Sony SLT-A65 - test

Sony SLT-A65 - test

Zapraszamy do zapoznania się z testem aparatu Sony SLT-A65. Czym różni się od bardziej zaawansowanego SLT-A77 i jak wypada na tle konkurencji?








Budowa i wygląd zewnętrzny


Sony SLT-A65 korzysta z technologii półprzepuszczalnego lustra - nie jest to więc klasyczna lustrzanka, choć zachowuje się praktycznie w ten sam sposób. 24,3-megapikselowa matryca APS-C umożliwiająca filmowanie w Full HD 1080p, tryb seryjny do 10 klatek na sekundę, 15-punktowy system autofocusu z trzema punktami krzyżowymi, trzycalowy monitor LCD, wizjer elektroniczny o wysokiej rozdzielczości, wbudowany GPS i duży zakres czułości ISO to największe zalety tego produktu. 

SLT? Czemu nie DSLR?

Aparaty z serii SLT (ang. Single Lens Translucent) wyposażono w lustro półprzepuszczalne (ang. Translucent Mirror Technology). Co to oznacza w praktyce? Światło wpadające przez obiektyw jest dzielone na dwie ścieżki. Jedna (ok. 70%) dociera do sensora, druga (ok. 30%) do opartego na detekcji fazy modułu autofocusu. Rozwiązanie sprawdza się nie tylko w filmowaniu (o czym później), ale pozwoliło też ograniczyć wymiary cyfrówki. Teoretycznie im bardziej ograniczamy dostęp światła do matrycy, tym gorsze jakościowo zdjęcia. Producent próbował obejść to ograniczenie - czy mu się udało przekonajcie się sami. Większym problemem, jeśli patrzymy pod kątem jakości, jest naszym zdaniem zbyt duża liczba pikseli. O tym zresztą również piszemy szerzej w dalszej części testu.

zdjęcie 1 Sony SLT-A65
zdjęcie 2  Sony SLT-A65
zdjęcie 3  Sony SLT-A65
zdjęcie 4  Sony SLT-A65
zdjęcie 5  Sony SLT-A65
zdjęcie 6  Sony SLT-A65
zdjęcie 7  Sony SLT-A65
zdjęcie 8  Sony SLT-A65


A65 został zbudowany z tworzywa sztucznego. Plastik wydaje się być wytrzymały i podczas testu nie mieliśmy powodów do narzekań. Aparat sprawia wrażenie kierowanego bardziej do amatorów, o czym świadczy nie tylko jego konstrukcja, ale też ergonomia i romieszczenie przycisków. Nie wytykamy tu nie wygody - zwracamy uwagę na pewnego rodzaju tendencję, która ułatwia "szufladkowanie" sprzętu. Sprawę rozjaśni porównanie z SLT-A77, gdzie korpus wykonano z solidnego stopu magnezu, sporo przycisków wyciągnięto na wierzch obudowy, dodano drugie pokrętło. W Sony SLT-A65 może tego niektórym brakować. Kolejna sprawa to brak górnego panelu LCD (który znajdziemy w A77), co na pewno wywoła tęsknotę u osób przyzwyczajonych do tego rozwiązania.


Ekran LCD

Trzy cale i 921 tysięcy punktów rozdzielczości gwarantują świetny obraz. Widoczny w słońcu, klarowny, czytelny. Ponadto, monitor możemy obracać i uchylać o 180 stopni (pion/poziom) oraz 270 wokół własnej osi. Nie mamy co prawda interfejsu dotykowego, jak w bezlusterkowcach serii NEX od 5N w górę, ale "analogowa" obsługa jest w pełni wystarczająca. 


Autor: Antoni Żółciak



1 2 3 4 5 6 ... 8



Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Po przeczytaniu testu zastanawiam się, czy można mówić o dobrej ergonomii w przypadku "lustrzanki" z jednym pokrętłem i bez górnego wyświetlacza pomocniczego. Na tle takich lustrzanek ergonomia jest co najwyżej poprawna.
Jeszcze ciekawsza sytuacja w przypadku akumulatora. 600 zdjęć na akumulatorze to powód do wyróżnienia? Na tle dajmy na to Nikona D90 to kpina (ok 1000zdjęć to norma, a jeżeli fotografuje się jednym ciągiem to bez wysiłku można dobić do 2000). To samo tyczy się chociażby porównanego w tabeli D7000.
Trzecia uwaga to wartości ISO podane w tabeli. Zarówno Canon 60D jak i Nikon D7000 mają rozszerzalne ISO, tym samym ich skala nie kończy się na 6400 (tak, wiem że jest to najwyższa natywna wartość tylko co z tego skoro SLT65 szumi na swoich natywnych wartościach bardziej niż konkurenci na programowych).
W wadach należałoby dodać monstrualną ilość degradującego detale szumu.
2012.02.19 01:17, Remedy # 

Domyślny avatar Na zdjęciu z tramwajem nr 13 spora aberracja chromatyczna.... 2012.02.21 08:50, Koteluk # 

Domyślny avatar "Teoretycznie im bardziej ograniczamy dostęp światła do matrycy, tym gorsze jakościowo zdjęcia. Producentowi udało się na szczęście obejść to ograniczenie, o czym sami możecie przekonać się odwiedzając galerię."
Niestety, zdjęcia tego obejścia nie potwierdzają. :-/
2012.02.27 13:55, Piotr # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Najnowsze fotografie

Ulubione okoliczności przyrody Sfinks 2 Uciekający Maskonur Medytacja Ile waży życie Śpiący koń Konie