Książki100 najważniejszych zdjęć świataPytania i odpowiedziCytaty dla fotografaObiektywy CanonFotografia artystycznaPomysł na zdjęcieNajczęściej wyszukiwane

Dołącz do nas


Daj się ocenić i oceniaj



  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 7


  • Autor:
    Komentarzy: 9


  • Autor:
    Komentarzy: 16


  • Autor:
    Komentarzy: 11


  • Autor:
    Komentarzy: 19


  • Autor:
    Komentarzy: 7


  • Autor:
    Komentarzy: 45


  • Autor:
    Komentarzy: 8


  • Autor:
    Komentarzy: 11


  • Autor:
    Komentarzy: 13


  • Autor:
    Komentarzy: 3


  • Autor:
    Komentarzy: 16


  • Autor:
    Komentarzy: 18


Obiektywy w fotografii portretowej

Obiektywy w fotografii portretowej

Obiektyw w fotografii portretowej to sprawa niezwykle istotna, a wymagania stawiane konstrukcjom tego typu są wysokie. Pokutuje tu też kilka nieporozumień i mitów, z którymi należy się rozprawić, jeżeli chcemy iść dalej bez przeszkód.



W fotografii istnieje pojęcie obiektywu portretowego, czyli portretówki. Mianem tym określa się szkło stałoogniskowe, jasne lub bardzo jasne (mile widziana maksymalna wartość przysłony f/1.4 lub nawet więcej) o ogniskowej zapewniającej pole widzenia typowe dla konstrukcji 85 mm w aparacie małoobrazkowym. Nie jest to jednak jedyny sprzęt z którego użytek może zrobić portrecista. W praktyce w fotografii portretowej korzysta się z ogromnej rozpiętości optyki – ogniskowe od całkiem krótkich, przez tzw. standard, aż po całkiem długie tele (zdarzają się miłośnicy portretu korzystający z optyki 300-400 mm w ekwiwalencie formatu 35 mm, a 200 mm to praktycznie norma) – zarówno stałoogniskowej jak i zoom. Wysoka jasność jest rzeczywiście bardzo ceniona, ale nie zawsze ma to uzasadnienie praktyczne. Wiele zależy tutaj od rodzaju uprawianej fotografii portretowej i na ten aspekt  kładziemy znaczny nacisk.
 
Obiektywy portret
Marzenie wielu portrecistów fotografujących lustrzankami Canon: obiektyw portretowy EF 85 mm 1/1.2 L II USM. Szkło bardzo duże, ciężkie i potwornie drogie, ale jednocześnie nadzwyczaj jasne i oferujące rewelacyjne parametry optyczne. (Fot. Canon) 
 
Więc o co chodzi z tą portretówką? Otóż optyka o ogniskowej zbliżonej do 85 mm w aparacie małoobrazkowym oferuje kąt widzenia odpowiadający temu, co widzi człowiek rozmawiający z drugą osobą stojąc z nim twarzą w twarz. Innymi słowy jest ona idealna do wykonywania tzw. klasycznych portretów. Obiektywami takimi można fotografować ludzi zarówno z bliska, jak i z pewnej odległości, uzyskując bardzo naturalną plastykę i geometrię obrazu, bez zniekształceń i bardzo zbliżoną do tego, co widzi człowiek patrzący na drugiego człowieka bez pośrednictwa jakiegokolwiek instrumentu optycznego. Dlatego też fotograf portretowy powinien dysponować w swoim arsenale takim właśnie obiektywem lub też innym, który byłby w stanie pełnić jego rolę.
 

Portret jest wybredny, czyli dwa zdania na temat jakości optycznej

W fotografii portretowej ważna jest jakość obrazu. Ktoś, kto podziwia zdjęcie przedstawiające krajobraz, zabytek, owada w powiększeniu czy abstrakcyjną kompozycję z większym prawdopodobieństwem wybaczy obecność w fotografii pewnych wad optycznych, niż w przypadku zdjęcia portretowego. Od tego ostatniego oczekiwać będzie perfekcji – również technicznej.
 
