsku udzielił dla agencji informacyjnej RNS pojawiły się wreszcie pewne konkrety na temat przyszłości marki Zenit. Zgodnie z nimi firma przymierza się do wprowadzenia na rynek już w przyszłym roku małoobrazkowego cyfrowego aparatu bezlusterkowego.

Jak być może pamiętacie, w lutym ubiegłego roku Wasilij Browko – dyrektor ds. zleceń szczególnych rosyjskiej korporacji państwowej Rostech – zapowiedział powrót marki Zenit (https://www.swiatobrazu.pl/aparaty-zenit-wracaja-na-rynek-i-maja-pokonac-aparaty-leica-33142.html) na światowy rynek fotograficzny. Zawieszona oficjalnie w 2005 roku produkcja w zakładach w Krasnogorsku miała zostać wznowiona, a celem ostatecznym jest konkurowanie z markami premium, takimi jak Leica. Jednak choć firma miała swoje stoisko na ubiegłorocznej Photokinie, a nawet zaprezentowała nowe modele obiektywów, to jednak na temat cyfrowych aparatów fotograficznych rosyjskiego producenta nie pojawiły się żadne dalsze informacje na ten temat– aż do teraz.

[kn_advert]

W wypowiedzi cytowanej przez rosyjską agencję informacyjną RNS obecny dyrektor fabryki w Krasnogorsku Igor Siergiejew zdradził, że już w przyszłym roku Zenit może wprowadzić na rynek nowy aparat cyfrowy i że będzie to małoobrazkowy bezlusterkowiec o tradycyjnej stylistyce, dobrze rozpoznawalnych elementach (cytując wspomnianego – "charakterystycznej linii, ergonomii i bryle"), a przy tym nowoczesny i dostosowany do wymagań rynku. Sprzęt ten miałby być też dostępny w kilku wersjach kolorystycznych oraz ze skórzanymi wstawkami.

Siergiejew nie ujawnił żadnych bliższych szczegółów technicznych, choć zdradził, że w kwestii elektroniki firma stawia na rozwiązania zewnętrzne – miała m.in. nawiązać współpracę z jednym z czołowych producentów zagranicznych. Z kolei zapytany o cenę zdradził jedynie, że ma być ona "wyższa, niż cena dobrej klasy smartfonu", co jednak interpretować można na wiele sposobów. Jak będzie naprawdę, mamy nadzieję przekonać się już za kilka miesięcy.

 

Źródło: Rambler News Service (RNS)

 

 



www.swiatobrazu.pl