Fotograf ślubny, cz. V - przyjęcie weselne

Fotograf ślubny, cz. V - przyjęcie weselne

Po ceremonii ślubnej dla państwa młodych i gości przychodzi czas na rozluźnienie. Fotograf ślubny staje natomiast przed ostatnim już zadaniem - zrobieniem reportażu z przyjęcia weselnego.

Zapraszamy do lektury kolejnego odcinka cyklu ukazującego tajniki pracy ślubnego fotografa.




Na chwilę przed przyjęciem


Czytaj także: Fotograf ślubny, cz. I - ogólnie o fachu fotografa ślubnego
Czytaj także: Fotograf ślubny, cz. II - praca fotografa ślubnego krok po kroku
Czytaj także: Fotograf ślubny, cz. III - przygotowania do ceremonii
Czytaj także: Fotograf ślubny, cz. IV - ceremonia

Kiedy opadną emocje, a państwo młodzi już jako małżonkowie wsiądą do limuzyny pod kościołem lub USC, rozpoczyna się ostatni etap ślubnego dnia – przyjęcie weselne.
Mając orientację w terenie, fotograf ślubny może śmiało zaryzykować wyrwanie się przed szereg i dojazd pod dom weselny przed młodymi i gośćmi. Zaletą tej metody jest zysk w postaci czasu, który można spożytkować na przepakowanie sprzętu, zaparkowanie auta i chwilę oddechu. Niewątpliwie to również świetna okazja do szybkiego "przelotu" po stołach, kiedy możecie sfotografować zastawę, dodatki i ogólny widok sali weselnej bez gości. Później nie będzie już szans na to, by ogarnąć sytuację, a goście błyskawicznie "zburzą" misternie przygotowane stoły z zastawą. Są też wady takiej opcji, a raczej jedna poważna wada – jeśli nie jesteście pewni gdzie macie jechać, lepiej trzymać się samochodu z młodymi, niż zabłądzić. Niejednokrotnie bowiem przyjęcia oddalone są nawet o kilkadziesiąt kilometrów od miejsca ceremonii. Wynika to albo z fantazji klientów, albo z przymusu, jaki narzuca twarda rzeczywistość (znalezienie dobrego domu weselnego w tych czasach jest trudne i czasochłonne, stąd niekiedy jedynym wyjściem z sytuacji jest rezerwacja miejsc w lokalach oddalonych od miejsca ślubu).

fotograf ślubny przyjęcie weselne fotografowanie ślubów zdjęcia ślubne zdjęcia weselne
Fot. Jacek Radunc

 

fotograf ślubny przyjęcie weselne fotografowanie ślubów zdjęcia ślubne zdjęcia weselne
Fot. Jacek Radunc

 

Przyjęcie weselne, bez znaczenia czy na 50, czy 200 osób przebiega w podobnym rytmie. Nowożeńcy zajeżdżają pod salę, zwykle goście już czekają na nich na zewnątrz lub we właściwej sali bankietowej. Tutaj nie ma reguły, ale efekt finalny jest ten sam. Zależnie od wcześniej przyjętych ustaleń życzenia składane są przy rytmach nudnawego "umpa umpa", granego przez orkiestrę na placyku przed lokalem lub wewnątrz na sali. Na decyzję o tym, gdzie mają być składane życzenia, wpływ ma pora roku oraz miejsce ślubu. Jeśli bowiem w danym kościele śluby rozpisane są co godzinę, lepiej ewakuować się czym prędzej; goście z waszego ślubu zwykle mieszają się z tymi przybyłymi na kolejną uroczystość, robi się tłoczno i momentami nieprzyjemnie. Tylko raz w życiu spotkałem się z sytuacją (było to w Tarnobrzegu), gdy wychodząca para młoda składała życzenia nowej parze młodej czekającej na swoją ceremonię ślubną. Było to w stu procentach szczere i autentyczne i zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Urok życzeń składanych spontanicznie zaraz po ceremonii przy kościele jest niezaprzeczalny. Mam jednak świadomość, że jest to niewygodne, trzeba bowiem coś zrobić z naręczem kwiatów, plikiem kopert, wielkogabarytowymi paczkami etc. Zwykle zajmuje się tym świadek i szczerze mu współczuję tego, co ma do wykonania... Tuż po ślubie emocje są jeszcze silne i cała ta otoczka życzeniowa świetnie współgra z sobą. Goście rzucają ryż, płatki róż etc.