Obiektywy portret
Obraz ostry, oczy wyraźne, ale bez widocznych jakichkolwiek niedostatków urody – takie powinno być idealne zdjęcie portretowe i uzyskanie takiego obrazu jest zadaniem dobrej optyki. Trudne zadanie, nie zawsze możliwe do osiągnięcia. Właśnie dlatego obiektywy typowo portretowe uważane są za jedne z najlepszych w ofercie każdego producenta.
 
Dlaczego? Nawet jeśli celem portretu nie jest ukazanie piękna rozumianego w sposób potoczny, to zdjęcie takie jest formą dialogu – fotograf prowadzi z modelem swego rodzaju rozmowę, której celem jest przedstawienie publiczności portretowanej osoby. Wady optyczne to utrudniają. Widza w portrecie pociągają natomiast detale – błysk w oku, skomplikowany makijaż, idealnie wymodelowane rzęsy, pełne usta młodej dziewczyny, silne i spracowane dłonie robotnika, misterna sieć zmarszczek staruszki…
 
Cechą charakterystyczną idealnej optyki portretowej jest wysoka jakość obrazu – brak aberracji chromatycznych, dystorsji, czy rozmyć obrazu nawet przy silnie otwartej przysłonie (dopuszczalna jest pewnego rodzaju miękkość – do tego tematu jeszcze wrócimy). Pamiętajmy o tym i jeśli dostrzeżemy w naszej optyce skłonność do generowania takich wad, to starajmy się je wyeliminować na etapie obróbki cyfrowej. Pamiętajmy też, aby publikując zdjęcia w Sieci przeskalować fotografię do optymalnej rozdzielczości i odpowiednio ją wyostrzyć. A przede wszystkim przeprowadzić uważną selekcję i wybierać najlepsze z najlepszych kadrów – ale to już jest inny temat.
 

Ogniskowa a sposób przedstawienia postaci ludzkiej

 
Fotograf-portrecista o szerokich horyzontach zainteresowania swoją domeną fotografii korzysta z obiektywów o szerokim zakresie ogniskowych. Zaznaczyliśmy też, że istnieje pewien zakres ogniskowych, przy których postać ludzka wygląda naturalnie i nie widać na niej zniekształceń. O jakie zniekształcenia chodzi i jak się to ma do portretu? Jest to bardzo ciekawe i ważne zagadnienie.
 
Obiektywy portret
Przykład portretu wykonanego obiektywem superszerokokątnym typu rybie oko o ogniskowej 10,5 mm – wyraźne zabawne zniekształcenie twarzy modela. (Fot. Cave Canem)
 
Ogniskowa obiektywu ma wpływ nie tylko na pole widzenia aparatu, ale też na sposób pokazywania przestrzeni. Im bliżej zakresu 50-100 mm (przypominam: cały czas mowa o ekwiwalencie małoobrazkowym) tym bardziej dla osoby oglądającej zdjęcie obraz
uwieczniony w kadrze wydaje się naturalny. Poniżej perspektywa ulega wyolbrzymieniu, obiekty znajdujące się bliżej aparatu wydają się znacznie większe od tych będących nieco dalej. W przypadku szkieł o bardzo krótkiej ogniskowej jest jeszcze ciekawiej – w zależności od tego, czy mamy do czynienia z optyką o odwzorowaniu równoliniowym (rektylinearnym), czy też równokątnym (rybie oko) bardzo mocnym i efektownym zniekształceniom ulegają krawędzie kadru (efekt "uciekania przestrzeni" w obiektywie rektylinearnym) lub cały kadr (wykrzywienie typowe dla szkła fish-eye).  
 
Przy ogniskowych dłuższych występuje zjawisko odwrotne: perspektywa się spłaszcza, rolę głównego elementu kształtującego przestrzeń przejmuje głębia ostrości, kolejne plany zdjęcia ulegają wyraźnemu odseparowaniu. Jednocześnie oglądane obiekty w ramach jednej płaszczyzny wizualnej wydają się bardzo naturalne. 
 
