Najczęściej zadawane pytania: Jak radzić sobie z szumami na wysokich czułościach?

Najczęściej zadawane pytania: Jak radzić sobie z szumami na wysokich czułościach?

Szum dla wielu fotoamatorów to podstawowe wyzwanie. Często od jego poziomu uzależniamy wybór konkretnego modelu aparatu. Jak walczyć z wszechobecnym szumem?





Szum i ekspozycja


Aparaty cyfrowe umożliwiają zrobienie jednej rzeczy, która znakomicie wpływa na wygodę fotografowania, a na której wykonanie nie pozwalały aparaty analogowe. Mowa o zmianie czułości. Nigdy dotąd fotografowie nie mieli takiej swobody w doborze tego ważnego parametru, choć jej namiastkę oferowały aparaty średnioformatowe z wymiennymi tyłami i aparaty wielkoformatowe (w których na jednym arkuszu materiału światłoczułego uzyskać można było jedną ekspozycję). Co więcej, postęp techniczny umożliwił konstruowanie aparatów, które udostępniają czułości nawet rzędu 6400 ISO i więcej. Pojawił się równocześnie problem występujących przy takich wartościach szumów. Tak jak kilka lat wcześniej producenci toczyli ze sobą walkę o upakowanie większej ilości pikseli na matrycy, tak teraz rozpoczął się bój o niższy poziom szumów. Rezultat? Współczesne aparaty nawet na bardzo wysokich czułościach umożliwiają rejestrację obrazu o wysokiej jakości. Wciąż jednak szum może dać się we znaki, nawet w tych supernowoczesnych aparatach. Jak więc z nim walczyć?

Jak radzić sobie z szumami na wysokich czułościach?
Wyjściowy materiał bez redukcji szumu. Czułośc 6400 ISO, 100% crop ze zdjęcia o rozdzielczości 12 megapikseli. Szum najwyraźniej widoczny jest w cieniach. W najwyższych światłach jest on prawie niewidoczny.

 

Reklama


Na sam początek należy sobie uświadomić, w jaki sposób ten rodzaj zniekształceń może wpływać na obraz. Wyróżniamy dwa rodzaje szumu:

1. Szum luminancji - monochromatyczny:

Jak radzić sobie z szumami na wysokich czułościach?

 

2. Szum chrominancji - chromatyczny:

Jak radzić sobie z szumami na wysokich czułościach?

 

Ten pierwszy – zgodnie z nazwą – występuje w postaci przypominającej ziarno tradycyjnej kliszy światłoczułej. Jego struktura jest zróżnicowana ze względu na jasność. Szum ten jest dużo bardziej przyjemny dla oka niż chromatyczny i łatwiej z nim walczyć. Szum chrominancji nie posiada żadnych walorów estetycznych, widoczny jest jako kolorowe przebarwienia i walka z nim jest trudniejsza.
 

Prawidłowa ekspozycja

Jak walczyć z szumem na wysokich czułościach? Można odpowiedzieć, że stosując niskie czułości. Czy faktycznie sytuacja jest aż tak tragiczna? Otóż nie. Najważniejszą zasadą, często bardzo skutecznie eliminującą problem szumów jest ustawienie prawidłowej ekspozycji. Ktoś mógłby powiedzieć, że zawsze jest to najważniejsze zagadnienie. Owszem, jednak w większości standardowych sytuacji mamy pewien margines bezpieczeństwa, tzw. tolerancję naświetlania. W jej obrębie (np. -2EV i +EV w stosunku do ekspozycji ustawionej na podstawie odczytów światłomierza). możemy ustawić dowolną ekspozycję, po czym podczas wywoływania pliku RAW odpowiednio ją skorygować. Służy do tego suwak EXPOSURE. Niestety zmiana ta wpłynie negatywnie na jakość. Na niskich czułościach zmiany te są niezauważalne (w pewnych granicach). Praca z wysoką czułością powoduje jednak, że zakres możliwej korekty ekspozycji w postprocesie jest znacznie zawężony, a często jest ona wręcz niemożliwa do wykonania. Z tego względu musimy wyjątkowo dbać o precyzję naświetlania. Kluczowymi partiami są jasne fragmenty sceny –  nie uda nam się odzyskać szczegółów w prześwietlonych miejscach. Pilnujmy również, aby nie dopuścić do niedoświetlenia zdjęcia – najlepiej jak najwięcej danych zgromadzić w środkowej części histogramu. Jakiekolwiek operacje polegające na rozjaśnieniu spowodują również wzmocnienie szumu. Warto podkreślić, że szum w największym stopniu występuje w partiach ciemnych. Z tego względu lepiej mieć obraz nieco za jasny (lecz bez przepaleń) i go ściemnić, niż odwrotnie. Poniżej prezentujemy jak wygląda histogram prawidłowo naświetlonego zdjęcia:

 

Zapanuj nad swoim sprzętem Histogram

Nie występuje obcięcie danych zarówno w obszarze cieni, jak i świateł.

 

 

Autor: Dawid Petka



1 2



Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Zgadzam się z uwagami autora. Można jeszcze wspomnieć, że starsze aparaty miały mniejszy szum. Zaobserwowałem to wraz z rozwojem lustrzanek. Przykładowo Canon 300D nie "szumiał" prawie wcale, 350 zaczął delikatnie, 400 - na potęgę, trochę poprawiło się w 500, pogorszyło w 550 i znowy poprawiło w 600. Wahania mają prawdopodobnie związek z wielkością pojedynczego piksela matrycy. Mniej "megapikseli" - większe piksele na tej samej fizycznie wielkości matrycy. A później to już raczej kwestia procesora.
Można też zastosować rozpraszanie błędów (daje znakomite rezultaty) lub delikatne rozmywanie Gaussa (np. w Corel Photo Paint - ale tu też nie należy "przesadzić"). Spotkałem się z oprogramowaniem, w którym mapować można było szumy konkretnego aparatu - programowo, analizie poddawano kilka zdjęć jednolitych szarych powierzchni, niestety bardzo pracochłonne - dla każdej czułości i czasu naświetlania oddzielnie... masakra, ale rezultaty niesamowite (testowałem dawno dawno temmu z Canonem 350D). Pozdrawiam
2011.09.13 20:58, MariuszX # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

Friends Dunluce Castle LaGitarra Orlik z dodatkiem Rdest z pszczółką IMG_4558_1 wiew2