fotograf ślubny przyjęcie weselne fotografowanie ślubów zdjęcia ślubne zdjęcia weselne
Fot. Jacek Radunc

 

fotograf ślubny przyjęcie weselne fotografowanie ślubów zdjęcia ślubne zdjęcia weselne
Fot. Jacek Radunc

 

Względy praktyczne lub niesprzyjająca pogoda skłaniają do przesunięcia życzeń na później. Wówczas pozbywamy się presji czasu, wszystko jest na miejscu, a z pomocą śpieszy obsługa lokalu.

 

fotograf ślubny przyjęcie weselne fotografowanie ślubów zdjęcia ślubne zdjęcia weselne
Fot. Jacek Radunc

 

fotograf ślubny przyjęcie weselne fotografowanie ślubów zdjęcia ślubne zdjęcia weselne
Fot. Jacek Radunc

 

fotograf ślubny przyjęcie weselne fotografowanie ślubów zdjęcia ślubne zdjęcia weselne
Fot. Jacek Radunc

 

Reklama
Profesjonalny fotograf ślubny - wzory pism i umów z komentarzem

Autor: Jacek Radunc



1 2 3 4 5 6 ... 10



Oceny artykułu: 66% 34% ocen: 6

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


avatar crispy 9 stron. Uf, przebrnęłam :)
Masz rację, że oczepiny to katorga dla fotografów. Dzięki Bogu czasem trafiają się fajne zespoły, którym to rybka, czy weselnicy stoją za parą młodą czy kręcą się w kółeczku - a nam fotografom zdecydowanie nie jest to obojętne.
Zazdroszczę Ci tego ślubu z mimami :) Jednak atrakcje i otoczenie dodają zdjęciom uroku.
2011.08.12 17:08, crispy # 

Domyślny avatar Zapytam przekornie: gdyby nie oczepiny, to skąd byśmy wiedzieli, kiedy skończyć pracę? Dla mnie, filmowca, to jak ostatni klaps na planie filmu. 2011.08.12 19:48, art69 # 

Domyślny avatar Artykuł ble.., ble..,ble.., a jak na zawodowca to zdjęcia żenada.
Maciek
2011.08.12 21:44, uzytkownik_5370 # 

Domyślny avatar Jak za przedmówcą do takich wniosków można dojść będąc gościem na ślubie. Artykuł bardzo średni. 2011.08.13 07:34, manfred # 

Domyślny avatar Nasunelo mi sie to po przeczytaniu wszystkich czesci... Krol jest nagi... A dokladniej, ktos wyrobil sobie marke poprzez zlecenia u kilku zamozniejszych klientow i nie ma wyjscia skoro jeden i drugi zaplacili kupe kasy to fotograf musi byc swietny... i slowo stalo sie cialem.
Przepraszam za zlosliwosc ale nie chcialbym miec takich zdjec ze swojego slubu i mysle ze nie ja jeden. Moze nie mam gustu, moze sie nie znam ale nie musze byc muzykiem zeby slyszec jak ktos falszuje.
2011.08.13 15:24, montezuma # 

Domyślny avatar Nasunelo mi sie to po przeczytaniu wszystkich czesci... Krol jest nagi... A dokladniej, ktos wyrobil sobie marke poprzez zlecenia u kilku zamozniejszych klientow i nie ma wyjscia skoro jeden i drugi zaplacili kupe kasy to fotograf musi byc swietny... i slowo stalo sie cialem.
Przepraszam za zlosliwosc ale nie chcialbym miec takich zdjec ze swojego slubu i mysle ze nie ja jeden. Moze nie mam gustu, moze sie nie znam ale nie musze byc muzykiem zeby slyszec jak ktos falszuje.
2011.08.13 15:24, montezuma # 

Domyślny avatar Mnie się nasunęło coś innego.