Obiektywy portret
Przy dłuższej ogniskowej (w tym wypadku 150 mm twarz wygląda naturalnie i wyraźnie odcina się z tła. Długie ogniskowe to dobry sposób na poradzenie sobie z kłopotliwymi modelami o bardzo wydatnych rysach twarzy, ponieważ perspektywa zapewniana przez te obiektywy nieco rysy te spłaszcza. (Fot. japrea)
 
Jak te zjawiska mają się do portretu? Wyobraźmy sobie następującą sytuację: fotograf dysponuje kompletem szkieł zapewniającym mu zakres ogniskowych od 10 do 300 mm – a więc 30-krotne przełożenie – oraz bardzo dużym studiem. Człowiek ten postanawia przeprowadzić następujący eksperyment: wykonuje kolejnymi obiektywami zdjęcie twarzy swojego modela w taki sposób, że owal głowy zajmuje w kadrze za każdym razem mniej więcej tyle samo miejca. Wymaga to oczywiście rozpoczęcia od krótkich ogniskowych i bardzo niewielkiej odległości aparatu od twarzy fotografowanej osoby oraz stopniowego zwiększania tej odległości w połączeniu z wymianą optyki.
 
Obiektywy portret
Klasyczny portret wykonany aparatem z obiektywem o ogniskowej 85 mm – piękna kobieca twarz wygląda bardzo naturalnie i trudno jej cokolwiek zarzucić. (Fot. Mario Aquirla)
 
Efekt? Twarz na kolejnych zdjęciach będzie się stopniowo, ale bardzo wyraźnie zmieniać. Od początkowych karykaturalnych i bardzo dynamicznie wyglądających obrazów (groteskowo powiększony nos i usta, prawie niewidoczne i cofnięte gdzieś daleko uszy, bardzo zaokrąglona twarz) nastąpi przejście do ujęć bardziej normalnych, następnie zupełnie naturalnie wyglądającego portretu przypominającego to, co ogląda się na zdjęciach paszportowych. Później, w miarę zwiększania ogniskowej powyżej 100-150 mm (tu już dystans pomiędzy fotografem, a jego modelem zaczyna być liczony w metrach) twarz ulega "spłaszczeniu", nos się optycznie zmniejsza, uszy wyrównują z twarzą. Efekt wraz z dalszym przyrostem ogniskowej będzie coraz subtelniejszy, jednak ciągle zauważalny – aż do momentu, kiedy twarz zacznie przypominać naturalistyczną płaskorzeźbę.
 
Obiektywy portret
 
Fot. Stephen Eastwood
 
Zjawisko to może być dla fotografa problemem, ale znacznie lepiej będzie traktować je jako środek wyrazu. Wszystko zależy bowiem od tego, co chcemy pokazać, jak podkreślić cechy charakterystyczne portretowanej osoby. Warto zauważyć, że ujęcia szerokokątne łatwiej jest uczynić dynamicznymi z uwagi na przerysowane efekty perspektywiczne, natomiast przy dłuższych ogniskowych separacja fotografowanej osoby od jego tła za pomocą niskiej głębi ostrości nie sprawia problemu nawet przy mocno przymkniętej przysłonie. W fotografii portretowej istnieją setki sposobów na pokazanie człowieka i wybór ogniskowej to jeden z
najważniejszych kryteriów. 
 
 

Co do czego – praktyczna ściągawka

 
Zróbmy więc teraz małe zestawienie kilku typowych sytuacji portretowych wraz z propozycją obiektywów do ich uwiecznienia. Nie jest to oczywiście żadna "prawda objawiona", lecz jedynie pewna propozycja zmierzenia się z tematem. Jeżeli więc tam, gdzie proponuję użycie szkła szerokokątnego Wy zdecydujecie się skorzystać z optyki typu standard lub teleobiektywu, to zróbcie to. Całkiem możliwe, że Wasz pomysł będzie równie dobry, lub nawet lepszy.
 