Każdy fotograf, ślubny również, powinien zastanowić się nad zwrotem: "środki wyrazu". Tak jak poeta dysponuje określonymi środkami wyrazu (wyrazy dźwiękonaśladowcze, metafory, środki semantyczne itd.), dysponuje nimi również fotograf. I teraz czas na zastanowienie się, jakich środków użyć w jakich sytuacjach.

W fotografii ślubnej najbardziej nadużywanym środkiem wyrazu jest desaturacja, czyli usunięcie kolorów. Nie piszę stylizacja zdjęcia na wykonane na filmie czarno-białym, bo to zupełnie coś innego. Fotograf (nie tylko ślubny) automatycznie usuwa ze zdjęć kolor i cieszy się, jaki to z niego wielki artysta.

O tym, że wszystko musi mieć swój sens, to już się z reguły zapomina. Stąd takie zdjęcie nie ma struktury ziarnistej (jak oryginały ze starych filmów), zupełnie inaczej odwzorowuje kolory w skali szarości, jest po prostu nieładne. Istnieje mnóstwo sposobów, a nawet gotowych presetów do programów graficznych, które pomagają obrobić zdjęcie, pozbawiane barw, ale niestety, większość fotografów ogranicza się do prostego algorytmu, jaki jest zawarty w samym aparacie, bądź automatycznych programach. I mamy efekt, zdjęcie sztuczne, bez wyrazu, zdjęcie, któremu "czegoś" brakuje.

Szczególnie, że wielu fotografów zadaje sobie za punkt honoru, by określony procent zdjęć był wykonywany, jako zdjęcia monochromatyczne. I tu się pojawia następny problem. Jeśli ktoś postanowił, że 30 procent swoich zdjęć pozbawi koloru, to przestaje się zastanawiać, jakie zdjęcia do pozbawienia koloru się kwalifikują. Bo zamiana koloru na odcienie szarości, z całą pewnością, należy do środków wyrazu, które to środki należy wykorzystywać świadomie. Oglądając wiele zdjęć, da się zauważyć, że proces pozbawienia zdjęcia koloru był użyty zupełnie bezmyślnie, a już bardzo trudno jest uzasadnić, czemu akurat TO konkretne zdjęcie zostało poddane takiej obróbce. Ot dało się zmienić, to zmieniłem, nie zważając, że efekt osiągnięty jest bezsensowny, żeby nie powiedzieć wprost, poprzez usunięcie koloru, usunięto ze zdjęcia nastrój.

Po przydługim wstępie chciałbym przejść do konkretów. Absolutnym błędem jest uspokajanie tych zdjęć (jeden z efektów desaturacji), które powinny mieć nawet wzmocnioną wymowę. Dotyczy to większości dynamicznych zdjęć z wesela. O ile zastosowanie sepii, czy zmiana w odcienie szarości klęczącej w kościele pary ma sens (podobnie zdjęcie z cyklu "zamyślona panna młoda"), to już taka zmiana, w stosunku do roztańczonego wesela świadczy o tym, że fotograf nie ma pojęcia o stosowaniu środków wyrazu. Na salach weselnych, podobnie jak na dyskotekach, stosuje się dynamiczne, kolorowe światła, by dodatkowo ożywić atmosferę, pokazać dynamizm miejsca i sytuacji. Fotograf, który idzie w drugą stronę, odbierając kolor z takich zdjęć jest oszustem, który nie mówi prawdy o atmosferze na sali. Tego postępowania nie da się uzasadnić nawet zasadami fotografii weselnej. To jest wbrew rozsądkowi i jakimkolwiek zasadom.

No właśnie. Na weselach również obowiązują uniwersalne normy, jakie pozwalają na wzmocnienie efektu swojej pracy za pomocą fotograficznych środków wyrazu. Należy odróżnić przy tym świadome dążenie do uzyskania określonego efektu, od zwykłego efekciarstwa, jakie jest skutkiem bezmyślnego stosowania możliwości, jaki niesie dzisiejsza technika fotograficzna.

Na marginesie - zdjęcia z wesela powinny być dynamiczne, a więc kontrastowe. Na sali weselnej są miejsca ciemniejsze i jaśniejsze i tu właśnie lampa błyskowa, mądrze użyta, podkreślam, mądrze użyta, może bardzo dużo pomóc. Zdjęcia nie powinny być mdłe, a co najważniejsze, nie powinny odbiegać kolorystyką (balans bieli) od rzeczywistości. I nikogo nie obchodzi światło zastane. Jeśli pomarańczowy sufit wprowadza zniekształcenia, to trzeba sobie umieć z tym poradzić. Oczywiście czasem lampę należy wyłączyć i np. zdjęcie młodych, oświetlonych pochodniami z tortu można wykonać właśnie, wykorzystując światło tych pochodni. Dla mnie zdjęcie http://www.swiatobrazu.pl/zdjecie/artykuly/258057/fotograf-slubny-przyjecie-weselne-1h.jpg jest fałszywe. Nie było tam żadnych ciekawych cieni? Było tak jasno na sali? To po co te pochodnie z tortu, jak nie wyróżniają się niczym?

I pytanie do autora - http://www.swiatobrazu.pl/zdjecie/artykuly/258040/fotograf-slubny-przyjecie-weselne-1.jpg - naprawdę tam tak było?
2011.08.14 17:13, Jasiek_K # 

Domyślny avatar Uważam, że powyższa krytyka jest wielce niezasłużona. Mnie osobiście nie podobają się takie "przygaszone" mało kontrastowe zdjęcia, jak to z parą młodą przyjmującą życzenia, ale nie sposób odmówić im wyrazu. Z kolei fotografia ogrodu z idącą kobietą i mężczyzną na huśtawce nie miałaby swojej wymowy, gdyby nie skala szarości. Pozostawienie koloru nie koncentrowałoby uwagi widza na postaciach, które tonęłyby w morzu zieleni, tylko na bliżej nieokreślonej zawartości. Właśnie owo zdjęcie koloru pozwala nam odwrócić uwagę od rzeczy nieistotnych, by skupić się na emocjach i relacjach pomiędzy bohaterami. Dziwię się, że na portalu o tematyce filmowo-fotograficznej pojawiają się tak dyletanckie wypowiedzi. Podejrzewam, że to zawiść, że komuś się udało, że trafił w rynek. To takie polskie, takie małe... 2011.08.14 21:07, art69 # 

Domyślny avatar Cieszę się, że ktoś napisał o swojej pracy. Na luzie i z dystansem. Boję się, że chetnych do takich artykułów będzie coraz mniej:( Pozdrawiam Autora:) 2011.08.15 22:37, Janus # 

avatar Baart1980 Przez to co tu przeczytałem, doszedłem do wniosku, że coraz bardziej spieracie się, co powinno się fotografować i jak. Pamiętajcie, że często zamysł fotografa, który środowisko profesjonalistów uznaje jako godny uwagi, dla pary młodej może być np. mdły, niezrozumiały. Trzeba tu pogodzić kilka rzeczy, m.in. profil klienta, jego wysmakowanie sztuki a tym, jak wesele widzę ja - fotograf ślubny. Kompromis. A żeby wiedzieć takie rzeczy trzeba po prostu poznać swojego klienta. Co w tym złego, jeśli po rozmowie z klientem będę wiedział, że np. Państwo X z Koleśnicy koło Macedowa Wielkiego ;) chcą zwykłe, poprawne technicznie i jakościowo fotografie, które dla Was, będą po prostu miernotą ? Im będą się podobały. Nie wciskajmy sztuki każdemu, bo nie każdy ją rozumie. Myślę, że najważniejsze to zbadanie potrzeb klienta + swoje zaangażowanie.
Tak na marginesie, są ludzie, dla których pejzaże Ansela Adamsa, to ładne zdjęcia z podróży ;)
2011.08.16 13:28, Baart1980 # 

avatar Peeotr Fotografowie!