Obiektywy portret
Portret zwariowanego skejtera to znakomite zadanie dla obiektywu krótkoogniskowego. Dodatkową zaletą takiego potraktowania tematu jest możliwość włączenia do kompozycji interesującego tła, stanowiącego naturalne środowisko tej subkultury. (Fot. Dustin Diaz)
 
Portrety dynamiczne z tłem – np. chłopcy na deskorolkach szalejący w skateparku, trenujący karatecy, dzieci na osiedlowym trzepaku – można bez problemu wykonywać optyką szerokokątną. Im mniej śmiertelnej powagi na twarzach modeli, tym krótszej ogniskowej można użyć. Perspektywa szkła tego typu zapewnia wspaniałe umiejscowienie modeli w otoczeniu i sprzyja ukazaniu relacji pomiędzy nimi, a wszystkim dookoła. Efektem ubocznym fotografowania w ten sposób jest konieczność znalezienia się w samym centrum wydarzeń, a pamiętajmy, co mówił legendarny fotoreporter Robert Capa: jeśli Twoje zdjęcie nie jest wystarczająco dobrze, to znaczy że nie byłeś wystarczająco blisko. Zgadnijcie, jakiej mógł używać optyki?
 
Obiektywy portret
Portret uliczny – ulubiony gatunek wielu fotografów parających się Street Photo – najlepiej realizować obiektywem typu standard. Nigdy nie wiemy, co nas czeka za rogiem, ale z taką optyką będziemy na to przygotowani. (Fot. Mark Forman)
 
Portret miejski – wyprawęna fotograficzne safari w dżungli miasta dobrze jest zrealizować mając pod ręką szkło typu standard, czyli ekwiwalent obiektywu małoobrazkowego o ogniskowej 50 mm. Takim szkłem bez problemu dyskretnie (choć z bliska) uchwycimy życie ludzi i całe ich otoczenie w jednym kadrze. Alternatywą jest też "portretówka", za pomocą której te same sceny nabiorą intymności i skupienia na modelu.
 
Portret klasyczny – tu sprawa jest prosta: do uwiecznienia pełnych postaci obiektyw z zakresu 50-80 mm (35 mm jeśli masz mało miejsca), do popiersi i zbliżeń twarzy zakres 85-150 mm. Choć są i tacy, którzy wolą dłuższe szkła i mają ku temu dobry powód.
 
Portret intymny – ujęcia, których tematem są twarze i malujące się na nich uczucia warto uwieczniać optyką o ogniskowej 120-150 mm. Głębia ostrości powinna obejmować całą twarz, a ograniczanie jej bardziej należy dobrze przemyśleć i uzasadnić.
 
Obiektywy portret
Portret w zbliżeniu, tematem smutek – dłuższa ogniskowa pozwala wydobyć ze sceny maksimum zawartych w niej emocji. (Fot. Piers Nye)
 
Zdjęcia sytuacyjne o charakterze reportażowym – np. fotografia koncertowa zwyke z konieczności wykonywane są szkłami o dość długiej ogniskowej (popularne w tym celu wśród reporterów są obiektywy typu zoom 70-200, a nawet 100-400 mm), choć warto mieć pod ręką również szkło szerokokątne. Być może znajdziesz się niespodziewanie bardzo blisko
akcji, a wtedy taki obiektyw pozwoli wykonać zdjęcie życia? Kto wie…

Gdy fotograf mówi o obiektywie uniwersalnym, czyli przydatnym w szerokim zakresie zastosowań, często ma na myśli jasny zoom typu standard, np. 24-70 mm f/2.8. Dla innych szkło uniwersalne to z kolei tzw. superzoom pokrywający zakres 28-300 mm, którym uwiecznią całe wakacje. W przypadku fotografii portretowej takie podejście nie musi się sprawdzać.

Znacznie częściej "uniwersalność" optyki oznacza w tym przypadku możliwość wykonania zdjęć wielu różnych tematów i o bardzo zróżnicowanym wyglądzie. A ponieważ fotografowie portretowi często specjalizują się w pewnej określonej grupie zdjęć, toteż zakres ogniskowych nie ma tak dużego znaczenia dla portrecisty, co zakres przysłon, a konkretnie zakres oferujący optymalną jakość obrazu.
 
Obiektywy portret
Portret glamour wymaga użycia optyki, która nie zawiedzie w żadnej sytuacji, nie wygeneruje odblasków w otoczeniu baterii lamp błyskowych i da ostry, wyraźny obraz o naturalnej perspektywie. Dobry sprawdzian dla obiektywu. (Fot. mishonok)
 
Duża maksymalna wartość otworu względnego (np. f/1.4) to nie tylko możliwość uzyskania niskiej głębi ostrości. Jasne szkło oznacza możliwość fotografowania z ręki przy słabym świetle zastanym bez potrzeby drastycznego podbijania czułości ISO. To również łatwiejsze ostrzenie manualne, ponieważ mniejsza głębia ostrości na podglądzie ułatwia oszacowanie punktu, na którym ustawiona jest ostrość. To wreszcie również lepsza jakość obrazu.
 
Ostatnie zdanie może budzić wątpliwości, a nawet sprzeciw. Rzeczywiście, jakość obrazu jasnych i bardzo jasnych obiektywów przy w pełni otwartej przysłonie często pozostawia wiele do życzenia. Nie chodzi mi jednak o to, co fotograf otrzymuje "na pełnej dziurze" (w przypadku superjasnych obiektywów manualnych charakteryzujących się światłem rzędu f/0.9 lepiej nawet na to nie patrzeć z bliska), lecz o to, że jasny obiektyw w miarę przymykania przysłony z reguły dość szybko osiąga optimum zdolności rozdzielczyć i traci aberracje. A to, czy doskonałej jakości obraz uzyskamy przy przysłonie f/5.6, czy też już przy f/4 bądź nawet f/2.8, to już znaczna różnica. 
 

Jasność obiektywu i zagadnienie efektu bokeh

 
Z jasnością obiektywu i głębią ostrości wiąże się ściśle pojęcie bokeh. Co to jest? Bokeh to japoński termin spopularyzowany na Zachodzie w latach dziewięćdziesiątych przez fotografa i autora podręczników fotograficznych Mike’a Johnstona i oznacza obszar zdjęcia znajdujący się poza strefą ostrości. Wygląd efektu bokeh formowany jest przez kształt krążka rozproszenia, a ten z kolei zależy od budowy obiektywu – zarówno przysłony jak i soczewek. 
 
Obiektywy portret
Bokeh – jedno z ukochanych słów każdego portrecisty. Wygląd obszarów nieostrych na zdjęciu dla niektórych jest ważniejszy nawet niż to, co ostre. I rzeczywiście, piękny bokeh potrafi wspaniale wzbogacić estetycznie prawie każde zdjęcie portretowe. (Fot. carlosluis) 
 
W kulturze fotograficznej wykształciła się przez lata cała estetyka efektu bokeh i odgrywa ona szczególne znaczenie właśnie w fotografii portretowej. Bokeh może być ładny lub brzydki – harmonizować ze zdjęciem lub je psuć. Ładny bokeh jest gładki, pozbawiony wewnętrznych pierścieni i tworzy miękkie tło. W pewien sposób podlega też dyktatom mody: obecnie dąży się do tego, aby kształt krążków rozproszenia (szczególnie tych, które powstają z pojedynczych punktów świetlnych) był idealnie okrągły, co osiąga się przez zakrzywianie krawędzi listków przysłony tak, aby złożone tworzyły koło. Niegdyś zaś popularny był kształt wielokątny i do dzisiaj spotyka się osoby, które preferują taki efekt.
 