Życzę Wam wiele uśmiechu i pozytywnego myślenia. Wtedy z pewnością Wasze zdjęcia będą niosły jeszcze więcej, niż do tej pory :-)
2011.08.17 15:22, Peeotr # 

avatar Baart1980 Święte słowa :) 2011.08.17 16:57, Baart1980 # 

Domyślny avatar art69, Baart1980, To "art" to od Artura, czy Artystycznej Fotografii Ślubnej?

Naprawdę podoba wam się zdjęcie koloru ze sceny "oczepin"? Moim zdaniem to jest właśnie przykład bezmyślności i opieranie się na zasadzie procentowej. Określony procent to mają być zdjęcia monochromatyczne i takie są (jakie się akurat do tej obróbki nawinęły).

Nie wspomnę, że jakość tych zdjęć nie powala na kolana. I wiem dlaczego. Czasem rzeczywiście trudno wybrnąć z zastanego światła, ale odbarwienie takiego knota wcale nie pomaga. Oczywiście można takie zdjęcie zmienić w czarno-białe, ale na pewno nie w sposób prezentowany przez autora artykułu. Przynajmniej na potrzeby publikacji mógłby się gość postarać.

To samo dotyczy zdjęcia, do którego zamieściłem link. Spytałem się, czy tam naprawdę tak było. Jak dla mnie to trzeba chyba coś niezdrowego zjeść, żeby taką kolorystykę zdjęcia uzyskać.

Ja po prostu cały czas twierdzę, że fotografia ślubna powinna być również fotografią. A zdjęcie ślubne powinno być zdjęciem, a nie pseudoartystycznym uzewnętrznianiem się samozwańczego artysty. Nie, nie chodzi mi o zabijanie indywidualności, ale może najpierw opanować warsztat, bo efekciarstwem chyba nawet na weselach nie powinno się poprawiać swojej indolencji. Przytaczane zdjęcie jest trudne, ale dałoby się ten przewstrętny pomarańcz wyeliminować.

"zdjęcia będą niosły jeszcze więcej, niż do tej pory", jak to napisał Peeotr, jeśli rzeczywiście ludzie zaczną myśleć pozytywnie. Tylko że to takie trudne nazwać sztuką coś, co nawet nie powinno nazywać się rzemiosłem. Może więc ustalimy, że to błędy kompresji? Ja przymknę oko, inni, a niech sobie myślą co chcą. Uśmiechajmy się, tylko jak uśmiech odróżnić od śmiechu?

Ano właśnie!
2011.08.17 19:46, Jasiek_K # 

avatar Baart1980 Jasiek_K nie pisałem, że nie zgadzam się z Twoją opinią. 2011.08.17 20:00, Baart1980 # 

avatar Peeotr Hej

jeśli artykuł jest kiepski, to powinniście kierować swoje uwagi przede wszystkim do redakcji. To ona decyduje, jaki artykuł zamieścić. Autor umie to, co umie, ale to redakcja powinna umieć odsiewać teksty i zdjęcia.

Poza tym zastanówcie się, o czym świadczy Wasze "święte oburzenie". Artykuł to tylko artykuł, a Wasze komentarze częściej mówią o Was samych, niż o komentowanym tekście. Ja mam tu niezły przegląd fotografów, których chciałbym i nie chciałbym na moim weselu. I wcale nie warsztat tu jest najważniejszy ;-)))
2011.08.18 00:16, Peeotr # 

avatar Patryho Mnie natomiast cieszy fakt, że taki artykuł w ogóle się pojawił, a wszelkie komentarze pod nim dla mnie (amatora) to cenne wskazówki :) 2011.08.23 09:30, Patryho # 

avatar Baart1980 Oj, jak najbardziej. Ja też się cieszę. 2011.08.23 09:42, Baart1980 # 

Domyślny avatar http://www.swiatobrazu.pl/zdjecie/artykuly/258057/fotograf-slubny-przyjecie-weselne-1h.jpg co tu robi kelnerka w kadrze ? jak można takie coś oddać młodym? 2011.09.01 00:13, Marek Koteras # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Najnowsze fotografie

Pani Szpak motyle majowa Gładko jak po bruku Samotna na wiosnę Zaduma Zielone pola Kociewia