Ponieważ efekt bokeh da się symulować cyfrowo w bardzo ograniczonym stopniu, a niekiedy wręcz wcale, ważne jest, aby wygląd obszarów nieostrych w nowo nabytym szkle nam odpowiadał. Nie da się go niestety w żaden sposób zmierzyć ani podsumować punktami. Jest to cecha czysto estetyczna, która może się komuś podobać, lub nie. Stąd problem – bokeh ocenimy jedynie na podstawie zdjęć próbnych wykonanych danym modelem obiektywu.
Inaczej po prostu się nie da, a sprawy tej nie należy lekceważyć. 
 
 

Rola plastyki szkła w portrecie – czy ostro to zawsze dobrze? 

 
W fotografii można czasem spotkać się z powiedzeniem, że jakiś obiektyw jest tak dobry (w domyśle ostry), że modelka mogłaby go szczerze znienawidzić. Dlaczego? To proste: wyobraźmy sobie obiektyw tak idealny, że na wykonanych nim zdjęciach widać wszystko – każdą, najdrobniejszą nawet wadę cery, źle położony podkład, makijaż nie do końca kryjący opuchnięte oczy…
 
Obiektywy portret
Większość klasycznych portretów kobiecych w założeniu autora powinna cechować się pewną miękkością, podkreślającą cechy wizualne modelki. Przy wykonywaniu takich zdjęć dobrze dysponować obiektem oferującym lekko zmiękczony obraz – w tym konkretnym wypadku jest to współpracujący zlustrzanką formatu APS-C Nikkor AF-S 35 mm f/1.8. (Fot. Andrea Labate)
 
Z drugiej strony chcemy przecież, żeby to, co ważne na zdjęciach było doskonale widoczne i dotyczy to również portretów. Z tego względu wiele topowych obiektywów portretowych, takich jak np. manualny Carl Zeiss Planar T* 1.4/85, trudno jednoznacznie określić mianem super ostrych. Charakteryzują się one specyficzną miękkością obrazu, nie mającą jednak nic wspólnego z tzw. mydłem. Różnica jest trudna do zdefiniowania, ale oglądając wykonane takim szkłem zdjęcie portretowe od razu można stwierdzić, że "to jest to".
 
Większość oglądających, którzy znają się w jakimś stopniu na sprzęcie fotograficznym, poproszona o ocenę takiego wysokiej jakości szkła portretowego, odpowie, że obraz jest "przyjemnie miękki" lub coś w tym rodzaju, podczas gdy w przypadku obiektywu ewidentnie nieostrego diagnoza będzie jedna: "obraz mydlany". I jeszcze jedna różnica: obiektyw dobrze skonstruowany charakteryzuje się takim samym poziomem wspomnianej miękkości zarówno w centrum kadru, jak i bliżej w kierunku krawędzi, a zasada ta obowiązuje w dużym zakresie przysłon. Konstrukcja optyczna o niskiej jakości charakteryzuje się w tym względzie dużą różnorodnością, która dodatkowo uzależniona jest od wartości przysłony.
 

Uwaga

To tylko niewielki fragment E-szkoły portretu

E-szkołę portretu tworzy jedenastu fotografów, których zdjęcia publikowane są w prasie, wykorzystywane w kampaniach reklamowych, prezentowane na wystawach całego świata. To oni przekażą Ci  niezbędną wiedzę do skutecznej samodzielnej pracy. Dzięki ich wiedzy nauczysz się zestawiać wszystkie elementy fotografii w naturalną całość tak, by tworzyć portrety przenikliwe, intrygujące, których nie da się zapomnieć.

Zamawiając e-kurs do 9 września 2019, kolejny otrzymasz za 1 zł

Sprawdź promocję
 

 

Autor: Jarosław Zachwieja






Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 2

Sprawdź inne artykuły z kategorii: Poradniki



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Little Egret - motylem jestem Straszny Dwór Bow ties in the sun in nature Mutant....:) w krainie małego elfa w poszukiwaniu drogi ...